6

4 powody dla których nie warto kupować składanego smartfona

Czy warto kupić składany smartfon już teraz? Moim zdaniem lepiej poczekać. Oto 4 powody, aby go nie kupować.

Składany smartfon to zapewne przyszłość, chociaż jak już pisałem, póki co mało kto rozumie do czego one służą. Są bez wątpienia czymś ciekawym, czymś co wnosi pewną dozę świeżości na – jakże skostniały – rynek smartfonów. Niezależnie od tego jak się rozwiną, czy rynek je przyjmie czy nie, będą miały one wpływ na urządzenia z których korzystamy obecnie. Eksperymentowanie z nowymi technologiami ma zawsze zbawienne skutki, ponieważ zmusza inżynierów do innowacyjnego myślenia i wychodzenia poz utarte schematy.

Pytanie które trzeba sobie zadać to: czy warto teraz kupić składany smartfon? Moim zdaniem nie warto, przynajmniej nie teraz.

Składany smartfon dopiero puka do naszych drzwi

Mówiąc krótko, ta technologia jest dopiero w powijakach. Po obejrzeniu pierwszych recenzji Samsung Galaxy Fold byłem szczerze zdziwiony, że Samsung w ogóle zdecydował się na wypuszczenie go oficjalnie do sprzedaży. Może i jakość wykonania stała/stoi na wysokim poziomie, a wykorzystane komponenty są przyzwoite, jednak bez wątpienia to jeszcze nie to. Szczególnie (negatywne) wrażenie zrobił na mnie jeden z moich ulubionych testów, czyli weryfikacja wytrzymałości.

Tak, mam świadomość, że to dopiero pierwszy telefon od dużego producenta i kolejne wersje czy modele są trochę lepsze. No właśnie, „trochę” to słowo klucz. To bardzo młoda technologia i jeszcze za wcześnie na masową sprzedaż kierowaną do przeciętnego konsumenta.

Trzeba za to słono zapłacić

To dla niektórych może nie być sensowny argument. W końcu ceny topowych smartfonów jak iPhone czy np. Samsung Galaxy S20 Ultra też są astronomiczne. W pełni się z tym zgadzam. Te telefony są drogie…tylko, że jest jedno małe „ale”. Jak pisałem powyżej składany smartfon to tak naprawdę prototyp. Prototyp, który jest wprowadzany do normalnej sprzedaży.

Flagowe smartfony dowolnego producenta to dopracowane, stabilne i bardzo dobrze przemyślane konstrukcje. To wszystko sprawia, że są nudne, ale bardzo użyteczne i doskonale robią to czego od nich oczekujemy. Czy to dobry argument dla wysokiej ceny? I tak i nie. Oczywistym jest, że za jakość produktu trzeba zapłacić, z drugiej strony często mamy poczucie, że płacimy bardziej za logo i nazwę, a nie za samo urządzenie. Niezależnie jednak od podejścia dużo łatwiej uzasadnić wydanie sporej sumy pieniędzy na coś sprawdzonego niż na wczesny prototyp.

Wytrzymałość

Wspominałem już o wytrzymałości w pierwszym punkcie, jednak to zagadnienie zasługuje na osobny punkt. To trochę jak z silnikami elektrycznymi, które się zachwala bo jest tam tylko jeden ruchomy element. Podobnie jest tutaj. Standardowy smartfon to zasadniczo jeden kawałek „urządzenia”. Z reguły psuje się z winy użytkownika. Upadek, złe użytkowanie, itp. Nic się nie rusza więc nie ma co się zepsuć dopóty, dopóki korzystamy z niego prawidłowo.

Składany smartfon to zupełnie inna bajka. Elastyczny ekran, zawiasy, dodatkowe czujniki, dodatkowe ekrany to wszystko kolejne elementy większej układanki które mogą się zepsuć. Dodajmy do tego ustępstwa na które muszą iść producenci i mamy mieszankę wybuchową.

Mały wybór

Kolejny przytyk do wczesnego etapu rozwoju składanych smartfonów. Nie każdy producent chce się w to bawić, nie każdy umie, a ci co chcą i umieją dopiero zaczynają. Wybór jest po prostu skromny. Jesteśmy skazani na konkretny zestaw urządzeń i nie mamy pola do manewru.

Rynek akcesoriów, w szczególności służących zabezpieczeniu tych drogich zabawek jest równie skromny. Skoro nie ma popytu na same urządzenia to po co firmy mają się angażować w budowę dodatkowych akcesoriów do nich. Sama konstrukcja składanego smartfona jest wyzwaniem dla producentów pokrowców czy osłon na ekrany.

Zdecydowanie warto jeszcze poczekać i obserwować. Na składane smartfony przyjdzie jeszcze pora.