To co odróżnia filmy kręcone przez amatorów, od filmów wykonanych przez profesjonalistów, pomijając doświadczenie, to dostępność sprzętu i zaplecze finansowe. Nie chodzi jednak o sprzęt do nagrywania, tę barierę udało się pokonać jakiś czas temu. To jednak nie wszystko, amatorskie ujęcia bez wykorzystania wysięgników tzw. kranów wyglądają mało interesująco, zwłaszcza jeśli mówimy o filmach dotyczących sportu i dynamicznych teledyskach. To jednak również może się w krótkim czasie zmienić dzięki Eye3.

Dodanie możliwości nagrywania filmów do lustrzanek wprowadziło pod strzechy profesjonalną jakość za przystępne pieniądze. Chodzi nie tylko o dobrej jakości matrycę, która potrafi nagrywać materiał Full HD, lecz przede wszystkim o możliwość wykorzystania obiektywów znacznie lepszej jakości, zapewniających pełną kontrolę nad głębią ostrości. Rozwiązanie na tyle przełomowe, że bardzo wiele stacji telewizyjnych nagrywających materiał w terenie bardzo szybko przerzuciło się na nagrywanie lustrzankami. Potencjał wykorzystują również amatorzy, którzy od zawsze mieli zapał i głowę pełną pomysłów, ale brakowało im możliwości technicznych, żeby wykonać odpowiednie nagranie.

O ile nagranie z poziomu kamery trzymanej w ręku stało się osiągalne dla każdego, również dzięki rozmaitym stabilizatorom, wciąż jest jeszcze granica, której amatorskie produkcje z niewielkim budżetem nie mogły przekroczyć. Niemal w każdej profesjonalnej produkcji wykorzystywane są rozmaite ujęcia, przy wykorzystaniu specjalnych wysięgników, czasem również helikopterów. Wystarczy przypomnieć sobie jakikolwiek koncert czy inne sceniczne wydarzenie publiczne, zawsze przy scenie stoją bardzo długie wysięgniki, na końcu których znajudja się kamery. Dzięki temu możliwe są ujęcia z bliska tam, gdzie kamera trzymana w ręku nie ma dostępu. To oczywiście nie wszystko. Dożo teledysków i większość filmów sportowych zawiera ujęcia z rożnych wysokości, pod różnymi kątami, które wykluczają kręcenie „z ręki”, ale nadają finalnemu materiałowi zdecydowanie inny, bardziej interesujący kształt.

Jako, że sam zajmowałem się swojego czasu zarówno sportem rowerowym, jak i jego uwiecznianiem na nagraniach, śmiem twierdzić, że element którego brakuje w amatorskich produkcjach, a który wywołuje efekt „WOW” w tych bardziej profesjonalnych to właśnie ujęcia wykonane przy pomocy wysięgników, kamerzystów przesuwanych na linach i helikopterów. Jednak i ta bariera może zostać pokonana a odpowiednie narzędzia mogą trafić w ręce amatorów. Chodzi o zdalnie sterowane pojazdy latające, do których przyczepione są kamery i aparaty. Stanowią połączenie zalet prawdziwych helikopterów i wysięgników, ponieważ z jednej strony mają swobode poruszania się tych pierwszych, z drugiej, mogą wlatywać w miejsca, w których prawdziwy helikopter nie może, chociażby w zamkniętych pomieszczeniach i halach, gdzie z kolei zwykle wykorzystywane były wysięgniki.

Takie rozwiązania są znane od jakiegoś czasu i wiadomo, że oferują bardzo dobre efekty. Na dowód załączam bardzo dobry, moim zdaniem film, który został wykonany w całości z zdalnie sterowanego helikoptera. Gorąco polecam go obejrzeć.

Jak widać efekty są bardzo dobre, na tyle, że stacje telewizyjne zainteresowały się usługami osób dysponującymi takim sprzętem. Wciąż jednak tego rodzaju pojazdy dostępne są dla bardzo nielicznych. Wynika to z braku gotowych zestawów, co z kolei wiązało się z koniecznością posiadania dużego doświadczenia w konstruowaniu i obsłudze sprzętów latających. Dodatkowo koszt takiego pojazdu był naprawdę bardzo wysoki, idący w dziesiątki tysięcy złotych. Wszystko dlatego, że nikt z głową na karku nie zdecydowałby się podwiesić sprzętu fotograficznego wartego kilka lub kilkanaście tysięcy złotych na byle czym, ryzykując jego utratę. Poza tym ujęcia filmowe wymagają stabilnego, płynnego lotu, pozbawionego drgań od silników i szarpnięć. Większość komercyjnie dostępnych sprzętów latających nie ma przewidzianej dodatkowej nośności, unoszą tylko swój ciężar i na tym koniec.

Wszystkie te problemy chce rozwiązać projekt Eye3, który niedawno pojawił się w Kickstarterze. Jest to sześcio-wirnikowa platforma latająca pomyślana specjalnie do obsługi sprzętu foto/wideo zaprojektowana przez małżeństwo pasjonatów. Dzięki ich projektowi potencjalnie każdy bardziej zaawansowany foto amator będzie mógł mieć dostęp do ujęć lotniczych, tworząc coś na wzór zaprezentowanego wcześniej filmu.

Po sfinansowaniu projektu będą dostępne 3 rodzaje Eye3:

Za 999$ będzie dostępna wersja podstawowa. Będzie to zestaw do samodzielnego montażu. W zestawie nie ma aparatury do zdalnego sterowanie, więc skierowany jest raczej do ludzi posiadających doświadczenie w dziedzinie zdalnie sterowanych pojazdów latających. Za to załatwia sprawę szukania sprawdzonego rozwiązania na zasadzie prób i błędów. Kupujemy sprzęt o konkretnym zastosowaniu.

Za 1499$ kupimy wersję Advanced, która posiada autopilota bazującego na GPS, magnetometrze i barometrze, oraz kilka zapasowych części, w postaci jednego silnika czy 12 śmigieł. Dzięki autopilotowi możemy samodzielnie wyznaczyć trasę przelotu urządzenia. Co prawda w dynamicznych ujęciach filmowych tego rodzaju funkcjonalność nie znajdzie zastosowania, jednak idealnie sprawdzi się w sporządzaniu fotomap określonego terenu, monitoringu upraw czy ruchu na drodze. Aż się prosi również o zastosowania w dziennikarstwie. Wyznaczenie trasy przelotu nad miejscem ciekawego zdarzenia gwarantuje ciekawe zdjęcia z lotu ptaka. Całość wsparta jest oprogramowaniem Open Source wysokiej klasy, co zapewnia możliwość dalszego rozwijania o nowe funkcje.

Zestaw PRO to kwota 2499$ i zawiera absolutnie wszystko co jest potrzebne do pracy, czyli wszystko co w zestawie Advanced, plus gotowy (złożony) do lotu pojazd z konieczną aparatura, częściami zapasowymi, a nawet specjalną walizą do przewozu całości sprzętu.

Jeśli komuś wydaje się, że cena jest wysoka, to zapewniam, że jak na pojazd latający, który może zabrać ze sobą przeszło 5 kg ładunku w postaci sprzętu foto oraz zapewniający podgląd obrazu na żywo, to naprawdę niewygórowana kwota. Nie jest też specjalnie imponująca przy kosztach samego sprzętu fotograficznego, który dość często można znaleźć w domach ambitnych amatorów fotografii.

Kibicuję temu projektowi z wielu względów. Po pierwsze zawsze marzyłem o samodzielnym wykonaniu zdjęć lotniczych przy pomocy takiego urządzenia, teraz będzie ono w moim zasięgu zasięgu, jak nie dzisiaj, to jutro. Po drugie, otwierają się zupełnie nowe możliwości przed produkcjami amatorskimi i dziennikarstwem obywatelskim. Bardzo chętnie obejrzałbym efekty pracy pasjonatów z takim urządzeniem. Po trzecie, jest to odważny projekt małżeństwa, które postanowiło zaryzykować swój czas i pieniądze na wiele prób prowadzących do celu, żeby skonstruować swój własny produkt i zaoferować go wszystkim chętnym. Mam nadzieję, że im się uda zebrać konieczną kwotę w Kickstarterze i produkcja ruszy z kopyta. Szybkie zebranie kwoty niemal trzykrotnie przekraczającej tą konieczną do zebrania już na samym początku wróży sukces i duże zainteresowanie po uruchomieniu produkcji oraz świadczy o potencjale projektu. Życzę im aby tak dobra sytuacja się utrzymała i zainteresowanie wciąż rosło.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Marek

    I nawet via nie napisaliście w artykule. Ładnie to tak? Przecież wiadomo, ze to się najpierw pojawiło na TC… Tak trudno napisać linka, skąd jest news?

    • Jan Rybczyński

      Opis Eye3 pojawił się w wielu miejscach, jest też na The Verge. Sugerujesz, że powinienem podać wszystkie miejsca w których się pojawił? Czy może przeprowadzić dochodzenie gdzie pojawił się najpierw, mimo, że z tego źródła nie korzystałem?

      Ja bazowałem na stronie projektu na Kickstarterze, widać z resztą, że nie tłumaczyłem zachodnich newsów z TC czy The Verge, więc czemu miałbym je umieszczać jako źródła? Przecież mój tekst jest kilkakrotnie dłuższy, w znacznej mierze bazuje na mojej wiedzy i doświadczeniu w tym temacie i nie wykorzystałem ani jednego zdania z innych stron, niż strona projektu na Kickstarterze.

      Jednym słowem, dla mnie zarzut jest bezpodstawny.

    • Jacek

      Czesc wszystkim, opisana platforma to Ardupilot Mega z xBee. Zarowno rama jak i elektronika dostepna w Chinach gdzie mieszkam. Wszystko made in china. Czy to zabawka – zalezy do czego chcemy uzyc. Swietnie sie spisuje jako rozrywka, ale tez uzywam jej do krecenia filmow i robienia zdjec z powietrza. Mam juz za soba kilka wersji wraz z osmioma silnikami i pelna stabilizacja kamery. Zobaczcie tez opisy takich projektow na diydrones. Pozdrawiam wszystkich.

  • Marek

    Wystarczyłoby napisać, że napisali na TC i TV… o nic więcej nie proszę przecież :) Najzwyczajniej nie wierzę, że obserwowałeś sobie tak po prostu Kikstartera i sam wpadłeś na to, żeby o tym napisać ;) via nikogo nie boli, ale w Polsce widzę, że ciężko się je wrzuca blogerom :)

    Oczywiście sam artykuł uważam za bardzo dobry, świetnie napisany i porusza uwielbiany przeze mnie temat. Aż sam chciałem dać tam dotację, bo zapowiada się świetny sprzęt.

    • Marek

      Ba, myślę, że dla ludzi, którzy nie czytają TC, link do nich będzie dodatkowym elementem wzbogacającym artykuł.

    • Jan Rybczyński

      Dla mnie źródłem jest to, z czego korzystałem w trakcie pisania tekstu. Nikt przecież nie pisze, że źródłem w jego pracy magisterskiej jest koleżanka, która powiedziała w której książce szukać, tylko właśnie sama książka.

      Nigdy nie stronię od źródeł z których korzystam, chociażbym wziął z nich tylko jedna informacje, czy jedno zdanie. Wystarczy prześledzić moje artykuły.

      Jednak wciąż, skoro ani razu nie sięgnąłem do artykułu na TC czy TV, to nie są moim źródłem. Po prostu nie czerpałem z nich informacji.

      A jeśli chcemy wzbogacić artykuł o dodatkowe miejsca, w których można coś ciekawego znaleźć, to od tego są przede wszystkim komentarze. Niech czytelnicy AW podziela się fajnymi filmikami nakręconymi z helikopterów etc.

      http://techcrunch.com/2012/01/23/kickstarter-eye3-an-affordable-aerial-photography-drone/

      http://www.theverge.com/2012/1/24/2731014/eye3-hexacopter-aerial-photography-platform

    • Moczan

      W Polsce widzę, że ciężko uwierzyć, że Polak to nie debil co tylko kopiuje, ale też ma swoje hobby i umiejętność pisania tym.

    • Mark

      Niby dlaczego ma reklamować jakieś serwisy TC czy TV, skoro one nie są źródłem? Pojęcie źródła chyba idzie w miarę dokładnie zdefiniować.

  • karol

    jaki jest zasieg takiego sprzetu?

    • Jan Rybczyński

      Dokładnych informacji nie ma. Głównie zależy to od czasu, jaki może spędzić w powietrzu. Zasięg radia nie jest największym ograniczeniem, tym bardziej, że jest opcja autopilota.

    • karol

      jasne, pomyslalem sobie ze taki sprzet swietnie nadal by sie dla poczty polskiej do rozlatania paczek. ciekawe czy ma odpowiednie parametry ku temu.

  • BolekWu

    „Mam nadzieję, że im się uda zebrać konieczną kwotę w Kickstarterze i produkcja ruszy z kopyta.”

    Mają już w tej chwili ponad 63 tysiące $, czyli ponad dwa razy więcej niż potrzebują. A do końca zbiórki jeszcze prawie miesiąc.

    Więc możemy chyba być spokojni, że ruszą!

    • Marek

      Nieźle ;) Ja widziałem, gdy było 21k ;)

    • BolekWu

      Powiem jeszcze więcej – wychodzi na to, że jeśli ktoś ma wolne 8,500zł to już w kwietniu może mieć tę zabawkę w domu. Nie ma więc co kibicować tylko właściwie już kupować można :)

    • Jan Rybczyński

      Faktycznie, dzięki za zwrócenie uwagi. Zebrana kwota szybko urosła, musiałem zasugerować się kwotą która widziałem dzień wcześniej. Dodałem korektę do artykułu.

  • k

    Myślę że warto wspomnieć tutaj o AR Drone http://ardrone.parrot.com, który można nabyć za ok 300 EUR. Oczywiście nie ma co marzyć o profesjonalnej jakości filmów ale pozwoli nam w przystępnej cenie zasmakować uroków fotografii z powietrza.

    • https://plus.google.com/108210938128443928484 bimas

      +1 Też zasługuje na uznanie

    • Mitkor67

      Dzięki za info

    • Mitkor67

      Dla zainteresowanych AR Drone 2.0 z kamerą HD :)

      Już wkrótce w Polsce

      http://www.drony.net/webpage/ar-drone-2-0.html

  • GeoS

    Trzymam kciuki, bo to oznaczałoby faktyczny przełom w branży. Są zabawki bardzo solidnie wykonane, z supportem, …, ale np. z dużo mniejszą ładownością i duuuuuużo wyższą ceną.
    Jeśli im się uda wyprodukować wersję za $2,5k, czy nawet $4k dla osób nie uczestniczących w zbiórce na kikstarterze, to mają szansę na duży sukces rynkowy.

    Przykładowy konkurent działający już na rynku:
    http://www.draganfly.com/

  • asq

    tx case to nie jest walizka na copter :)

  • pzo

    Warto jednak wspomnieć o możliwych nadużyciach tego typu narzedzi. Są one jak woda na młyn dla papparazi i stalkerów. Obecne rozwiązania już teraż są przez nich stosowane. Aż strach pomyśleć trochę co się stanie, gdy cena jeszcze bardziej spadnie, w urzadzeniach bedzie można mocować teleobiektywy, dodadzą precyzyjne żyroskopy i stabilizacje obrazu? Każdy bedzię mógł zajrzeć do ciebie przez okno niezależnie na którym pietrze mieszkasz, a ty się nawet nie zorientujesz :). Poczekajmy jeszcze w końcu na jakiś przełom w dziedzinie baterii, a papparazi w ogóle nie będzie musiał wychodzić z domu i kampić z aparatem.

  • GeoS

    pzo: Warto jednak wspomnieć o możliwych nadużyciach tego typu narzedzi. Są one jak woda na młyn dla papparazi i stalkerów. Obecne rozwiązania już teraż są przez nich stosowane. Aż strach pomyśleć trochę co się stanie, gdy cena jeszcze bardziej spadnie, w urzadzeniach bedzie można mocować teleobiektywy, dodadzą precyzyjne żyroskopy i stabilizacje obrazu? Każdy bedzię mógł zajrzeć do ciebie przez okno niezależnie na którym pietrze mieszkasz, a ty się nawet nie zorientujesz :). Poczekajmy jeszcze w końcu na jakiś przełom w dziedzinie baterii, a papparazi w ogóle nie będzie musiał wychodzić z domu i kampić z aparatem.

    Wszystkie dodatkowe stabilizacje, …, wpływają na wagę, waga na nośność, a ta na wielkość. Trochę czarny scenariusz zarysowałeś. Paparazzi radzą sobie bez takich zabawek, bo gazety za byle zdjęcie dużej kasy nie zapłacą (są odstępstwa, ale i tak potwierdzające tą regułę).
    Można spać spokojnie, bo więcej będzie plusów, niż minusów.

    PS Do tego wszystkiego trzeba jeszcze umieć latać, co tak dużym i skomplikowanym obiektem tylko wydaje się trywialne.

  • TOmekG

    niestety tych cudów można używać jak nie wieje

  • rrh

    Już widzę zastosowanie tego w tzw. dziennikarstwie obywatelskim. W tym roku czeka nas więcej marszy patriotycznych niż w zeszłym, by wymienić: 10.04, 1.05 („Komunizm nie przejdzie” :D niezawodnego Lisiewicza) czy 11.11.

    Można by udokumentować liczbę uczestników, tak by cyngle z Czerskiej i Wiertniczej nie podali, że było 7 tysięcy uczestników, którzy (jak się później okazało) okazało, zostawili 7 ton wypalonych zniczy. :)

  • michał_olk

    Zabawka fajna ale nie za ta kasę. na rynku jest od groma takich urządzeń i ta niczym specjalnie się nie wyróżnia choć jej w rekach nie miałem. Coptery (quadroceptery, oktokoptery itd) są już powszechne w środowisku modelarskim, tak samo jak autopiloty, stabilizatory itd itp. Podwieszanie aparatu nei jest tu żadnym problemem ale osobiście nie widze sensu podwieszania lustrzanki. najczęściej używa się kamery gopro. Sam osobiście latam samolotami z podglądem na żywo i nagrywaniem i nie jest to żadna sztuka. quadrokopterem nie latam bo ma za mały zasie z powodu apetytu na prąd – dłuższe loty robi się samolotami ale koszt zbliżony. Zabawe można rozpocząć z 1500zł w kieszeni + koszt kamery. Wystarczy poszukać trochę na hasło FPV w google.

    • Jan Rybczyński

      To o czym mówisz to ciekawa alternatywa dla osób, które chcą się pobawić trochę w latanie i trochę w robienie filmików. Fajnie, że jest taka opcja, bo w końcu większość z nas tego właśnie szuka. Mimo wszystko nijak to się ma do profesjonalnych zastosowań.

      Kamerką GoPro nie nakręcisz takiego filmu, jak ten w artykule. Nie ta jakość. Dodatkowo do operowania kamerą potrzebny jest drugi operator z niezależną aparaturą, który ma pełną swobodę obrania kamerą we wszystkich kierunkach, niezależnie od kierunku lotu pojazdu. Tego też nie dają hobbystyczne helikopterki z kamerą GoPro.

      Urządzenie opisane w artykule nie powstało jako zabawka RC z dodatkową funkcją filmowania. To narzędzie, które służy bardzo konkretnemu celowi. Żadne urządzenie za 1500zł ani za 2 czy 3 razy więcej (z wyjątkiem Eye3)tej ceny nie ma bezpiecznego udźwigu 5,5 kg.

      To jak powiedzenie, że po co przepłacać za samochód z silnikiem 4.0 i 350 koni, skoro miejskie auto z silnikiem 60 koni też zawiezie nas do celu.

  • Michał_olk

    Jan Rybczyński: To o czym mówisz to ciekawa alternatywa dla osób, które chcą się pobawić trochę w latanie i trochę w robienie filmików. Fajnie, że jest taka opcja, bo w końcu większość z nas tego właśnie szuka. Mimo wszystko nijak to się ma do profesjonalnych zastosowań….

    Problem w tym że ja mam wrażenie że ten film wcale nie pochodzi z tego quadrocoptera. Gopro faktycznie nie do końca nadaje się do profesjonalnych filmowych zastosowań ale podczepić można także większa kamerę – kwestia tylko wielkości quadrocoptera – można zrobić bez żadnego problemu taki który udźwignie 5kg – to tylko kwestia zmiany silników, regulatorów i pakietów – elektronika w zasadzie ta sama. Ten sprzęt z tytułu tak jak każdy inny potrzebuje tyle samo osób do sterowania – można samemu (znam osobę która sama kręci klipy do produkcji telewizyjnych helikopterem RC) a można przygotować konfigurację dwuosobową jeśli ktoś bardzo chce, choć jakoś słabo takiemu duetowi wróżę. Sprzęt z tytułu chyba różni się tylko tym że można go dostać ładnie spakowanego w pudełku ale nie zwalnia z kwestii umiejętności pilotażu, operowania kamerą i używa dokładnie tych samych komponentów co konstrukcje które znam.
    Dodam że powszechny jest tzw headtracker który rozwiązuje właśnie kwestię kierowania kamerą w innym kierunku niż kierunek lotu – robi to wszystko jedna osoba. zmienię zdanie o tym produkcie jak zobaczę że ktoś pierwszy raz latający quadrocopterem nakręci fajny materiał i się nie rozbije:)

    • Jan Rybczyński

      Film, który podałem jako przykład nie był nakręcony przy pomocy Eye3, bo takiego filmu na razie chyba po prostu nie ma. Za to był to przykład jakie efekty można osiągnąć. Można wejść na stronę twórców, zobaczyć czym i jak kręcą, bo oni z tego żyją. Pracują właśnie w duecie.

      Wdziałem inne produkcje, kręcone jednoosobowo, również polskie, ale żadna nie miała równie profesjonalnej pracy kamery, co zamieszczony w artykule przykład.

      Żadne urządzenie nie zastąpi dobrego operatora, tak jak sam dobry aparat nie zrobi dobrego zdjęcia bez fotografa. Myślę, że rozbicie się przy pewnej dozie ostrożności nie jest takie groźne, w końcu urządzenie ma stabilizacje. Wystarczy puścić aparaturę i zawiśnie nieruchomo w powietrzu. Nie gwarantuje to natomiast dobrych efektów kamerowania, tego trzeba się po prostu nauczyć, albo nawet mieć ku temu talent.

      Nie chcę się kłócić o szczegóły ale wiem jedno – chociaż materiałów z wideo z latających pojazdów jest sporo w necie, tych naprawdę dobrych jest jak na lekarstwo. Zwykle jeden z elementów (operator, jakość kamery, sterowanie urządzeniem) zawodzi i psuje efekt. Przyjrzyj się jeszcze raz płynnej pracy kamery z przykładowego filmu, która bezbłędnie śledzi filmowany obiekt niezależnie od kierunku lotu, jakoś materiału jest wysoka i żadne drgania czy inne nieporządne ruchy pojazdu nie przenoszą się na kamerę. Wszystko jest płynne, jak na wysięgniku.

    • Michał_olk

      widziałem i tez mi się podoba film ale naprawdę sugeruję poczytać o tym co robią ludzie w polsce którzy zajmują się fpv. Też uważam że w większości produkcji coś zawodzi ale moim zdaniem po prostu rzadko sie trafia osoba która zna się na modelarstwie, umie pilotowac taki sprzęt, umie go konfigurować i jednocześnie jest doświadczonym operatorem i potem umie zrobić dobrą postprodukcję jak w tym filmie (bo nie jest to surowy materiał z kamery) nie jest to zasługa jednak jakiejś nowatorskiej technologii quadro czy w zasadzie hexakopterów czy ich systemów stabilizacji. Gwarantuję że wcale taka stabilizacja oparta o akcelerometry nie jest taka super bezpieczna i pewna. co chwilę komuś ze znajomych model robi ucieczki. Raz nawet nad zatokę gdańską – kto wie może doleciał do Szwecji:)
      Gwarantuję zatem że niczego tem model nie zmienia jeśli chodzi o ujęcia z powietrza – technologia znana i dostępna. polecam fora rc-fpv, rc-cam czy filmy niejakiego „trappy” na vimeo kręcone sprzętem za ułamek ceny eye3. polecam też filmy innego kolegi: http://www.youtube.com/watch?v=Hw_5mqnVVS0&feature=player_embedded

    • http://piotrgalas.com/ Piotr Galas

      Trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt.
      W Polsce filmów o podobnej jakości powstało tyle, że można je zliczyć na palcach góra dwóch dłoni. Powód jest prosty – wszystko to wymaga jakości, a ciężko ją zapewnić przez jedną osobę. Stąd musi być spec od latania z urządzeniem podnoszącym solidną kamerę z niezłą optyką, później operator kamery, następnie montaż, udźwiękowienie, postprodukcja, … i robi się z tego elegancki budżet.
      Mało kto w naszym smutnym kraju wydaje sporą kasę dla kilku tak świetnych ujęć, bo mało kto ma takie potrzeby, mało kogo na to stać i ma na to dobry pomysł.

  • Mati

    Panie Janie nie zgodzę się że flyeye to nie zabawka, ponieważ rama którą widać na filmie to nic innego jak chińczyk x-aircraft robiący „zabawki”, radzę poszperać w necie i poszukać czegoś na prawdę profesjonalnego jak draganflyer, cinestar czy droidworks… na filmie nie dowiedziałem się jaka elektronika steruję kopterem oraz gimbalem. Silniki, które zastosował flyeye też żadna rewelacja żal było wydać na silniki axi gold, pulso, avroto czy robbe roxxy. Filmik fajna sklejka różnych (nie)powodzeń autora w budowaniu kopterów ale nie mówmy na nie profesjonalne :-) @Michał_olk link z filmu Waldorfa całkiem na miejscu ale i u niego płynność została wsparta stabilizacją programową co odbiło się trochę na jakości, ale i tak nie zmienia to faktu iż filmik jest ładny i płynny :-)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1010881897 Karol Banaszkiewicz

    Podobna zabawka, home-made predator zrobi Ci trójwymiarową mapę terenu nad którym przelatuje http://klikr.pl/u,Okf

  • erzete

    A ja jestem ciekaw, jak tego typu maszyny (zabawki?) zachowują się na wietrze? Jak w terenie górskim, przykładowo, sprawdziłby się taki sprzęt, się zastanawiam… Ktoś wspominał wyżej, że takie zabawki ok, ale tylko gdy nie wieje. Podobnie to widzę. Przy bezwietrznej pogodzie pewnie ok, ale jak jest gdy zawieje… Ktoś ma jakieś bliższe informacje, jakie prędkości wiatru znosi tego typu sprzęt? (ten z artykułu lub inny)

    • michał_olk

      Jeśli pytasz to się powymądrzam:) Akurat latam różnego rodzaju urządzeniami RC. Masz rację – wiatr to wróg takich urządzeń. zasada jest taka że czym lżejsze urządzenie latające tym bardziej wrażliwe na wiatr. Oczywiście to pewne uproszczenie bo np. różne samoloty tej samej wagi moga się różnie zachowywac na wietrze ale generalnie waga jest ważna jak nie decydująca. czymś takim lata się w zasadzie w praktycznie bezwietrzną pogodę. Czy są to góry czy doliny, nie ma znaczenia. Ważne jest tu jednak jeszcze jedno – czas latania. sprzęt podnoszący w górę 5KG będzie żarł kupę prądu i sądzę że utrzymuje się w powietrzu kilka do kilkunastu minut – potem spada jak kamień. Nie znaczy to że się do niczego nie nadaje ale właśnie dlatego nie sądzę żeby to był dobry pomysł wieszać pod tym copterem kamerą ważącą 5kg. albo wieszamy gopro lub coś troszkę większego, do max kilograma albo używamy helikoptera spalinowego.

  • erzete

    michał_olk: Masz rację – wiatr to wróg takich urządzeń. zasada jest taka że czym lżejsze urządzenie latające tym bardziej wrażliwe na wiatr. Oczywiście to pewne uproszczenie…

    Czyli tak jak się spodziewałem. Idealny przy bezwietrznej pogodzie. I tendencja im cięższy, tym bardziej stabilny, ale też energożerny.

    Nie ma się jednak co cudów spodziewać po takim cacuszku. W końcu nawet zwykłe, wielotonowe, helikoptery mają zawsze problem z silniejszymi podmuchami wiatru.

  • Mitkor67

    Ciekawy artykuł. W obecnym czasie jestem zainteresowany tworzeniem amatorskich filmików. Sprzydało by mi się coś takiego. Życzę powodzenia startupowi.

  • asq
  • Pingback: Amatorzy fotografii z powietrza jednak muszą obejść się smakiem. Eye3 został wycofany przez Kickstarter