<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Złapmy się za ręce, bańka pęka &#8211; tylko nie nasza!'</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Tue, 14 Feb 2012 00:52:10 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: ikanapka - pierwszy polski videocast technologiczny - vcast, vodcast, nowości - media, marketing, nowe technologie &#187; ikanapka - epizod 39 - chaos, chaos, chaos!</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-49004</link>
		<dc:creator>ikanapka - pierwszy polski videocast technologiczny - vcast, vodcast, nowości - media, marketing, nowe technologie &#187; ikanapka - epizod 39 - chaos, chaos, chaos!</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 08:59:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-49004</guid>
		<description>[...] http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/ [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] <a href="http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/" rel="nofollow">http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/</a> [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grzegorz</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-48748</link>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Oct 2008 11:08:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-48748</guid>
		<description>&quot;tak, to anachronizm z lat 50 i 60 XX wieku, kiedy były bardzo podobne&quot; no nie przypomina mi się by w Polsce panował kapitalizm i nie mówiąc już o powiązanych naczyniach przepływu pieniądza. To że nasz rynek to odczuje to jest oczywiste, jednak nie można mówić o takiej skali bankructw &quot;startupów&quot;, bo za mało którym poszła kasa jak to ma miejsce w stanach. Nie rozmawiamy tu o całej gospodarce, a jedynie wąskim wycinkiem jakim jest internet. Mogę powiedzieć jeszcze inaczej, bardzo możliwe że zaangażowanie w projekty internetowe będzie jeszcze większe. Po wycofaniu pieniędzy z giełdy, nieruchomości czy surowców, trzeba będzie gdzieś te środki ulokować. Zyski Fotki, n-k czy innych mogą podziałać na niektóre głowy. Jak będzie, zobaczymy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;tak, to anachronizm z lat 50 i 60 XX wieku, kiedy były bardzo podobne&#8221; no nie przypomina mi się by w Polsce panował kapitalizm i nie mówiąc już o powiązanych naczyniach przepływu pieniądza. To że nasz rynek to odczuje to jest oczywiste, jednak nie można mówić o takiej skali bankructw &#8220;startupów&#8221;, bo za mało którym poszła kasa jak to ma miejsce w stanach. Nie rozmawiamy tu o całej gospodarce, a jedynie wąskim wycinkiem jakim jest internet. Mogę powiedzieć jeszcze inaczej, bardzo możliwe że zaangażowanie w projekty internetowe będzie jeszcze większe. Po wycofaniu pieniędzy z giełdy, nieruchomości czy surowców, trzeba będzie gdzieś te środki ulokować. Zyski Fotki, n-k czy innych mogą podziałać na niektóre głowy. Jak będzie, zobaczymy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Tadejko</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-48720</link>
		<dc:creator>Paweł Tadejko</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 18:50:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-48720</guid>
		<description>Nie dość, że ktoś w końcu sensownie odniósł się do czarnych wizji prezentowanych we wspomnianych artykułach to na dodatek...

Nie wiem skąd mają takie rewelacje zarówno autorzy tych publikacji jak i cytowani przez nich konsultanci/analitycy rynku. Przecież padające w tekstach słuszne porady i twierdzenia, są aktualne w zarzadzaniu projektami (nie tylko internetowymi) nie od dziś. One są aktualne od zawsze - nie tylko podczas czy po recesji. Pokazuje to tylko niewiedzę w kontekście analizy planów biznesowych, zarządzania ryzykiem, czy w końcowym efekcie całym projektem</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie dość, że ktoś w końcu sensownie odniósł się do czarnych wizji prezentowanych we wspomnianych artykułach to na dodatek&#8230;</p>
<p>Nie wiem skąd mają takie rewelacje zarówno autorzy tych publikacji jak i cytowani przez nich konsultanci/analitycy rynku. Przecież padające w tekstach słuszne porady i twierdzenia, są aktualne w zarzadzaniu projektami (nie tylko internetowymi) nie od dziś. One są aktualne od zawsze &#8211; nie tylko podczas czy po recesji. Pokazuje to tylko niewiedzę w kontekście analizy planów biznesowych, zarządzania ryzykiem, czy w końcowym efekcie całym projektem</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marcin Jagodzinski</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-48719</link>
		<dc:creator>Marcin Jagodzinski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 17:29:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-48719</guid>
		<description>&quot;porównywanie rynku amerykańskiego do polskiego jest jakimś anachronizmem&quot; - tak, to anachronizm z lat 50 i 60 XX wieku, kiedy były bardzo podobne.

ten pan wygrał dziś internet</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;porównywanie rynku amerykańskiego do polskiego jest jakimś anachronizmem&#8221; &#8211; tak, to anachronizm z lat 50 i 60 XX wieku, kiedy były bardzo podobne.</p>
<p>ten pan wygrał dziś internet</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: dReddi</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-48711</link>
		<dc:creator>dReddi</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 07:29:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-48711</guid>
		<description>Prawda jest taka, że w US nawet najbardziej powszechny pomysł na serwis, n-ta kopia istniejącego, dostawał poteżną dawkę pieniędzy na rozwój. To się musiało skończyć. Nie wspomnę już o kosmicznych wycenach wielkich serwisów. W polsce jeszcze nie było takiej przewałki ale to dobrze. Owszem powstawało sporo wątpliwej jakości serwisów i serwisików, ale to tylko świadczy o tym, że ludzie chcą czegoś spróbować. Chciała im za to. Gorzej, jeśli serwisy-krzaki dostawały by kasę. Ostatnio np. zaszokowało mnie gdy usłyszałem, że chce.to dostało 500k hehe. Nierozumiem chyba na czym miałby polegać model biznesowy w tym przypadku ;)

Sadzę, że w polsce nic sie nie zmieni i mroczna wizja w stylu nie bedzie barcampów, nie bedzie nowych startupow jest raczej nieprawdziwa. Prawda jest taka, że spotkania branżowe zawsze były i będą, serwisy powstawały i będą powstawać. Nasze VC i tak oszczędnie i ostrożnie inwestowały więc tutaj też się nic nie zmieni.

Mam również nadzieję, że słowo start-up przestanie się wkońcu kojarzyć tylko z serwisami internetowymi i będzie to coś więcej niż n-n-n-n-ty serwis społecznościowy i &quot;załóż konto&quot; :D

Pozdrawiam,</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prawda jest taka, że w US nawet najbardziej powszechny pomysł na serwis, n-ta kopia istniejącego, dostawał poteżną dawkę pieniędzy na rozwój. To się musiało skończyć. Nie wspomnę już o kosmicznych wycenach wielkich serwisów. W polsce jeszcze nie było takiej przewałki ale to dobrze. Owszem powstawało sporo wątpliwej jakości serwisów i serwisików, ale to tylko świadczy o tym, że ludzie chcą czegoś spróbować. Chciała im za to. Gorzej, jeśli serwisy-krzaki dostawały by kasę. Ostatnio np. zaszokowało mnie gdy usłyszałem, że chce.to dostało 500k hehe. Nierozumiem chyba na czym miałby polegać model biznesowy w tym przypadku ;)</p>
<p>Sadzę, że w polsce nic sie nie zmieni i mroczna wizja w stylu nie bedzie barcampów, nie bedzie nowych startupow jest raczej nieprawdziwa. Prawda jest taka, że spotkania branżowe zawsze były i będą, serwisy powstawały i będą powstawać. Nasze VC i tak oszczędnie i ostrożnie inwestowały więc tutaj też się nic nie zmieni.</p>
<p>Mam również nadzieję, że słowo start-up przestanie się wkońcu kojarzyć tylko z serwisami internetowymi i będzie to coś więcej niż n-n-n-n-ty serwis społecznościowy i &#8220;załóż konto&#8221; :D</p>
<p>Pozdrawiam,</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek Gadzinowski</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-48707</link>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 21:40:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-48707</guid>
		<description>@Grzegorz:
Do wizji to u mnie daleko, od tego są analitycy, którzy dość kiepsko się sprawdzają. Ekonomisci jeszcze bardziej &quot;dają ciała&quot;.
Natomiast moje pojmowanie spraw jest bardzo ostre, nawet jeśli wydaje się &quot;twarde&quot; - vide sytuacja z New Connect, które nazywam &quot;Szuler Connect&quot;.

W obecnej sytuacji,  to kwestia kryzysu zaufania: nikt nie chce pożyczać pieniędzy, co skutkuje falami wyprzedaży i nerwowością. Ograniczeniem konsumpcji... cos jak samonapędzajacy się mechanizm.
Dlatego jesli tniemy po kosztach, wydatkach... to start-up&#039;y będą ostatnią rzeczą gdzie bedzie się inwestowało.

Wystarczy popatrzeć na takie badania i ich rezultat:
http://money.cnn.com/2008/10/06/news/economy/depression_poll/index.htm?postversion=2008100616
Pożar raczej gaszony jest benzyną, kolejnymi pieniędzmi bez pokrycia i niskimi stopami %. Co jeszcze bardziej wprowadza chaos i zaostrza sytuacje. Nie tylko w US, bo sytuacja jest już w Europie i wpływa na nasza gospodarkę. W przyszłym roku wzrost gospodarczy może spać w Polsce... o połowę, jak w latach 2000-2003. Doskonale pamietam czym to sie skończyło dla polskiej gospodarki &quot;na dorobku&quot;. I ilu moich znajomych w zwiazku z tym musiało wyemigrować...

Wracajac do meritum, &quot;dyktatura efektywności&quot; przywróci zdrowe relacje i podejscie biznesowe, rozsądek i ochłodzi rozpalone głowy. Na pewno bedzie mniej śmietnika i niepoważnych inicjatyw. Wyjdziemy z tej sytuacji zdrowsi.
Będzie więcej ciekawych i przemyślanych start-up&#039;ów, modeli biznesowych, ciekawych kampanii promocyjnych, zwiększy sie kreatywność marketerów i agencji reklamowych/mediowych, pojawia sie nowe - ciekawe produkty, przejęcia i fuzje.

Ale na pewno będzie bolało i będzie ciezko... chciałbym by było inaczej, ale widać że musimy zapłacić za bestroskę Busha i jego kolegów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Grzegorz:<br />
Do wizji to u mnie daleko, od tego są analitycy, którzy dość kiepsko się sprawdzają. Ekonomisci jeszcze bardziej &#8220;dają ciała&#8221;.<br />
Natomiast moje pojmowanie spraw jest bardzo ostre, nawet jeśli wydaje się &#8220;twarde&#8221; &#8211; vide sytuacja z New Connect, które nazywam &#8220;Szuler Connect&#8221;.</p>
<p>W obecnej sytuacji,  to kwestia kryzysu zaufania: nikt nie chce pożyczać pieniędzy, co skutkuje falami wyprzedaży i nerwowością. Ograniczeniem konsumpcji&#8230; cos jak samonapędzajacy się mechanizm.<br />
Dlatego jesli tniemy po kosztach, wydatkach&#8230; to start-up&#8217;y będą ostatnią rzeczą gdzie bedzie się inwestowało.</p>
<p>Wystarczy popatrzeć na takie badania i ich rezultat:<br />
<a href="http://money.cnn.com/2008/10/06/news/economy/depression_poll/index.htm?postversion=2008100616" rel="nofollow">http://money.cnn.com/2008/10/06/news/economy/depression_poll/index.htm?postversion=2008100616</a><br />
Pożar raczej gaszony jest benzyną, kolejnymi pieniędzmi bez pokrycia i niskimi stopami %. Co jeszcze bardziej wprowadza chaos i zaostrza sytuacje. Nie tylko w US, bo sytuacja jest już w Europie i wpływa na nasza gospodarkę. W przyszłym roku wzrost gospodarczy może spać w Polsce&#8230; o połowę, jak w latach 2000-2003. Doskonale pamietam czym to sie skończyło dla polskiej gospodarki &#8220;na dorobku&#8221;. I ilu moich znajomych w zwiazku z tym musiało wyemigrować&#8230;</p>
<p>Wracajac do meritum, &#8220;dyktatura efektywności&#8221; przywróci zdrowe relacje i podejscie biznesowe, rozsądek i ochłodzi rozpalone głowy. Na pewno bedzie mniej śmietnika i niepoważnych inicjatyw. Wyjdziemy z tej sytuacji zdrowsi.<br />
Będzie więcej ciekawych i przemyślanych start-up&#8217;ów, modeli biznesowych, ciekawych kampanii promocyjnych, zwiększy sie kreatywność marketerów i agencji reklamowych/mediowych, pojawia sie nowe &#8211; ciekawe produkty, przejęcia i fuzje.</p>
<p>Ale na pewno będzie bolało i będzie ciezko&#8230; chciałbym by było inaczej, ale widać że musimy zapłacić za bestroskę Busha i jego kolegów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Grzegorz Marczak</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-48706</link>
		<dc:creator>Grzegorz Marczak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 21:12:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-48706</guid>
		<description>@Jacek - zgodził bym się z tobą gdyby nieco to, że twoja wizja jest dla mnie nieco &quot;za mroczna&quot;.  Z konkluzją się zgadzam, ale nie można aż tak się straszyć.

Wprawdzie wiemy, że gospodarka w US ma silny wpływ na cały świat ale na razie mówimy tutaj o &quot;pożarze&quot; który jest gaszony a nie o sytuacji bez wyjścia.

To, że w Polsce nie ma za dużo ciekawych startupów to prawda - ale właśnie dlatego uważam, że akurat tutaj niewiele się zmieni (no może będzie mniej frywolnej twórczości ogłaszanej na &quot;startups.pl)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Jacek &#8211; zgodził bym się z tobą gdyby nieco to, że twoja wizja jest dla mnie nieco &#8220;za mroczna&#8221;.  Z konkluzją się zgadzam, ale nie można aż tak się straszyć.</p>
<p>Wprawdzie wiemy, że gospodarka w US ma silny wpływ na cały świat ale na razie mówimy tutaj o &#8220;pożarze&#8221; który jest gaszony a nie o sytuacji bez wyjścia.</p>
<p>To, że w Polsce nie ma za dużo ciekawych startupów to prawda &#8211; ale właśnie dlatego uważam, że akurat tutaj niewiele się zmieni (no może będzie mniej frywolnej twórczości ogłaszanej na &#8220;startups.pl)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: proces7</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-48705</link>
		<dc:creator>proces7</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 21:07:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-48705</guid>
		<description>Zwróciłbym uwagę na to, że &quot;kryzys&quot; to również pojęcie natury psychologicznej. I niestety, choroba taka jak bessa na giełdzie, dotyka również spraw absolutnie z nią niezwiązanych.
To jest na zasadzie: jestem przeciętnym konsumentem i planuję zakup samochodu. Piszą wszędzie, że kryzys, więc się wstrzymuję. Z różnych przyczyn, albo czekam aż samochody będą tańsze, albo obawiam się pogorszenia mojej sytuacji materialnej. De facto moja sytuacja materialna wcale się nie zmienia z początku, a ja pogarszam sytuację branży motoryzacyjnej, ta zaś zaczyna oszczędzać na reklamie w sieci. A ja dostaję gorsze i mniej profesjonalne serwisy informacyjne w Internecie. I pogłębia się moja depresja. Październik zawsze był najgorszym miesiącem na giełdach, pewnie ma to jakieś uzasadnienie w psychologii inwestowania (mroczna jesień, przemijanie itd.). 
Nie wiem czym siebie i Was pocieszyć. Może tym, że giełdowe dna zwykle wypadały na październik. Ostatnie siedem lat temu po ataku na WTC.
Zgadzam się z autorem w tym, iż teraz przyjdzie czas na tych, którzy mają wiedzę i doświadczenie i kupią tanio dobre firmy. Tak jak WEH kupił Gadu Gadu (SMS Express bodajże to jeszcze wtedy był) za grosze u progu bessy w 2000 roku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zwróciłbym uwagę na to, że &#8220;kryzys&#8221; to również pojęcie natury psychologicznej. I niestety, choroba taka jak bessa na giełdzie, dotyka również spraw absolutnie z nią niezwiązanych.<br />
To jest na zasadzie: jestem przeciętnym konsumentem i planuję zakup samochodu. Piszą wszędzie, że kryzys, więc się wstrzymuję. Z różnych przyczyn, albo czekam aż samochody będą tańsze, albo obawiam się pogorszenia mojej sytuacji materialnej. De facto moja sytuacja materialna wcale się nie zmienia z początku, a ja pogarszam sytuację branży motoryzacyjnej, ta zaś zaczyna oszczędzać na reklamie w sieci. A ja dostaję gorsze i mniej profesjonalne serwisy informacyjne w Internecie. I pogłębia się moja depresja. Październik zawsze był najgorszym miesiącem na giełdach, pewnie ma to jakieś uzasadnienie w psychologii inwestowania (mroczna jesień, przemijanie itd.).<br />
Nie wiem czym siebie i Was pocieszyć. Może tym, że giełdowe dna zwykle wypadały na październik. Ostatnie siedem lat temu po ataku na WTC.<br />
Zgadzam się z autorem w tym, iż teraz przyjdzie czas na tych, którzy mają wiedzę i doświadczenie i kupią tanio dobre firmy. Tak jak WEH kupił Gadu Gadu (SMS Express bodajże to jeszcze wtedy był) za grosze u progu bessy w 2000 roku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek Gadzinowski</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-48703</link>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 20:23:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-48703</guid>
		<description>Nie ma starej czy nowej ekonomii, jest jedna ekonomia połączona krwioobiegiem pieniądza.

Jeżeli właśnie został on przerwany (ze względu na brak zaufania i „toksyczne długi”), to konsekwencje będą znacznie większe niż nam się wydaje. Nie zgodzę się że kryzys w US, nas nie obchodzi. Nie dotyczy on kursów akcji na naszym rynku… ale tego że właśnie wygasa wszelkie kredytowanie. I nie tylko start-up’ów ale dla normalnych, trwałych biznesów. Wstrzymywane są wnioski kredytowe ludzi ubiegających się o kredyt na mieszkania, spada konsumpcja indywidualna . Kryzys rozlewa się po Europie, recesja to rzecz normalna w UK, Niemczech, Francji.  Płacimy już w Polsce wyższe raty, kupujemy droższe towary w sklepach, zmniejsza się poziom inwestycji i konsumpcja…
 
Ok., jak zdławisz obieg pieniądza, nie zdziw się później jak cała gospodarka dostanie zadyszki. Gdzie wyeksportujesz produkty naszego przemysłu i usług? Gdzie będą pracować nasi emigranci, jeśli przewiduje się że gospodarka UK w przyszłym roku straci ok. 700 tyś miejsc pracy? Za co zbudujesz drogi, oczyszczalnie, jeśli EU za chwilę zacznie ciąć budżety na wsparcie nowych członków EU?

@Grzegorz
Wracając na nasze podwórko… ostatnie konkursy, akcje promocyjne, wywiady i wystąpienia przedstawicieli funduszy przypominają mi nieco paniczne szukanie pomysłów w co zainwestować, za wszelka cenę. Co najmniej spóźnione i co najmniej nierozważne, w obliczu tego co dzieje się w finansach światowych. I znowu – jedno jest z drugim powiązane: brak kredytów, finansów dla VC/seedów znajdzie odzwierciedlenie z przykręceniu kurka z pieniędzmi dla start-up’ów. Co moim zdaniem będzie ozdrowieńcze, przeczyszczające dla całego rynku. Bez urazy, być może niektórzy twórcy przed skopiowaniem pomysłu… najpierw pomyślą o modelu biznesowym. I nieco mniejszy ego „budowniczych nowoczesnego Internetu”.

Web 2.0 w polskim wydaniu było/jest pewnego rodzaju „irracjonalną wybujałością” w niektórych przypadkach, jeśli spojrzeć na dziesiątki polskich, dziwnych serwisów – które niejednokrotnie opisywałeś Grzegorz na swoim blogu. Ile kuriozów można było zobaczyć na Auli czy na Startups.pl Niedopracowanych, dziecinnych wręcz naiwnych pod względem biznesowym. I to miał być pomysł na uzyskanie dofinansowania ze strony inwestorów? Miliony… to figura retoryczna, jeśli patrzeć ile projektów leży lub leżało w port folio VC/seedów. 

By podsumować wpis, dodam jeszcze że kryzys w US, przekroczył Atlantyk, zbiera żniwo w Europie i puka do granic naszego kraju. Odbije się w spowolnieniu gospodarczym, zmniejszonymi wydatkami na reklamę, upadkami niektórych firm (vide Hoopla.pl), przyspieszeniem spadku sprzedaży prasy etc.

Ale przede wszystkim jest bardzo dużą szansą dla rozwoju firm i ludzi, którzy w konserwatywny i konsekwentny sposób będą budować swój biznes. Zarówno, „brick and mortar” – z wykorzystaniem Internetu i narzędzi wspomagania, jak i te stricte internetowe. Krach irracjonalnej wybujałości, przywróci przynajmniej na pewien czas zdrową atmosferę biznesową. 

Mój wpis, w podsumowaniu zawierał tezę i wskazanie – że czas na „dyktaturę efektywności”. I tego się trzymajmy! :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma starej czy nowej ekonomii, jest jedna ekonomia połączona krwioobiegiem pieniądza.</p>
<p>Jeżeli właśnie został on przerwany (ze względu na brak zaufania i „toksyczne długi”), to konsekwencje będą znacznie większe niż nam się wydaje. Nie zgodzę się że kryzys w US, nas nie obchodzi. Nie dotyczy on kursów akcji na naszym rynku… ale tego że właśnie wygasa wszelkie kredytowanie. I nie tylko start-up’ów ale dla normalnych, trwałych biznesów. Wstrzymywane są wnioski kredytowe ludzi ubiegających się o kredyt na mieszkania, spada konsumpcja indywidualna . Kryzys rozlewa się po Europie, recesja to rzecz normalna w UK, Niemczech, Francji.  Płacimy już w Polsce wyższe raty, kupujemy droższe towary w sklepach, zmniejsza się poziom inwestycji i konsumpcja…</p>
<p>Ok., jak zdławisz obieg pieniądza, nie zdziw się później jak cała gospodarka dostanie zadyszki. Gdzie wyeksportujesz produkty naszego przemysłu i usług? Gdzie będą pracować nasi emigranci, jeśli przewiduje się że gospodarka UK w przyszłym roku straci ok. 700 tyś miejsc pracy? Za co zbudujesz drogi, oczyszczalnie, jeśli EU za chwilę zacznie ciąć budżety na wsparcie nowych członków EU?</p>
<p>@Grzegorz<br />
Wracając na nasze podwórko… ostatnie konkursy, akcje promocyjne, wywiady i wystąpienia przedstawicieli funduszy przypominają mi nieco paniczne szukanie pomysłów w co zainwestować, za wszelka cenę. Co najmniej spóźnione i co najmniej nierozważne, w obliczu tego co dzieje się w finansach światowych. I znowu – jedno jest z drugim powiązane: brak kredytów, finansów dla VC/seedów znajdzie odzwierciedlenie z przykręceniu kurka z pieniędzmi dla start-up’ów. Co moim zdaniem będzie ozdrowieńcze, przeczyszczające dla całego rynku. Bez urazy, być może niektórzy twórcy przed skopiowaniem pomysłu… najpierw pomyślą o modelu biznesowym. I nieco mniejszy ego „budowniczych nowoczesnego Internetu”.</p>
<p>Web 2.0 w polskim wydaniu było/jest pewnego rodzaju „irracjonalną wybujałością” w niektórych przypadkach, jeśli spojrzeć na dziesiątki polskich, dziwnych serwisów – które niejednokrotnie opisywałeś Grzegorz na swoim blogu. Ile kuriozów można było zobaczyć na Auli czy na Startups.pl Niedopracowanych, dziecinnych wręcz naiwnych pod względem biznesowym. I to miał być pomysł na uzyskanie dofinansowania ze strony inwestorów? Miliony… to figura retoryczna, jeśli patrzeć ile projektów leży lub leżało w port folio VC/seedów. </p>
<p>By podsumować wpis, dodam jeszcze że kryzys w US, przekroczył Atlantyk, zbiera żniwo w Europie i puka do granic naszego kraju. Odbije się w spowolnieniu gospodarczym, zmniejszonymi wydatkami na reklamę, upadkami niektórych firm (vide Hoopla.pl), przyspieszeniem spadku sprzedaży prasy etc.</p>
<p>Ale przede wszystkim jest bardzo dużą szansą dla rozwoju firm i ludzi, którzy w konserwatywny i konsekwentny sposób będą budować swój biznes. Zarówno, „brick and mortar” – z wykorzystaniem Internetu i narzędzi wspomagania, jak i te stricte internetowe. Krach irracjonalnej wybujałości, przywróci przynajmniej na pewien czas zdrową atmosferę biznesową. </p>
<p>Mój wpis, w podsumowaniu zawierał tezę i wskazanie – że czas na „dyktaturę efektywności”. I tego się trzymajmy! :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: vonLeeb</title>
		<link>http://antyweb.pl/zlapmy-sie-za-rece-banka-peka-tylko-nie-nasza/#comment-48700</link>
		<dc:creator>vonLeeb</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 18:55:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=3049#comment-48700</guid>
		<description>Chciałbym tylko doprecyzować....
Pierwsza bańka internetowa polegała na bezwzględnej weryfikacji popularnego hasła &quot;new economy&quot;. Okazało się, że nie ma jakiejś &quot;nowej ekonomii&quot;, jest tylko jedna ekonomia. To, że jakaś firma zrobiła sobie witrynę w internecie nie spowodowało od razu wzrostu jej sprzedaży i nieograniczonego rynku zbytu. Bardzo mi się to podobało, bo zawsze twierdziłem, że ci wszyscy natchnieni wieszcze &quot;nowej ekonomii&quot; mieszają tylko w głowach naiwnym inwestorom. No i wyszło na moje :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałbym tylko doprecyzować&#8230;.<br />
Pierwsza bańka internetowa polegała na bezwzględnej weryfikacji popularnego hasła &#8220;new economy&#8221;. Okazało się, że nie ma jakiejś &#8220;nowej ekonomii&#8221;, jest tylko jedna ekonomia. To, że jakaś firma zrobiła sobie witrynę w internecie nie spowodowało od razu wzrostu jej sprzedaży i nieograniczonego rynku zbytu. Bardzo mi się to podobało, bo zawsze twierdziłem, że ci wszyscy natchnieni wieszcze &#8220;nowej ekonomii&#8221; mieszają tylko w głowach naiwnym inwestorom. No i wyszło na moje :).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

