48

2 na 100 osób otwierają smartfonem butelki a seniorzy korzystają z bankowości mobilnej w równym stopniu co młodzi

Zastanawialiście się kiedyś jak Polacy używają swoich smartfonów? Do dzwonienia, przeglądania sieci, słuchania muzyki - to jasne i oczywiste, ale są również niecodzienne zastosowania, w tym związane ze sportem.

Na pewno każdy fan sportu, który dodatkowo lubi wspierać swoim dopingiem reprezentantów Polski wie, kim jest Iga Świątek – nawet jeśli nigdy nie trzymał w dłoniach rakiety tenisowej. 20-letnia tenisistka, po wygraniu French Open 2020 należy już do światowej elity w tej dyscyplinie, a malują się przed nią kolejne sukcesy. Niedawno została również ambasadorką Xiaomi, przez co wzięła udział w ciekawym spotkaniu, na którym mogliśmy dowiedzieć się nie tylko wielu ciekawostek o niej samej, ale również usłyszeć w jaki sposób gwiazda tego formatu używa smartfona. Podejrzewam, że napięty harmonogram treningów sprawia, że jej codzienność jest nieco inna niż nasza, dlatego z punktu widzenia normalnego użytkownika ciekawszym wydają się sposoby, w jakie Polacy korzystają z tych urządzeń. A o nich też było sporo.

Xiaomi przeprowadziło bardzo ciekawe badania, które nie tylko rzuca światło na to, jak korzystamy ze smartfonów, ale przypomina, że przecież to bardzo dobry towarzysz dla osób uprawiających sport, niezależnie od tego czy są to codzienne intensywne ćwiczenia, czy jedynie sporadyczna, okazjonalna aktywność fizyczna.

Kto i jak korzysta w Polsce ze smartfona?

Podobno wszyscy i jak wynika z badania przeprowadzonego przez Xiaomi, jest w tym dużo prawdy. Twierdzi tak aż 93% badanych osób, jeśli natomiast chodzi o studentów i uczniów jest to aż 100% i co ciekawe, Polacy uważają, że posiadanie smartfona nie jest uzależnione od dochodów. Spora w tym rola wielu półek cenowych, nie trzeba wcale wydawać kilku tysięcy złotych by cieszyć się tym, co oferuje tego typu urządzenie.

Istnieje kilka najpopularniejszych sposobów na korzystanie ze smartfona. Wciąż dla wielu osób kluczowe są rozmowy telefoniczne, ważne jest też podtrzymywanie relacji ze znajomymi z wykorzystaniem innych form komunikacji. Na smartfonach planujemy trasy podczas wyjazdów, korzystamy z nawigacji oraz robimy zdjęcia. Wzrosła liczba osób korzystających z bankowości internetowej i płatności smartfonami, deklaruje je aż 42% badanych. Nie od dziś wiadomo, że Polska przoduje w bankowości internetowej i badanie to potwierdza.

Z najbardziej popularnych dodatkowych funkcji oferowanych przez smartfony przoduje…latarka. Lubimy też jednak wykorzystywać smartfona jako lusterko, podobno również do sprawdzania, kto siedzi za nami. Dużą popularnością cieszy się również krokomierz, ale zaskakujące są 2 procent użytkowników, którzy używają smartfona do otwierania butelek. Strzelam, że chodzi raczej o metalowe konstrukcje, smartfon z frontem i tyłem ze szkła raczej szybko da do zrozumienia, że to nie jest dobry pomysł. Bo…nie jest.

Często gramy na smartfonach i to sporo, bo z 55% użytkowników, którzy przyznali się do elektronicznej zabawy, aż 24% gra codziennie. Tu ciekawie wyglądają preferencje w zależności od płci – mężczyźni chętniej sięgają po gry akcji, walki i hazardowe, kobiety natomiast po gry logiczne. Patrząc na to w co gram ja, a w co moja żona – wszystko się zgadza.

Smartfon i sport

Spotkanie z Igą Świątek to dobry powód by w badaniu poruszyć również temat sportu oraz do tego, jak wykorzystujemy smartfony podczas aktywności fizycznej. Spośród badanych, co czwarta osoba przyznaje, że w ogóle nie uprawia sportu – wolą go oglądać i sprawdzać wyniki. Nie są to niestety dobre wieści i mam nadzieję, że część odpowiedzi wynika z rozdzielenia aktywności fizycznej od sportu jako takiego i jednak więcej osób regularnie się rusza. Jeśli natomiast chodzi o osoby aktywne, większość korzysta podczas treningu właśnie ze smartfona, na różne sposoby.

Aż 79% osób deklarujących uprawianie sportu w stopniu zaawansowanym dzieli się swoimi wynikami w sieciach społecznościowych, amatorzy robią to zdecydowanie rzadziej (21%). Kobiety dzielą się swoimi osiągnięciami rzadziej niż mężczyźni i różnica jest bardzo duża – odpowiednio 12% i 32%. Nigdy nie uważałem siebie za zaawansowanego sportowca, ale jeśli chodzi o social media, bliżej mi raczej do tych 79%. Jeśli ktoś zapyta dlaczego to robię, nie mam prostej odpowiedzi. Lubię, uważam, że to ważny element mojego życia, a na pewno mniej infantylny niż wrzucenie zdjęcia posiłku z restauracji. Kilkoro znajomych napisało mi, że takie publikacje z mojej strony zmotywowały ich do ruchu i chcą mi za to podziękować – uważam więc, że było warto i cieszę się, że pomogłem komuś pokonać wewnętrznego lenia.
Jedynie 7% użytkowników smartfonów korzysta z aplikacji dietetycznych i mówiąc szczerze, jestem tym nieco zaskoczony. Sam regularnie uruchamiam elektroniczny dziennik posiłków i uważam, że to świetny sposób aby „trzymać kalorie”, co jest kluczowe jeśli chcemy na przykład schudnąć czy zachować aktualną wagę. Programy są tak proste w obsłudze, że w przypadku wielu kupowanych produktów wystarczy zeskanować kod kreskowy by wprowadzić do aplikacji kalorykę produktu, a później pilnować żeby nie przekroczyć limitu kalorii na dany dzień. Kilka lat temu pozbyłem się naprawdę wielu kilogramów i w dużej mierze dzięki takiemu programowi trzymam cały odpowiednią wagę. Moim zdaniem, jeśli są dostępne proste narzędzia do konkretnych rzeczy, warto z nich korzystać.

Smartfon to też fajne narzędzie do biernego uprawiania sportu, czyli po prostu oglądania transmisji sportowych. Chyba jeszcze wciąż najczęściej wykorzystujemy do tego telewizję, bo smartfon jako ekran do takiego seansu deklaruje jedynie 23% respondentów, 65% jeśli weźmiemy pod uwagę profesjonalnych sportowców. Nie wiem skąd biorą się takie różnice, ale to ciekawa i niespodziewana informacja. Najczęściej na smartfonie oglądamy mecze piłki nożnej, to aż ponad połowa transmisji. Co czwarta to skoki narciarskie i siatkówka. Kolejne są sporty walki i tenis. Badani, którzy wykorzystują do tego smartfona, deklarują seanse jedynie 2-3 razy w miesiącu, codziennie zmagania sportowców śledzi tylko 5% Polaków.

Jak sami widzicie, jest wiele sposobów na wykorzystanie smartfona. 1 osoba na 100, niezależnie od płci, wyładowuje też na nim swoją złość, a czego pewnie cieszą się serwisy naprawiające urządzenia. Z tego wszystkiego sam zacząłem się zastanawiać do czego najczęściej używam smartfona i wychodzi mi na to, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Komunikatory, rozmowy telefoniczne i social media (cały czas usprawiedliwiam się, że to część mojej pracy). Smartfon to w tej chwili moje podstawowe urządzenie do słuchania muzyki, lubię na nim obejrzeć krótki film na YouTube, do serwisów streamingowych wybieram przede wszystkim telewizor – no chyba, że jestem poza domem. Nie korzystam już normalnej nawigacji samochodowej, zastąpił mi ją smartfon. Mam go też zawsze w kieszeni kiedy biegam lub jeżdżę na rowerze. Często wykorzystuję aparat fotograficzny, regularnie wpisuję dane do aplikacji z dziennikiem posiłków. Jestem częścią pokolenia, która wychowała się bez smartfona i telefonu komórkowego, który służył jedynie do dzwonienia i wysyłania SMS-ów. Mimo to bardzo trudno wyobrazić mi sobie codzienność bez tego urządzenia, więc kompletnie się nie dziwię, że jest wśród Polaków tak bardzo popularne. Zawsze warto jednak pamiętać, że poza szklanym ekranem też jest świat i należy mu poświęcić odpowiednio dużo czasu, a ze smartfona korzystać tak, by było to urządzenie ułatwiające, a nie zastępujące życie.

Tekst powstał we współpracy z Xiaomi