No i zakończył się kolejny konkurs. Tym razem wspólnie stworzyliśmy dość pokaźną listę super ciekawych porad, zaskoczyło mnie to że bardzo wiele z nich było naprawdę fajnymi autorskimi pomysłami. Wybierając ten najciekawszy kierowałem się oczywiście własnym potrzebami a związane są one głównie z optymalizacją codziennych zadań i co za tym idzie czasu jaki spędzam na różne czynności.

Moją uwagę zwrócił (i został jednocześnie zwycięzcą) Lifehack podesłany przez kolegę Łukasza – a dotyczy on bardzo ważnego aspektu jakim jest sen i wysypanie się. Jako osoba której potencjał i chęci twórcze przypadają również na godziny noce, mój sen jest bardzo niezorganizowany i właściwie w dni wolne śpię tyle ile mogę i nigdy nie czuje się do końca wyspany. Metodę jaką zaproponował Łukasz (opis poniżej) postaram się więc przetestować na sobie – jeśli okaże się skuteczna to zyskam dzięki niej kilka do kilkunastu godzin dodatkowego czasu i przy okazji automatycznie wyreguluję sobie godziny chodzenia spać.

Trzy ważne rady do których należy się zastosować, aby zyskać dodatkowy czas dla siebie opisane są na tym blogu:
http://www.dumblittleman.com/2007/05/sleep-adjustment-gain-10-days-per-year.html

Są tam dokładnie trzy rady do których należy się zastosować. Najtrudniejsza sprawa to wstawanie z budzikiem 7 dni w tygodniu o tej samej porze. Jeśli tylko uda się zrealizować tak z pozoru trudną sprawę odnosi się już duży sukces – mało kto nie chce sobie pospać dłużej w niedzielę;-). Wstaję w niedzielę wcześniej niż inni, w pełni wyspany, niezależnie od tego o której położyłem się wcześniej spać. Dziwne, ale działa. Nie odczuwam zmęczenia, ani senności – naturalny zegar w organiźmie funkcjonuje prawidłowo. Jedyne co zauważyłem to tylko to, że organizm sam daje mi do zrozumienia, że dziś wypada się położyć wcześniej – jeśli dzień wcześniej spałem krócej. Uświadomiłem sobie ile straciłem dnia poprzez sen, czy też leżenie w łóżku dla samej przyjemności, a ile zyskałem dnia – nie ma to jak niedzielny spacer o poranku – wzrok zazdrości u sąsiadów – bezcenne!:-) Na początku tej terapii jest najciężej, ale radzę się nie poddawać, bo nagroda jest warta wysiłku:-)

Zwycięzcy gratuluję i proszę o zgłoszenie się do mnie poprzez mail w celu omówienia sposobu odbioru audiooboków i zorganizowania zakupów herbaty.

Ps. Mam jeszcze pakiet nagród na kolejny urodzinowy konkursik (właściwie lista chętnych do sponsorowania zabawy ciągle się powiększa) ale poczekam z nimi chwilę aż wymyślę jakiś ciekawy temat zabawy.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Romek
  • kv109

    Stosuję tę metodę od mniej więcej roku. Jako chronicznie cierpiący na bezsenność szukałem wielu rozwiązań, ale ta działa jako jedyna – i to jak! :) Mój budzik jest ustawiony na ósmą, ale im ta pora jest wcześniejsza, tym metoda działa lepiej. Stosuję ją do tego stopnia, że jeżeli zdarzy się, że impreza/praca przeciąga mi się do szóstej, siódmej rano, nie kładę się już spać.

  • http://blog.stoodi.info/ stoodi

    To działa, choć sam się do tego nie mogę zmusić, ale moja dziewczyna tak funkcjonuje :) nie ważne o której się kładzie, wstaje 6 rano :)

  • http://www.reklama-marketing.pl Lex

    Polecam poprawić link.
    W temacie spania polecam lifehack’i na spanie w pracy
    http://drlex.jogger.pl/2007/11/26/przylapany-na-spaniu-w-pracy

  • pauluZ

    Potwierdzam działanie tej metody. Po parunastu dniach wewnętrzny zegar działa u mnie jak dobrze naoliwiony mechanizm. Wstawanie np. o 7 rano przychodzi już nawet bez specjalnego budzika (jeśli nie przesadziło się z godziną pójścia spać) – a kładę się właśnie wtedy kiedy mój organizm mi o tym mówi.

  • http://www.blog.marek-rak.net Arram

    Fakt to działa. W moim przypadku najtrudniej było przełamać chęć zrobienia/poczytania/obejrzenia czegoś jeszcze, sam mówiłem „życie jest za krótkie żeby je przespać”. Teraz kiedy stosuję tą metodę to powiedzenie jest nadal aktualne, lecz trochę z innej strony.

  • http://www.rtc-srodmiescie.org/ Mateusz

    Jakoś mi nie działają linki do tego lifehacka, ani ten z tekstu, ani z komentarzy (ucieło końcówkę)

    Może ten będzie działać:
    http://www.dumblittleman.com/2007/05/sleep-adjustment-gain-10-days-per-year.html

  • http://blog.designin.pl Franko

    Też spróbuję, zobaczymy co to warte :)

  • http://usarzewicz.org Wojciech Usarzewicz

    Pierwsze dni są gorsze od ostatnich dni MacArthura w Koreii, ale potem jest już z górki. Metodę stosuję do znalezienia dodatkowych 2 godzin na poranną medytację i yogę, potem człowiek chodzi jak na dopalaczach, a że w naturalny sposób to tylko na plus :D

  • Nogal

    Super pomysł – tylko jak namówić na niego żonę? ;)

  • ;)

    okropne piardy panowie
    tak jak nie kazdemy pasuje bigos tak kazdy ma inne potrzeby spaniowe

    ja kiiedys wstawalem tak jak w tej metodzie i co … dupa zbita bylem zmeczony a jak sie wyspie dobrze to nie jestem

  • Łukasz

    Jaki jest właściwie adres do kontaktu z Panem? Imię i nazwisko oraz końcówka jest @googlowskimail.com czy @gmail.com?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak
  • Maruder

    Metoda jest do kitu. Odnoszę wrażenie, że osoby zachwycone tym sposobem albo nie wiedzą o czym mówią albo dołączyły do stada i „podążają”… Prawda jest taka, że jeśli chcecie być naturalni to powinniście dać ciału czas na odpoczynek i regenerację. Mówienie, że po 2 godzinach snu można spokojnie, bez zmęczenia normalnie funkcjonować cały dzień jest po prostu kłamstwem. Owszem czasami sporadycznie nie ma problemu ale nie na dłuższą metę. Wasz lifehack koleżanki i koledzy, który pomoże Wam zaoszczędzić 10 dni rocznie pozwoli Wam jednocześnie wykorzystać te 10 dni albo i więcej na leczenie. Nie mówię, żebyście się zmuszali do spania po 8 godzin dziennie ale nawet takie leżenie przed spaniem to nie jest marnowanie czasu. Dlatego, że podczas tego leżenia, przy wyłączonym świetle następuje ograniczenie bodźców co z kolei przygotowuje do snu i ułatwia zaśnięcie. Ustawienie sobie „wewnętrznego budzika” jest spoko – sam tak mam, ale nie przeginam tzn. wiem mniej więcej o której wstaję ale kładę się spać tak aby mieć te 7-8 godzin na sen.

    Jakby Wam się ten lifehack nie podobał, prawda jest taka, że MUSICIE mieć czas na regenerację organizmu a w przypadku normalnego, zdrowego człowieka ten czas wynosi około 7-8 godzin. Jeśli doda się do tego sprawy związane z cyklami snu, które wynoszą około 1,5h to najlepiej obudzić się po 7,5 godzinach snu i to wszystkim Wam serdecznie polecam. Czasu nie zaoszczędzicie ale Wasze organizmy będą wypoczęte i zdrowsze.

  • Trip

    Hehe takie oczywiste kiedyś dla ludzi innego pokolenia rzeczy są teraz lifehackami za które się nagradza i pisze się o nich.

    Gdzie ten świat pędzi i gdzie zaszedł:)

    Tak czy siak…chyba potrzebne – skoro DOPIERO skorzystam :) po przeczytaniu tego.

    Pozdr. i wesołych świąt.

  • mantrid

    lifehack brzmi ciekawie, a z drugiej strony moim zdaniem 10 dni rocznie jest tego nie warte. w końcu nie po to człowiek tyra codziennie, żeby w wolnych chwilach tyrać jeszcze więcej. to jak zyskać od życia dodatkowy urlop i spędzić go w pracy :P jak dla mnie poleżeć w łóziu w niedziele jest bezcenne ^^

  • http://www.reklama-marketing.pl Lex

    W sumie mantrid ma rację. Idea 4 godzinnego dnia pracy 3 razy w tygodniu, delegowanie wszystkiego co się da, automatyzowania czego się da to chyba dużo lepsza inwestycja niż oszczędzanie kilku godzin, które i tak pewnie są wykorzystywane przez większość do liniowej pracy. Ja się już upewniłem, że jedząc duże obiady można zapomnieć o dalszej pracy, zwłaszcza umysłowej. Jedząc naprawdę lekko i mało i bez żadnych słodkości w ogóle nie czuje się zmęczenia i można się poświęcić pracy od samego rana do późnego wieczora. Nawet jak się człowiek dobrze wyśpi to dietą w ciągu dnia można się tak zmęczyć, że spanie i tak nic nie da.

  • hauser

    A tak z ciekawości: A co ze zmianą czasu? Zostaje się przy tej samej godzinie zegarowej, czy wstaje się o jedną godzinę później/wcześniej?

  • http://www.blog.marek-rak.net Arram

    @hauser

    A tak z ciekawości: A co ze zmianą czasu? Zostaje się przy tej samej godzinie zegarowej, czy wstaje się o jedną godzinę później/wcześniej?


    Całkiem tak samo jak wszyscy – trzeba się przestawić :-)

  • http://adrianwozniak.com adrian

    Wstałem dobrą godzinę temu (jakieś 3 wcześniej niż zwykle) i mam kilka wniosków :-)

    - wstawanie było tragiczne, miałem ochotę zastrzelić budzik
    - nadal jestem lekko zakręcony i chętnie bym się zdrzemnął

    + poranny spacer z psem był baaardzo przyjemny, w parku pusto, cicho i spokojnie
    + mam trochę wolnego czasu i nie wiem co z nim zrobić
    + siedzę z kubkiem herbaty, przeglądam rss’y, pocztę i robię plan na dzień, nie muszę się spieszyć, pełen relaks
    + mam teraz tyle wolnego czasu, że nie wiem co z nim zrobić ;-)

    Z grubsza tyle, ciekaw jestem jak reszta :)))

  • http://adrianwozniak.com adrian

    Widzę, że jeden wniosek powtórzyłem dwa razy, co tylko potwierdza ten, że jestem jeszcze zakręcony ;)

  • Pingback: mj_keepitreal wrzucił link na Flakera otagowany lifehack | flaker.pl