• Zwycięski Lifehack na temat spania

    • Data: 09.04.2009 13:18
    • 4,749 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 22 »

    No i zakończył się kolejny konkurs. Tym razem wspólnie stworzyliśmy dość pokaźną listę super ciekawych porad, zaskoczyło mnie to że bardzo wiele z nich było naprawdę fajnymi autorskimi pomysłami. Wybierając ten najciekawszy kierowałem się oczywiście własnym potrzebami a związane są one głównie z optymalizacją codziennych zadań i co za tym idzie czasu jaki spędzam na różne czynności.

    Moją uwagę zwrócił (i został jednocześnie zwycięzcą) Lifehack podesłany przez kolegę Łukasza – a dotyczy on bardzo ważnego aspektu jakim jest sen i wysypanie się. Jako osoba której potencjał i chęci twórcze przypadają również na godziny noce, mój sen jest bardzo niezorganizowany i właściwie w dni wolne śpię tyle ile mogę i nigdy nie czuje się do końca wyspany. Metodę jaką zaproponował Łukasz (opis poniżej) postaram się więc przetestować na sobie – jeśli okaże się skuteczna to zyskam dzięki niej kilka do kilkunastu godzin dodatkowego czasu i przy okazji automatycznie wyreguluję sobie godziny chodzenia spać.

    Trzy ważne rady do których należy się zastosować, aby zyskać dodatkowy czas dla siebie opisane są na tym blogu:
    http://www.dumblittleman.com/2007/05/sleep-adjustment-gain-10-days-per-year.html

    Są tam dokładnie trzy rady do których należy się zastosować. Najtrudniejsza sprawa to wstawanie z budzikiem 7 dni w tygodniu o tej samej porze. Jeśli tylko uda się zrealizować tak z pozoru trudną sprawę odnosi się już duży sukces – mało kto nie chce sobie pospać dłużej w niedzielę;-). Wstaję w niedzielę wcześniej niż inni, w pełni wyspany, niezależnie od tego o której położyłem się wcześniej spać. Dziwne, ale działa. Nie odczuwam zmęczenia, ani senności – naturalny zegar w organiźmie funkcjonuje prawidłowo. Jedyne co zauważyłem to tylko to, że organizm sam daje mi do zrozumienia, że dziś wypada się położyć wcześniej – jeśli dzień wcześniej spałem krócej. Uświadomiłem sobie ile straciłem dnia poprzez sen, czy też leżenie w łóżku dla samej przyjemności, a ile zyskałem dnia – nie ma to jak niedzielny spacer o poranku – wzrok zazdrości u sąsiadów – bezcenne!:-) Na początku tej terapii jest najciężej, ale radzę się nie poddawać, bo nagroda jest warta wysiłku:-)

    Zwycięzcy gratuluję i proszę o zgłoszenie się do mnie poprzez mail w celu omówienia sposobu odbioru audiooboków i zorganizowania zakupów herbaty.

    Ps. Mam jeszcze pakiet nagród na kolejny urodzinowy konkursik (właściwie lista chętnych do sponsorowania zabawy ciągle się powiększa) ale poczekam z nimi chwilę aż wymyślę jakiś ciekawy temat zabawy.

    KOMENTARZE

    1. kv109

      Stosuję tę metodę od mniej więcej roku. Jako chronicznie cierpiący na bezsenność szukałem wielu rozwiązań, ale ta działa jako jedyna – i to jak! :) Mój budzik jest ustawiony na ósmą, ale im ta pora jest wcześniejsza, tym metoda działa lepiej. Stosuję ją do tego stopnia, że jeżeli zdarzy się, że impreza/praca przeciąga mi się do szóstej, siódmej rano, nie kładę się już spać.

    2. stoodi

      To działa, choć sam się do tego nie mogę zmusić, ale moja dziewczyna tak funkcjonuje :) nie ważne o której się kładzie, wstaje 6 rano :)

    3. Lex

      Polecam poprawić link.
      W temacie spania polecam lifehack’i na spanie w pracy
      http://drlex.jogger.pl/2007/11/26/przylapany-na-spaniu-w-pracy

    4. pauluZ

      Potwierdzam działanie tej metody. Po parunastu dniach wewnętrzny zegar działa u mnie jak dobrze naoliwiony mechanizm. Wstawanie np. o 7 rano przychodzi już nawet bez specjalnego budzika (jeśli nie przesadziło się z godziną pójścia spać) – a kładę się właśnie wtedy kiedy mój organizm mi o tym mówi.

    5. Arram

      Fakt to działa. W moim przypadku najtrudniej było przełamać chęć zrobienia/poczytania/obejrzenia czegoś jeszcze, sam mówiłem “życie jest za krótkie żeby je przespać”. Teraz kiedy stosuję tą metodę to powiedzenie jest nadal aktualne, lecz trochę z innej strony.

    6. Mateusz

      Jakoś mi nie działają linki do tego lifehacka, ani ten z tekstu, ani z komentarzy (ucieło końcówkę)

      Może ten będzie działać:
      http://www.dumblittleman.com/2007/05/sleep-adjustment-gain-10-days-per-year.html

    7. Franko

      Też spróbuję, zobaczymy co to warte :)

    8. Wojciech Usarzewicz

      Pierwsze dni są gorsze od ostatnich dni MacArthura w Koreii, ale potem jest już z górki. Metodę stosuję do znalezienia dodatkowych 2 godzin na poranną medytację i yogę, potem człowiek chodzi jak na dopalaczach, a że w naturalny sposób to tylko na plus :D

    9. Nogal

      Super pomysł – tylko jak namówić na niego żonę? ;)

    10. ;)

      okropne piardy panowie
      tak jak nie kazdemy pasuje bigos tak kazdy ma inne potrzeby spaniowe

      ja kiiedys wstawalem tak jak w tej metodzie i co … dupa zbita bylem zmeczony a jak sie wyspie dobrze to nie jestem

    11. Łukasz

      Jaki jest właściwie adres do kontaktu z Panem? Imię i nazwisko oraz końcówka jest @googlowskimail.com czy @gmail.com?

    12. Maruder

      Metoda jest do kitu. Odnoszę wrażenie, że osoby zachwycone tym sposobem albo nie wiedzą o czym mówią albo dołączyły do stada i “podążają”… Prawda jest taka, że jeśli chcecie być naturalni to powinniście dać ciału czas na odpoczynek i regenerację. Mówienie, że po 2 godzinach snu można spokojnie, bez zmęczenia normalnie funkcjonować cały dzień jest po prostu kłamstwem. Owszem czasami sporadycznie nie ma problemu ale nie na dłuższą metę. Wasz lifehack koleżanki i koledzy, który pomoże Wam zaoszczędzić 10 dni rocznie pozwoli Wam jednocześnie wykorzystać te 10 dni albo i więcej na leczenie. Nie mówię, żebyście się zmuszali do spania po 8 godzin dziennie ale nawet takie leżenie przed spaniem to nie jest marnowanie czasu. Dlatego, że podczas tego leżenia, przy wyłączonym świetle następuje ograniczenie bodźców co z kolei przygotowuje do snu i ułatwia zaśnięcie. Ustawienie sobie “wewnętrznego budzika” jest spoko – sam tak mam, ale nie przeginam tzn. wiem mniej więcej o której wstaję ale kładę się spać tak aby mieć te 7-8 godzin na sen.

      Jakby Wam się ten lifehack nie podobał, prawda jest taka, że MUSICIE mieć czas na regenerację organizmu a w przypadku normalnego, zdrowego człowieka ten czas wynosi około 7-8 godzin. Jeśli doda się do tego sprawy związane z cyklami snu, które wynoszą około 1,5h to najlepiej obudzić się po 7,5 godzinach snu i to wszystkim Wam serdecznie polecam. Czasu nie zaoszczędzicie ale Wasze organizmy będą wypoczęte i zdrowsze.

    13. Trip

      Hehe takie oczywiste kiedyś dla ludzi innego pokolenia rzeczy są teraz lifehackami za które się nagradza i pisze się o nich.

      Gdzie ten świat pędzi i gdzie zaszedł:)

      Tak czy siak…chyba potrzebne – skoro DOPIERO skorzystam :) po przeczytaniu tego.

      Pozdr. i wesołych świąt.

    14. mantrid

      lifehack brzmi ciekawie, a z drugiej strony moim zdaniem 10 dni rocznie jest tego nie warte. w końcu nie po to człowiek tyra codziennie, żeby w wolnych chwilach tyrać jeszcze więcej. to jak zyskać od życia dodatkowy urlop i spędzić go w pracy :P jak dla mnie poleżeć w łóziu w niedziele jest bezcenne ^^

    15. Lex

      W sumie mantrid ma rację. Idea 4 godzinnego dnia pracy 3 razy w tygodniu, delegowanie wszystkiego co się da, automatyzowania czego się da to chyba dużo lepsza inwestycja niż oszczędzanie kilku godzin, które i tak pewnie są wykorzystywane przez większość do liniowej pracy. Ja się już upewniłem, że jedząc duże obiady można zapomnieć o dalszej pracy, zwłaszcza umysłowej. Jedząc naprawdę lekko i mało i bez żadnych słodkości w ogóle nie czuje się zmęczenia i można się poświęcić pracy od samego rana do późnego wieczora. Nawet jak się człowiek dobrze wyśpi to dietą w ciągu dnia można się tak zmęczyć, że spanie i tak nic nie da.

    16. hauser

      A tak z ciekawości: A co ze zmianą czasu? Zostaje się przy tej samej godzinie zegarowej, czy wstaje się o jedną godzinę później/wcześniej?

    17. Arram

      @hauser

      A tak z ciekawości: A co ze zmianą czasu? Zostaje się przy tej samej godzinie zegarowej, czy wstaje się o jedną godzinę później/wcześniej?


      Całkiem tak samo jak wszyscy – trzeba się przestawić :-)

    18. adrian

      Wstałem dobrą godzinę temu (jakieś 3 wcześniej niż zwykle) i mam kilka wniosków :-)

      - wstawanie było tragiczne, miałem ochotę zastrzelić budzik
      - nadal jestem lekko zakręcony i chętnie bym się zdrzemnął

      + poranny spacer z psem był baaardzo przyjemny, w parku pusto, cicho i spokojnie
      + mam trochę wolnego czasu i nie wiem co z nim zrobić
      + siedzę z kubkiem herbaty, przeglądam rss’y, pocztę i robię plan na dzień, nie muszę się spieszyć, pełen relaks
      + mam teraz tyle wolnego czasu, że nie wiem co z nim zrobić ;-)

      Z grubsza tyle, ciekaw jestem jak reszta :)))

    19. adrian

      Widzę, że jeden wniosek powtórzyłem dwa razy, co tylko potwierdza ten, że jestem jeszcze zakręcony ;)

    20. mj_keepitreal wrzucił link na Flakera otagowany lifehack | flaker.pl

      [...] czyli drobna polemika na temat konkursowego #lifehack’a antyweb.pl/…ieski-lifehack-na-temat-s… @hazan’a. mnie oczywiście argumenty podpasowały – ale ja jestem z tych od których wpisu tutaj [...]

    Odpowiedz

    Connect with Facebook