Wiele się mówi o niewątpliwym sukcesie Androida. Grzegorz podał wcześniej informacje, że aktywowanych jest pół miliona urządzeń z Androidem dziennie. Takie statystki robią wrażenie. Tym bardziej, że Android nie do końca jest systemem dla każdego. No właśnie, to o czym nie wszyscy wiedzą to ilość zwrotów urządzeń z Androidem, która sięga aż do 40% podczas gdy zwroty iPhona 4 to zaledwie 1,7%. Czyli nie do końca jest aż tak kolorowo z Androidem, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Do tego artykułu ukazało się sprostowanie (29.07.2011): Czytelnicy Antyweb mieli rację – zwroty Androida nie mogą być tak wysokie.

Czemu zatem Android boryka się z tak znaczną ilością zwrotów? Myślę, że wielu ludzi na fali nowej mody przesiada się ze zwykłych telefonów, takich jakie produkowała Nokia za czasów swojej największej świetności i zgodnie z nowa modą kupuje smartphone. Więcej osób wybierze jako swój pierwszy smartphone właśnie telefon z Androidem, bo obok iPhona to właśnie o nim się najwięcej mówi i pisze. Są dostępne tańsze modele, jest też szeroki wachlarz producentów i różnych modeli. Ba, są nawet tablety.

Dlatego właśnie, jeśli ktoś będzie próbował swoich sił z telefonem typu smartphone w ogóle, prawdopodobnie będzie to właśnie urządzenie z Androidem. A jak to zwykle bywa, jeśli ktoś próbuje coś nowego, wcale nie musi mu to przypaść do gustu, zwłaszcza jeżeli zrobił to za sprawą mody, czy namową znajomych. O ile dla większości geeków grzebanie, konfigurowanie, testowanie itd. to istny raj, tak dla osoby chcącej po prostu zadzwonić, może być to problem.

Pierwszy kontakt z smartphonem może być dla wielu ludzi deprymujący. Są przyzwyczajeni do tego, że dzwonią, piszą SMS, robią zdjęcia i korzystają z kalendarza, ale nic więcej. Nie są przyzwyczajeni do dużych możliwości konfiguracji i personalizacji, do instalowania nowych aplikacji, które na dodatek wcale nie muszą dobrze działać. Mogą nawet zaszkodzić.

Czemu więc Apple nie ma takich dużych zwrotów? Myślę, że główne przyczyny są dwie:

Mniej osób kupuje produkty Apple z przypadku, a jeśli nawet ktoś się decyduje na taki zakup, ma większą motywację do pozostania konsumentem produktów nadgryzionego jabłka. Skoro nie wybrał iPhona ze względów technicznych, to ze względu na to, że po prostu chce być klientem tej firmy, chce aby Apple było częścią jego wizerunku.

Drugi powód, to inna strategia jaką obrało Apple. Zamiast otwartości, mnogości wszystkiego i łatwego zamieszczania nowych aplikacji w App Store, podobnie jak ma to miejsce w przypadku Android Market, Apple kontroluje wszystko i nie pozwala, żeby aplikacje, które nie działają poprawnie, albo wręcz są szkodliwe, były ogólnie dostępne dla szerokiego grona użytkowników. Oczywiście takie podejście ma wiele minusów, ale z drugiej strony, zdecydowanie upraszcza obcowanie z telefonem przez zwykłych użytkowników. Telefon po prostu działa i nie przysparza zmartwień.

Czy zatem taka ilość zwrotów to porażka Androida? Moim zdaniem nie. Taka sytuacja jest nieunikniona, kiedy popularne dotąd  feature phone zostają zastąpione przez nowoczesne i skomplikowane smartphone’y, a Android jest najpopularniejszą platformą, którą wybierze większość nowych klientów, ale część z nich nie jest na to po prostu gotowa.

Najważniejsze, że jest wybór, jest zamknięta platforma Apple i bardziej otwarty Android, a każdy może wybrać coś dla siebie.

Informacja na temat ilości zwrotów pochodzi z Tech Crunch.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Robert

    Teraz juz widze jak Apple zaciera rece itd.

    Mysle, ze problem polega tez na tym, ze Apple wydaje urzadzenia perfekcyjne do konca.

    A inni producenci – bawia sie sprzetem, a jako oprogramowanie wybieraja Androida. A potem okazuje sie, ze procesor 600 to duzo za malo i ktos bedzie nie zadowolony. Ale to nie jest przeciez wina Androida.

    Mysle, ze w temacie tym brakuje jeszcze informacji – jakie urzadzenia sa zwracane i nie wierze, ze jest tam (w takim procencie) Samsung Galaxy S II :)

    • http://www.facebook.com/wrobel.marcin Marcin Wróbel

      no walsnie . Android to paltorma. i raczje nie powinno sie mowic ze iPhone jest zwracany malo, a Android duzo. Powinno sie mowic o iOS vs Android. A zwroty iPhone vs konkretne modele, lub chociaz poducenci. To mogloby powiedziec wiecej – bo zaloze sie ze gros z tych zwrotow to „tanie” smartfony <1000 PLN.

  • MKR

    Myślę że do listy powodów zwrotów można dorzucić też np. jakość najtańszych urządzeń z Androidem – ktoś kto widział/dotykał iPhone’a lub np. SGS2, i myśli że kupując najtańszego androida będzie miał to samo – srogo się rozczaruje.
    Nie polubić można w ogóle samego ekranu dotykowego (brak fizycznych, wyczuwalnych klawiszy pod palcami) itd.
    Ba, sam już czasem mam dość codziennego ładowania baterii ;)

  • Mariusz

    wystarczy wejść na forum myapple i poczytać sobie jakie ludziska
    mają problemy z iphonami,

    • h

      To wejdź na forum Andka, to zobaczysz, co to są poważne problemy z telefonem :)

  • Mariusz

    Robert: Teraz juz widze jak Apple zaciera rece itd.
    Mysle, ze problem polega tez na tym, ze Apple wydaje urzadzenia perfekcyjne do konca.
    A inni producenci – bawia sie sprzetem, a jako oprogramowanie wybieraja Androida. A potem okazuje sie, ze procesor 600 to duzo za malo i ktos bedzie nie zadowolony. Ale to nie jest przeciez wina Androida.
    Mysle, ze w temacie tym brakuje jeszcze informacji – jakie urzadzenia sa zwracane i nie wierze, ze jest tam (w takim procencie) Samsung Galaxy S II :)

    perfekcyjne do końca to one nie są ponieważ wydają wciąż nowe
    „perfekcyjne” modele :)

    • theon

      Dokładnie. Apple skończył przecież na iPhone 2G :-).
      Przecież nie istnieje, i nie będzie istniał sprzęt doskonały. Chociażby dlatego że każdy lubi coś innego, i ma inne preferencje.

  • 2dogs

    Ale ten artykuł jest lipą. Po pierwsze źródło informacji o 40% zwrocie, po drugie Apple to producent sprzętu i soft, a jak sprzęt chodzi każdy wie. Co do Androida, to można go znaleźć w każdym badziewie chińskim i za pewne stąd ta skala zwrotu. Po prostu user experience from device not from operating system is not acceptable, a Android jest darmowy, stąd też jest w tym badziewiu (nonamie) częściej spotykany.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000868282725 Adam Dorobis

    Już nawet komentarze na TechCrunchu powodują, że powielanie tego „newsa” jest kiepskim pomysłem:
    ‘”said a person familiar with handset sales” — THAT’S your source? Might as well start quoting The Onion.’

    Tak samo zresztą jak informacje o wielkości sprzedaży, które opierają się na ilości telefonów przekazanych do dystrybucji…

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      TechCrunch jest dla Ciebie wiarygodnym źródłem ? Współczuję.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000868282725 Adam Dorobis

      Chyba nie zrozumiałeś o co chodzi i nie przeczytałeś do końca komentowanego artykułu. To właśnie TechCrunch jest podany jako źródło!

  • http://ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    A jak tu inaczej weryfikować dane na temat zwrotów?

    • Robert

      ok, jesli sie ich nie weryfikuje – to nie powinno sie oglaszac taki dziwny werdykt.

      To tak jak napisac, ze najwiecej samochodow jest zwracanych z oponami Continental (moze przesadzilem, ale np. z silnikami diesla):)

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000868282725 Adam Dorobis

      Ale jakie dane? Jakie jest źródło tych „danych”. Jako źródło podawane jest „a person familiar with handset sales”. To znaczy kto?

  • Art

    Byłoby fajnie, gdyby analiza sprzedaży była tak prosta, jak przedstawia to autor :)
    Tymczasem polecam zapoznanie się z bardziej szczegółowymi raportami, bo wnioskowanie na podstawie tak ogólnych informacji jest żenującym wróżeniem, a nie rozsądną opinią.

  • DonKiszooo

    Widzę, że poziom antywebu spada. Antyweb teraz chce robić za pudelka polskiego technetu?
    To ja wypisuje się z RSSów :)

  • http://www.facebook.com/katarzynater Katarzyna Ter

    A ja uwazam ze problem sie zamyka wlasnie w filozofii Apple vs inne marki. Mozna to krytykowac, ale nie mozna im odmowic wielkiego sukcesu ktory osiagneli, i to nie tylko odpowiednim marketingiem.
    Wyobrazmy sobie chociazby co by bylo gdyby zalozmy Microsoft zrobil podobny marketing przy sprzedazy jakiegos swojego wybranego kompa – np DELL czy HP z Win7 na pokladzie. Czy osiagneliby to co Apple? Oczywiscie ze nie. Bo tak naprawde Apple robi po prostu dobre produkty, dopracowane na tyle ile tylko mozna. Nie dodaja fajerwerkow i sa konsekwentni zwykle w swych wyborach. Ida z filozofia „minimum ktore dziala bardzo dobrze” vs. „maximum ktore czasem dziala, czasem nie, czasem zawiesza etc”…

    I tak naprawde Apple w ciagu ostatnich lat pogrszylo jakosc swoich produktow, kiedys to byly faktcyznie DROGIE sprzety dla profesjonalistow (grafikow/architektow/ ect) – ludzi dla ktorych te pieniadze sie zwracaly. Teraz Apple zawalilo rynek i osiagnelo IMHO juz prawie calkowita mozliwa czesc tortu – co widac chociazby po tym ze przestali obnizac ceny – miejmy nadzieje ze przy tym zostana, bo dalsze obnizki musza sie wiazac z obnizeniem jakosci.

    A poniewaz produkty staly sie ogolnie dostepne dla Kowalskiego – taki Kowalski poleca taki produkt dalej. Ba! nie tylko poleca, bardzo czesto zachwala te produty w sposob ktory zakrawa na szalenstwo:)
    Ale zadowolenie uzytkownikow Apple nie jest jakims mitem. Ludzie po prostu kochaja te produkty. Ze wszystkimi ich wadami.
    iPhone jest dla ludzi, Android nadal dla troche bardziej dociekliwych, tych lubiacych ustawiac/dlubac w telefonie etc.

    Doktryna Less is More sprawdza sie i w tym przypadku:)

    • DonKiszooo

      Kolejny raz opowiadasz głupoty. Uważasz, że obniżka ceny równałaby się z obniżką jakości? Rozczaruje Ciebie.
      - Teraz Apple prowadzi akcje wymiany dysków w nowych iMac’ach. Jakie to są dyski? Najtańsze z możliwych Seagate. Takie low-endy. Apple w swoich komputerach często montuje dyski 5400 – uważasz, że dysk z taką prędkością obrotu wykorzysta złącze typu thunder-a? W życiu.

      Apple bardzo ceni swoje produkty, które często składają się z przeciętnych półproduktów, najlepszym przykładem będzie upychanie do środka C2D, w momencie kiedy na rynku były już dostępne i3 i i5 i i7.

      Kolejny raz piszesz jakieś wyssane z palca bzdety bez pokrycia. Żeby nie być gołosłownym, zapraszam do czytania.

      1. Twoja najbardziej innowacyjna, pro, kul firma, aby produkować swoje zabawki musi korzystać z outsourcingu sprzętu, rozwiązań itd. firm zewnętrznych http://www.cultofmac.com/ifixit-the-ipad-2-has-a-new-display-driver-that-might-foreshadow-the-ipad-2-hd/105581

      2. Jest tak PRO, że w MBA pozwala na wymianę jedynie pamieci RAM http://www.cultofmac.com/good-news-diyers-new-macbook-airs-have-user-upgradeable-ssds/105636 Rewelacja. Jako programista czuje się niezmiernie doceniony, że cudowna firma Apple pozwoliła mi wymienić AŻ pamięć ram.

      3. Problemy z photoshopem także nie są odosobnione http://www.chip.pl/news/oprogramowanie/systemy-operacyjne/2011/07/problemy-z-photoshopem-flashem-i-innymi-na-osx-lion
      Wiesz dziecko, ja pamiętam czasy i Mac OS 7 i pamiętam, że kiedyś apple było maszyną dla profesjonalistów, a photoshop działał lepiej na maku niż na windowsie, teraz jest zupełnie odwrotnie, co niezbicie pokazuje w jakim kierunku idzie firma apple – ma w czterech literach segment prawdziwych pro i bierze się za „pro wannabe” Przy czym to „pro wannabe” polega na przeżywaniu nowych ficzerów graficznych siedząc w centrum handlowym. Bo powiem ci, że z perspektywy programisty, to zawsze wyłącza się takie ficzery graficzne. Miałem swego czasu na Linuksie w połowie lat 2000 coś takiego jak compiz – raczkowało to, ale lepiej działało niż Aero z Visty, mało tego, lepiej niż AQUA Appla, bo dało się to odpalić na karcie typu GeForce 2 MX 200 z 32 MB vram i działało rewelacyjnie. Tymczasem w ogóle z tego nie korzystałem – czarna tapeta, minimalizm i przejrzystość i z tego co zauważyłem większość ludzi, która żyje z grafiki, filmów, programowania itd. naprawdę w dupie ma ficzery graficzne i nowe funkcje typu „eksposeeeeee”, liczy się dla nich stabilność i bezpieczeństwo oraz ilość softu rzeczywiście profesjonalnego. U Apple z tym jest coraz gorzej.

      4. http://www.apple.com/support/imac-harddrive/

      Wspominany już problem z dyskami :-]

      5. Zrobienie z Maca Mini nie wiadomo czego. Coś co w założeniu miało być do położenia koło TV i służyć jako centrum rozrywki zostało pozbawione dysku optycznego. Dlaczego? Przecież napisali oficjalnie, że filmy, muzykę i rozrywkę masz kupować z iTunes! Rewelacja po prostu! Rewelacja! Możesz wywalić kolekcję DVD/Blu-ray, Steve wie lepiej!

      6. Aby korzystać z iPhone wygodnie, trzeba zrobić JB. Inaczej wszystko trzeba robić przez iTunes. Rewelacyjna mi wygoda.

      PS. Kiedyś ta firma była naprawdę pro i naprawdę warta ceny, dziś jej jedyne bycie „difrent i emejzing” polega na zamknięciu, kontroli i uzależnieniu od tylko jej rozwiązać. „Difrent” ta firma przestała być w momencie przejścia na Intele, gdzie dożyliśmy epoki, że minimalnym wysiłkiem OSX mogę mieć na komputerze za 2000 PLN.

      PS2. Wracając do rozmowy z wczoraj, masz linki i nie opowiadaj już nigdy głupot, że apple wymyśliło mysz i gui.

      -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Mysz_komputerowa
      „Już w 1964 roku istniał drewniany przyrząd zbudowany przez Douglasa Engelbarta. Charakteryzował się on dwoma kołami zębatymi umieszczonymi prostopadle do siebie. Pozwalało to na ruch względem jednej osi. Pionierska mysz komputerowa przeznaczona do nawigacji dla komputera personalnego była dostarczana wraz z Xerox 8010 Star Information System dopiero w roku 1981.”

      -> http://pl.wikipedia.org/wiki/GUI

      „Interfejs graficzny został wymyślony przez firmę Xerox w latach 70. XX wieku w laboratorium PARC.

      W Polsce pierwsze interfejsy graficzne powstały w latach 70. do maszyn Odra 1204. Używane m.in. na Wojskowej Akademii Technicznej. Do sterowania służyło pióro świetlne oraz prototyp trackballa.”

      I tak naprawdę produkty Apple mogłoby być dużo tańsze lub w tych cenach składać się z dużo lepszych podzespołów.

    • http://www.facebook.com/karim.achi Karim Achi

      Ostro, nawet trochę za, ale true. Podoba mi się to co piszesz bo w tym jest 100% racji. Tak samo pracuję i mam styczność od paru lat(97, 98 rok poprzedniego stulecia?) z dominującymi OS’ami na rynku. Śmiało mogę powiedzieć, że mac przestał być pro i wart wykładania nań pieniędzy w momencie kiedy pożegnał się z Motorolą…

      A tak szczerze, to szkoda nerwów i energii na takie dywagacje, wszak nie sądzę byś dotarł do tej osoby, bo żeby mieć wiedzę i wypowiadać opinię, trzeba sięgnąć i spróbować innych produktów, a to chyba niemożliwe, bo całe pieniążki poszły na Maca, tak że nawet na piwko po pracy nie starcza….

      Sorry, że nie na temat…

    • DonKiszooo

      Też się tego boje, ale wiesz, debilizm i głupotę trzeba zwalczać, szczególnie w młodzieńczo-nastoletnim wydaniu. „Takie cuś” w życiu niewiele widziało i ma niewielkie porównanie i będzie pisać wielkie herezje w necie i dywagacje prowadzić, nie mając kompletnie porównania z lat poprzednich. Gdzie ktoś pamięta produkty sprzed ponad 15 lat(!) i w dodatku przez wiele, wiele lat pracował na środowisku multiplatformowym to go SZLAG TRAFIA, jak czyta takie herezje.

    • http://www.facebook.com/CowardTheAnonymous Coward Anonim

      1. ktory duzy producent nie korzysta z outsourcingu?
      2. od kiedy cos staje sie pro tylko dlatego, ze mozna czesci wymieniac?
      3. problemy z PS sa problemami z PS. Apple za szybko sie dla nich rozwija. A compiz to byl bardzo niestabilny software, ktory ciagle lamal kompatybilnosc wsteczna, nie mowiac, ze dzialal na kilku kartach z kilkoma specyficznymi kartami (i ciagle w innych kombinacjach)
      4. innym producentom sie to w ogole nie zdarza, a jak sie zdarzy (o czym nikt z nas nie pamieta, tak rzadko sie to dzieje!) to wymieniaja sprzet na nowy zanim opusci fabryke
      5. kolekcji BD nigdy nie mozna bylo odpalic na Mini. Poza tym Mini+zewnetrzny DVD jest teraz tanszy o $20. Co za podlosc ze strony Apple!
      6. nie nie trzeba. Dzieki iT calkowita utrata danych praktycznie sie nie zdarza. Moim znajomym z Androidem, jak najbardziej. Przy okazji upgradu OTA. BTW. Najczestszymi klientami Geniuszy w Apple Store sa osoby, ktore nie podpinaly telefonu do iT.

      Chwalic sprzet jako PRO, bo procesor byl w innej architekturze, to moze tylko kompletny laik.

    • http://www.facebook.com/CowardTheAnonymous Coward Anonim

      w 3 powinno byc:
      A compiz to byl bardzo niestabilny software, ktory ciagle lamal kompatybilnosc wsteczna, nie mowiac, ze dzialal na kilku kartach z kilkoma specyficznymi drajwerami (i ciagle w innych kombinacjach)

    • DonKiszooo

      „Chwalic sprzet jako PRO, bo procesor byl w innej architekturze, to moze tylko kompletny laik.”
      Wskaż proszę, gdzie napisałem coś co skłoniło Ciebie do takich wniosków – odpowiem – NIGDZIE. Moje słowa brzmiały tak:
      „”“Difrent” ta firma przestała być w momencie przejścia na Intele, gdzie dożyliśmy epoki, że minimalnym wysiłkiem OSX mogę mieć na komputerze za 2000 PLN. „”

      Umiesz więc czytać ze zrozumieniem, czy też jesteś na etapie mentalnego gimnazjum?

      1. Nie rozmawiamy o innych, rozmawiamy o Apple i błogim przekonaniu pewnej użytkowniczki, że jej ukochana firma jest najbardziej innowacyjna i najlepsza, tru, blue emejzing.

      2. Jeżeli tak rozumujesz moją długą wypowiedź to współczuje poziomu, to był przykład. P-R-Z-Y-K-Ł-A-D. Jeden z wielu, dałem też do zrozumienia, że decyduje oprogramowanie firm trzecich, a „ubijanie” Adobe na siłe, które ma piekielnie dobre software’y jest imo strzałem w kolano, jeśli chce się robić komputery dla profesjonalistów. Jeśli zabawki dla dzieciaków podniecających się emejzingowym spajses, bo nie używają kompa do pradziwej, solidnej pracy to tak, może nie mieć to znaczenia.

      3. W dwójce częściowo odpowiedziałem, a co do compiza to był projektem mocno rozwojowym, z którego zrobiły się dwa-trzy forki. Był beryl działający NIESTABILNIE, ale dający spore nowości i był compiz, działający stabilnie, ale bez ficzerów i nowości. Potem był „compiz-fusion”, próba połączenia compiz-a i beryla – całkiem udana, by po jakimś czasie stać się po prostu compizem już maksymalnie dopracowanym. We wczesnej fazie to Beryl się wykrzaczał, nie pisałem o nim, a o compizie, który zawsze był stabilny, bo to go różniło do Beryla (podkreślam, beryl to fork compiza, przez pewien czas rozwijany samodzielnie). Nie mniej to był przełom – to co ludzie z Visty mogli pomarzyć. Na komputerze z kartą 32bitową i 256 MB RAMu,dało się mieć płynnie takie efekty jak na Viście, gdzie w życiu by Vista na takim kompie nie ruszyła i to robiło wrażenie i robi do dzisiaj.

      4. Oczywiście, że się zdarza, ale inni producenci nie lansują się na markę najlepszą z najlepszym sprzętem. Nadal podkreślam – w Macach jest dużo low-endowych podzespołów, a cena jest po prostu niewspółmierna do tego jakie tam są części, rozumiem że dla wygody przemilczałeś ten fakt? Gratuluje dobrego samopoczucia.

      5. Wiem, że nie można było i zawsze mnie to śmieszyło ;). Mini ma aspiracje do mulitmedió dla domu to powinno mieć. Poza tym jak kupuje coś tak eleganckiego i zgrabnego to chyba nie po to, żeby zagracać przed telewizorem dodatkowymi osprzętami, bo Steve Jobs zdecydował za mnie, że NIE POTRZEBUJE napędu optycznego? Mam jeszcze wydawać dodatkowe pieniądze? To ja sobie zbuduje media center na bazie innej platformy. Poza tym Front Row nie działa już :-).

      6. Nie zmienia faktu, że jest się uzależnionym od iTunes, to powinno działać jak pamięć masowa, o wiele szybsze i przyjazne rozwiązanie.

      „w 3 powinno byc:
      A compiz to byl bardzo niestabilny software, ktory ciagle lamal kompatybilnosc wsteczna, nie mowiac, ze dzialal na kilku kartach z kilkoma specyficznymi drajwerami (i ciagle w innych kombinacjach)”

      Bzdura, działał na wszystkich Intelach, nvidiach, chyba że bzdecisz o kartach ATI (dzisiaj AMD) – tak był problem, ale to nie był problem compiza, a problem ATI, że spało i nie pisało sterowników umożliwiających akcelerację 3D, a jak je NAPISAŁO to tak, że się wywalały, wiec nie opowiadaj pierdół, bo to jest po prostu kłamstwo, które także można obalić, przeglądając internet z tamtego okresu. Na Nvidi działało wszystko, nvidia dużo bardziej dbała o sterowniki, a jak ktoś się bał kompilować sterowniki do jądra, żeby mieć akceleracje 3D to nie wiem co on na linuksie robił. Potem można było już pobierać w formie pakietów deb czy rpm gotowe sterowniki nvidi z repozytoriów.

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      DonKiszooo: CIACH

      +1

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @DonKiszoo: Z jakiegoś powodu ubzdurałeś sobie, że Apple robi drogi sprzęt mimo używania niekoniecznie highendowych podzespołów. Sprawdź może, jak w rzeczywistości wyglądają ceny – obejrzyj jakieś Vaio czy coś.

    • DonKiszooo

      @Edward, te same podzespoły kosztują dużo taniej u innych producentów. I nie ubzdurałem sobie, popatrz sobie na cenę dysku HDD ładowanego do iMac’a i przelicz jaki to jest % ceny iMaca. I czy komputer domowy, który robi z high-end z definicji powinien posiadać low-endowy dysk twardy.
      Odpowiedz sobie sam, ja odpowiedź już znam.

      I prosiłbym o odnoszenie się do całej wypowiedzi, a nie czepianie się słówek. Odnoszę dziwne wrażenie, że gdy brak argumentów (a mimo to chce się dopiec komuś kto pisze brutalną prawdę) to szuka się właśnie „słówka” by „dopiec”.
      Argumenty poproszę, a nie slogany. Kontrargumenty.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @DonKiszooo: No więc proszę, dowiedz się, ile te same podzespoły kosztują u innych producentów, na przykład Lenovo albo Sony.

    • DonKiszooo

      Ależ wiem – za praktycznie identyczny komputer co Imac, macbook zaplace sporo mniej, mimo tych samych low-endowych elementów.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @DonKiszoo: No i widzisz, jakbyś jednak sprawdził ceny tych Vaio, to byś się nie ośmieszał.

    • DonKiszooo

      Nie dyskutuje o VAIO dyskutuje o podzespołach, procesor, karta graficzna itd – wieczorem znajde więcej czasu to odpiszę ci głębiej, na razie off z netu :)

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @DonKiszoo: Innymi słowy nie zdajesz sobie sprawy z różnicy cen między normalnym komputerem i składakiem. Cóż mogę powiedzieć.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000868282725 Adam Dorobis

      @Edward Tomasz Napierała
      Co się tak tego Sony Vaio uczepiłeś. Wiadomo, że są drogie. Ale już HP, Toshiba czy Dell mają sporo tańsze porównywalne do MacBooków modele. Również z metalowymi obudowami, całkiem fajnym designem itp. Komponenty dokładnie te same (pewnie tak samo tanie).

    • Edi

      No nie bardzo, bo Dell Latitude Z600 jest droższy od MacBooka Pro 15. Tak samo jak Sony Vaio Z21 jest droższe od MacBooka Air 13. I nie ma tańszych pecetowych notebooków o takich parametrach jak MacBooki Pro i Air.

    • http://www.facebook.com/karim.achi Karim Achi

      Tylko zwróć uwagę na to, że parametrami zbliżonymi do MacBooka pro dysponuje już model XPS Z15, a ten nie kosztuje tyle ile byś chciał. Czy Ty jedyną rzeczą, którą porównujesz sprzęty do siebie jest cena? Im drożej tym lepiej?

  • anemus

    Sukces Apple jest właściwie w wizerunku. Udało im się wykreować jako marka prestiżowa dla klasy niższej średniej i średniej i na tym jadą. Owszem robią niezłe produkty ale konkurencja również. W połączeniu z tym pierwszym daje to dobrą sprzedaż i małą liczbę zwrotów. Oczywiście dane z newsa są wyssane z palców albo wzięte z jakiejś jednej sieci sprzedaży, nawet nie wiadomo jakiej.

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      anemus: Sukces Apple jest właściwie w wizerunku. Udało im się wykreować jako marka prestiżowa dla klasy niższej średniej i średniej i na tym jadą.

      +1

  • http://www.facebook.com/tomasz.masajlo Tomasz Masajło

    A skąd autor ma takie dane? W jaki sposób ktokolwiek mógłby ustalić ile zwrotów notują telefony z Androidem skoro są produkowane przez kilkudziesięciu producentów, którzy jak sądzę nie ujawnią poziomu zwrotów. Przydałoby się podanie rzetelnego źródła, bo bez tego to artykuł powinien być publikowany w kategorii „plotki i przypuszczenia”. Analizowanie plotek wydaje się być z lekka niemądre.

  • http://przemelek.blogspot.com przemelek

    Chwila. To co? Producenci telefonów i operatorzy to idioci?
    Bo gdyby nadal leźli w Androida przy nawet 20% zwrotów to byliby idiotami, przecież to ich kosztuje i przy tych 20% zwrotów by byli pewnie w okolicach marży.
    A oni co? Nadal używają Androida.
    To albo dane są trefne, albo producenci komórek to idioci. Mimo wszystko wydaje mi się, że idioci to nie są ;-)

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      przemelek: A oni co? Nadal używają Androida.

      Android to tania masówka.
      Mam nadzieję, że webOS bądź Mozilla B2G będą dużo lepsze od tej niedoróbki.

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      Nie wspominając o osiągnięciu statusu RTM przez Mango.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      Producenci niespecjalnie mają wybór, bo Android to najtańszy system, którego mogą użyć.

    • http://przemelek.blogspot.com przemelek

      Za użycie Androida nie trzeba płacić to fakt, ale za aplikacje od Google, czyli Market, Mapy , GTalk, GMAIL, GCal trzeba Google zapłacić, a tylko takie urządzenia są liczone jako aktywowane przez Google. Więc nie jest tak, że producenci nic nie płacą za Androida.
      Ale nawet jakby Android był rzeczywiście za darmo to nadal przy nawet 20% zwrotów nie opłacałoby się produkować telefonów z nim (Windows za Windows Phone 7 sobie życzy chyba koło 20 USD za licencję, a 20% zwrotów to jest więcej na 1 telefon niż 20 USD).
      I nie liczyłbym na webOS, on już umarł. iOS, Android i może WinPhone7, nikt inny w ciągu następnych 5 lat się raczej nie wybije. Bo za tymi 3 systemami są 3 silne firmy.

  • Miłosz

    Pomijając już jakże wiarygodne i opinio twórcze źródlo, to jednak nie można porównać zwrotów iOS-a do Android. Jak powyżej paru czytelników słusznie zauważyło Apple sprzedaje całość, a Android to tylko OS i Google nie odpowiada za sprzęt na którym działa. Niech podadzą % zwróconych high-endowych smartphonów z Androidem to w pewnym sensie będzie to obiektywne. Do tego wywnioskowałem z artykuły, że te 40% ludzi co zwróciło Androida to przesiadło się na Apple, co wydaje się mało realne. No i to 40% to czego? Ludzi w Ameryce? Wszystkich użytkowników androida? Można by wnioskować po źródle, że może jednak to są klienci jednego sklepu, co czyni ten wynik mało obiektywnym.

    Co do sukcesu Apple. Zauważyliście, że w 99,9% amerykańskich filmach, serialach młodzieżowych, talk showach i innych typach multimedialnej rozrywki wszędzie pokazują się produkty Appla? A przecież Amerykanie (szczególnie młodzi) zawsze chcą mieć to co ich idole, choć by to gryzło, roznosiło Hiv i śmierdziało jak skunks. Oni tego nie wyrzucą/oddadzą bo przecież to jest modne/trendy/jizzy i mają to ich koledzy i cała rodzina. I co gorsza ta plaga roznosi się po świecie ;)

    • 2dogs

      Apple jest wszedzie, wystarczy przyjrzec sie z czego korzystaja ludzie na lotniskach. To dobre miejsce bo ludzie z nudow wlasnie wtedy wyciagaja elektonike. Sa to w wiekszosci ipody, iphony i ipady. Juz dwa lata temu w grupie mlodziezy Austriakow wracajacej z Zakopca co drgui mial ipod toucha lub iphona.

  • Jan Rybczyński

    Przyznaje, że źródło nie należy do najlepszych, niestety.

    Tym nie mniej, pomijając nawet konkretne liczby, można przypuszczać, że Apple ma znacznie mniej zwrotów od urządzeń z Androidem. Dlaczego? Ano opisałem to w artykule i doszło do tego kilka słusznych uwag w komentarzach, mianowicie:
    - Android to tylko system i bywa instalowany na badziewnym sprzęcie.
    - iPhone to zawsze ten sam sprzęt i soft dopasowane do siebie nawzajem.

    Tym bardziej w związku z tym większe zwroty urządzeń z Androidem tym bardziej nie są porażką.

    Niestety nie mam dostępu do dokładnych danych na temat zwrotów, ale ogólne wnioski są takie same. Nie każdy jest gotowy na Androida, sam Android jeszcze nie gwarantuje odpowiedniej jakości.

  • http://www.facebook.com/mateusz.pospieszny Mateusz Pośpieszny

    Ale co to w ogóle za porównanie? Jak można porównać zwroty JEDNEGO urządzenia (tutaj iPhone z iOS należący do Apple) z CAŁYM MNÓSTWEM urządzeń, które mają Androida (wiele modeli RÓŻNYCH producentów z ogólnodostępnym Androidem od Google). Nie wczytuję się nawet w jakieś dyskusje czy rzekome szczegóły artykułu, ponieważ porównanie jest zwyczajnie nierzetelne.

    • http://www.facebook.com/CowardTheAnonymous Coward Anonim

      Tak samo jak mozna porownywac sprzedaz wszystkich telefonow z Androidem z jednym iP.

  • Singel

    h: To wejdź na forum Andka, to zobaczysz, co to są poważne problemy z telefonem :)

    Byłem na tym forum i problemy to skąd kupic uchwyt do samochodu,dodatkową baterię itp,albo jak wgrać dużo wydajniejszy ROM.Android to Linux,a Linux jest otwarty i można z nim robić co się chce.Czy Apple ma telefon 3D?Ja mam LG Swift 3D i nie zamienię sie na iPhona 4 czy nawet 5.

    • Edi

      A wątki o przegrzewaniu i wadliwych ekranach w Galaxy S II widziałeś?

    • DonKiszooo

      Edi pilnuj się, samsung dostarcza bardzo dużo podzespołów do iPhone.
      Btw. a wątków o złym, zasięgu w iP nie widział ;)? No pewnie, że nie, iP musi być tylko emezing, gordżust, tru autstending. Bo to Apple.

    • Edi

      Coraz mniej, bo Apple zrezygnowało z zamówień u Samsunga.

  • Andrew

    Bo android to nie jest system dal ciemnego plebsu.

  • Kamil

    Jak mozna porownywac iPhona 4 do teleofnow z Androidem ? przeciez ANdroid laduje na wszystkim poczawszy od plastikow za 500 zl, a skonczywszy na topowych modelach za 2,5 tysiaca. Wiec pytam po raz kolejny jak mozna porownywac ilosc zwroconych Samsungow Galaxy S II, ZTE za te przyslowiowe 500 zl i iPhona 4 ? nie rozumiem co autor chcial osiagnac przez prezentacje tych danych. Poza tym obawiam sie, ze przesiadka z Nokii na Androida, czy iPhona jest rownie trudna dla osob, ktore (jak to napisal autor) ‘ Są przyzwyczajeni do tego, że dzwonią, piszą SMS, robią zdjęcia i korzystają z kalendarza, ale nic więcej’. Tego porownania tez niezabardzo rozumiem.

    co do reszty moge sie zgodzic. Duza czesc osob wybierajacych iPhony kiedyje sie rowniez sentymentem do firmy a nie do iOS’a, czy iPhona samego w sobie jako urzadzenia. Oraz faktu, ze Apple ma bardziej rygorystyczne wymogi jesli chodzi o aplikacje i sa bardziej ‘user friendly’.

    • Edi

      iPhone 4, Galaxy S II, HTC Sensation, Motorola Photon, SE Xperia Arc kosztują tyle samo bo po 500 $.

    • Edi

      Choćby dlatego, że iPhone 4, Galaxy S II, HTC Sensation, Motorola Photon 4G i Xperia Arc kosztują tyle samo 500 $.

  • Adam

    Czytając już po raz kolejny o poziomie zwrotów, zastanawiam się gdzie to konsumenci mają się tak wspaniale, że po kilku tygodniach użytkowania urządzenia mogą sobie go zwrócić? Ktoś mnie oświeci?

    • Edi

      Te dane dotyczą rynku USA, gdzie są bardzo świadomi konsumenci.

      Ale nawet u nas w Polsce można zwrócić towar do sklepu jeśli nie nadaje się do celu do jakiego jest przeznaczony.

  • Adam

    Edi: Te dane dotyczą rynku USA, gdzie są bardzo świadomi konsumenci.Ale nawet u nas w Polsce można zwrócić towar do sklepu jeśli nie nadaje się do celu do jakiego jest przeznaczony.

    Świadomi konsumenci, a to dobre :) Może raczej większa dostępność prawników chętnych do pomocy w pozwaniu każdego za wszystko.
    „Te dane dotyczą rynku USA” – tego się obawiałem. USA to nie cały świat. Jeśli by tak było to 90% populacji mówiłoby po angielsku, kilka procent po hiszpańsku. W domach zamiast PCtów i okien mielibyśmy nadgryzione jabłka oraz iXy, a pan Gates nie miał by tylu miliardów do charytatywnego rozdawania.
    A udało ci się aby raz zwrócić towar (nie wymienić, nie naprawić) do sklepu? Albo może znasz kogoś takiego? A może znasz kogoś, kto zna kogoś takiego?

    • Edi

      Owszem i to nie raz. Wiele renomowanych sklepów wymienia bez gadania, bo boi się negatywnych opinii.

    • Edi

      A jak nie mogą wymienić na nadający się do użytkowania, to zwracają pieniądze.

    • http://www.facebook.com/CowardTheAnonymous Coward Anonim

      Nie mowiac o tym ,ze najwieksze pieniadz to MS robi w US, bo ludzie po prostu placa za system zamiast „oszczedzac”.

    • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

      Coward Anonim: w US, bo ludzie po prostu placa za system zamiast “oszczedzac”.

      Kapitalne !
      Ja czasownik oszczędzać zwyczajnie wyk..wiłem z mojego słownika jakiś czas temu !

  • http://www.encore-games.com MDW

    Po prostu nie wszyscy potrafią używać smartfonów i ich po prostu nie potrzebują. Ja gdybym miał nosić zwykły telefon to bym go po prostu zostawiał w domu. Jak już taszczę cegłę to chcę móc na niej robić prawie wszystko to co na komputerze. Samo telefonowanie, notatki, przypomnienia, zegarek i SMSy to za mało żeby to nosić. :) Używam iPhone min. 2 godziny dziennie jako pełnoprawnego komputera i robię na nim w terenie wszystko oprócz programowania. Z internetu na smartfornie korzystam regularnie od ponad 5 lat (od 3 nie ograniczając się). Nie wyobrażam sobie nie mieć przy sobie maila, www, banku, komunikatorów, synchronizowanych z chmurą notatek, FTP, gier, GPS, GoogleMaps (teraz z info o korkach) i masy przydatnych aplikacji. Dziesiątki razy urządzenie uratowało mi tyłek i wyciągnęło z niezłych opresji. Tego nie da się porównać z telefonem i dlatego przeba zerwać z tą nazwą w odniesieniu do tego typu urządzeń. Akurat telefonowanie to najmniej używana przeze mnie funkcja. :)

  • http://www.facebook.com/kroszka.k Krzysztof ‘Aero’ Kroszka

    Chcecie rozwoju Antyweb, a gdy pojawiło się zdecydowanie więcej wpisów, co dla mnie jest bardzo dobrą zmianą to co drugi wpis komentowany jest „poziom antyweb spadł”, „wypisze sie zaraz z rss”. To się wypisuj. Komantarze są po to aby komentować tresc artu, a nie oznajmiać światu jak ci wam wszystko nie pasuję. Mnie zrażają własnie takie komentarza, bo zamiast w nich rozwijać temat dyskusją to co chwilę jakiś pajac sie znajdzie, któremu coś nie pasuje..

    • DonKiszooo

      Trudno nie nadawać na wpis, który jest niemerytoryczny i opiera się na wątpliwej jakości źródle. To tak jakby Rzeczpospolita robiła artykuł w oparciu o sensacyjne newsy wprost z redakcji Pudelka. Trzeba mieć jeszcze trochę szacunku do odbiorcy swoich treści. Jak widać co drugi odbiorca antyweb nadaje na źródło „sensacyjnych” informacji jakie są podstawą tego artykułu. Coś więc musi w tym być. Nie liczy się ILOŚĆ, a jakość.
      Nie mam nic do autora wpisu, do antywebu – przeciwnie – lubię tu czytać treści, ale nie podoba mi się, że w pogoni za dodatkową notką, publikuje się wpis w oparciu o źródło wątpliwej jakości.
      Tym bardziej, że jest to dosyć konstruktywna krytyka. Z krytyką trzeba się jeszcze umieć godzić.

  • http://www.facebook.com/kroszka.k Krzysztof ‘Aero’ Kroszka

    Idąc dalej, bardzo dużo wpisów jest w ten sposób komentowanych, to na prawde jest drażniące. Wieksza ilosc wpisów powoduje że ciezko jest utrzymać ich wysoki poziom merytoryczny, ale temat jest rzucony i każdy we własnym zakresie może rozszerzyć sobie informacje – ja tak czesto robie. Niestety wszystkich pogodzic sie nie da..

    • DonKiszooo

      Antyweb chyba ma większe aspiracje, co nie? Bo to co piszesz to tak jakby na rp.pl czy onet.pl „rzucano temat” a ja sam miałbym go zgłębić. Absurd. Bądźmy poważni…

  • http://psychostrona.pl unpr0f0r

    Korzystając z okazji, z czystym sercem polecam wszystkim windows phone 7. Ja jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczonym oraz ogromnie zadowolonym użytkownikiem htc 7 mozart.

    Naczytałem się tak strasznych rzeczy o tym systemie, że kupiłem go praktycznie tylko po to, aby pomacać, podotykać, pobczajać i przekazać dalej.

    System przypadł mi naprawdę do gustu, okazało się, że większość wyrażających opinię o wp7 nie miała go prawdopodobnie nigdy w rękach, a fakt, że niby aplikacji jest w markecie mniej niż appek dla andka, w ogóle nie miał przełożenia na rzeczywistość. Ja mogę uruchomić każdą aplikację i nic mi się nie zacina, bo jak już wspomniałem – wszystkie tel. mają jedno wnętrze. Mało kogo stać na tel. z androidem, który uruchomi każdą aplikację płynnie.

    Na koniec dodam, że skoro jestem zadowolony z telefonu, który nie ma polskiej klawiatury, do niedawna nie miał jeszcze możliwośći kopiowania (już jest) i brak mu tetheringu, to wiedzcie, że coś się dzieje…

  • Pingback: Czytelnicy Antyweb mieli rację – zwroty Androida nie mogą być tak wysokie – sprostowanie