80

8 lat z jednym flagowcem. Co jeszcze jest wart Samsung Galaxy S2?

Samsung Galaxy S2 pozostaje jednym z bardziej kultowych smartfonów. Jak jednak zestarzał się przez tyle lat?

Dane techniczne Samsung Galaxy S2

  • 4,27-calowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości WVGA (800 x 480 pikseli) w formacie 16:9,
  • układ Samsung Exynos 4210: 2 x ARM Cortex A9 1,2 GHz, grafika ARM Mali 400MP4 266 MHz,
  • 1 GB RAM,
  • 16 GB pamięci wbudowanej,
  • slot kart microSD do 32 GB,
  • Android 2.3 (możliwa aktualizacja do Androida 4.1),
  • 3G (HSPA+),
  • WiFi 802.11a/b/g/n (2,4 & 5 GHz),
  • Bluetooth 3.0 + HS,
  • microUSB 2.0,
  • złącze audio jack 3,5 mm,
  • aparat główny 8 Mpix,
  • kamerka 2 Mpix,
  • bateria 1650 mAh,
  • wymiary: 125,3 x 66,1 x 8,49 mm,
  • waga: 116 gramów.

Współczynnik SAR:

  • dla głowy: 0,338 W/kg,
  • dla ciała: 0,337 W/kg.

Zaskakujący maluch

Wracając do Samsunga Galaxy S2 na kilka dni, uświadomiłem sobie, jak bardzo smartfony zdążyły urosnąć przez tyle lat. Omawiany telefon jest naprawdę kompaktowy i można go bardzo wygodnie obsługiwać jedną dłonią. Jest to o tyle zabawne, że w momencie premiery w 2011 roku należał do grupy urządzeń z dużymi ekranami. Naturalnie same ramki wokół wyświetlacza są spore, ale Galaxy cały czas prezentuje się elegancko. Nie da się zresztą ukryć, że podobny wygląd był kopiowany przez następne lata przez wielu producentów, a i sam koreański gigant opierał się o niego aż do 2016 roku.

Warto dodać tu, że obudowa jest wykonana z plastiku. Osiem lat nie spowodowało jednak szczególnych problemów z samym tworzywem i jedynie po ramce widać, że telefon ma już sporo za sobą, ponieważ z ramki zaczęła nieco odchodzić folia ochronna. Poza tym sprzęt pozostaje w świetnej kondycji. Cieszy również to, że mamy tu zdejmowalną klapkę i łatwo wymienną baterię. Jednym z dziwniejszych elementów Galaxy S2 jest jednak garb z tyłu telefonu. Intrygujący zabieg stylistyczny, jednak nie ma on szczególnie wpływu na ergonomię korzystania z urządzenia.

Sprawdź także: Historia serii Samsung Galaxy Note.

Typowym elementem starszego Samsunga są trzy przyciski pod ekranem. Fizyczny Home po środku cały czas ma przyjemny, krótki skok, a klawisze po jego bokach są podświetlane. Niestety, podświetlenie nie zdaje w ogóle egzaminu na dworze przy mocniejszym świetle.

Ewolucja flagowców

Samsung Galaxy S2 zadebiutował w momencie naprawdę dynamicznego rozwoju smartfonów. Wystarczy zresztą zwrócić uwagę na specyfikację, która teraz może wzbudzać jedynie śmiech. Dwa rdzenie ARM Cortex A9 o zabójczo wysokim taktowaniu 1,2 GHz oraz 1 GB RAM to połączenie słabe, ale w 2011 mieliśmy do czynienia z prawdziwie topową specyfikacją. Wtedy dopiero zaczęły pojawiać się modele z dwoma rdzeniami CPU, które zapewniały odczuwalny progres względem jednordzeniowych konstrukcji. Do tego 1 GB pamięci operacyjnej stanowiący przeskok z 512 czy 768 MB. Aktualnie z kolei mamy do czynienia z nieporównywalnie mniejszymi zmianami. Czy łatwo jest odczuć różnice w wydajności w codziennym użytkowaniu między telefonami z ostatnich trzech lat? Moim zdaniem jest to wymagające i najlepiej pokazuje, że ten sektor zdołał już sporo osiągnąć w zakresie zapewniania wydajności.

Zobacz też: Samsung Galaxy Note 10 Plus to dalej niedopracowane oprogramowanie.

Wiele rzeczy się zmienia, ale oprogramowanie Samsunga cały czas pozostaje miejscami niedopracowane. Po wyjęciu z pudełka Samsung Galaxy S2 działał pod kontrolą Androida 2.3 Gingerbread z nakładką Touchwiz. Potem pojawiła się aktualizacja do Androida 4.0 oraz ta do Androida 4.1, która wprowadziła ponadto nową wersję nakładki inspirowaną naturą. Oczywiście chodzi tu o Touchwiz Nature UX doskonale znaną z Galaxy S3 i Note 2. Pomijając to, że z updatu na update poprawiono wygląd interfejsu, to całość była naprawdę obciążająca dla podzespołów i miejscami widać było, że telefon mógłby radzić sobie lepiej. Do tego dochodzi mnóstwo funkcji dodatkowych i preinstalowanych aplikacji. Dobrze, że akurat pod tym względem Koreańczycy odrobili lekcje. Nie będzie zresztą wielkim zaskoczeniem to, że od 2015 roku sprzęt działa już na CyanogenMod i dzięki temu cały czas da się go używać jako w miarę sprawnego drugiego telefonu.

Ekran Super AMOLED dalej zapewnia świetne wrażenia wizualne. Nasycone kolory, głęboka czerń, szerokie kąty widzenia i beznadziejna biel – to niezwykłe, jak duży progres wykonał Samsung w obszarze wyświetlaczy. Do tego poziom jasności maksymalnej wynosi skromne 260 nitów. W 2011 roku jeszcze było to do zaakceptowania na tle rywali, ale już obecnie stanowi kiepski wynik. W pełnym słońcu na dworze możemy niewiele zobaczyć. Cały czas jednak świetnie wypada czułość panelu na dotyk.

Z dzisiejszej perspektywy może dziwić brak jakichkolwiek zabezpieczeń biometrycznych. Kiedy wrócimy się do telefonu bez takich rozwiązań, dostrzeżemy jak bardzo nowoczesne systemy pozwalają zwiększać poziom bezpieczeństwa.

Stary, ale jary

W codziennym użytkowaniu szybko odczujemy wiek konstrukcji. Dwurdzeniowy Exynos 4210 nie jest już demonem wydajności, jeżeli chodzi o gry to zostają nam jedynie te najprostsze. Za sprawą customowego oprogramowania urządzenie jednak daje radę i pozwala na sprawdzenie czegoś w internecie, zrobienie zdjęcia, posłuchanie muzyki czy odpisanie na maila. Owszem, trzeba mieć świadomość, że należy ograniczyć się do jednej aplikacji w danym momencie, jednak jako drugi telefon Galaxy S2 cały czas daję radę. Nie wolno zapominać tu o tym, że przez ostatnie 9 lat sporo aplikacji stało się nieporównywalnie bardziej zasobożernych. W zakresie łączności łatwo dostrzec progres. Galaxy S2 wspiera maksymalnie 3G (HSPA+ – 42,76 Mbps), ponieważ w 2011 roku LTE nie było w ogóle standardem, choć na świecie pojawiały się już wtedy warianty S2 ze wsparciem dla tego standardu.

Ciekawostka: Samsung Galaxy S2 LTE miał 4,5-calowy ekran i układ Snapdragon S3 APQ8060, z kolei w Korei Południowej pojawił się jeszcze Samsung Galaxy S2 HD LTE z 4,65-calowym wyświetlaczem o rozdzielczości HD i procesorem Snapdragon S3 MSM8660.

Pozytywnie zaskoczył mnie aparat. Robi całkiem szybko zdjęcia, a ich jakość cały czas jest całkiem niezła i spokojnie Galaxy S2 może rywalizować z aktualnymi budżetowcami. Po zmroku trudno liczyć na ostre zdjęcie, ale nie można mieć wszystkiego.

Samsung Galaxy S2 w 2020 roku

Samsung Galaxy S2 zestarzał się naprawdę dobrze. Cały czas jest funkcjonalnym sprzętem i w zasadzie da się z niego korzystać. Niestety, jedna wada pozostała bez zmian i powiedziałbym nawet, że stała się jeszcze bardziej odczuwalna. Mianowicie chodzi tu o baterię 1650 mAh. Ta nigdy nie oferowała dobrego czasu pracy i naturalnie w moim egzemplarza to jest już kolejna bateria. Obecnie sprzęt potrafi działać na jednym ładowaniu osiągając wyniki na włączonym ekranie od 1 do 2 godzin przy połączeniu z siecią komórkową, co jest kiepskim rezultatem. Tu akurat można docenić progres pod względem czasu pracy.

Samsung Galaxy S2 powoli staje się smartfonem do muzeum. Mimo wszystko społeczność cały czas dba o rozwój Custom ROM-ów dla tego sprzętu, więc można cieszyć się na nim nową wersją systemu, a dla chętnych jest nawet opcja przetestowania Sailfish OS. Cóż, to się dopiero nazywa nieśmiertelny telefon.