4

20 milionów osób – taką widownię miało The International 2014

Największy turniej e-sportowy w historii? Pewne liczby na to wskazują, a inne obnażają fakt, że The International 2014 było w dużej mierze świetnie rozegrane, ale brakuje wciąż nieco potencjału dla samej gry. dwadzieścia milionów widzów robi jednak wrażenie.   Prawie jedenaście milionów dolarów w puli nagród to bez wątpienia rekord w historii e-sportu. Żaden inny […]

Największy turniej e-sportowy w historii? Pewne liczby na to wskazują, a inne obnażają fakt, że The International 2014 było w dużej mierze świetnie rozegrane, ale brakuje wciąż nieco potencjału dla samej gry. dwadzieścia milionów widzów robi jednak wrażenie.

 

Prawie jedenaście milionów dolarów w puli nagród to bez wątpienia rekord w historii e-sportu. Żaden inny turniej nie może się mierzyć z tegorocznymi mistrzostwami świata w Dota 2, organizowanymi przez twórców gry, firmę Valve (która jest również właścicielem ogromnego Steama – największej platformy dystrybucji cyfrowej na PC). Jest jednak również drugi wskaźnik – oglądalność. Tutaj znów operujemy milionami. Wedle danych dostarczonych przez producenta, dwadzieścia milionów osób oglądało The International 2014, w tym „dużo ponad dwa miliony” w szczycie, którym zapewne był wielki finał.

 

Jak to się ma do konkurencji, czyli League of Legends? Finał ubiegłych mistrzostw świata trzeciego sezonu oglądało 32 miliony widzów, w tym 8,5 miliona w szczycie. Dota 2 zatem nie pobiła swojego konkurenta, mimo transmisji na kanale sportowym ESPN2, ani możliwości oglądania meczów bezpośrednio poprzez klienta gry.

 

Valve pokazało jednak drogę, którą może iść wielu innych deweloperów, tworzących produkcje e-sportowe. Bardzo mocno zaangażowano społeczność, dając jej możliwość zakupu kompendium, co pozwalało w pewien sposób dołożyć swoją „cegiełkę” do tworzenia The International 2014. Jednakże w przypadku popularności transmisji swoje robi liczba użytkowników – League of Legends ma ich wielokrotnie więcej.

 

Na wzmiankę zasługuje jednak fakt, że przedstawiciele ESPN są podobno bardzo zadowoleni z wyników oglądalności, jakie wypracował turniej dla stacji telewizyjnej. Na celowniku są rzekomo inne gry, jak Call of Duty, bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych. Czyżby jednak e-sport zmierzał do telewizji? I to akurat teraz, kiedy na dobre pogodziliśmy się z tym, że go tam nie będzie i okazało się, że w ogóle jej nie potrzebuje?