33

77 tysięcy subskrybentów cyfrowej Wyborczej! Przekonujemy się do płatnych treści?

W informacji prasowej czytam: Na koniec grudnia 2015 r. liczba płatnych subskrypcji cyfrowych „Gazety Wyborczej” wyniosła ponad 77 tys.*, co oznacza wzrost o ponad 22 tys. płatnych subskrypcji w stosunku do końca 2014 r. Tym samym dziennik zrealizował cel w zakresie liczby prenumerat cyfrowych o rok wcześniej niż to było zaplanowane. W informacji prasowej niestety […]

W informacji prasowej czytam: Na koniec grudnia 2015 r. liczba płatnych subskrypcji cyfrowych „Gazety Wyborczej” wyniosła ponad 77 tys.*, co oznacza wzrost o ponad 22 tys. płatnych subskrypcji w stosunku do końca 2014 r. Tym samym dziennik zrealizował cel w zakresie liczby prenumerat cyfrowych o rok wcześniej niż to było zaplanowane.

W informacji prasowej niestety nie jest podane do końca jasno, co oznacza ta liczba? Dopiero z dyskusji na Facebooku dowiedziałem się jak ją należy interpretować.

Otóż na te 77k osób, które zapłaciły za cyfrowe wydanie Wyborczej (oraz dodatkowe usługi i serwisy), składają się subskrypcje tygodniowe, miesięczne, kwartalne, półroczne i roczne. Są to aktywne subskrypcje na grudzień 2015 roku, w skład których nie wchodzą subskrypcje, które przed tym miesiącem wygasły. Możemy więc mówić o 77k aktywnych subskrybentów. Nie wiadomo natomiast jaki jest rozkład pomiędzy rodzajami prenumerat, a to ważna informacja, ponieważ część z nich na pewno pochodzi z promocji, które bardzo często widzimy na stronach wyborczej.

Na koniec 2014 r. – w ciągu niespełna roku – liczba płatnych prenumerat cyfrowych wyniosła blisko 55 tys. i był to wynik lepszy od zakładanego na poziomie 40 tys. subskrypcji.

Kluczowym czynnikiem w budowaniu sukcesu oferty prenumeraty cyfrowej „Gazety Wyborczej” było jej poszerzenie o pakiety dla klientów instytucjonalnych w czwartym kwartale 2014 r. Istotny wpływ na ten dobry wynik miało również wdrożenie w czerwcu 2015 r. własnej platformy do sprzedaży treści cyfrowych oraz wykorzystanie nowoczesnych narzędzi z dziedziny Big Data.

Jeśli chodzi o wzrosty w liczbie subskrybentów to można tutaj pochwalić Agorę za decyzję związaną z rozstaniem się z systemem płatności Piano i stworzenie własnych mechanizmów. Jak sami mówią był to jeden z czynników wpływających na poprawienie wyników subskrypcji. Zakładam też, że niezależnie od metodologii porównywali te same dane rok do roku i w takiej sytuacji procentowy przyrost subskrypcji wygląda naprawdę bardzo ładnie.

Przecieranie szlaków jeśli chodzi o płatne treści to dość trudne zadanie jeśli chodzi o nasz kraj i podejście internautów do płacenia za cokolwiek. Dlatego też warto obserwować walkę Wyborczej – idealnie nie jest, wiele bym zarzucił Agorowemu paywallowi i treściom, które on kryje. Mimo to kibicuję, bo to może być jedyne rozwiązania dla utrzymania jakościowych treści w dobie „darmowego” internetu.

Agora stawia sobie za cel rok 2016 zamknąć z liczbą 90 tysięcy subskrypcji. Takie mają plany, które jednak mogą zostać pokrzyżowane przez sytuację polityczną.  Mimo to trzymam kciuki aby się udało.