5g niebezpieczeństwa
3

450 milionów smartfonów ze wsparciem 5G już w 2021 roku

Podczas spotkania z udziałowcami, zarząd Qualcomma przedstawił kilka bardzo ciekawych prognoz dotyczących przyszłości sieci 5G. Okazuje się, że operatorzy podchodzą do tej technologii znacznie lepiej niż do 4G i liczba nadajników w nowym standardzie szybko będzie rosła, podobnie jak liczba smartfonów z obsługą 5G.

Qualcomm szykuje się na żniwa 5G

Qualcomm miał lepsze i gorsze momenty w ostatnich latach, cierpiąc nieco na nieporozumieniach z Apple, ale wygląda na to, że to wszystko co złe już minęło. Amerykańska firma, która posiada wiele patentów związanych z technologią 5G i w tej chwili produkuje jedne z nielicznych modemów i anten, zdolnych do pracy w tym standardzie, zamierza garściami czerpać z rewolucji 5G. Tym bardziej, że ta technologia wzbudza znacznie większe zainteresowanie operatorów niż 4G kilka lat wcześniej. Wygląda na to, że wszyscy zdają sobie sprawę, że potrzebujemy większej przepustowości już teraz, a nie dopiero w przyszłości.

Patrząc na slajdy z prezentacji podczas Qualcomm Analyst Day można też zauważyć, że użytkownicy smartfonów będą też znacznie chętniej przesiadać się na nowszy sprzęt. W drugim roku od wprowadzenia 4G, takową technologię wspierały praktycznie tylko najdroższe urządzenia. Qualcomm przewiduje natomiast, że już w 2020 roku na świecie będzie działało od 175 do 225 milionów smartfonów 5G z różnych segmentów. W kolejnych latach rynek ma nadal dynamicznie rosnąć i tym samym zapewniać jeszcze wyższe przychody.

Tego wzrostu nie byłoby jednak gdyby nie działania operatorów, którzy będą rozwijać swoje sieci komórkowe. Przewidywana mapa obecności sieci 5G w 2021 roku wygląda całkiem obiecująco. Białe kółeczka to sieci obsługujące standard Sub-6, czyli pasma poniżej 6 GHz. Zielone to sieci, które będą również korzystać z fal milimetrowych (mmWave) zapewniających jeszcze szersze pasmo i większą przepustowość, ale na mniejsze odległości. Więcej na ten temat pisałem w artykule o różnicach między 4G i 5G.

5G to nie tylko smartfony, ale też inna infrastruktura

Sieć 5G nie będzie się jednak ograniczała tylko do smartfonów. Sam Qualcomm przewiduje, że coraz większe przychody będzie czerpał ze sprzedaży swoich rozwiązań w segmencie samochodowym, komputerów osobistych oraz tzw. internetu rzeczy. Ba nie dalej jak wczoraj Pirelli zaprezentowało swoją koncepcję inteligentnej opony, która dzięki czujnikom i komunikacji przez 5G, może poinformować innych uczestników ruchu o kiepskich warunkach na drodze. Mowa np. o występowaniu aquaplaningu czy śliskiej nawierzchni. Na podobnej zasadzie ma działać technologia Car2X tworzona przez Volkswagena, która  ma być uniwersalnym interfejsem komunikacyjnymi pomiędzy samochodami.