<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Zoho Writer na Google Gears.'</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/zoho-writer-na-google-gears/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl/zoho-writer-na-google-gears/</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Feb 2012 18:53:02 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: chlitto</title>
		<link>http://antyweb.pl/zoho-writer-na-google-gears/#comment-28782</link>
		<dc:creator>chlitto</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Aug 2007 19:12:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/zoho-writer-na-google-gears/#comment-28782</guid>
		<description>teraz to raczej m$ office zaatakowalo bardziej...
@qx: http://azweb.pl/online-tools-cz3-pakiety-biurowe-online.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>teraz to raczej m$ office zaatakowalo bardziej&#8230;<br />
@qx: <a href="http://azweb.pl/online-tools-cz3-pakiety-biurowe-online.html" rel="nofollow">http://azweb.pl/online-tools-cz3-pakiety-biurowe-online.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: qx</title>
		<link>http://antyweb.pl/zoho-writer-na-google-gears/#comment-28780</link>
		<dc:creator>qx</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Aug 2007 17:43:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/zoho-writer-na-google-gears/#comment-28780</guid>
		<description>Tak się składa, że ostatnio szukałem jakiegoś małego i wygodnego edytora tekstu. Zakończyłem poszukiwania na aplikacji Google i rozpasanym OOWriterze (to jedyna aplikacja z testowanych kilkunastu, która sprostała moim &quot;wygórowanym&quot; wymaganiom). Zoho było jedną z zabawek, które pomęczyłem dłużej - przez sam fakt, że musiałem podać e-mail przy rejestracji, czułem się jakoś zobowiązany potestować. Google wygrało. Wszystko jasne, fajne, oczywiste, zintegrowane, wieloużytkownikowe, wygodne, po polsku. A Zoho... jest w tyle - i tyle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się składa, że ostatnio szukałem jakiegoś małego i wygodnego edytora tekstu. Zakończyłem poszukiwania na aplikacji Google i rozpasanym OOWriterze (to jedyna aplikacja z testowanych kilkunastu, która sprostała moim &#8220;wygórowanym&#8221; wymaganiom). Zoho było jedną z zabawek, które pomęczyłem dłużej &#8211; przez sam fakt, że musiałem podać e-mail przy rejestracji, czułem się jakoś zobowiązany potestować. Google wygrało. Wszystko jasne, fajne, oczywiste, zintegrowane, wieloużytkownikowe, wygodne, po polsku. A Zoho&#8230; jest w tyle &#8211; i tyle.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

