nuda
3

Eksperyment: znudzeni ludzie wolą sobie świadomie zadać ból zamiast się nudzić

Czasem życie nas nie rozpieszcza i mamy do czynienia z sytuacjami, które wiążą się z odczuwaniem nudy. Niby to nic takiego, ale prawda jest taka, że wielu ludzi preferuje odczuwanie fizycznego bólu od bycia znudzonym. Poważnie.

Ból jest lepszy od znudzenia?

Michael Stevens poruszył kiedyś temat nudy i jak zwykłe zalał swoich widzów (kanał Vsauce) całą masą najróżniejszych ciekawostek. Stwierdził, że nuda nie jest nudna i dodał, że gdy odczuwamy znudzenie, aktywność naszego mózgu spada jedynie o 5%, a badania rezonansem magnetycznym pokazały zwiększoną aktywność w określonych obszarach mózgu.

Nuda może być np. bardzo dobra dla naszej kreatywności. To stan, w którym możemy trochę porozmyślać… zauważyć rzeczy, które inaczej byśmy przeoczyli, albo podjąć się czynności za które normalnie byśmy się nie zabierali. To prawda, ale co jeśli jesteśmy zamknięci w pokoju, w którym nie mamy niczego czym moglibyśmy się zająć? No… prawie niczego, bo dostaniemy szansę zadawania sobie fizycznego bólu. Co wtedy? Takie doświadczenia były przeprowadzane już wcześniej przez naukowców, jednak Michael Stevens przeprowadził swój własny eksperyment. Polecam rzucić okiem na poniższy odcinek Mind Field (ustawiłem tam, gdzie zaczyna się akcja związana ze świadomym zadawaniem sobie bólu).

Dlaczego znudzony człowiek zasypia?

Niektórzy, mimo iż wcześniej pokazali, że wcale im to nie sprawia przyjemności, chętnie przyjmą szok elektryczny, jeżeli uratuje ich to przed zaśnięciem z nudów… Dziwne.

Swoją drogą, to dlaczego znudzony człowiek często zasypia? Serwis Polskiej Agencji Prasowej poświęcony nauce informuje o tym, że naukowcom z University of Tsukuba udało się ustalić, że odczuwanie senności w stanie znudzenia wiąże się część mózgu określana jako jądro półleżące.

Nawet jeśli jesteśmy dobrze wypoczęci, znudzenie może sprawić, że staniemy się senni. Natomiast niewyspany człowiek, który zajął się czymś interesującym, może być dość pobudzony. Co prawda nie znamy jeszcze wszystkich tajemnic mózgu, ale japońscy badacze twierdzą, że jądro półleżące odpowiadające za motywację i odczuwanie przyjemności jest również zdolne do wywoływania u nas senności. Tłumaczyłoby to dlaczego brak jakichkolwiek bodźców będących motywacją do działania (stan znudzenia) może sprawić, że zaśniemy. Na stronie PAP możemy przeczytać:

Na potrzeby badania grupa pod kierunkiem dr. Yo Oishi zastosowała techniki chemio-genetyczne i optyczne w celu zdalnego kontrolowania aktywności neuronów w obrębie jądra półleżącego oraz zachowań, które one wywołują. W rezultacie odkryto, że neurony jądra półleżącego mają bardzo silną zdolność do wywoływania snu, którego w żaden sposób nie da się odróżnić od podstawowej „składowej” naturalnego snu człowieka, czyli tzw. snu wolnofalowego (inaczej głębokiego, NREM). Faza ta charakteryzuje się wolnymi ruchami gałek ocznych oraz pojawiającymi się w mózgu falami theta i delta. Źródło.

Źródło 1, 2