zte
3

Przełom w relacjach USA – Chiny. Wojna technologiczna się uspokoi?

Stosunki na linii USA – Chiny nie należą do idealnych. Prawdziwe apogeum wojny gospodarczej mocarstwa osiągnęły ostatnio, kiedy to operatorom zabroniono sprzedaży telefonów Huawei, a ZTE zostało poddane licznym sankcjom. Teraz jednak osiągnięto konsensus w sprawie drugiej firmy.

ZTE w tarapatach

Wszystko zaczęło się od handlu tego producenta z Iranem. Co więcej, sprzedawali tam urządzenia z procesorami amerykańskiego Qualcomma, a USA nałożyło wcześniej embargo na jakiekolwiek kontakty handlowe z tym państwem. To w połączeniu z napiętą atmosferą przełożyło się na początek kryzysu ZTE.

Początkowo Donald Trump nałożył dotkliwą karę siedmiu lat zakazu korzystania z technologii amerykańskich firm. Chodziło tu głównie o układy Snapdragon oraz system operacyjny Android od Google – już bez tych dwóch elementów firmę czekałoby szybkie zamknięcie zagranicznych oddziałów i pozostałyby im tylko nieliczne rynki azjatyckie. W ich jednak przypadku mogłoby to doprowadzić nawet do bankructwa.

W tej sytuacji do gry włączył się już chiński rząd. Wiadome, że będą bronić jednego ze swoich największych producentów telekomunikacyjnych, co finalnie pozwoliło uchronić ZTE od zakazu. W zamian jednak muszą dokonać reorganizacji działu menedżerskiego oraz czeka ich płacenie wyższych opłat licencyjnych. Podobno cała sprawa będzie ich kosztować aż 3,1 miliarda dolarów.

Uczciwa wymiana

Pamiętajmy, że ZTE jest czwartym największym producentem smartfonów w Stanach. Uratowanie ich od banicji za Oceanem jest częścią wielkiego porozumienia na linii Waszyngton – Pekin i z naszej perspektywy warto wspomnieć, że amerykańskie firmy sprzedające oraz produkujące urządzenia elektroniczne nie będą musiały już uiszczać dodatkowych opłat.

smartfon ZTE

Postępowanie nie zostanie jednak zakończone w sprawie 35 pracowników związanych z handlem z Iranem. Jestem jednak bardziej ciekaw, co się stanie z Huawei i czy finalnie uda im się dostać do oferty operatorów w USA. Na razie wydaje się, że spróbują sił ma wolnym rynku, ale osobiście nie przewiduję im wielkiej kariery. W końcu kluczem do sukcesu pozostaje dostępność w atrakcyjnych ofertach abonamentowych. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby finalnie Huawei zmarginalizował swój udział w tamtym rynku. O ile przedstawiciele urzędów nie wyrażają się negatywnie o ZTE, o tyle na temat Huawei padło wiele cierpkich słów. Zobaczymy, co jeszcze się wydarzy w tej walce handlowej.

źródło: GSM Arena