8

Zastrzegajcie utracone dokumenty! Od 10 lat, każdego dnia próbowano ukraść 1,1 mln zł na cudze nazwiska

Związek Banków Polskich opublikował raport za III kwartał 2017 roku - Raport o dokumentach infoDOK pokazujący liczbę zastrzeżonych dokumentów czy prób wykorzystania skradzionych dokumentów wraz z kwotami wyłudzeń. To też element kampanii informacyjnej prowadzonej od 2008 roku, uczulającej na konieczność natychmiastowego zastrzeżenia utraconych dokumentów, by uchronić się przed przykrymi konsekwencjami.

Od początku, czyli od 2008 roku do Centralnej Bazy Danych Systemu Dokumenty Zastrzeżone trafiło 1 794 154 dokumentów. A w ostatnim kwartale do końca września 2017 roku baza wzrosła o 38 487 sztuk, statystycznie codziennie, włącznie z weekendami trafiało więc tam 418 dokumentów dziennie.

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich:

Polacy mają coraz wyższą świadomość potrzeby ochrony własnej tożsamości oraz narzędzi, które służą zabezpieczeniu się przed wykorzystaniem naszych danych do celów przestępczych. Cieszymy się, że prowadzone przez nas działania edukacyjne przynoszą tak dobre rezultaty.

A jak to wygląda od strony prób wyłudzenia? Od początku tego roku do końca września, liczba prób wyłudzeń utrzymuje się na poziomie 1,7 tys., w samym III kwartale było ich dokładnie 1 756. Wzrosła przy tym łączna kwota jaką próbowano ukraść, w ostatnim kwartale było to 130,5 mln zł.

Statystycznie w III kwartale odnotowano 19 prób wyłudzeń każdego dnia, łącznie z weekendami na kwotę 1,4 mln zł, codziennie. Od 2008 roku łącznie było 72,9 tys. prób wyłudzeń kredytów na łączną kwotę 3,96 mld złotych.

Grzegorz Kondek, Koordynator Kampanii Informacyjnej Systemu DZ:

Od 2008 r., kiedy to rozpoczęte zostały dokładne badania w tym zakresie, udaremniono łącznie 72,9 tys. prób wyłudzeń kredytów na łączną kwotę 3,96 miliarda złotych. Przez te wszystkie lata, statystycznie (włącznie z weekendami) odnotowywano ponad 20 prób wyłudzeń dziennie. Każdego dnia próbowano na cudze nazwiska ukraść ponad 1,1 mln zł.

Jeśli chodzi o największe kwoty wyłudzeń, rekordowa kwota w całym roku wyniosła 25 mln zł, a w ostatnim kwartale było to 20 milionów zł (woj. podlaskie). W pierwszej dziesiątce wszystkie próby przekraczały kwotę 2 milionów złotych.

Powyższy wykres pokazuje, jak duże znaczenie ma zastrzeganie dokumentów, od momentu uruchomienia bazy i zwiększania się liczby zastrzeżonych dokumentów, widać wyraźny spadek prób wyłudzeń.

Najwięcej wyłudzeń odnotowuje się w województwie śląskim, mazowieckim i wielkopolskim, a najmniej w lubuskim, podlaskim i świętokrzyskim.

Mimo, że w podlaskim odnotowuje się relatywnie mniej prób wyłudzeń, to województwo to znalazło się na pierwszym miejscu pod względem łącznej kwoty, z uwagi na udaremnioną próbę wyłudzenia na kwotę 20 mln zł.

Kwoty te robią wrażenie, co zrobić by ustrzec się przed takimi konsekwencjami w przypadku utraty dokumentów? Przede wszystkim zastrzec je w banku, można przy tym skorzystać z uniwersalnego, międzybankowego Systemu Zastrzegania Kart, dostępnego pod numerem tel. (+48) 828 828 828. System działa na całym świecie, w systemie 24/7. Zgłoszenie utraty w jednym banku skutkuje tym, że informacja ta automatycznie przekazywana jest do Centralnej Bazy Danych i rozsyłana do wszystkich innych banków, operatorów komórkowych oraz innych firm korzystających z Systemu Dokumentów Zastrzeżonych.

Jeśli nie mamy rachunku w banku, możemy to zrobić w banku, który przyjmuje zastrzeżenia od wszystkich. Ich lista dostępna jest pod adresem DokumentyZastrzezone.pl. W przypadku, gdy dokumenty zostaną nam skradzione należy zgłosić ten fakt w najbliższej jednostce Policji.

Niezwykle ważne jest, by zrobić to możliwie najszybciej, takie dokumenty wykorzystywane są później przez przestępców do wyłudzania kredytów i pożyczek, unikania opłat, kradzieży wyposażenia (wynajem mieszkań i pokoi hotelowych), kradzieży wynajętych samochodów czy zakładania fikcyjnych firm.

  • adrian

    takie wyłudzenia na dowód się zdarzają, sam byłem w takiej sytuacji, jak ukradli mi dowód, bałem się, że ktoś może na niego brać kredyt. sprawdziłem siebie w KRD, żeby mieć spokój, w takiej sytuacji to wygodne rozwiązanie, można kontrolować stan swoich finansów.

    • servomoto

      To słabo sprawdziłeś bo KRD to BIG a nie BIK.

  • Webmajster

    Tak głupio spytam, domyślam się że Policja również ma jakąś bazę tego typu dokumentów zastrzeżonych, dlaczego banki trzeba informować oddzielnie skoro można by to załatwić za pomocą komunikacji jednego systemu z drugim, nawet bez udziału człowieka? Zgłaszam kradzież, i załatwione.

    • Na Policję zgłaszasz tylko kradzież, w banku możesz zgłosić jak zgubisz

  • kim

    gorzej jak ktos skopiuje dane dowodu i wyrobi fałszywy na siebie, pozniej idzie do zaprzyjaznionego banku i z lojalnym sobie pracownikiem wyludzają kasę. A pozniej panie odkręcaj.

    • servomoto

      Dokładnie. Do wyłudzenia kredytu nie wystarczy tylko lewy dokument. Potrzebny jest również ktoś z banku, kto przepchnie wniosek przez system.

  • dekops

    Jak są nieutracone, tez powinno się je zastrzec

  • Alot

    Niezależnie od tego co sobie mówią państwo z banków, prawda jest okrutna.
    Do wyłudzenia kredytu nie wystarczy ukradziony czy fałszywy dokument tożsamości. Aby zrobić wałek w banku, trzeba prócz słupa, mieć także kogoś w banku, kto nie tylko wypełni dokumenty, ale także, a może przede wszystkim, dopilnuje, by zostały przepchnięte bez szczególnej kontroli.

    Prostymi słowy mówiąc – jeśli zgubisz dowód i ktoś weźmie na Ciebie kredyt, z 99% pewnością można stwierdzić, że wspólnikiem przestępstwa jest osoba, która w imieniu banku wypełniała dokumenty.