Po ostatnim artykule na temat Threadsy w komentarzach pojawił się głos z konkurencyjnego serwisu o nazwie Inbox2. Serwis ten rozwiązuje ten sam problem co Threadsy i również pozwala nam zarządzać wszystkimi informacjami kierowanymi do nas z różnych serwisów w jednym miejscu.
Autorzy Inbox2 przesłali link aktywacyjny (jeśli będą z nim problemy to możemy zarejestrować się przez stronę główną podając w polu kod “polishfriends“) – dzięki czemu już teraz może zarejestrować się i sprawdzić jak wygląda testowa wersja tego serwisu.

Moim skromnym zdaniem (po 10 minutach testowania) autorom Inbox2 nie udało się zrobić przejrzystej i banalnie prostej w obsłudze aplikacji – choć pierwsze wrażenie serwis robi bardzo dobre. Wprawdzie ma ona więcej możliwości niż Threadsy, to jednak można się zgubić w rozlicznych filtrach i ustawieniach. Chcą odpowiedzieć na wiadomość z twitter jestemy przenoszeni na inny ekran gdzie otwiera się dość niezrozumiały formularz do wpisania wiadomości. Opcja robienia notatek i uploadu dokumentów?. Wydaje mi się, że twórcy Inbox2 przedobrzyli nieco z ilością funkcji – narzędzie tego typu nigdy nie zastąpi aplikacji dedykowanej do obsługi maili.
Kolejna sprawa to stabilność działania wersji testowej. Za pierwszym razem dość szybko Inbox2 “załadował” moje dane z innych serwisów, przy kolejnej próbie w której zarejestrowałem konto ładowanie trwa bardzo długo i właściwie to nie wiem czy się nie zawiesiło.
Zachęcam mimo wszystko do przetestowania – bo jest to dość ciekawa kategoria produktów. Należy też pamiętać, że inbox2 jest w wersji beta więc do oficjalnego uruchomienia serwisu wiele rzeczy można jeszcze poprawić (choć wątpię, żeby zmianie uległa sama idea i pomysł na to, żeby serwis udawał aplikację do obsługi maili).
Popularity: 17% [?]
No nie udostępnia, ale mi chodzi o to dlaczego w Polsce nie buduje się rozwiązań opartych o np. twittera, facebook czy innych serwisów, których “biznesplanem” było by uderzenie w konsumenta na rynku zachodnim.
Serwis ten, oraz poprzednio opisany, nie jest jakoś mega innowacyjny (takie ala mobile me od apple), i nawet nie trudny do wykonania – a jednak nie powstał w Polsce. I tu mam główny zarzut, że lubimy patrzeć na “mainstreamowe” rozwiązania i je klonować (twitter), a nie staramy się szukać świeżych idea i pomysłów.
może dlatego że robiąc w Polsce serwis, którego model biznesowy jest oparty na fb czy twitterze, jesteś na z góry gorszej (pod każdym względem od early adopters przez dostęp do kapitału, PR, na kwestiach językowych kończąc) pozycji i masz znacznie większą barierę wejścia. biznes w sieci jest generalnie trudny więc wcale się nie dziwię, że ludzie nie pakują się w sytuacje wysokiego (a w zasadzie – jeszcze wyższego) ryzyka.
