Pewnie już widzieliście wesołe komentarze Zuckerberga na temat filmu Social Network (generalnie jest to historia powstania Facebooka tylko lekko nawiązująca do faktów). Najbardziej osobiście podoba mi się fragment w którym Zuckerberg aż zaniemówił zapytany o to co czym różnił się film od faktycznej historii serwisu. Okazało się, że autorzy filmu najdokładniej odwzorowali koszule jaki nosił główny bohater :) Generalnie w wielu szczegółach film był idealnie zgodny z rzeczywistości.

Niestety jako całość była to według CEO Facebooka fikcja (zaczynając od sceny początkowej z dziewczyna, która nie istniała). Przy okazji tego wywiadu Zuckerberg po raz kolejny pokazał, że jest facetem z poczuciem humoru – polecam obejrzeć ten fragment wywiadu (wklejka poniżej)

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • kris

    film świetny, ale w istocie nie zauwazylem dopiska ‘oparty na faktach’ (moze takowy znajduje sie w ksiazce). to dziwne, ze prezentuje mieszanke fikcji z realnymi postaciami i firmami – przecie za kilka lat wszyscy zapomna ze to glownie wyobraznia rezysera/pisarza i bedzie to oficjalny kanon genezy facebooka… ja tam bym ich pozwal. A Zuckerberg wydaje sie byc zabawnym facetem.

  • Wiesiek

    a jednak film zostawia pewne wrazenie w widzu; na mnie zostawił takie, że nie odczuwam sympatii do gościa, i nic na to nie poradzę…
    pzdr

  • http://dailydemotivators.blogspot.com Uncle Demotivator

    1. O tym, że umawiał się z dziewczynami przed stworzeniem facebooka – było to pokazane w filmie.

    2. O tym, że źle pokazali jego motywację (dlaczego stworzył fb) – według mnie było widać, że zrobił to bo mógł – bo lubi tworzyć rzeczy.

    Jak dla mnie nie wykazał, że film był daleki od prawdy ;)

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Trudno chyba negować opinię facet o którym jest ten film :)

    • http://dailydemotivators.blogspot.com Uncle Demotivator

      Heh – ale on wypunktował tu rzeczy, które były w tym filmie ukazane tak jak on mówił w wideo, więc albo niedokładnie go obejrzał albo po prostu pojechał po bandzie ;)

    • http://matipl.pl matipl

      @Uncle Demotivator ma rację. Jak dla mnie jest sporo z życia wziętych faktów, nie tylko Marka, ale sporego grona IT.
      Kto by się nie obruszył, jakby obejrzał film o sobie samym? Przecież dzień po jakiejś burdzie się wypieramy sami faktów, a co dopiero jak zobaczylibyśmy to na filmie?

  • http://www.facebook.com/krzysztof.szala Krzysztof Szala

    Mnie tylko dziwi, ze dal pozwolenie na stworzenie filmu o sobie, ktory generalnie jest totalna fikcja o_O”

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=1408549023 Adam Hodowany

      Obawiam się, że mógł nie mieć wyboru. Nie wiem jak to działa w USA, ale w Polsce przykładowo można wydać biografię osoby publicznej bez jej zgody (Wałęsa, Cejrowski)

  • CoYoT

    Niewiele jest filmów odwzorowujących wiernie fakty. Zawsze dojdzie dramatyzowanie, ubarwianie, a już szczególnie jak chodzi o postać kontrowersyjną, a film nie jest kręcony na podstawie autobiografii ewentualnie z błogosławieństwem zainteresowanego.
    „Social Network” to chyba ma być z założenia rozrywka. :)

  • ajomi

    urocze :)
    zrobic film o kolesiu co zrobil strone internetowa :)

    • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

      I pełny podziw dla twórców tego filmu, że wyszedł im z tego bardzo dobry film.

  • http://h5x.pl Robert

    Taa… Stronę internetową i przy okazji korporację wartą w tej chwili 25 mld. dolarów. :-)

    • http://marsjana.net/ marsjaninzmarsa

      Jaką korporację?? To jest nadal Start-up, tylko większy. Chyba nigdy nie widziałeś korpo od środka…

  • Artur

    Mnie film się podobał
    A Zuckerberga nie muszę kochać..
    Jasne, że gdzie jest wielomiliardowy biznes – tam są spory.
    A optymistyczne jest to, że można w kilka lat zbudować ogromną wartość z niczego… Z pożyczonych 1500$
    To dla setek tysięcy ludzi jest inspirujące.
    pozdrawiam
    artur

    • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

      Czyli nie zrozumiałeś tego filmu zupełnie :)

      Bo ten film pokazał kilka istotnych zupełnie innych niż mówisz rzeczy:

      Po pierwsze – że jeśli jest już w Twoim pokoleniu bogacz na miarę globu/kontynentu/regionu/państwa/miasta to TY NIM JUŻ NIE ZOSTANIESZ.
      Pula się wyczerpała.

      Po drugie – sukces w interesach zależy przede wszystkim od… fuksa, a potem od posiadanej kasy. 1500 dolarów to oczywiście śmiech na sali, potem były miliony pakowane przez inwestorów.

      Po trzecie – zostajesz sam na lodzie jak król Midas na złocie.

      pozdrawiam
      Arek

  • Artur

    @arnold całe szczęście że Ty wszystko zrozumiałeś :-(
    nie każdy chce być miliarderem
    więcej – nie sądzę, żeby to była główna inspiracja dla MZ

    • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

      Artur: Ano całe szczęście, mogę dzięki temu skorygować błędnie interpretujących film.
      Bez wątpienia inspiracją dla niego była chęć poznawania danych lasek z konkretnej uczelni oraz to czy są szukające facetów czy już ich mające.
      On nawet nie czuł potencjału tego serwisu.
      Ale tak czy siak to Ty napisałeś, że:
      „A optymistyczne jest to, że można w kilka lat zbudować ogromną wartość z niczego… Z pożyczonych 1500$.
      To dla setek tysięcy ludzi jest inspirujące.”

      Otóż nie można.
      Po pierwsze tak to można tylko w USA, po drugie to już się już stało w tym pokoleniu, więc następny taki pociąg ruszy dopiero za 15-25 lat.

      pozdrawiam
      Arek

  • Artur

    @Arnold
    w tym pokoleniu?
    o czym Ty piszesz…
    w tym pokoleniu powstało setki tysięcy firm z niczego w samej branży IT
    nie mówiąc o całej reszcie gospodarki….

    i NIE trzeba mieć firmy wartej 25 miliardów, żeby uznać że się odniosło sukces…
    eot, bo wykazujesz zbyt duży jak dla mnie poziom arogancji

  • http://h5x.pl Robert

    Pytania:
    1. Czy MZ jest/ był w czasie tworzenia FB jakimś niesamowitym programistą?
    2. Czy miał dostęp do dużych środków finansowych pozwalających na uruchomienie potężnego prjektu.
    3. Czy FB jest/było czy naprawdę innowacyjnym?
    Odpowiedzi (moim zdaniem :-)):
    1. Nie
    2. Nie (dopiero, gdy machina już była mocno rozpędzona)
    3. Nie

    Moim zdaniem nie chodzi tu o coś co zdarza się raz na pokolenie ani szczęście. MZ stworzył coś co akurat w danym okresie czasu, nie będąc wcale czymś innowacyjnym, trafiło w gusta użytkowników.

    Jest to suma umiejętności, pomysłów, szczęścia, pracowitości i moim zdaniem ważna sprawa: MZ nie myślał na starcie portfelem.

  • http://www.angab.pl Angab

    Miał pasje i fart ot to.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=607423316 Rafał Zieliński

    Eh…a my w polsce mieliśmy grono.net, na długo zanim wymyslono facebooka :/

  • http://www.facebook.com/sopherss Jacek Wezgraj

    Arnold Buzdygan: Artur:Ano całe szczęście, mogę dzięki temu skorygować błędnie interpretujących film.
    Bez wątpienia inspiracją dla niego była chęć poznawania danych lasek z konkretnej uczelni oraz to czy są szukające facetów czy już ich mające.
    On nawet nie czuł potencjału tego serwisu.
    Ale tak czy siak to Ty napisałeś, że:
    “A optymistyczne jest to, że można w kilka lat zbudować ogromną wartość z niczego… Z pożyczonych 1500$.
    To dla setek tysięcy ludzi jest inspirujące.”Otóż nie można.
    Po pierwsze tak to można tylko w USA, po drugie to już się już stało w tym pokoleniu, więc następny taki pociąg ruszy dopiero za 15-25 lat.
    pozdrawiam
    Arek

    Arnold, a kiedy zaczyna się następny limit? I czy można już się na jakąś listę zapisać? A jak nie siebie, to może chociaż swoje dzieci? (choćby i potencjalne)

    Generalnie bzdura i śmiech na sali: w tej chwili ktoś może wpadać na genialny pomysł, który za kilka lat podbije świat i zarobi masę kasy. Mało prawdopodobnym jest jednak, że będzie to człowiek, który roi sobie coś o jakich pulach.

    Twoje twierdzenie broni się tylko przy założeniu istnienia Tajemnej Siły Wyższej zawiadującej losem i przydzielającej zasoby z mistycznej Puli.

  • Pingback: The Social Network | Custom's WebLog - blog dla aktywnych w sieci i poza nią