38

Adblock Plus trafił na Androida. Deweloperzy nie będą zadowoleni

Myślę, że o Adblock Plus słyszała większość Czytelników Antyweba. Pozwala on na blokowanie większości reklam znajdujących się na stronach internetowych i jest jednym z najpopularniejszych rozwiązań tego typu. Do tej pory Adblock siał swoje reklamowe spustoszenie głównie w przeglądarkach, ale teraz postanowił wkroczyć do świata mobile. Jakie będą tego konsekwencje? Otóż wczoraj w Google Play […]

Myślę, że o Adblock Plus słyszała większość Czytelników Antyweba. Pozwala on na blokowanie większości reklam znajdujących się na stronach internetowych i jest jednym z najpopularniejszych rozwiązań tego typu. Do tej pory Adblock siał swoje reklamowe spustoszenie głównie w przeglądarkach, ale teraz postanowił wkroczyć do świata mobile. Jakie będą tego konsekwencje?

Otóż wczoraj w Google Play pojawiła się oficjalna wersja Adblocka Plus, dostępna dla każdego. Wprawdzie aplikacji blokujących reklamy w markecie jest sporo, nie licząc tych, które można wgrać spoza niego, ale Adblock Plus ma swoją markę i jest rozpoznawany i nie wątpię, że będzie chętnie pobierany.

Sama aplikacja działać będzie zarówno na zrootowanych telefonach, wtedy filtruje sieć zarówno przez 3G, jak i z Wi-Fi, na nierootowanych Androidach powyżej wersji 4.0 (tylko Wi-Fi), ale również na Androidach 3.0 i starszych, ale wtedy należy ręcznie ją ustawiać. Aplikacja ma blokować reklamy zarówno w mobilnych przeglądarkach, jak również w aplikacjach.

Postanowiłem wypróbować działanie Adblocka na swoim tablecie. Spisuje się całkiem dobrze, choć nie odsiewa wszystkich reklam, to jednak w niektórych aplikacjach reklamy zniknęły, całkiem nieźle radzi sobie również z wyświetlanymi stronami internetowymi. Warto jednak pamiętać, że pochłania mnóstwo transferu i, przynajmniej na moim urządzeniu, jego bytność jest odczuwalna przez spowolnienie niektórych procesów.

I choć zapewne użytkownicy ucieszą się na wieść o tym programie, to radość raczej nie zapanuje wśród deweloperów. Pojawia się tutaj poważny problem, z którym Google chyba będzie musiało sobie w jakiś sposób poradzić, jeżeli chce zachęcać programistów do tworzenia aplikacji na Androida. Otóż ogromna liczba aplikacji w Google Play jest darmowa, a użytkownik płaci tym, że musi oglądać wyświetlające się w nich reklamy. Z Adblockiem wiele z tych reklam zostanie odfiltrowanych, co oznacza mniejsze zyski dla samych deweloperów. Może to się przełożyć (może, nie musi), na rezygnowanie przez nich z tej kategorii aplikacji, na rzecz płatnych, lub opłat wewnątrz produktu. Przed podobnym problemem, choć może nie aż tak widocznym, staną również twórcy normalnych stron internetowych, bo nie dość, że ich reklamy są blokowane w desktopowych przeglądarkach, to teraz jeszcze będą w przeglądarkach mobilnych. Oczywiście jeden Adblock nie wywoła takiego zamieszania, ale Google nie zabrania udostępniania tego typu aplikacji, a tym samym trochę podcina gałąź, na której siedzi.

Choć sam nie jestem fanem reklam, zwłaszcza, jeżeli agresywnie mnie atakują z każdego internetowego zakątka, to jednak rozumiem, że bez nich trudno byłoby o darmowe treści w internecie czy darmowe aplikacje w telefonie. Jeżeli będzie się pojawiać coraz więcej adblockerów na systemy mobilne to nie zdziwię się, jeżeli deweloperzy uznają, że im się ten interes po prostu nie opłaca.

Zdjęcie: LifeHacker

Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.