Od dłuższego już czasu nosiłem się z zamiarem zmiany podejścia do pisania na Antyweb. Na początku moja wizją było znalezienie współpracowników, rozwinięcie blog i zwiększenie jego dynamiki. Z czasem jednak koncepcja ta u mnie “wygasła” (z różnych przyczyn) i postanowiłem ponownie zostać jedynym autorem na AW (nie wykluczam i wręcz zachęcam do gościnnych wpisów ale na razie nie będę poszukiwał współpracowników).
Początkowo Antyweb był blogiem newsowy i z pewnością po części nadal taki będzie. Natomiast nie tylko na newsach chciałbym się skupiać (chociaż bardzo lubię je czytać i o nich dyskutować na łamach AW) i dlatego też zrezygnowałem z koncepcji tworzenia bloga w kilka osób.
Oczywiście wkład Oli oraz Pawła (który z dużym zapałem rozwija swój nowy blog) w codzienne informacje na AW był olbrzymi dlatego bardzo gorąco chciałem im podziękować za ciekawe doświadczenia i codzienną współpracę. Z pewnością będzie brakowało mi treści z pogranicza technologi i internetu o których często pisał Paweł oraz kobiecego spojrzenia na internet od Oli.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

I didn’t see that coming! ;-) Cóż, antyweb jako serwis newsowy różnie sobie radził – głównie przez to, że informacje w internecie bardzo się duplikują, a ja po blogu bym spodziewał się jednak więcej subiektywnych opinii. Mam nadzieję, że w tą stronę pójdzie AW.
Dzięki Grzegorz:) Dla mnie ten okres dużo znaczył i pozwolił uwierzyć we własne możliwości. Gościnne wpisy będą myślę, co jakiś czas się pojawiać. Czytelników, którzy lubili moje posty, zapraszam na http://www.dailytech.pl
Popieram przedmówcę. Kiedyś nawet chciałem o tym szerzej napisać na blogu. Według mnie największą wartością bloga jest to, że pokazuje właśnie subiektywne spojrzenie autora na podejmowany przez niego temat. Zdarzały się tutaj takie wpisy, ale zdarzała się też “newsowa papka”, tłumaczenia nowinek z zagranicznych serwisów.. to wszystko już jest gdzie indziej. Gdyby Antyweb poszedł bardziej w blogową stronę byłoby chyba o wiele lepiej (może mniej userów, ale za to wartościowszych wg mnie). Może powinienem powstrzymać się od przykładów, ale netto.blox.pl to wg mnie dobry przykład. Mniej treści, rzadziej pisany, ale ewidentnie czytając te posty da się odczuć, że czyta się coś “wyraźnego”, że ten blog “ma charakter”. Może się podobać lub nie, ale jest unikatowy. I tego życzę Antyweb(owi).
i ?
Grzesiek z wpisu zatytułowanego w ten sposób spodziewałem się wiecej konkretów :P Jakie zmiany szykujesz? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć byś miał wrócić do pierwotnej koncepcji bloga newsowego pisanego tylko przez Ciebie.
Nie będzie współpracowników. Będzie lekka zmiana tematyki i/lub harakeru bloga?
Grzegorz, z całym szacunkiem, ale założenie, że kobieta ma “kobiece spojrzenie na internet” jest odrobinę seksistowskie.
@Paweł – no podłącze automat z mojego czytnika RSS, przepuszczę przez Google translate i stan się boski :)
Na poważnie to raczej będzie po staremu tylko z mniejszą ilością news-ów a z większą ilością opinii i komentarzy – myślę, że po prawie trzech latach mam już trochę jakiejś wiedzy którą mogę wykorzystać. Odnieść się do tego co było kiedyś czy tez porównać coś co pamiętam z przed kilku lat.
@ola
Jezu, no nie chciałem żeby to tak zabrzmiało …sorry.
spoko :)
Świetna wiadomość! Tylko Twoje wpisy według mnie trzymały dobry poziom, i od czasu przyjęcia innych redaktorów (no offence) na AntyWeb raczej nie widziałem nic ciekawego. Mam nadzieję, że blog ten wróci do formy. ;)
Kryzys i konieczne redukcje? Zwalniać będzie BRE, zwalnia i Antyweb? ;-)
@Olgierd:
Jedyny kryzys jaki odczuwam jest związany z rosnącym kursem franka szwajcarskiego – poza tym z mojego punku widzenia jest raczej tylko lepiej (mam nadzieję, że nie zapeszę):)
Tak, to zdecydowanie najlepsza wiadomość tego smutnego jak piz** dnia :)
Miło mi to słyszeć. Podejrzewam, że większość ludzi zagląda na AW, aby przeczytać Twój komentarz do newsów i z nim podyskutować, a nie w celu uzyskania samych newsów, których dziś wszędzie już pełno.
Paweł niewątpliwie “odwalał” kawał dobrej roboty i prawdopodobnie od czasu do czasu zerknę na jego bloga.
Ola… Na temat jej postów kilka razy się tu już wypowiadałem, więc znasz moje zdanie.
@Grzegorz Marczak :
Dobra rada. Na Twoim miejscu już bym wystawił domenę antyweb na sprzedaż bo jak sie ludzie dowiedzą że bankrutujesz to nie weźniesz za nią więcej niż 100 zł. Pozdrawiam.
@skok22
Twoje komentarze mają dla mnie nieodgadnione przesłanie (jak na razie) i nie mówię tylko o tym konkretnym.
Ja też dziękuję za współpracę:) I za to moje “kobiece spojrzenie”;)
@doodge: niestety dziś pisać każdy może;)
No to powodzenia :)
Nooo, nareszcie!
Grzegorz, masz fajnych ludzi. Dlaczego nie wykorzystać ich potencjału i Twojej marki(nazwisko + antyweb) Znajdxcie programistę(barcampy), podzielcie się udziałami i otwórzcie serwis newsowy(obok antywebu). Macie podstawy mimo ogromnej konkurencji.
@Paweł “FrostBite” Iwaniuk:
No tak. Nie dziwię się, że tak się stało…
Poczuli swoją siłę (oraz odkryli prawdę…via etaty u pracodawców) i poszli na swoje.
Bardzo podobne do sytuacji z pracodawcami i ich śmiesznymi firmami. Robią wielki żałosny BUZZ dookoła swojego zasranego biznesu i zatrudniają (uwłaszczające określenie: pracowników – kojarzy mi się ze słowem POLAKI a nie POLACY) no i walą sobie ich od tylca. Co bardziej rozgarnięty odwdzięcza się. Prowadzi prywatny wywiad i zakłada podobną firmę lub idzie na swoje całkiem.
Ps. To porównanie z kretynami (pracodawcami i ich śmiesznymi firmami) nie dotyczy Grzegorza Marczaka. To tylko podobna sytuacja. W sumie tak samo ale jeśli chodzi o pana G. to z tą różnicą, że o nim pozytywnie ja.
@Grzegorz Marczak :
Może widze różne sprawy w trochę szerszej perspektywie. Dziwi mnie jak ktoś pisze że odczuwa kryzys zwiazany z rosnącym kursem franka. Ale generalnie nie piszemy tu o finansach. Przepraszam za poprzedni wpis.
@Orewłar:)
Ale pierdoły wypisujesz:P Śmialiśmy się wczoraj z Grzegorzem z potencjalnych komentarzy na temat tego postu. Tego się jednak nie spodziewaliśmy:D
@Paweł “FrostBite” Iwaniuk
Paweł – szkoda komentować :)
Niektóre komentarze mogą doprawdy dziwić… pozostaje tylko “no comments”
Grzegorz, super jakbyś zajął się analizami, autorskimi komentarzami.
Mniej, ale treściwiej. Wystarcza wpisy 2-3 w tygodniu, może być ciekawiej. To taka jest moja opinia.
@Orewłar:)
Ty tak na serio, czy jesteś botem? Brzmisz trochę jak z translatora nawet.
@m010ch
Sorry ale wyciąłem opinie tego kolegi bo nie mam zamiary rozmawiać na takim poziomie ani słuchać takich tekstów jak pisał ów osobnik.
Ostatnio coraz częściej blogi stają się stronami wypchanymi newsami. Trochę źle, bo zanika idea bloga, czyli mówienia co się myśli. Grzegorz, widzę, że zmierzasz w dobrym kierunku! Przedłożyć jakość nad ilość? Myślę, że to jest niezły pomysł!
Życzę powodzenia w pisaniu bloga. Jakkolwiek byś nie zmienił formuły Antyweba zawsze znajdzie się dla niego miejsce w moim Google Readerze ;)
Nie użyłem bluzgów ani nic z tych rzeczy tylko wyraziłem swoje zdanie, które nie jest wam na rękę. Szkoda. Cenzura.
Panie G. nie wiesz z kim masz do czynienia. Twoje heurystyki i pochopność spowodowały, że nazwałeś mnie osobnikiem.
Zdziwiłbyś się strasznie gdybym się ujawnił. Kiedyś to zrobię na którymś ze spotkań web2.0 albo bloggerowych.
Wtedy zrozumiesz, że pozory mylą. A i chciałbym zauważyć, że ja nie obrażałem tylko wyraziłem kontrowersyjne palikotowe stanowisko, pogląd na temat.
Dla niepoprawnych politycznie nie ma miejsca widzę. Ok odpuszczę już. Ja wiem swoje. Sorry, że ujawniłem prawdę. A i nie skomentuję więcej jak usuniesz resztę komentarzy. Mi to już wisi.
Ps. Ton był celowy. Lubię prowokować.
Ps2. Tekst Palikota o politycznej prostytucji pewnie też nie zrozumieliście i skoro większość się oburzyła to także go zaszufladkowaliście. Ok gratulacje. Szufladkować zaradnego milionera, nonkonformistę.
HEJ!
Grzegorz dobrze, że będzie mniej tych newsów a więcej własnego zdania :)
A co do śmieci to proszę wywalaj je do kosza.
A ja tam lubię newsy, no może poza tymi o ifonach, adroidach itp. Nie korzystam z rss, feedów, podcastów i cholera wie jeszcze jakich wynalazków do okradania z czasu pod pretekstem dostarczania ważnych informacji.
Od pewnego czasu Antyweb jest dla mnie jedynym miejscem newsów internetowych i z tego miejsca wyruszłem na wędrówkę po webie gdy jakiś news/wpis mnie zainteresował.
Newsów na antywebie było dla mnie tyle ile trzeba – parę dziennie to wszystko co mogę sensownie przetrawić.
Reasumując – jestem za newsami !!
@pankracy
Nie zrezygnuję z newsów bo lubię opisywać to co się dzieje na rynku (zawsze lubiłem newsy) możliwe natomiast że miały trochę inny charakter i będzie ich ciut mniej (bo naprawdę nie powstaje ostatnio nic nadzwyczaj ciekawego – nawet za granicą)
Z serwisami informacyjnymi, jak IDG, Chip czy inne się nie wygra, nie pokryje się szerokiego spektrum zdarzeń. Przede wszystkim, aby grać w takiej lidze, trzeba mieć nie tylko spory zespół ludzi, ale i materialną bazę, jakieś laboratorium. Lepiej zatem skoncentrować się na wybranej tematyce.
Ja lubię pisać o drobnych narzędziach ułatwiających codzienne życie internauty, a zwłaszcza osoby aktywnie tworzącej zawartość Sieci, Jacek Mońko (one.jack) pisze o ciekawych usługach w Internecie, Antyweba kojarzę raczej z komentarzem do wydarzeń okołobiznesowych, w czym może być oryginalny na tle serwisów newsowych. Potrzebne jest znalezienie “niszy ekologicznej”, wyrazisty profil, pisanie od siebie, z wyraźnym “ja” w tle.
Powrót Antyweba do poprzedniej formuły wydaje mi się sensowny – lepszy jest news z naciskiem na komentarz, bo tu ujawnia się osobisty charakter bloga, dostaję do czytania własny wkład autora, jego wiedzę i doświadczenie, pasję i zainteresowania. Do serwisu informacyjnego przychodzi się po newsa, do bloga – raczej po zdanie jego autora.
@Wimmer
Paweł – ciekawa uwaga na temat serwisów typu chip czy idg. Moim zdaniem, jeżeli szybko nie przemyślą swoich strategii, to są skazane na klęskę w dłuższej perspektywie, pomimo swoich wciąż jeszcze wysokich poziomów ruchu. Te niezliczone przedruki z dennych informacji prasowych, brak autorskich komentarzy, fatalne layouty (idg.pl) i powolność wprowadzania zmian zemszczą się z czasem.
Zresztą spójrz na ten wykres – http://trends.google.com/websites?q=pclab.pl%2C+pcworld.pl%2C+chip.pl&geo=all&date=all&sort=0 – serwis założony przez Pawła Pilarczyka, bez zaplecza żadnej korporacji. Od dawna generuje większy ruch niż pcworld.pl czy chip.pl. Czyli – da się.
@Marcin Lejman – korporacyjne serwisy informacyjne ścigają się newsami ze względu na oglądalność (czyli kasę). Poziom bywa czasem marny, bo niskie stawki zmuszają ludzi do szybkiego pisania i nie mają oni czasu na pogłębienie tematu.Tutaj oczywiście się zgadzamy.
Coś rzeczywiście jest nie tak w tym systemie, choć siłą rzeczy są to dla mnie główne źródła bieżącej informacji komputerowej, jako że sam nie mam wystarczającej wiedzy/czasu, aby samodzielnie przebić się przez potok informacji ze świata. Poza tym tylko firmy tego rodzaju są w stanie pozyskiwać sprzęt do testów (PClab jest akurat chwalebnym wyjątkiem od reguły). W dającej się przewidzieć przyszłości jesteśmy skazani na ten korporacyjny model newsów, a gdyby dało się tam włożyć więcej środków, zyskałaby zauważalnie jakość informacji. No ale jest odwrotnie – wszyscy tną. Dziwne, bo elektroniczne formy publikowania są oczywistą przyszłością publikowania informacji w ogóle – papier jeszcze się trzyma, ale powoli wchodzi w stadium schyłkowe.
@bauer:
Dobry przykład, który znika z sieci. Chwalisz a ostatnio chyba nie często tam zaglądasz, gdyż ostatni wpis mówi o tym, że autor daje sobie spokój z pisaniem bloga. Szkoda, gdyż był to blog w prawdziwym tego słowa znaczeniu, gdzie autor pisał swoje opinie nie zwarzając na opinie innych idąc czasami pod prąd
@Wimmer:
I tak właśnie chcę pisać – to znaczy nie rezygnować z opisywania tego co się dzieje (bo to lubię robić) natomiast wybierać informacje co do których można zabrać głos czy też umieścić ciekawy komentarz.
Interesująca decyzja powrotu do korzeni, która imho może okazać się korzystna dla czytelników osób komentujących na Antyweb.
Z drugiej strony sam blog może na niej stracić na pewnych płaszczyznach prowadzenia serwisu, np. mniej wpisów może oznaczać rzadszą obecność w wyszukiwarkach, co z kolei może mieć wpływ na ograniczenie oglądalności i weryfikację umów z reklamodawcami, choć życzę AW bym w powyższych kwestiach okazał się marnym prorokiem i żeby stało się całkiem odwrotnie :)
Ciekawy jestem czy to już takie ostateczne przemyślenia na najbliższe miesiące, czy jeszcze, tak jak niedawne ograniczenie liczby piszących do dwóch osób, mogą ulec modyfikacji.
Świetna wiadomość. Powróciłem na Antyweb po wpisie na blogu Pawła Wimmera i twój blog Grzegorzu z powrotem ląduje w moim GReaderze. :)
Niech blog stanie sie blogiem :)
Zeby nie krzywdzic tych osob ktore tez cos tu wrzucaly moznaby podacj linki do ich prywatnych blogow gdzies z boku.