8

Acer też będzie zwracał kasę za laptopy, które się popsuły w ciągu roku od zakupu

Jakiś czas temu pisałem o świetnej akcji ASUS-a w ramach której wybrane komputery i inne produkty z jego oferty były objęte nietypową gwarancją. Jeżeli któryś zepsułby się w ciągu roku od zakupu, producent nie tylko deklarował naprawę, ale też zapewniał zwrot 100 proc. kwoty za niego zapłaconej. Teraz bardzo podobną możliwość zapewnia Acer. Zasady programu […]

Jakiś czas temu pisałem o świetnej akcji ASUS-a w ramach której wybrane komputery i inne produkty z jego oferty były objęte nietypową gwarancją. Jeżeli któryś zepsułby się w ciągu roku od zakupu, producent nie tylko deklarował naprawę, ale też zapewniał zwrot 100 proc. kwoty za niego zapłaconej. Teraz bardzo podobną możliwość zapewnia Acer.

Zasady programu są bardzo proste. Wystarczy, że do 31 grudnia kupimy któryś z produktów znajdujących się na liście objętej promocją, a następnie w ciągu 30 dni od zakupu zarejestrujemy je na stronie producenta. Wówczas zostaniemy objęci specjalnym programem ochronnym. Jeżeli w ciągu roku od zakupu urządzenie ulegnie awarii, producent zwróci nam 100 proc. zapłaconej kwoty. Oczywiście sam sprzęt zostanie w standardowy sposób naprawiony lub w razie potrzeby wymieniony na nowy.

Teoretycznie jest to inicjatywa adresowana do firm oraz biur, ale w praktyce na liście wspieranych produktów znajdują się urządzenia stricte konsumenckie, jak np. hybrydy Aspire Switch 10″, 11″ oraz 12″ czy tanie ultrabooki. Znajdziemy tutaj również monitory i projektory. Ogółem daje to 23 produkty. Maksymalnie jeden kupujący/jedna firma może zarejestrować w ten sposób do 50 urządzeń.

acer gwarancja

Acer walczy ze stereotypem producenta kiepskich jakościowo, awaryjnych i niezbyt wytrzymałych urządzeń. Już wcześniej firma miała w swojej ofercie tego typu program, ale pozwalał on jedynie na zwrot 50 proc. ceny produktu. Nie obejmował również tak dużej liczby produktów. Rozszerzenie go można ocenić tylko i wyłącznie pozytywnie. Trudno oprzeć się też wrażeniu, że jest to niejako odpowiedź na to, co wprowadził niedawno ASUS.

W domu mam dwa komputery Acera: Nitro V17 oraz Chromebooka 13. Muszę przyznać, że dziś Tajwańczycy mają o wiele więcej do zaoferowania niż jeszcze przed kilkoma latami. Konstrukcje stają się solidniejsze, obudowy wytrzymalsze, a całość sprawia wrażenie dopracowanej. Nie chcę tutaj ich wybielać, bo ciągle mają trochę za uszami. Widać jednak zmiany na lepsze, a wśród nich na pewno jest też przeniesienie serwisu technicznego z Brna w Czechach do Wrocławia. Może zatem jest to dobry powód, żeby zacząć uwzględniać Acera podczas poszukiwań nowego komputera?