43

UOKiK: Na kontach naszych telekomów znajdują się duże kwoty z naszych nadpłat

UOKiK nie próżnuje i regularnie kontroluje różne aspekty działań naszych operatorów telekomunikacyjnych. Ostatnio podjął się sprawdzenia, jak operatorzy rozliczają nasze nadpłaty po zakończeniu umowy.

Ostatnie postępowania UOKiK skupiały się między innymi na kontroli ofert czy komunikowania ich klientom, przede wszystkim w kontekście reklam, które czasami mogły wprowadzać w błąd.

Fakt kontroli nadpłat, które pozostają po zakończeniu umowy trochę mnie zaskoczył i wydaje mi się, że wielu z Was również zaskoczy, bo się okazało, że na kontach naszych telekomów zalega ich sporo.

Marek Niechciał, prezes UOKiK:

Na kontach abonenckich klientów czterech największych operatorów telekomunikacyjnych – Polkomtel (sieć Plus), P4 (sieć Play), T-Mobile oraz Orange – znajdują się niezwrócone konsumentom środki. – Łącznie mówimy o dużych kwotach. Wiele z nich może się pojawić tuż po rozwiązaniu umowy z konsumentem, a operatorzy nie oddają ich automatycznie. Naszym zdaniem, powinni informować abonentów o wysokości nadwyżki i warunkach jej zwrotu. A sam ten proces powinien być dla nich łatwy do zainicjowania i bezpłatny. Nie wykluczamy podjęcia dalszych działań w przypadku tych operatorów, którzy utrudniają konsumentom uzyskanie zwrotu nadpłat.

Koniec umowy, to dla wielu klientów wyczekiwany moment i po terminie jej obowiązywania zamykają temat, zapominając o powstających nadpłatach, czy to związanych z kaucjami za sprzęt czy z przelaniem omyłkowo większej kwoty za faktury w czasie trwania umowy. UOKiK zwraca uwagę na jeden problem, który stwierdził podczas kontroli, a mianowicie operatorzy nie informują o nich, a jedynie czekają na ruch ze strony klienta. A wiadomo, że po dwóch latach może to umknąć wielu z nich, mogą zapomnieć lub po prostu mogą nie mieć o niej wiedzy.

Jedynie Netia, w wyniku działań UOKiK, zwróciła się do klientów z taką informacją o wysokości zaległych środków, związanych z kaucją za sprzęt. Dzięki czemu otrzymali już takowy zwrot. Klienci naszych telekomów, którzy chcą sprawdzić lub już bezpośrednio otrzymać zwrot swoich nadpłat muszę się zwrócić się do nich pisemnie, szczegóły i formę takich pism znajdziecie pod tymi linkami:


Źródło: UOKiK.

  • Petruszek

    Może wystarczy czytać faktury? Na moich fakturach jest kwota na jaką opiewa faktura, ale jest też kwota do zapłaty i jeżeli wcześniej coś nadpłaciłem to kwota do zapłaty jest niższa od kwoty abonamentu. Podejrzewam, że tak jest u wszystkich operatorów, więc wystarczy spojrzeć na ostatnią fakturę i zapłacić tyle ile jest do zapłaty.

    • Ok, a co z kaucjami? Nie są wyszczególniane na fakturach

    • Petruszek

      Zasady opłacania i zwrotu kaucji zazwyczaj są opisane w umowie. Poza tym jeżeli rozwiązujemy umowę, a sprzęt nie przechodzi na naszą własność to trzeba go zwrócić i zazwyczaj wtedy zwracana jest kaucja.

    • No tak, zwykle tak jest, tym bardziej dziwią te „duże kwoty” nierozliczone z klientami

    • Feniks06

      Grzegorz… problem wydaje mi się trochę wydumany ze strony UOKIK. Wiadomo, że sprawy związane z telekomami są bardzo medialne i może dlatego UOKIK robi szum. No bo sam zobacz…

      Saldo konta jest wykazywane na każdej jednej fakturze. Argument zatem o tym, że klient nie wiedział odpada. O tym, że klienci nie mają dostępu do informacji w jaki sposób odzyskać nadpłatę też jest nad wyrost bo sam w artykule podałeś linki do treści na stronie operatorów. Ok, pozostaje kwestia kaucji/depozytu. Ta rzeczywiście nie jest wyszczególniana na fakturach. No ale tak jak napisał ktoś powyżej… jest o tym zapis w umowie.

      Jeśli natomiast ktoś ma depozyt w wysokości 300-800 czy ileś złotych i się tym nie interesuje no to też ciężko winić za to operatora. Przecież klient jest w posiadaniu druku wpłaty depozytu. Więc to nie jest kwestia tego, że „biedny klient nie wiedział” tylko bardziej tego, że „biedny klient zapomniał a zły operator nie pilnuje jego spraw za niego”.

    • Mimo wszystko, nawet marketingowo dla siebie dużo by ugrali informując o tym swoich klientów

    • Feniks06

      Ciężko powiedzieć. Jakby informowali -pomijam koszta – to pewnie i tak by nikt o tym nawet nie wspomniał bo i po co? Każdy by wyszedł z założenia, że to ich „psi obowiązek” :) Prędzej bym się skłaniał do tego, że marketingowo by nie stracili bo by nie było takich artykułów jak ten.

      Można by wprowadzić taką informację na samych fakturach. Dla laika pewnie by to było najszybsze i najprostsze rozwiązanie. Pewnie jednak i tak by była masa osób, które by tej informacji nigdy nie przeczytały bo i po co. Choć pewnie większym problemem by były znowu koszta. Pewnie by trzeba przemodelować system billingowy, zapłacić górę kasy za to by wprowadzić zmiany w systemach.

      Tak na marginesie choć ogólnie jestem wdzięczny za to, że istnieje taki twór jak UOKIK i są miejsca w których są bardzo potrzebni to nie podoba mi się trend, który jest już widoczny od dłuższego czasu. Chodzi mi mianowicie o uprawomocnianie bycia klientem-idiotą. Broń boże nie chcę nikogo obrażać ale rozwiązania prawne coraz bardziej idą w kierunku w którym na klienta trzeba patrzeć jak na idiotę, który kompletnie nie ogarnia co się w okół niego dzieje, nie umie czytać a wszystko mu trzeba pokazać palcem i wyjaśnić jak 5 latkowi żeby przypadkiem się myśleniem nie musiał skalać.

    • Alot

      Wydumany?
      3 PLN za nieuzgodnione z klientem włączenie usługi, na przykład granie na czekanie. Przecież nie wiesz, że masz, bo sam do siebie nie dzwonisz. Albo za internet, którego nie masz w telefonie, ale Ci uruchomili i pobrali opłatę.

      13 milionów kart sim.
      Nieuprawniony zysk operatora 39 milionów złotych.
      A jeśli usługa odnawia się w trybie miesięcznym…. i połowa z tych ludzi nie zauważy?

    • Feniks06

      „Wydumany?

      3 PLN za nieuzgodnione z klientem włączenie usługi, na 
      przykład granie na czekanie. Przecież nie wiesz, że masz, bo sam do 
      siebie nie dzwonisz. Albo za internet, którego nie masz w telefonie, ale
      Ci uruchomili i pobrali opłatę.”

      Tak, wydumany. Ja piszę o sytuacjach w których powstają nadpłaty a Ty o reklamacjach. To są dwie różne rzeczy. Jeśli chodzi o reklamację to tak jak pisałem… to nie operatorzy ustalili zasady a prawodawca. UOKIK znajduje się bliżej prawodawcy od operatorów.

      „13 milionów kart sim.
      Nieuprawniony zysk operatora 39 milionów złotych.
      A jeśli usługa odnawia się w trybie miesięcznym…. i połowa z tych ludzi nie zauważy?”

      Po pierwsze skąd wziąłeś 13 mln kart sim? Dlaczego zakładasz, że dokładnie 13 mln kart sim ma bezprawnie, bez wiedzy klienta odpaloną usługę?

      Zaś co do Twojego pytania… nie wiem jak jest u wszystkich operatorów. Wiem jak jest u mojego. Na umowie jest informacja np o usłudze o której mówisz. Oczywiście mogę skorzystać z mojego prawa do tego by nie czytać umowy. Jednak czy powinienem za to winić operatora?

    • Alot

      Jeśli operator pobrał kwotę za usługę, którą włączył wbrew woli użytkownika, to kwota pobrana jest nadpłatą.
      Niezależnie od tego, jak się uzytkownik z operatorem rozlicza.

      Operator, każde żądanie zwrotu środków finansowych traktuje jako reklamację i ma na jej rozpatrzenie tyle dni ile przewiduje odpowiednia ustawa.

      Jeden z operatorów ma 13 milionów aktywnych kart SIM. I na każdej, bez kłopotu może włączyć niechcianą, płatrną usługę oraz pobrać za nią opłatę.

      A potem tym, którzy się zorientują, oddać, np. po miesiącu.
      A tym, którzy się nie zorientowali nie odda. Różnica stanowi przychód, nieuprawniony, czyli nadpłatę, tyle, że zbiorową.

      Tak. Operator przesyła także info sms, że pobrał środki. Ale nie przesyła ZANIM pobierze z prośbą o potwierdzenie, że może pobrać, przesyła PO pobraniu tych środków.
      Ergo, w prepaidzie już nie masz tych środków a w abo masz dług wobec obneratora w tej kwocie.
      Dług, którego przecieżnie ma.

      Czytanie umów nie zabiezpiecza przed promocyjnym włączaniem usług, których nie chcesz a które potem MUSISZ wyłączyć samodzielnie, żeby nie ponosić opłat.

    • Piotr

      Nie wiem jak to robi chociażby rynek mobilny Orange, ale przy stacjonarnych usługach, po zamknięciu usługi, w przypadku którym była to ostatnia aktywna usługa klienta wysyłane jest tak zwane rozliczenie z klientem, zamiast faktury. Jeśli jest nadpłata – widać to tam. Jeśli jest niedopłata – widać to tam. Dokument taki generowany jest każdorazowo jeśli na koncie rozliczeniowym dojdzie do jakiejś akcji – np zostanie wystawiona nota za brak zwrotu sprzętu dzierżawionego, albo rozliczona zostanie wpłata / korekta itp. W mojej opinii nie jest to transparentne tylko dla tych uzyszkodników którzy i tak płacą rachunki dopiero jak sie im o tym przypomni blokadą windykacyjną lub pismem z firmy windykacyjnej. Ci którzy czytają to co dostają i nie są pewni co właśnie przeczytali zazwyczaj dzwonią lub idą do salonu i dostają informacje.

    • Rantarus

      Wydaje mi się że ta sprawa dotyczy osob które mają telefon „na kartę”. Dla przykładu moja babcia miała umowę na 36 miesięcy z doładowaniami 30 zł. Oczywiście często nie wykozystywala całej kwoty a po 30dniach trzeba było znów doładować bo konto trafiło ważność. Przy końcu umowy miała na koncie prawie 500 zł. Niestety ale zgodnie z informacją otrzymana od operatora te pieniądze przepadają… Uważam cała ta sytuacje za absurd i zwykle złodziejstwo

    • quirell

      To nie jest złodziejstwo. Podpisujesz taką umowę, w której srodki przepadaja, to tak masz.

    • Petruszek

      W sumie racja. Ja kiedyś też miałem taką umowę, czyli zobowiązałem się do zasilania konta pewną kwotą, która była do wykorzystania na rozmowy, smsy i inne usługi, ale kwota niewykorzystana zgodnie z umową przechodziła na kolejny miesiąc, góra na drugi, więc nie dałoby się zaoszczędzić dużej kwoty na końcu trwania umowy. Być może w innych sieciach było inaczej.

    • Feniks06

      Bez urazy ale roszczenia które zdajesz się wysuwać są absurdalne. Najpierw piszesz, że babcia podpisała umowę w której zobowiązuje się dokonywać doładowań za 30 zł a zaraz potem, że te pieniądze przepadają? Po pierwsze nie przepadają tylko babcia ma dalej możliwość korzystania z usług w ramach tej kwoty doładowania. No chyba, że masz na myśli, że operator babci nie wypłaci tych pieniędzy w gotówce. No to wtedy to jest absurd ale z Twojej strony bo jak już pisałeś babcia zobowiązała się dokonać w określonej kwocie doładowania.

      Broń boże nie odczytaj mojej wiadomości jako atak. Być może źle zrozumiałem to co miałeś na myśli :)

    • Alot

      Absurdalne jest to, że operator pobiera lub nalicza opłatę bwez pytania Ciebie jako klienta, o zgodę, a dopiero potem łaskawie przyjmuje Twoją reklamację i po kilkunastu dniach zwraca nadpłatę.

      I nie dotyczy to tylko telekomów – taki dostawca energii czy gazu uznaje, że może wystawić fakturę na prognozowane zużycie, nawet jeśli mocno zawyżone a na koniec roku łaskawie Ci odda to co przepłaciłeś. A nawet nie odda tylko pozwoli zapłacić mniej za kolejne preognozowane faktury.
      Ale w ciągu roku róznicę w opłacie między tym co faktycznie zużywasz a tym co on zaprognozował będzie otwarcie nazywał DŁUGIEM.

    • Feniks06

      No ale to wina operatorów? To prawodawca ustalił zasadę że wystawiona faktura obliging do zapłaty pełnej kwoty do czasu rozpatrzenia pozytywnie reklamacji. Na szczęście coraz częściej można wtedy załatwić prolongate faktury i problemu z płatnością czy odsetkami nie ma.

      Natomiast nie wiem czy tak jest wszędzie ale generalnie u moich dostawców prądu i gazu nie ma problemu z prognozami. Wystarczy co miesiąc podać stan licznika i rozliczaja wg zużycia a nie prognoz.

    • Alot

      Oczywiście, tyle, że za możliwość rozliczania co miesiąc musisz dodatkowo zapłacić.

      Poza tym pominąłeś klu – nie chodzi o formę rozliczenia tylko traktowanie nadpłaty jako własność i Twój DŁUG.
      Dług którego nie ma, bo prognoza jest zawyżona a więc kwota do zapłaty również.

      Chyba w poprzedniej kadencji jeden z posłów zwrócił na to uwagę, że to jest nieoprocentowany, darmowy kredyt dla operatora.

    • Rantarus

      Podałem tylko przykład mający na celu wyjaśnienie skąd pieniądze na kontach telekomow. Ale fakt. Umowa była jaka była co nie zmienia faktu że aby wykorzystać te pieniądze trzeba mieć ważne konto. To wg mnie jest kiepska opcja. Dużo lepiej teraz wygląda taki np. Plusz gdzie nie ma ważności konta i dzwonisz tak długo jak masz środki na koncie.

      Dlatego. Np w momencie zakończenia umowy gdy masz na koncie jakieś tam nagromadzone pieniądze masz dwa wyjścia. Albo zapominasz o pieniądzach i idziesz do innego operatora albo przedłużasz umowę i krecimy karuzela dalej :)

      A co do oddawania tych środków. Zwrot w gotówce to faktycznie absurd ale mogliby w jakiś sposób pozwolić klientowi zagospodarować cześć tych środków. Np proponując inny telefon albo jako wkład na poczet nowej lepszej umowy.
      W każdym razie. Człowiek który stoi przed końcem umowy z nadpłata tak czy siak czuje się trochę oszukany mimo że sam wybrał sobie taką umowę :) świat jest dziwny

    • Feniks06

      Jest jeszcze trzecia opcja. Przedłużyć ważność konta na rok i zużyć środki :)

    • quirell

      O kurde, to dlatego dostałem w tym miesiącu fakturę niższą o 30 zł, myślałem, że Orange się pomylił :p A po prostu musiałem coś wiecej zapłącić ostatnio.

    • kofeina

      Oczywiście wszystkich ludzi uważasz za idiotów. Wykonanie zapłaty na większa kwotę niż to jest napisane na fakturze jako „kwota do zapłaty” nie jest jedynym sposobem, by powstała nadpłata. Weźmy np. dokonanie cesji na inne konto. Opłacając fakturę, płacisz za abonament na przyszły miesiąc i to co „przegadałeś” w poprzednim.
      Więc przykładowo dokonując cesji w połowie miesiąca albo nawet pod koniec, na „koncie abonenckim” dostaniesz zwrot za dni niewykorzystane, bo ten, na którego przepisałeś na pierwszej fakturze będzie miał do zapłaty abonament za dni z poprzedniego miesiąca oraz ten kolejny.

      Logicznym by było, że w takiej sytuacji, gdy nie masz już żadnych usług u danego operatora, to ten sam zwraca nadpłatę na konto, z którego płaciłeś. Ale nie, nie ma na to szans. Jak nie przypilnujesz, czyli nie poprosisz łaskawego operatora o zwrot, to go nigdy nie doczekasz.

      Niby możesz sprawdzić stan nadpłaty logując się na stronie operatora na swoje konto, załóżmy na Play24. Tyle, że Twoim loginem dotychczasowym był Twój numer telefonu, a on już nie jest Twój. Czyli nie dostaniesz się na swoje konto abonenckie, by sprawdzić, czy nadpłata jest, czy jej nie ma.

      Operator fajnie mógłby Cię np. o tym poinformować mailowo, bo przecież wyraziłeś wcześniej chęć na rezygnację z komunikacji papierowej. Ale nie, nie przyjdzie faktura korygująca.

    • Petruszek

      W tym wypadku dostajesz ostatnią fakturę i dopiero po jej otrzymaniu płacisz i dzięki temu unika nadpłaty. Na takiej ostatniej fakturze masz wyszczególnione za jakie usługi i za jaki okres została naliczona. Co więcej, do takiej faktury najczęściej dołączany jest list przewodni z instrukcją jak czytać fakturę. Niezależnie od tego czy otrzymujesz ją w formie elektronicznej, czy papierowej. Podobną fakturę dostaje osoba, która w wyniku cesji przejmuje zobowiązanie.

    • kofeina

      Przeczytaj ponownie mój komentarz, szczegolnie miejsce, w którym opisuję za jaki okres opłacasz abonament na której fakturze.

      To jest ostatnia faktura, którą otrzumujesz od operatora.

    • Petruszek

      I masz na tej fakturze wyraźnie napisane, że za okres od do jest taka kwota, za wykonane połączenia i inne usługi od do taka kwota, co łącznie daje kwotę do zapłaty. Ostatnia faktura jest wystawiana na dzień końca umowy, a nie na miesiąc przed. Czyli jeżeli abonament oplacasz od 1 do 30 to na fakturze masz miesięczny abonament plus usługi, które nie wchodzą w skład abonamentu. I teraz kiedy robisz cesję 15 dnia miesiąca, a abonament oplaciles z góry za cały miesiąc to operator 15 dnia wystawia fakturę gdzie uwzględnia wykorzystanie tylko połowy opłacone go okresu i usługi poza abonamentowej wykonane od 1 do 15. I tu jest ostateczna kwota do zapłaty. Niezmiernie rzadko jest ujemna, czyli ze zwrotem. Płatność takiej faktury to zazwyczaj 14 dni, więc możesz ją dostać kilka dni po piętnastu. Nie ma tu miejsca na nadpłatę, chyba że sam zrobisz błąd i w przelewie wpiszesz o jedno zero za dużo, ale wtedy to Twój błąd, a nie operatora.

    • kofeina

      W świecie no limit nadpłata w opisanym przez Ciebie przypadku będzie bardzo częsta. Widziałeś kiedyś fakturę na ujemną kwotę, która nie była korektą?

    • Petruszek

      Nie trolluj, bo słaby w tym jesteś.
      Po pierwsze opisałeś sytuację z tradycyjnym abonamentem. Cytuję: Opłacając fakturę, płacisz za abonament na przyszły miesiąc i to co „przegadałeś” w poprzednim.
      Więc przykładowo dokonując cesji w połowie miesiąca albo nawet pod koniec, na „koncie abonenckim” dostaniesz zwrot za dni niewykorzystane, bo ten, na którego przepisałeś na pierwszej fakturze będzie miał do zapłaty abonament za dni z poprzedniego miesiąca…
      Po drugie w przypadku abonamentu bez limitu po wypowiedzeniu operator kontaktuje się z prośbą o wydanie dyspozycji co zrobić z nadpłata. Wiem, bo nie przedluzalem takich umów. Tak było w Plusie i Orange.

    • kofeina

      Spieprzaj, bo jesteś głupi.

      (Fajnie się czyta komentarz, w którym ktoś ciebie obraża na samym początku tylko dlatego, że masz inne zdanie?)

      Po pierwsze, to w swoim „po pierwsze” napisałeś dokładnie to, co napisałem ja, chociaż zupełnie nie wiem po co to robisz. I właśnie chodzi mi o nadpłatę, która powstała, bo jednak nie korzystałeś z całego miesiąca z abonamentu.

      Po drugie w przypadku abonamentu bez limitu po wypowiedzeniu operator
      kontaktuje się z prośbą o wydanie dyspozycji co zrobić z nadpłata. Wiem,
      bo nie przedluzalem takich umów. Tak było w Plusie i Orange.

      Ale co mnie obchodzi czego nie przedłużałeś? W ani jednym miejscu nie napisałem, że chodzi o nadpłatę w jakiś sposób związany z wypowiedzeniem umowy, bo ta się kończyła.

    • Czytający i rozumiejący

      Czy to wypowiedzenie, czy koniec umowy, czy cesja efekt jest ten sam. To koniec świadczenia usług i na ostatni dzień należy się rozliczyć.
      Sam najpierw piszesz o abonamencie i wygadanych minutach, więc nie o nielimitowanym abonamencie. Ktoś ci to tłumaczy, a ty twierdzisz, że to w przypadku no limit. Koleś pokazuje ci palcem gdzie się walnąłeś w swojej prowokacji i wybuchasz.
      Ktoś inny ci tłumaczy, że operator nie może samodzielnie dysponować środkami klienta, nawet byłego też nie rozumiesz.
      Są dwa wytłumaczenia. Albo jesteś upośledzony intelektualnie, albo jesteś typowym trollem.

    • kofeina

      Zauważyłeś w jakie znaki ująłem słowo „przegadałeś”? Przez to miałem na myśli wszystkie opłaty spoza abonamentu należne za miesiąc miniony. I nigdzie nie napisałem o minutach.

      Nigdzie się nie walnąłem i nie ma w tym żadnej prowokacji. Opisałem po prostu zaistniałą sytuację.

      I w tym momencie doczytałem koniec twojego komentarza… Też nic nie potrafisz bez obrażania?
      Jesteś zwykłym chujem.

    • Feniks06

      „Logicznym by było, że w takiej sytuacji, gdy nie masz już żadnych usług u

      danego operatora, to ten sam zwraca nadpłatę na konto, z którego
      płaciłeś. Ale nie, nie ma na to szans. Jak nie przypilnujesz, czyli nie
      poprosisz łaskawego operatora o zwrot, to go nigdy nie doczekasz.”

      A kto poniesie odpowiedzialność za to, że operator 15 listopada przelał kwotę nadpłaty na konto z którego dokonałeś wpłaty w październiku a które 1 listopada postanowiłeś zamknąć? A może w październiku płacone było z konta Twojej żony z którą w listopadzie się rozeszliście? Jakim prawem miałby operator dysponować Twoimi pieniędzmi według własnego widzimisie? Wbrew pozorom to nie są wyssane z palca sytuacje. Odpowiedzialność spadnie na operatora.

      „Niby możesz sprawdzić stan nadpłaty logując się na stronie operatora na 
      swoje konto, załóżmy na Play24. Tyle, że Twoim loginem dotychczasowym
      był Twój numer telefonu, a on już nie jest Twój. Czyli nie dostaniesz
      się na swoje konto abonenckie, by sprawdzić, czy nadpłata jest, czy jej
      nie ma.”

      Możesz też udać się do punktu operatora, zadzwonić na infolinię. Kanałów kontaktu z operatorem jest zawsze kilka.

    • kofeina

      Są wyssane z palca. Skąd wiem? Bo jeśli wyślesz przelew na konto, którego nie ma, to pieniądze wrócą na konto, z którego wyszły.

      Ale bardzo fajnie, że przywołałeś banki. Zamykałeś kiedyś konto? Tam umawiasz się co ma się stać ze środkami, które będą na koncie w momencie zamknięcia.

      Tak, kanałów komunikacji jest kilka, ale sam musisz wyjść z inicjatywą sprawdzenia, czy nadpłata powstała. Pół biedy gdybyś wiedział, że tak moze byc, ale w salonie nikt Ciebie o tym nie poinformuje, nikt nie zapyta. A może nawet i wprowadzi w błąd.

    • Feniks06

      Nie zmienia to faktu że operator nie powinien przelewać pieniędzy bez wyraźnej dyspozycji klienta. Bo jeśli cokolwiek stanie się z pieniędzmi to do momentu w którym klient kwoty nie odbierze za pieniądze odpowiada operator. Historii może być tysiące. Załóżmy że umowa jest na babcie, a płaci za faktury wnuczek że swojego konta. Zwrot kasy na konto wnuczka to nie jest to samo co zwrot pieniędzy klientowi bo wnuczek nie jest klientem. Operator zwróci kasę na konto wnuka a babcia przyjdzie się domagać zwrotu nadpłaty bo ona nic nie dostała i będzie miała rację.

      Jeśli chodzi o banki to tak, wiadomo że w momencie zamykania konta mówisz co się ma stać z pieniędzmi. Ja mówię o sytuacji gdy kasa idzie na konto już zamknięte. Owszem, przelew wróci ale co to zmienia? Klient dalej ma nadpłatę a pieniądze są dalej u operatora. Wracamy do punktu wyjścia. Chyba że chodzi Ci o to że u operatora też powinno być tak że rezygnując z ostatniej usługi składasz dyspozycję co z pieniędzmi. Jeśli tak to… No u operatora też tak możesz zrobić. Zostawiasz pismo ze chcesz by nadpłatę przelać tu i tu i tyle. Jest jednak jedno ale… W banku jak masz na koncie 100 zł to mówisz że chcesz 100 zł. U operatora jeszcze jest miesiąc wypowiedzenia, jest jeszcze faktura jedna za abo i za rozmowy. Chodzi mi o to że rozliczenie końcowe konta odbywa się później niż złożenie dyspozycji. To trochę komplikuje sprawę.

      Masz również rację że sam musisz wyjść z inicjatywą sprawdzenia. Tylko co w tym dziwnego? Twoje pieniądze to sie nimi zainteresuj. W salonie Ci powiedzą jeśli zapytasz. Zgadzam się z tym że konsultant nie będzie tym tematem zainteresowany bardziej od Ciebie. Bo i czemu ma być? A o saldzie konta klient jest informowany co miesiąc na każdej fakturze. Po zamknięciu nie będzie bo już nie jest wysyłana faktura jeśli się nie wystawiła. Ale umówmy się… Ostatnia faktura na 60 zł wpłacasz 60 zł to nie masz się co spodziewać nadpłaty. W płacisz więcej no to możesz się domyślić że chyba poszło za duzo

    • kofeina

      W banku jak masz na koncie 100 zł to mówisz że chcesz 100 zł. U 
      operatora jeszcze jest miesiąc wypowiedzenia, jest jeszcze faktura jedna
      za abo i za rozmowy. Chodzi mi o to że rozliczenie końcowe konta odbywa
      się później niż złożenie dyspozycji. To trochę komplikuje sprawę.

      No niezupełnie – w banku też niekoniecznie zamykasz konto w dniu złożenia dyspozycji. Na przykład w WBK jest to chyba z końcem miesiąca, chociaż wypowiedzenie składasz wcześniej. A do tego czasu jeszcze mogą być naliczane różne opłaty, takie jak opłata za kartę, czy za samo konto, które będą naliczone w danej wysokości. I dopiero zlecasz wypłatę tego, co zostanie w dniu zamknięcia. A no i przecież przez te kilka dni może coś jeszcze wpłynąć na konto.

      Dlaczego operator miałby się zainteresować zwrotem mojej nadpłaty? Bo mógłby na tym zarobić. Ma już moje pieniądze, może z nich wziąć zaliczkę na powiadomienie mnie o nadpłacie i na jej zwrot.

      Ostatnia faktura na 60 zł wpłacasz 60 zł to nie masz się co spodziewać
      nadpłaty. W płacisz więcej no to możesz się domyślić że chyba poszło za 
      duzo

      No… problem polega na tym, że piszę o innej sytuacji, a Ty mi odpowiadasz tłumacząc tę, która analogiczna nie jest.

    • Feniks06

      „Ma już moje pieniądze, może z nich wziąć zaliczkę na powiadomienie mnie o nadpłacie i na jej zwrot.”

      Sęk w tym że nie może. Przynajmniej obecnie nie jest to możliwe. Taka rzecz musiałaby się znaleźć po pierwsze w cenniku, po drugie musiałoby przejść przez sprzeciw UOKiK” no bo jak to brać od klienta opłaty za takie rzeczy”. Nie jestem prawnikiem ale pewnie lamaloby to jeszcze z kilka przepisów chroniących konsumentów.

      Co do reszty. Jedynie sytuacja cesji może stworzyć zamieszanie z saldem. No i teraz pytanie jak duży to może być problem. Robisz cesję, wiesz że będzie nadpłata. Czy to naprawde tak wiele by iść/zadzwonic/skontaktować się z operatorem i zapytać ile tam tej nadpłaty wyliczyli? Wiesz… Pewnie wygodniej by było klientowi gdyby zadbał o to za niego operator. Ale czy naprawdę musi to robić? Tak ciężko przypilnowac sobie tego tematu?

    • kofeina

      Sęk w tym, że problemem nie jest umieszczenie zapisu w cenniku. Wymyślasz sobie z głowy, że coś byłoby na pewno złamaniem kilku przepisów, chociaż ich nie znasz? No to fajna dyskusja się zrobiła.

      I kolejny sęk w tym, że nie wiem, że będzie nadpłata. No, po pierwszej dokonanej cesji już wiem, ale przy pierwszej nie wiedziałem. Bynajmniej nie dlatego, że nie zapytałem. Po prostu otrzymałem nieprawdziwą odpowiedź jako pewną. Tak bywa.

    • Feniks06

      Masz rację. Tak bywa, tak może się zdarzyć wszędzie. Jednak nie robił bym z tego reguły.

      Nie znam konkretnych przepisów bo nie jestem prawnikiem. To nie moja brocha. Jestem jednak na tyle blisko branży, by wiedzieć że nie wszystko co na pozór wygląda jak „wystarczy tylko…” jest takie proste jak się wydaje. Rynek telekomunikacyjny to rynek bardzo mocno regulowany i nawet drobne zmiany często wiążą się z problemami formalnym albo niosą za sobą ogromne koszta. Ktoś – może Ty- wspominał by wystawić klientowi pismo o nadpłacie i potrącić z nadpłaty. Przy czym taka opłata byłaby bezprawna.

      Przykładowo np Orange zanim wprowadzi jakąkolwiek zmianę w cenach Neostrady musi uzyskać akceptację UKE. Mało to razy coś co było stosowane przez jakiś czas po latach spotkało się z zastrzeżeniami UOKiK lub innych regulatorów? I nie mówię tu tylko o zapisach ewidentnie niekorzystnych dla klientów.

      Ja serio nie chce się tu wyklócać o to kto ma rację. Sądzę jednak ze posiadam większą wiedzę od przeciętnego klienta i jeśli ktoś chce się dowiedzieć jak to wygląda od zaplecza to jeśli mam na ten temat wiedzę i nie jest ona objęta tajemnica to mogę powiedzieć to i owo.

  • Jego Mać

    Było kilka ataków pishingowych które żądały opłaty za telefon, i tu – o dziwo, na faktyczne konta operatorów. Prawdopodobnie zemsta byłych pracowników, bo dla operatorów takie nadpłaty to duży kłopot i koszty z tym związane. Akurat coś o tym wiem bo ktoś z rodziny zajmuje się rozliczeniami takich nadpłat u jednego z telekomów. Jedno jest pewne – telekomy nie mają na celu naciągania klientów na tego typu nadpłaty.

    • Nikt tu nie mówi o naciąganiu, zbyt daleka insynuacja:)

    • Jego Mać

      Tak, ale znając życie zaraz jakiś troll zacznie wirtualną wojnę z operatorami-złodziejami.

  • stefan

    To chyba normalne że złodzieje w garniturach jeśli mogą, to pieniędzy nie oddadzą? Oni zawsze, jak bankierzy – mylą się tylko na własną korzyść. Kiedy masz biznes z facetem w garniturze, mocno ściskaj portfel i czytaj tekst drobną czcionką. W PRLu za dzisiejsze przekręty prezesi tych firm dostaliby karę śmierci za te „pomyłki”.

    • Feliks

      Jak sam o swoją kasę nie dbasz, to czemu kto inny ma to za Ciebie robić? Inna rzecz, że z takiego Plusa, gdzie jestem od kilku lat, to odchodzić nie mam zamiaru. Nawet jeśli przecież tego nie utrudniają.

  • Grzegorz Krycki

    A co z pieniędzmi zmarłych na kontach bankowych? Leżą tam miliardy zł i nikt się tym nie interesuje.