24

10 startupów, które uprzyjemnią Ci życie

Życie każdego z nas jest wypełnione małymi problemami, takimi jak zgubienie kluczy od samochodu, ochota na kromkę z Nutellą, której resztki utknęły na dnie słoika, z którego ciężko ją wyskrobać, czy też problem gdy masz jeszcze jedno wolne miejsce w listwie zasilającej, ale nie możesz nic wpiąć bo inne wtyczki są dziwnego kształtu i uniemożliwiają […]

Życie każdego z nas jest wypełnione małymi problemami, takimi jak zgubienie kluczy od samochodu, ochota na kromkę z Nutellą, której resztki utknęły na dnie słoika, z którego ciężko ją wyskrobać, czy też problem gdy masz jeszcze jedno wolne miejsce w listwie zasilającej, ale nie możesz nic wpiąć bo inne wtyczki są dziwnego kształtu i uniemożliwiają to. Żaden z nich nie jest jakoś specjalnie duży, jednak te małe problemy potrafią wyprowadzić z równowagi nawet największą oazę spokoju. Na szczęście  na świecie istnieje garstka ludzi, która pracuje nad rozwiązaniem tego typu problemów.

1. LiquiGlide

Znacie ten ból gdy przygotowaliście sobie pyszne tosty i chcecie je polać ketchupem, albo macie ochotę zjeść na śniadanie kromkę z pyszną Nutellą, a w lodówce zastajecie prawie puste opakowanie z tym produktem? Ile to się człowiek musi natrudzić by wyskrobać ostatnie krople ketchupu albo resztki Nutelli ze słoika. Problem, z którym spotykamy się codziennie rano chce rozwiązać startup założony przez studentów uczelni MIT, tej samej, która szkoli agentów CIA. Twórcy tego startupu pracują nad powłoką o nazwie Liquiglide, którą można przyczepić praktycznie do każdej powierzchni takiej jak szkło, drewno, tworzywa sztuczne, metal. Jej unikalna struktura pozwala na swobodne spływanie nawet najbardziej lepkich cieczy i produktów półpłynnych- była testowana na ketchupie, majonezie i galaretce winogronowej(!). Może pomysł jest bardzo banalny, jednak pomyślmy ile moglibyśmy oszczędzić butelek ketchupu, jeżeli wyciskalibyśmy je zawsze do ostatniej kropli?

2. uBeam

uBeam to ciekawa ładowarka bezprzewodowa, jednak w odróżnieniu do innych ładowarek bezprzewodowych dostępnych na rynku ta ładuje za pomocą ultra dźwięków. uBeam dzięki swojej unikatowej konstrukcji może ładować nie jedno urządzenie, a nawet kilka- twórcy twierdzą, że ich ładowarka będzie mogła ładować nawet do 10 urządzeń na raz i to bez plątaniny kabli czy dotykania czegokolwiek (indukcja). Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że uBeam ma pracować z każdym dostępnym urządzeniem mobilnym. Jestem naprawdę ciekaw jak to w rzeczywistości będzie działać. Póki co istnieje jedynie jeden prototyp, jednak już w tym roku ma ruszyć seryjna produkcja, więc tak czy inaczej warto trzymać kciuki za ten projekt!

3. GetAround

GetAround

GetAround to serwis, który skupia się na wypożyczaniu za pieniądze naszego samochodu np. sąsiadowi, gdy z niego nie korzystamy. Jakkolwiek to dziwnie nie brzmi ma to sens. Czasem zdarza się, że zgubimy klucz do samochodu lub się on po prostu zepsuje, a musimy szybko się gdzieś przemieścić. Od kogo więc najlepiej pożyczyć auto jak nie od sąsiada? GetAround pracuje nad aplikacją mobilną, która pozwoli wynajmować nasz samochód. Dodatkowo nie będzie trzeba wymieniać się fizycznie kluczami czy dokumentami do samochodu, bo w domyśle aplikacja ma służyć nie tylko samemu wypożyczeniu, ale także ma być ona kluczykiem do stacyjki i pilotem do alarmu. Sam pomysł na aplikację nie jest nowy, pracuje już nad nim m.in. ZipCar, jednak sam pomysł na wypożyczanie i zarabianie na własnym samochodzie jest ciekawy.

4. Smartthings & Electronic IMP

smartthings

Obie firmy pracują nad ożywieniem nieożywionych przedmiotów w naszym domu, poprzez podłączenie ich do sieci wi-fi, którą każdy posiada. Zarówno Smartthings jak i Electronic Imp chcą ułatwić nam życie poprzez możliwość monitorowania tego co się dzieje w naszym domu, nawet podczas naszej nieobecności dzięki smartphonom, które praktycznie każdy posiada.  W przypadku tych startupów ciekawą rzeczą jest to, że oba udostępniają swoje urządzenia z oprogramowaniem open souce, co oznacza że domorośli programiści mogą samodzielnie je modyfikować w zależności od swoich potrzeb, czy też potrzeb swojego domu.

5. Quirky

PLUCK

PLUCK

Ta informacja powinna ucieszyć wszystkich domorosłych fanów wypieków i gotowania. Jeżeli oddzielanie żółtka od białka sprawia Ci problem, to powinniście skorzystać z Pluck. Startup Quirky przygotował specjalne urządzenie, które pozwala w kilka sekund oddzielić żółtko od białka. Pluck wygląda podobnie do gruszki dla dzieci, jednak służy zupełnie do czego innego. Twórcy zapewniają, że dzięki ich urządzeniu czynność oddzielania żółtka nie była nigdy tak prosta ;). Pluck jest dostępny w sklepie online za jedyne 13 USD.

6. Quirky

PIVOT POWERCORD

PIVOT POWERCORD

Wszyscy znają problem jaki pojawia się gdy trzeba wpiąć wtyczkę zasilacza do laptopa w listwę, a  na listwie jest jedno jedyne wolne miejsce, do którego dostęp utrudniony jest przez inne wtyczki o dziwnym kształcie. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze próbuję kombinować z wtyczkami i szukam ich odpowiedniego ustawienia, tak by nie przeszkadzały sobie nawzajem. Ten sam startup, który opracował Pluck wpadł na pomysł jak rozwiązać „listwowy problem”, mianowicie przygotował listwę, a raczej koło zasilające. Pivot Power Cord bo tak nazywa się ich wynalazek to nic innego jak listwa w kształcie koła, która dzięki swojemu kształtowi eliminuje problem z kombinowaniem z wtyczkami.  Pivot jest dostępny w sklepie online za cenę 30 USD.

7. Chromatik

Muzycy też mają swoje małe problemy związane z przewracaniem stron z nutami. Chromatik to aplikacja mobilna dedykowana iPadom, która jest eleganckim i inteligentnym stojakiem z nutami. Aplikacja poza wieloma funkcjami takimi jak możliwość dzielenia się nutami z innymi użytkownikami, nauką gry z nut, nagrywaniem muzyki czy wprowadzaniem adnotacji do nut pozwala przede wszystkim na automatyczne przewracanie stron w rytm muzyki lub w klasyczny ręczny sposób. Tak więc wszyscy muzycy, którzy idą z duchem czasu, powinni sprawdzić tę aplikację. Warto zaznaczyć, że twórca Chromatika otrzymał w zeszłym roku ponad 2 miliony dolarów od inwestorów na rozwój swojej aplikacji. Sama aplikacja jest darmowa.

8. Lark i FitBit

Czy zdarza się Wam sytuacja gdy budzik, który ustawiacie rano budzi także waszego współmałżonka/narzeczoną/kochankę, która wychodzi do pracy kilka godzin później? Jeżeli tak to powinniście sprawdzić rozwiązanie, nad którym pracują firmy Lark i FitBit. Obie firmy pracują nad podobnym rozwiązaniem, a chodzi o budzik, który użytkownik może nosić na ręce, który zamiast stawiać na nogi cały dom, będzie budził tylko jedną wybraną osobę poprzez wibracje na jej ręce. FitBit tworzy całą rodzinę urządzeń, które mają służyć nie tylko do cichego budzenia, ale przede wszystkim do zachowania zdrowego ciała i umysłu. Jednak funkcję zdrowego i cichego budzenia uważam za najciekawszą i godną uwagi, szczególnie pod kątem rozwiązywania małych życiowych problemów.

9. TrackDot.

Nie ma nic bardziej frustrującego niż bagaż, który został zagubiony przez linie lotnicze. TrackDot to małe urządzenie wykorzystujące moduł GPS, dzięki któremu użytkownik może sprawdzić gdzie aktualnie znajduje się jego bagaż wprost ze swojego smartfona. Urządzenie to może być także wykorzystane do śledzenie samochodu gdy pożyczamy go np. żonie lub dzieciom. Przecież lepiej wiedzieć gdzie się wybierają naszym samochodem. Do seryjnej produkcji ma trafić na wiosnę bieżącego roku, samo urządzenie ma kosztować nie więcej jak 10 USD, a za korzystanie z niego właściciel będzie musiał ponieść koszt 13 USD w skali roku.

10. Honey

Honey to dodatek do popularnej przeglądarki Chrome. Dzięki temu dodatkowo użytkownik podczas zakupów w e-sklepie może otrzymać informację o kuponach zniżkowych, które można znaleźć w internecie. Prostymi słowy, kiedy użytkownik podczas zakupów online dochodzi do momentu kiedy pytany jest o kod promocyjny Honey przeszukuje internet celem znalezienia kodu, który pozwoli użytkownikowi zaoszczędzić kilka dolarów. Oczywiście w internecie można znaleźć wszystko, także kupony promocyjne np. w witrynie RetailMeNot, jednak zamiast ręcznie ją przeszukiwać wystarczy zainstalować Honey, który automatycznie wyszuka kod zniżkowy w internecie. Niestety Honey nie generuje samodzielnie kodów, a jedynie znajduje istniejące.

 

Mimo, że nie wszystkie wymienione startupy są związane stricte z technologią to ich twórcy próbują rozwiązać małe problemy, które nam codziennie towarzyszą. Cieszę się, że ludzie chcą w taki sposób ułatwiać sobie życie, bo z tym na pozór banalnych pomysłów mogą powstać jeszcze ciekawsze i jeszcze fajniejsze rzeczy. Chociażby zastosowanie Liquidglide w przemyśle motoryzacyjnym pozwoliłoby uzyskać wiecznie czyste samochody! ;)