Ciekawe strony

A Day In The World - inicjatywa godna uwagi

KW
Krzysztof Wąsowski
3

Żyjemy w czasach, w których jedynymi ograniczeniami są szybkość Internetu i zasięg telefonii komórkowej. Chociaż w obu przypadkach coraz rzadziej zdarza nam się narzekać, bo Internet mamy (prawie) wszędzie, podobnie jest z dostępem do sieci GSM bądź 3G, to jeszcze 10 czy 15 lat temu potrafiliśmy się...

Żyjemy w czasach, w których jedynymi ograniczeniami są szybkość Internetu i zasięg telefonii komórkowej. Chociaż w obu przypadkach coraz rzadziej zdarza nam się narzekać, bo Internet mamy (prawie) wszędzie, podobnie jest z dostępem do sieci GSM bądź 3G, to jeszcze 10 czy 15 lat temu potrafiliśmy się obyć bez tych cudownym wynalazków jakimi są smartphone, szybki Internet, email itd. Żyjemy w ciągłym biegu- te 10 godzin w pracy (8H + 2 godziny dojazdu) mija jak z bicza strzelił- tak, że czasami nie dostrzegamy otaczającego nas świata. Może A Day In The World  to zmieni i niektórzy chociaż na chwilę przystaną by poobserwować to co ich otacza?

Dziś mieszkamy w globalnej wiosce, którą każdy z nas ma możliwość tworzyć, edytować, zapisywać. Kilka miesięcy temu, a dokładnie 15 maja, powstał bardzo ciekawy projekt, do którego zaproszono ludzi na całym świecie (także Polaków).  Wszystkich uczestników projektu poproszono o wykonanie zdjęć swojego codziennego życia, tego jak funkcjonują, co ich otacza na co dzień, gdzie pracują, co jedzą , z kim się spotykają itd.

 

Odzew społeczny jak zawsze w tego typu akcjach stał na przyzwoitym poziomie, bo zebrano ponad 100k zdjęć ze 165 krajów. Fotografie tak jak nadmieniłem wyżej pokazują jak żyją ludzie w 2012 roku, w różnych zakątkach naszego globu.

Oczywiście fotografie nie były zbierane bez celu. Celem było opublikowanie fotografii, ale nie w byle jaki sposób. Dziś tj. 8 października 2012 roku odbędzie się na całym świecie jedna wielka wystawa 45 najlepszych z pośród 100k fotografii. Fotografie zostaną zaprezentowane na ekranach w różnych miastach (także w Polsce) i będzie to chyba największa wystawa fotografii na całym świecie. Dlaczego? Bo szacuje się, że w ciągu 48 godzin obejrzy ją około 46 milionów odbiorców na całym świecie!

Co ciekawe cała akcja jest zsynchronizowana w czasie, rozpocznie się w Sidney w Australi i powoli okrąży całą kulę ziemską. Wystawa będzie miała miejsce w ponad 20 krajach na całej kuli ziemskiej, a jej koniec będzie miał miejsce w Stanach Zjednoczonych. Godnym uwagi jest fakt, że zdjęcia z akcji A Day In the World, pojawią między innymi na Time Square (Ekran ABC) w Nowym Jorku, a także na (chyba) największym ekranie LED na świecie mieszczącym się w Las Vegas czyli w Harmon korner. Akcja zawita także do kilkunastu miast w Polsce. W stolicy wystawę będzie można obejrzeć m.in. na na ekranach LED na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej z Marszałkowską czy na ekranie przy Placu Szambeka. Akcja zawita także do Katowic, Łodzi, Krakowa, Poznania, Gdyni, Białegostoku, Koszalina oraz Torunia.

Co w tej akcji jest ważne? Po pierwsze to, że jeszcze kilka lat temu cała akcja nie miałaby prawa bytu. Dlaczego? Bo aktualnie mamy szybki Internet, świetne aparaty i facebooka, dzięki któremu informacje o tego typu akcjach mogą się rozprzestrzeniać, co jeszcze kilka lat temu nie byłoby możliwe. Żyjemy w globalnej wiosce, w której kontakt z osobą z drugiego końca świata np. z Australii nie jest już problemem. Mamy skype, mamy Facebooka,  wystarczy tylko dobrze poszukać i znać odrobinę języka kangurów i śmiało.

 

Sama kolekcja zjęć A Day In The World pokazuje co w życiu jest ważne i ma skłaniać do przemyślenia życia innych ludzi, których codzienne problemy mogą się zasadniczo różnić od naszych. Projekt ma łączyć profesjonalistów i amatorów z całego świata, praktycznie każdy ma możliwość wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Fotografia jest uniwersalnym środkiem wyrazu dla wszystkich na całym świecie.

A to wszystko dzięki technologii! No bo gdyby nie aparaty cyfrowe i ekrany LCD cała akcja nie miałaby możliwości powstania. Sam jako mieszkaniec Krakowa wybiorę się w kilka miejsc by zobaczyć dzieła twórców z całego świata, w końcu nie codziennie można zobaczyć jak żyją na co dzień inni ludzie na świecie, prawda?

Cieszę się, że ktoś wykorzystuje technologię w takim celu, że smutne ekrany LCD porozmieszczane w miastach na kilka dni przestaną wyświetlać durne reklamy gładzi szpachlowej czy innych zimowych kozaków. W końcu przydadzą się do czegoś bardziej szlachetnego ;) Wszystkie zdjęcia można przeglądnąć na stronie aday.com. Warte podkreślenia jest to, że każda praca ma swój unikatowy opis, niektóre opowiadają o radości i szczęściu, inne o smutku, rozpaczy a czasem i śmierci. Te prace to prawdziwe ludzkie życie, które dotarło przed Wasze oczy z różnych zakątków świata właśnie dzięki technologii.

Lista_lokalizacji

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Internetludziespołeczeństwo