dolar
17

Zawodowy gracz podpisał wielki kontrakt. A właściwie zrobiła to jego matka, bo jest nieletni…

Kilkanaście lat na karku i zarobki idące w setki tysięcy dolarów. To nie koszykówka czy branża muzyczna - takich przypadków przybywa w e-sporcie. Biznes rośnie, a wraz z nim w kontraktach zawodników, nie tylko tych najlepszych, pojawiają się coraz większe liczby. Czasem bywa jednak tak, że gracz nie może sam podpisać dokumentu, bo jest za młody - sprawy bierze w swoje ręce opiekun. Dobrze, jeśli to on pilnuje kasy: młody człowiek z takimi pieniędzmi szybko mógłby zniszczyć swoją karierę.

Zarobki w e-sporcie już dzisiaj wzbudzają emocje, rzesze dorosłych ludzi (nie tylko w Polsce) wysoko unoszą brwi, gdy dowiadują się, ile zarabiają profesjonalni gracze. I nie mam tu na myśli nagród, które można zdobywać w turniejach, lecz regularne wypłaty – przecież zawodowcy nie żyją od turnieju do turnieju z nadzieją, że może tym razem coś wpadnie do kieszeni. Na imprezie do zgarnięcia jest duża kasa, ale środki zapewniające godne życie trafiają co miesiąc na konto.

xbox kontroler pad

Natrafiłem na informacje dotyczące gracza o pseudonimie sinatraa. Naprawdę nazywa się Jony Won i zawodowo gra w Overwatch. Amerykańskie media poświęcały mu uwagę, ponieważ podpisał kontrakt, na którym widniało 150 tysięcy dolarów rocznej pensji (plus dodatki). To podobno znaczne powyżej minimum wyznaczonego przez Blizzarda. Moją uwagę przykuła sama kasa, ale też informacja, że siedemnastoletni chłopak nie podpisywał kontraktu sam – zrobiła to za niego matka. Osoba nieletnia po prostu nie mogła złożyć podpisu pod tym dokumentem. Ta sytuacja nie stanowi wyjątku, w tym biznesie znajdziemy sporo młodych osób, które zarabiają świetnie, ale na imprezę muszą jechać z opiekunem.

Zacząłem zastanawiać się nad tym, jak taka kasa wpływa na młodych ludzi, czy wielkie zarobki okażą się dla nich szansą czy też zagrożeniem. Ktoś powie oczywiście: ej, to nic nowego, takie (lub większe) pieniądze zarabiają młodzi sportowcy, aktorzy, piosenkarze. A nawet jutuberzy. To prawda. Ale to właśnie e-sport będzie w kolejnych latach rósł dynamicznie, pojawi się w nim wiele młodych osób, zarobki nadal powinny być coraz wyższe. Pojawi się naprawdę duża grupa młodych lub bardzo młodych pro graczy zarabiających kosmiczną kasę. To już nie będzie kazus jednej gwiazdki pop czy kilku wspaniałych talentów sportowych.

podpis w umowie

Szykuje się coś ciekawego, jestem przekonany, że będziemy czytać o dramatach młodzieży, która nie poradziła sobie z takim majątkiem. Oczywiście nie musi to dotyczyć wszystkich czy nawet większości – zakładam, że dla pokaźnej grupy to będzie szansa, którą wykorzystają. Zaczną inwestować, odkładać na przyszłość, gdy z e-sportu już wypadną. Ale niektórym najzwyczajniej w świecie może odbić i co jakiś czas przeczytamy o kłopotach nastolatka, który nie uniósł ciężaru sławy. Albo starszym graczu, który właśnie kończy karierę jako biedak. Może i zarabiał świetnie, lecz nie przykładał wagi do kasy. Dzisiaj nie jest już „pro”, nie ma wykształcenia (wspomniany Jony Won rzucił szkołę – zapewnia, że będzie się uczył online), może nie nadaje się do pracy w innym charakterze w e-sporcie. I co? I dramat, bo nagle trzeba się zderzyć z szarą rzeczywistością. Niczym jeden z reprezentantów Polski w piłce nożnej, który został pracownikiem magazynu…

Nie jestem pewien, czy sam chciałbym się mierzyć z taka odpowiedzialnością w ich wieku. Takie liczby mogą jednak zawrócić w głowie, a gdy dorzucimy do tego wyprowadzkę z domu i podróżowanie po świecie, robi się jeszcze ciekawiej. I tu przed naprawdę dużym wyzwaniem stają rodzice, trener, menedżer – świetnie, gdy są to ludzie odpowiedzialni i zdolni do poprowadzenia kariery młodej osoby. Gorzej, gdy trafi na osoby jeszcze mnie ogarnięte, niż sam gracz. Dla niektórych rodzin takie zarobki latorośli są niczym gwiazdka z nieba, sami mogą jedynie pomarzyć o podobnej pensji. Oby to nie przesłoniło im obrazu rzeczywistości: tę kasę zarabia nastolatek, którego trzeba wesprzeć…

  • Znawca

    Polscy gracze csgo w organizacji virtus pro zarabiaja od 15 do 25 tysiecy dolarow na miesiac.

    • Piotr

      Nie na miesiąc, tylko zdarza im się taki miesiąc czasami. I nie wszystkim, a tylko najlepszym.

    • To raczej nie są stałe, standardowe zarobki

    • Mr_C

      Stałe i standardowe na poziomie na jakim tutaj są podane. Naprawdę radzę poczytać ciut więcej.

      Plus do tego za wygrane też nie małe pieniądze.

      Gracze Team Kinguin też groszy nie zarabiają. Z drugiej strony za to jakie organizacja ma nich zwroty zarabiają tyle ile powinni.

    • NemoPL

      Polish pls

    • Mr_C

      Zarobki na poziomie 15 do 25 tysięcy dolarów są jak najbardziej prawidłowo podane w poście Znawcy.

      Za wygrane miejsca na turniejach też są niemałe pieniądze.

      Gracze Team Kinguin też zarabiają naprawdę spory pieniądz.

      Obie organizacje mają też na zawodnikach swoje zwroty (szczególnie Vpro), które można traktować jako zyski.

      Lepiej ?

    • ted

      oprócz wygranych pieniędzy na turniejach mają też wypłacane normalne pensje od organizacji gamingowej

    • Krzysztof

      To są stałe, standardowe zarobki. Odsyłam do https://rns.online/interviews/Sovledelets-ESforce-ob-investitsiyah-Usmanova-Bezosa-i-Baffeta-v-kibersport-2017-01-25/

      Pada tam taka odpowiedź: „In Virtus.pro average player salary – € 10 thousand. If we are talking about superstars, that is, those with wages more than € 20 thousand, and contracts with them are long-term…” (c) VP’s CEO

  • GroonWald

    Żadna wielka kasa. Ot zarobki specjalisty w Kalifornii.

    • Piotr

      Owszem, tylko że specjalista takie zarobki ma bez stresu, nie musi być mistrzem, wystarczy by był średniakiem w swojej klasie. Musiałby się bardzo starać, aby je utracić – przyjść pijany do pracy, pogryźć szefa, wynosić dane do konkurencji itp. Natomiast gracz jak przestaje wygrywać, to klepie biedę. Kariera błyskotliwa, ale krucha.

    • FeatherFive

      Przypominam że chłopak ma 17 lat, większość w tym wieku pracuje na magazynie we freshu ;)

    • Masz rację: specjalisty w Kalifornii. Ten ma więcej niż 17 lat, długo pracował na swój sukces. Tu mówimy o młodym człowieku, który wcześnie zderza się z dużymi pieniędzmi.

  • Driggooziz

    Jeżeli ktoś nie zdaje sobie sprawy, że kariera sportowca czy aktora jest krótkotrwała i nie odkłada pieniędzy to sam jest sobie winien i nie ma co go żałować. 17 lat to już nie dziecko i dawno powinien być nauczony, że pieniądze trzeba szanować.

    • Powinien być nauczony, ale to właśnie kwestia wychowania – jeśli wcześniej tego nie pojął, to teraz będzie jeszcze trudniej…

  • Pozostaje życzyć mu jak najlepiej. :)

    • I liczyć na to, że własne dziecko będzie miało świetny refleks, opanowanie i polubi gry komputerowe :)

    • hehe ;) tego już nie zakładam – to nie ta bajka. ;)