29

Zgrywam winyle na Walkmana. Jak? Czym? Czy warto?

To była prawdziwa podróż do przeszłości. Winyl i Walkman. Taki duet sprawił, że powróciłem do czasów, gdy muzyki trzeba było dotknąć, a telefon wydawał jedynie pikania układające się w średnio rozpoznawalne melodyjki. Oto gramofon Sony PS-HX500 z opcją ripowania winyli do wersji cyfrowej i Walkman NW-A20 obsługujący dźwięk Hi-Res.

Winyle wracają do łask. Przekonujemy się o tym co kwartał, pół roku i co rok od pewnego czasu. Słupki sprzedaży idą w górę, na rynku pojawia się coraz więcej gramofonów – tych lepszych i tych gorszych – a entuzjastów namacalnej muzyki przybywa. Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem nastawiony negatywnie do kompaktów, iTunes i iPoda czy streamingu. Te wszystkie rozwiązania mają swój urok i swoje zalety, ale w winylach, gramofornach i całej tej otoczce znajduję się satysfakcjonującego. Coś, co nawet trudno opisać.

Winyl na wynos

Choć pełnego brzmienia winyla nigdy nie zabierzemy ze sobą w drogę, to jednak pewną część, ułamek tego show można spakować do kieszeni. Oczywiście nie musi to być jedynie Walkman – dźwięk Hi-Res obsługują też inne odtwarzacze, a także smartfony. Sama muzyka w wysokiej rozdzielczości nie musi pochodzić z winyla – kupimy ją w sklepach online. Bądźcie jednak gotowi na (wciąż) wąski wybór oraz dość wysokie ceny.

Gramofon Sony PS-HX500

Dla tych, którzy posiadają już w swojej kolekcji kilka winyli i będą raczej kontynuować jej powiększanie, gramofon z opcją zgrywania płyt na komputer oraz odpowiedni mobilny sprzęt grający mogą być bardzo atrakcyjnym wyjściem z sytuacji. Wspominany przeze mnie gramofon Sony PS-HX500 posiada taką funkcję – wystarczy Wam przewód USB i odpowiedni program. Taki został przygotowany przez Sony i nosi nazwę Hi-Res Audio Recorder.

Po umieszczeniu winyla na miejscu i rozpoczęciu odtwarzania możecie uruchomić nagrywanie. Do wyboru macie dwa formaty: DSD (*.dsf) oraz PCM (*.wav). Ten drugi może sięgnąć nawet 24 bitów przy 192 kHz. Przy DSD mówimy maksymalnie o 5,6 MHz. Przygotujcie swoje dyski na sporo danych.

Po zakończeniu strony winyla zgrany materiał można od razu przyciąć i wyeksportować do pojedynczych plików bezpośrednio z aplikacji. Przycinanie konkretnych utworów odbywa się raczej sprawnie, ale dostępne zaledwie dwa widoki (standardowy oraz powiększony) są mało wygodne, jeśli chcemy to zrobić naprawdę precyzyjnie. Wszystkie zgrane dane są przetrzymywane w jednym pliku tymczasowym, którego jednak nie sposób zaimportować ponownie do aplikacji, więc po zamknięciu okna pozostanie wam jedynie skorzystać z innego programu. Przypomnę, że płyta winylowa jest nośnikiem analogowym, co oznacza, że czas tworzenia kopii to dokładnie 1:1 czas trwania albumu.

Do odtwarzania plików Hi-Res na komputerze można wykorzystać wiele aplikacji. Ja sięgnąłem po kombajna Media Go od Sony, ponieważ przypomina mi iTunes (tak, lubię iTunes) – można komfortowo zarządzać plikami, okładkami i wszelkimi istotnymi szczegółami całej kolekcji, interfejs aplikacji jest przystępny, a pliki Hi-Res są odpowiednio oznaczone. foobar2000 czy Hi-Res Audio Player (od Sony) również poradzą sobie z plikami audio w wysokiej rozdzielczości.

Za Media Go przemawiało coś jeszcze – pełna kompatybilność z Walkmanem. Zamiast żmudnego kopiowania pojedynczych plików czy katalogów, Walkman pojawia się jako urządzenie zewnętrzne w aplikacji Media Go, więc od ręki można zgrać na niego zaznaczone utwory lub całe albumy, dyskografie. Zajmuje to dosłownie chwilę i winyl staje się mobilny.

Sony Walkman NW-A20 z Hi-Res

Walkman NW-A20 to model ze średniej półki. Jest urządzeniem o kompaktowych rozmiarach (4,4 cm na 10,9 cm), z raczej niewielkim ekranem (2,2 cala o rozdzielczości 320 x 240) i niezwykle lekkim (66 g). Nie uświadczymy tu żadnego systemu operacyjnego – to autorskie oprogramowanie Sony typowe dla odtwarzaczy muzycznych, po którym przemieszczamy się za pomocą kierunkowych klawiszy oraz kilku dodatkowych przycisków jak Wstecz czy Menu. Oczywiście nie miałem z tym najmniejszego problemu, ale śmiem podejrzewać, że młodsze pokolenie, które od zawsze styka się z interfejsami dotykowymi, napotkałoby delikatne przeszkody.

Odtwarzacz oferuje 16 lub 64 GB pamięci, lecz możemy ją rozbudować o pojemność karty microSD nawet o dodatkowe 128 GB. Współpracuje ze słuchawkami i głośnikami bezprzewodowo za pomocą Bluetooth oraz oferuje wsparcie dla standardu LDAC pozwalającego przesyłać dźwięk w znacznie lepszej jakości. Obsługiwany jest bowiem transfer do 990 kbps, podczas gdy standardowe połączenie oferuje jedynie 328 kbps. Miejscie na uwadze, że niezbędne jest, by słuchawki również obsługiwały ten kodek. Na dodatek, moduł NFC pozwala na szybkie sparowanie Walkmana ze słuchawkami czy głośnikiem.

Jeśli chodzi o muzyczne możliwości odtwarzacza, to lista obsługiwanych plików zawiera oczywiście te wszystkie najpopularniejsze jak: MP3, WAV, WMA, FLAC, ALAC oraz AAC. Sony proponuje nam także kilka ulepszaczy brzmienia, jak DSEE EX wyciągająca jak najwięcej z cyfrowej muzyki, S-Master X oraz Clear Audio+ zajmujące się czyszczeniem dźwięku z zakłóceń, zniekształceń i nierówności. Czy to wszystko w parze z doskonałymi pod względem jakościowym plików faktycznie zapewni odmienione wrażenia podczas słuchania?

Czy warto?

Nie oszukujmy się – najważniejszą rolę odgrywa tutaj posiadany przez nas sprzęt. Do Walkmana w zestawie dołączane są słuchawki dokonałowe, które oferują wysoką jakość dźwięku, choć nie pokażą na co stać sam odtwarzacz i pliki źródłowe. Mimo to, względem plików standardowych (rip z płyty CD, AAC, VBR, 256kbps) różnica była dla mnie wyraźnie słyszalna. Głębia dźwięku i jego rozpiętość zrobiła na mnie wrażenie. Podobnie jak… miękkość brzmienia. W cyfrowej muzyce każdy z dźwięków brzmi niezwykle czysto, sterylnie wręcz, co ma swoje zalety, ale nie każdemu odpowiada. Jestem zwolennikiem tego łagodnego, acz dokładnego brzmienia, które zapewnią taśmy magnetofonowe czy winyle.

Naturalnie zabawa w ten konkretny gramofon oraz ten dokładny odtwarzacz, to dość droga zabawa. Na całość składają się kwoty około 2 tysięcy złotych plus 1 tysiąc, a to absolutne minimum, ponieważ dojdą do tego koszty płyt oraz ewentualnych słuchawek. Oczywiście Sony PS-HX500 nie jest jedynym gramofonem oferujący zgrywanie winyli do plików audio wysokiej rozdzielczości, podobnie jak Sony NW-A20 nie jest jedynym Walkmanem/odtwarzaczem wspierającym pliki Hi-Res, rynek tego typu urządzeń staje się coraz bardziej nasycony i jest w czym wybierać.