Google kontynuuje rozwój swojej wyszukiwarki w kierunku social search. Zmiany te zaczęto wprowadzać w 2009 roku i od tamtego czasu wynik z serwisów społecznościowych zyskują w Google coraz bardziej znaczącą rolę. Teoria jest taka, że jakość wyników wyszukiwania można znacznie podnieść poprzez pokazania informacji od naszych znajomych.

Teraz Google robi kolejny krok nie tylko integrując wyniki dodatkowo z serwisów takich jak Flickr, Twitter czy Quora ale też pokazując nam co nasi znajomi współdzielili w tych miejscach, do czego linkowali itp.

W celu zaznaczenia, ze konkretna propozycja na liście wyszukiwania pochodzi o naszego znajomego – będzie ona dodatkowo opatrzona miniaturką jego avatara. Google zapowiada też, że social search będzie coraz bardziej widoczne w Google, wyniki pokazujące informacje od naszych znajomych będą teraz przemieszane z listą pozostałych propozycji.




Osobiście nie jestem przekonany czy właśnie w tę stronę powinny rozwijać się wyszukiwarki. Owszem, rekomendacje od osób które znamy są na pewno wartościową informacja. Niestety osoby które znamy a nasi znajomi w serwisach społecznościowych to dwie grupy, które tylko małą część mają wspólną. Szybko też może okazać się, że wielu spryciarzy zacznie wykorzystywać nowy algorytm Google (a nie jest to chyba specjalnie trudne biorąc pod uwagę kilka podstawowych informacji na temat social search).

Google jest firmą, która lubi eksperymenty i właśnie jako eksperyment traktuję całą tę zabawę z social search. Nie jestem bowiem przekonany czy na pewno pokazanie w wynikach wyszukiwania informacji od naszych pseudo znajomych wpłynie w znaczący sposób na ich jakość.

Opisane powyżej zmiany (i inne nowości wprowadzane przez google) będą już niedługo dostępne dla wszystkich którzy korzystają z google.com w języku angielski. Nie ma natomiast w chwili obecnej informacji o innych wersjach językowych.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.szczecinblog.pl Paweł

    „Inwigilacja” na całego. Nic się nie uchowa :)

  • http://emptylabs.com Krzysztof

    Ciekawe kiedy doczekamy się funkcjonalności w rodzaju:
    1. wpisujemy w google np. „redtube”
    2. dostajemy wyniki i adnotacje „Michał szukał tego 2 godziny temu”
    ;)

  • Dreadwock

    „informacji od naszych pseudo znajomych”
    No tak, to logiczne, że nie ma co liczyć na porządne wyniki wyszukiwania, jeśli do znajomych dodaje się kogo popadnie ;)

    Natomiast jeśli ktoś trzyma się w „zweryfikowanej” paczce, to efekty mogą być całkiem zadowalające – zwykle mamy zbliżone zainteresowania z prawdziwymi znajomymi, a nawet w niektórych dziedzinach mogą mieć oni lepszą orientację niż my. Wiadomo, że w innych to my jesteśmy lepiej rozeznani, ale w takim przypadku chyba nie jest dla nas problemem, żeby znaleźć coś w Google’u.

    Coś czuję, że większości przydałaby się opcja filtrowania znajomych, z których „pomocą” będziemy wyszukiwać. Albo nawet dorzucić opcję, podobnie jak w Personal Blocklist, która obniżałaby wartość podpowiedzi od konkretnego znajomego, jeśli zauważymy, że jakieś głupoty nam proponuje.

    Czyli podsumowując – dla nielicznej grupki osób to może być pomocne rozwiązanie, jednak dla przytłaczającej większości będzie to tylko utrudnienie lub co najmniej zbędne zapychanie wyników wyszukiwania. Dla mnie jednak to całkiem fajne rozwiązanie, o którym już kiedyś sporo myślałem.

  • http://www.facebook.com/lukasz.bragoszewski Łukasz Brągoszewski

    Web 2.0 – kto wymyślił tą nazwę?! Powinno się nazywać „Kult Przyjaciela” – bez przyjaciela nic nie kupisz, nic nie znajdziesz, nigdzie nie wyjdziesz, nic nie zrobisz. Co zrobić? znajdź sobie bezwartościowego przyjaciela, a będziesz na nowo żył.

  • http://seo20.pl Szkolenia SEO 2.0

    Jeśli w tej tematyce jesteśmy, to może szkolenia SEO 2.0 – seo20.pl?:) Wpisują się idealnie w tą tematykę i trendy, w kierunku których będą ewoluowały wyszukiwarki.

  • Grzegorz Marchlewicz

    Wszystko dobrze, ładnie i pieknie… ale to i tak będzie działało dla osób mających konto w Google i będących zalogowanym (bo nie widzę innej opcji), i tu pytanie, jaki procent użytkowników Google założyło w nim konto, a co więcej na codzien jest zalogowanych? Zaryzykuję, że znikomy.

    Pytanie jest inne, czy to i jak przełoży się na wyniki wyszukiwania dla „normalnych” użytkowników i wpłynie na działania SEO.

  • http://seoadder.info Adder

    Heh
    Chyba nasz program SEO Adder będzie musiał zawierać nową opcję – zakładania kont Google itp. i wzajemne ich rozwijanie, potem polecanie promowanych stron.
    Jak dla mnie to jest jeszcze prostsze niż samo linkowanie jak obecnie.

    Google w złym kierunku idziesz !

    pozdr.
    Enterso

  • Grzegorz Marchlewicz

    @Adder,

    Google sam wyznacza zasady i rządzi na swoim podrórku.

    Co do Twojego komentarza, to Adder vs. Publiker… hmmm… nie używam żadnego z nich ale opinie na PIO mówią same za siebie.

  • http://seoadder.info Adder

    masz rację PIO opanowane – konkurencja robi swoje.
    SEO Adder rozwijany jest mimo wszystko każdego dnia przez naszą ekipę, zaraz będą nowe moduły zapraszam do obserwacji tematu:)

  • http://www.facebook.com/alex.pasek Alex Pasek

    Teraz wiem skąd od paru dni pojawiają mi się boksy Twittera po prawej. Wygląda to inaczej niż na tym video, ale najwyraźniej Google dalej testuje layout.