• Zaproszenie na ślub w postaci trailera filmowego – świetne!

    • Data: 09.02.2010 18:53
    • 7,057 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 20 »

    Zaproszenie na ślub w postaci trailera filmowego – świetne!
    Śluby i wesela to w tych czasach również miejsc na pokazanie swojej spontaniczności i fantazji. Na Youtube setki tysięcy ludzi obejrzało już zaskakujący pierwszy taniec pary młodej czy też taneczne wejścia do kościoła. To co jednak ostatnio podrzucił Maciek na Blipie jest dla mnie nowością jeśli chodzi o jakość realizacji. Młoda para postanowiła stworzyć dość innowacyjne zaproszenie na ślub w postaci trailera filmowego (parodia filmu akcji) – i jak zobaczycie to sami jest to w pełni profesjonalna robota. Nie wiem czy to ich produkcja czy też zlecili to jakieś firmie ale efekt końcowy jest kapitalny – film w tej chwili obejrzano już 900 tysięcy razy!



    KOMENTARZE

    1. Bartek Brzoskowski

      Miłe, ale jakoś mnie na kolana nie powaliło. Ale widzę, że się para nie przejęła prawami autorskimi do utworów dźwiękowych :)) A YT im tego ni wyciął :P

    2. Piotr Galas

      Brawo za pomysł, ale z profesjonalizmem i czymś powalającym niestety to wiele wspólnego nie ma.

      W temacie video ślubnych i okołoślubnych polecam jednych z większych killerów widocznych w sieci:
      http://stillmotion.ca/site.html

    3. Dashey

      pomysl swietny, wykonanie srednio profesjonalne chyba, ze ktos wziol za to pieniadze ;-) Taki material mozna teraz nakrecic np. lustrzankami Canona (najnowszy model 550D, full HD 25 fps za okolo 800$) i pewnie zmontowac w iMovie. Jezeli chodzi o filmy ze slubow zobaczcie to: http://vimeo.com/6578070 Jak mialbym miec film ze slubu to wlasnie tak chcialbym zeby to wygladalo :)

    4. MariuszT

      Avatara się spodziewaliście? :P Dla mnie bomba :) Przecież nie o to chodzi żeby robić zaraz superprodukcję. Porównajcie to z jakością 99% amatorskich filmików na YT, wypada bardzo dobrze. Gratuluję pomysłu, wykonania, odwagi i ogólnie podejścia do sprawy (i pewnie do życia też). I na koniec “mojego” Matrix’a też nie zabrakło, już ich lubię ;)

    5. Grzegorz Marczak

      Jak ja uwielbiam te nasze malkontenctwo – ludzie zrobili kapitalną robotę – trailer wygląda bardzo profesjonalnie. Jednak u nas zawsze znajdą się głosy, że słabe, że mogłoby być lepsze i że ktoś widział lepsze. ehh

      Dla mnie te film to bomba!

      • Tomek Komercyjny

        Zmieniam zdanie. Film jest wspaniały.

        Pierwsza scena która mnie powaliła na kolana to gdy w rytm bicia równo tykających jakże umiłowanych serduszek Brygidy i Jefreja bohaterowie opowieści schodzą w baletkach równo ze schodów ruchomych (0:44). Przenikliwym wzrokiem przeszywają galerię handlową (0:46) by ni stąd ni zowąd znaleźć się na mostku dla pociągów (0:51).

        (1:04) W cudowny sposób narrator zaczyna opowieść o księżniczce z bajki, tymczasem kamerzysta kręci kamerę rozleniwioną fokę leżącą na trawie i przeglądającą poradnik dla niechcianych 30tek. I Nagle ?

        Pojawia się Jefrej i zamaszystym ruchem zdejmuje swe modne okulary. Pierwszy kontakt, pierwsza sekunda – he is the one – daje mu do zrozumienia Brygida zdejmując frotkę i machając fryzurą (1:16)
        W tym momencie Sauron, sługa Morgotha zwija swą lunetę, aby zając się pościgiem za Frodo Baginsem.(1:25).

        6 lat później.

        Romantyczny krajobraz, most w Australii i ciepły piasek. Zaniemówili z wrażanie podczas oświadczyn. Zoom kamery oślepił im oczy, gdyż nie zdołali wymówić nawet słowa. Ona tylko pomachała głową ( co w imię prawa jest przyzwoleniem), on uklęknąć ( co jest oznaką uległości). Twardziel.

        I zaczęło się. Epic Journey.

        Kajak, koń, balon, wielbłąd, nurkowanie. Kilka miesięcy w trasie z finałem w Kaliforni, czyli siedlisku samurajów bijących w bębny piosenki meskalinowe (2:25). Szyk bojowy samurajów w kierunku zapewne Saratogi prowadzi nie kto inny jak Jefrey – największy pogromca Indian w 2004 roku. Prawą flanką kieruje Brygida w czarnej marynarce ( 2:25) maszerując żwawo swym słoniowym krokiem. Wyniku bitwy nie znamy niestety.

        Cięcie.
        Powrót do Australii ( przeżyli) i rozkoszne pocałunki wśród czerwonych światełek. Szybki slideshow w stylu nasza-klasa zakończony filmową już ucieczką przed falą napalmu (3:00)

        Dalej już nie mogę pisać…wzruszyłem się za bardzo…

      • Grzegorz Marczak

        @Tomek – jesteś wspaniały – czekam na jakiekolwiek dzieło z twoich rąk (jakiekolwiek) – wtedy ocenię twój kunszt, fantazję itp.

    6. Madzia

      dla mnie fantastyczny pomysł ;)

    7. robert wrobel

      Grzegorz.

      Malkontenci są wszędzie, szkoda czasu aby się tym przejmować.

      Widać po warsztacie, że to nie jest amatorszczyzna.

      Pamiętam jakieś 4-5 lat temu jak dostałem mailem od znajomego Dźwiękowa kartka zapraszająca na ślub. Zmontowane przez ludzi w jednej ze stacji radiowych o zasięgu krajowym.
      Pamiętam do dzisiaj tę formę, wklejone głosy znanych osób tak wkomponowane i pomimo, że mówiły o czymś innym niż ten ślub to stanowiły element całości przekazu.

      Świetna sprawa i pomimo kilku lat zapamiętana.

      A ile pamiętamy papierowych zaproszeń…?

      Pozdrawiam.

    8. Tomasz.Sz

      Filmik fajny i bardzo pozytywny. Zawsze bede popieral ludzi ktorym chce sie cos takiego zrobic. Przy okazji warto promowac moze nasza rodzima produkcje filmowa (moze amatorska ale nasza):
      http://www.youtube.com/user/rachwalski#p/u/7/I5wfPdkJRes
      gdzie kazde wspomnienie jest udokumentowane krotkim filmikiem.
      A do malkontentow kieruje tylko jedno: siedziec w domu i patrzec tylko w monitor jest prosto. Pokazcie Wasze produkcje i wtedy krytykujcie innych.

    9. goldenfeeder

      “@Tomek – jesteś wspaniały – czekam na jakiekolwiek dzieło z twoich rąk (jakiekolwiek) – wtedy ocenię twój kunszt, fantazję itp.”

      Grzegorzu, to najbardziej bezsensowny argument jaki mogłes wytoczyć.

      Różnicę między wiecznym malkontentem, a krytykiem, stanowi wiedza, rzetelność argumentów, talent, itd. Ale te zeczy sa płynne i zależą od perspektywy. Krytyka jest zawodem jak każdy inny, a moze byc i sztuką. Ale chyba nikt nie oczekuje, aby na tym blogu udzielali sie zawodowi krytycy, filmoznawcy :)Ktoś mógłby być niemiły i tak samo skomentować jakąś Twoją recenzje filmu. Wierz mi, że można. I wiem, że to wiesz ;) Nigdy nie wolno zamykac komus ust argumentem – siedź cicho, albo zrób sam cos takiego. To naprawdę beznadziejny argument.

      Oczywiście nie twierdzę, że Tomek Komercyjny dał tu popis warsztatu.. :)

    10. Kitson

      Wystarczy sprawdzić napisy końcowe – za produkcją stoi Amber Events: http://www.amberevents.com/

    11. lutek

      Grzegorz Marczak: @Tomek – jesteś wspaniały – czekam na jakiekolwiek dzieło z twoich rąk (jakiekolwiek) – wtedy ocenię twój kunszt, fantazję itp.

      Aby oceniać lub ‘krytykować’ nie trzeba być wybitnym reżyserem i mieć na koncie wielu filmów.

    12. Tomek

      Tego typu produkcje robione są przeważnie przez “profesjonalne” firmy. Cena afaik w Polsce, w zależności od scenariusz od 6-8K w górę. Dajcie wiarę nakręcenie filmiku w efekcie 5 minutowego to dwa dni zdjęciowe do tego montaż.

    13. Piotrekk

      Zajebiste:D Kozackie:D Bardzo mnie rozbawił:D Świetnie zrobione:) Szkoda tylko, że on o tyle niższy od niej, to tak kuło w oczy:P Ale to szczegół. Filmik świetny!

    Odpowiedz

    Connect with Facebook