237

Prawie 2 lata z iPhone za 1500 zł. Nie wiem po co Wy wydajecie po kilka tysięcy na smartfona

Swoją przygodę z iPhone zacząłem na początku 2017 roku, po 6 latach korzystania ze smartfonów z Androidem na pokładzie. Zacząłem od modelu iPhone SE, a pod koniec 2018 roku przesiadłem się na iPhone 7.

Tak więc będą to już prawie 4 lata z dwoma smartfonami od Apple, jeszcze trochę mi brakuje do czasu, przez jaki wcześniej korzystałem ze smartfonów z Androidem, ale już dziś jestem o tym przekonany, że kolejny smartfon jaki kupię będzie znowu iPhonem.

To nie znaczy, że przez ten czas stałem się jakimś fanboyem Apple. Nie, to jest jedyny mój sprzęt z logiem jabłka, nie dobieram do niego na siłę kolejnych urządzeń, by skompletować ten ich cały ekosystem. Co więcej, przyglądam się corocznym premierom nowych smartfonów, również iPhone, ale i Samsungów czy Huawei, zachodząc przy tym w głowie o co tu chodzi?

Dla mnie zakup smartfona od 3 tys. zł w górę nie ma żadnego uzasadnienia, niczym logicznym i sensownym nie da się usprawiedliwić wydawania takich pieniędzy na telefon. Z każdą premierą takiego nowego i drogiego urządzenia, wyciągam z kieszeni swojego iPhone 7 i zastanawiam się czym one się różnią?

Nie jest tak, że z racji swojego wieku przestałem się jarać nowinkami czy gadżetami tech i stąd nie rozumiem tych rekordów sprzedaży najnowszych iPhone czy Samsungów. Lubię, nadal śledzę, niektóre kupuje, ale są to uzasadnione zakupy, które coś nowego wnoszą. Na przykład dobrej jakości słuchawki bezprzewodowe czy opaski sportowe. Takie zakupy realnie coś zmieniają, nie kosztują po kilka tysięcy złotych, a wartość dodana jest dużo większa niż wymiana smartfona za 4 czy 5 tys. zł.

Zwłaszcza, że ten iPhone 7 cały czas działa. Naprawdę. Nie rysuje się, z każdej strony wygląda jak wyjęty z pudełka, choć nie uznaje różnego rodzaju ochraniaczy czy obudów, które tylko szpecą telefon. Noszę go normalnie w kieszeni, parę razy mi się wysunął z dłoni na panele, bokiem, tyłem czy szybką i nic mu się nie stało.

Do działania nie można się też przyczepić, po tych prawie dwóch latach bateria trzyma cały dzień, świetne zdjęcia, aplikacje czy gry działają błyskawicznie, nic się nie wiesza, system aktualny i będzie jeszcze aktualny przez kolejne 2 czy 3 lata. Czego tu jeszcze więcej chcieć?

Cena? Kupowałem go za 2 tysiące, dziś telefon ten kosztuje niespełna 1,5 tys. zł. Jeżeli zastanawiacie się nad smartfonem w tej cenie, który po prostu działa i chcecie korzystać z niego przez najbliższe dwa lata, bez żadnych oporów i czystym sumieniem polecam Wam ten model. Nie mówię Wam tego po miesiącu, pół roku czy nawet roku. Korzystam z niego prawie dwa lata i zamierzam jeszcze przez najbliższy rok.

Nie gońcie tak za tymi nowościami, szkoda Waszych pieniędzy, które można spożytkować w inny, lepszy i racjonalniejszy sposób.