O CrunchPad pisałem już kilkakrotnie. Projekt w który zaangażował się (czy też właściwie wymyślił go) założyciel Techcrunch wraz z zespołem. Crunchpad miał być tanim tabletem dedykowanym do obsługi internetu. Niestety jak się okazuje firma współpracująca przy projekcie czyli Fusion Garage, wykorzystała fakt, że nie było żadnej prawnej umowy między zaangażowanymi stronami i stara się siłowo przejąć projekt, wykluczając zespół CrunchPad z “gry”.
Arrington zapowiedział proces i opisał swoją wersję wydarzeń. Wczoraj natomiast głos w sprawie zabrał CEO Fusion Garage. Nie tylko bronił się przed zarzutami ale zaprezentował światu tablet o nazwie JooJoo, który nie da się ukryć jest Crunchpad-em tylko firmowanym całkowicie przez Fusion Garage. Film z prezentacji tableta JooJoo znajdziecie poniżej, zdjęcia natomiast można obejrzeć na cnet.com
Ustosunkowując się do zarzutów Arringtona, Rathakrishnan stwierdził, że: Nie było żadnej umowy między zespołem Crunchpad a Fusion Garage, a to jego firma ponosiła największe koszty i całe ryzyko (Arrington twierdził, że pracowali wspólnie). Co jednak najważniejsze wytłumaczył, że deal z Arringotnem polegał na tym, że miał on zorganizować fundusz inwestycyjny, który kupi całą firmę Fusion Garage. Do transakcji jednak nigdy nie doszło a żadne pieniądze jak do tej pory się nie pojawiły. Fusion Garage zorganizował więc na własną rękę inwestora, który wyłożył na projekt 3 miliony dolarów.
Przyznam, że wytłumaczenie CEO FG nie trafia do mnie. Rozumiem, że któraś ze stron miała większy udział w budowie i ponosiła większe koszty. Czy jednak oznacza to, że partnera (nawet bez umowy), można wykluczyć z jego własnego projektu ? Przypomnę, że według Arringtona, FG przystąpiło do współpracy po stworzeniu pierwszej wersji prototypu. Sprawa na pewno nie będzie łatwa.
Wracając jednak do samego JooJoo czyli nowego “starego” CrunchPad-a. Fusion Garage spieprzył jedną ale bardzo ważną rzecz czyli cenę. Arrington kalkulował, że koszt takiego urządzenia powinien wahać się w granicach 300 dolarów, natomiast FB zaprezentowało JooJoo w cenie $499. Granica cenowa jaką ustalił producent JooJoo jest moim zdaniem największym mankamentem tego sprzętu.
Przypomnę jedynie, że ma to być urządzenie bez dysku twardego, obsługujące jedynie internet poprzez WIFI. Nie będzie to więc sprzęt do pracy, dla studenta, dla osoby podróżującej. Wyjdzie natomiast z tego dość drogi gadżet, który w swojej kategorii cenowej ma bardzo wielu konkurentów pośród netbooków i zapowiedzianych na przyszłych rok tabletów.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

ehm … a nie mowilismy
nie pozostaje nic innego jak zgodzic sie z ostatnim zdaniem
Niestety ale to jest spotykana praktyka “byznesowa”. Umawiasz się na gębę, robisz swoje, projekt zaczyna “wyglądać” i budzi zainteresowanie i nagle się okazuje, że jedyne co masz to poczucie, że się nadal dobrze rozumiesz z partnerem. Jeśli Arrington chciał wprowadzić na rynek urządzenie konkurujące z Apple i robił to za pomocą “gentelmans agreement” to moje oczy staja się duze. Baaardzo duze :) Zapewne prawda lezy po srodku – i Arrington i FG popelnili mase bledow. Dla gwiazdy TC to jest nauczka – nie brac sie za biznes jesli Twoim “assetem” jest slawa blogera i dotarcie do grupy X milionów ludzi. Czasami to nie wystarcza…
Grzegorzu, proszę Ciebie o trzymanie poziomu wypowiedzi. Ten zwrot nie pasuje ani do Twojego artykułu ani do tego bloga.
Jezeli mial to byc skrot od Fusion Garage to chyba powinno byc FG
A samo urządzenie, jakoś dziwnie słabo reaguje na dotyk. Wyjdzie z tego drogi i mało przydatny, a w dodatku mało fajny w użytkowaniu gadżet. A zaraz potem, Apple, niby spóźnione, uruchomi swój Tablet i zamknie wszystkim usta :D
3 lata później MS wypuści ZUNTabletEdition i będzie próbował wepchnać to jako nowość.
[...] antyweb.pl 11:59 AntyWeb | » Zamiast Crunchpad powstanie JooJoo (pierwsze video) za $500 antyweb.pl/…ad-powstanie-joojoo-pierw… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Coraz dziwniejsze wydaje mi się tłumaczenia Michaela Arringtona. Jest z wykształcenia prawnikiem, pracował przez kilka lat w zawodzie, zajmował się IT. Jeśli nie podpisał żadnej umowy to może oznaczać, że działał właśnie jako konsultant, doradzając FG i obiecując pozyskanie kapitału etc. Nie uwierzę, że nie zabezpieczyłby się na piśmie, gdyby faktycznie mógł rościć sobie prawa do produktu.
PS. Hazan, JooJoo ma posiadać dysk 4GB SSD.
Sprawa pewnie skonczy sie w sadzie, ale co do tego tabletu jest z aprzeproszeniem “do ..” za gruby i za duży jak na tablet, powinine być zbliżony ekranem do formatu A4 a z obudową minimalnie wiekszy na szerokośc. Przy takim czyms wolalbym netbooka, choc żaden mi nie odpowiada, wole 13,3 calowego notebooka waga nie wile wieksza i baterie coraz dluzej dzialaja.. i poczekac na konkurencje, Zwłaszcza na Apple ;) aplikacje wszystko juz maja, tylko sprzet a po zatym fajnie ze wkoncu cos sie rusyzlo i bedzie wysyp laptopów bo do czytania ksiazek i neta przyda sie cos takiego. Apple pokaż co masz, to przy wersji drugiej chetnie sie skusze :D.
@Leree hehe dokładnie coś w ten deseń :)
już na tym filmie widać że wolno to chodzi… tak samo wolno ładuje strony i coś chyba ten touch screen też nie za najlepszy + samo przeglądanie internetu i to przez wi-fi życzę im powodzenia, przyda się
porazka nie tablet – brak dysku, 12,1cala urzadzenie ma słuzyc w podrózy, jedyne atuty to HD i szybkosc działania
wole kupic 4,8cala lub ewentualnie 7 cali smartq ze slotem na karty SD, co prawda o wiele wolniejszy nie odtwarza HD i na AMR ale do obsługi internetu w podróży w zupełności wystarczy, dodatkowo mozna wgrac potrzebne oprogramowanie nie ma wymiarów jak zwykły laptop i kosztuje 1/4 tego co jojo
Co ciekawe, na przedstawionym, działającym prototypie jest już logo z nowym napisem – sugeruje to, że cała akcja z wykopaniem partnera była zaplanowana.
Co do samego urządzenia, mam nadzieję, że w wersji finalnej nie będzie to działać tak wolno jak pokazane na filmie.
Jeśli nie podpisał umowy to GÓWNO wyegzekwuje a ci co uważają, że uda mu się cokolwiek ugrać są tak samo marzycielami jak Arrington. Wstyd wielki wstyd, że wyszło na jaw, że jest takim frajerem.
PODSTAWOWA ZASADA: To czego nie ma w umowie – nie istnieje.
Amen.
Na stronie https://thejoojoo.com/ premierę wyznaczyli na 11 grudnia. Szybko się uwijają, muszą być pewni swoich argumentów przeciwko Arringtonowi.
[...] antyweb.pl/zamiast-crunchpad-powstanie-joojoo-pierwsze-video-za-500 wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
najtańsze i najlepsze są oczywiście produkty, których jeszcze nie ma rynku :) … wiecie te przyszłe… te “i-tanie-i-wypasione” ;) …
Co wy Panowie wszyscy z tym podróżowaniem? W podróży faktycznie możemy robić masę rzeczy i najlepiej wtedy mieć małego laptopa czy netbooka. Dla mnie miejsce docelowe tego urządzenia to głęboki fotel albo łóżko, gdzie czasem zastąpi książkę i posłuży do przejrzenia Gizmodo czy Antyweba przed zaśnięciem ;-)
Pamiętasz jak Ballmer śmiał się z ceny iPhona, podczas gdy na rynku są dziesiątki o wiele tańszych smartfonów z windowsmobile? :)
[...] związaną z Crunchpadem i przejęciem pomysłu i dalszego rozwoju przez firmę Fusion Garage opisywałem już na blogu. Tym razem skupie się [...]