15

Sukces polskiego Szopi.pl – jako jedyna firma z Polski w programie Google Launchpad Accelerator

Lubie słuchać o sukcesach polskich startupów, a jeszcze bardziej pisać o nich, zwłaszcza jeśli są to projekty zrobione z pomysłem i wypełniają jakąś niszę na rynku. A z tym, jak wiadomo jest już coraz ciężej, im się udało i mogą się pochwalić dobrymi wynikami finansowymi, a udział w Google Launchpad Accelerator powinien im pomóc w jeszcze szybszym rozwoju.

Google Launchpad Accelerator to program, który potrwa 6 miesięcy (pełną listę projektów, które zakwalifikowały się do obecnej edycji znajdziecie pod tym linkiem). Przez pierwsze dwa tygodnie przedstawiciele Szopi.pl odbędą dwutygodniowe szkolenie w San Francisco, gdzie pod okiem inżynierów i menadżerów produktów z Google oraz zespołu międzynarodowych mentorów zewnętrznych odbędą sesje mentoringowe. W kolejnych miesiącach natomiast będą mogli korzystać ze wsparcia ekspertów w rozwoju produktu już u nas w kraju.

Zbigniew Płuciennik, CEO i twórca Szopi.pl:

Szopi.pl bardzo szybko się rozwija i cieszy coraz większym zainteresowaniem wśród Polaków. Sukcesywnie poszerzamy listę sklepów w których można zrobić zakupy dzięki nam oraz pojawiamy się w kolejnych miastach. Jesteśmy obecni w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, wkrótce dołączą kolejne lokalizacje. To dla nas ogromne wyróżnienie, że nasz projekt został dostrzeżony przez specjalistów z Google. Wsparcie z jakiego mamy szansę skorzystać może znacząco wpłynąć na nasz dalszy, szybki rozwój. Jesteśmy jedyną polską firmą, która zakwalifikowała się do najnowszej edycji programu.

Po raz pierwszy pisaliśmy Wam o Szopi.pl na początku tego roku, wtedy można było powiedzieć, że są we wczesnej fazie rozwoju, ale dziś to już prężnie działająca firma osiągająca niezłe dochody. Wcześniej działali tylko w wybranych obszarach Krakowa i Warszawy, teraz doszły nowe rejony, sklepy oraz nowe miasto – Wrocław. W pierwszym roku działalności (wystartowali w połowie roku 2016) dostarczyli zakupy już ponad 20 000 razy, co dało im 5 mln zł obrotu rocznie, a zwiększają go średnio o 10% miesięcznie. To niezły wynik, jak na tak młody projekt.

Jak w ogóle działa Szopi.pl? Po wejściu na stronę wybieramy interesujący nas sklep. Wyświetlają się te, z których dostarczają w naszej lokalizacji. Prawie zawsze będzie to Lidl, Biedronka czy Rossmann. Ale w niektórych lokalizacjach znajdziecie też sklep Piotr i Paweł, pojedyncze delikatesy czy warzywniaki i co ciekawe Apteki. Dla osób chorych, które nie mogą się przemieszczać, a nie mogą liczyć na pomoc znajomych czy rodziny, będzie to jedyną opcją na odebranie leków czy realizację recept.

Po wybraniu sklepu możemy już dodawać swoje produkty do koszyka. Jeżeli podaliśmy ręcznie albo z automatu naszą lokalizację u dołu ekranu pojawi się najbliższy możliwy czas dostawy, zwykle jest to jedna godzina, ale przy finalizacji zamówienia można wskazać inną konkretną godzinę dostarczenia.

Po skompletowaniu zakupów, podaniu adresu dostawy i opłaceniu ich przelewem, poprzez PayU albo kartę płatniczą (możliwa jest też zapłata przy odbiorze), szoper udaje się do wybranego sklepu, robi wskazane zakupy i dostarcza nam je do domu. Koszt takiej usługi to 9,90 zł, chyba że zamówimy zakupy za kwotę powyżej 200 zł (wcześniej było 300 zł), to szoper dostarczy nam je za darmo.

Można w ten sposób zamawiać produkty więcej niż z jednego sklepu, jeśli w danym sklepie brakuje jakieś pozycji, szoper dzwoni do klienta i uzgadnia, co w takiej sytuacji zrobić, czy dobrać jakiś zamiennik czy pominąć to w zakupach. Nie ma też problemu z korektą, już po złożeniu zamówienia, można zadzwonić do szopera i dodać lub usunąć produkty z koszyka.

Myślę, że pomysł bardzo fajny, z chęcią skorzystam w przyszłości z takiej formy robienia zakupów, choć osobiście wolę robić je sam, ale bywają sytuacje, kiedy jestem uziemiony, wtedy na pewno skorzystam. To też jednocześnie dobra okazja na dodatkowy zarobek dla młodych ludzi, pod pierwszym wpisem przedstawiciel Szopi.pl zostawił link do ogłoszenia pracy dla szoperów, płacą 20 zł za godzinę, a więc znośnie.

A jeśli chcecie sami skorzystać z zakupów przez Szopi.pl, pamiętajcie o programie poleceń, dzięki któremu osoba polecająca i ta która skorzysta, dostają jednorazową darmową dostawę, niezależnie od kwoty zamówienia. U mnie po rejestracji przyszedł na email kupon na pierwszą darmową dostawę, więc od razu możecie liczyć na taki bonus.

  • Maciej Ostasz

    No dobra ale promocyjne produkty z gazetki nie występują w szopi.pl w promocyjnych cenach taka kawa nescafe w promocji teraz kosztuje 14zl a na stronie 20

    • Camis ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Bo na każdym produkcje narzucają jeszcze marże, od kilku do 15 procent…

    • Zbigniew Fistaszek

      W Biedronce dorzucają przy wielu produktach ponad 33% marży więc jest na czym zarobić.

  • Wodnik Szuwarek

    Dalej nie mają aplikacji?

    • Niestety nie, fakt przydałoby się

    • Wodnik Szuwarek

      Póki co korzystam z aplikacji Tesco i też mi grzecznie przywożą do domu :)

    • Z Biedronki czy Lidla nie przywiozą grzecznie:)

    • Adam

      Ale po co aplikacja, skoro jest strona mobilna? Tak trudno utworzyć skrót na home screenie?

    • Wodnik Szuwarek

      Aplikacja zawsze będzie lepsza, szybsza i wygodniejsza od strony internetowej.

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Nie zawsze ale ma swoje plusy ;) Jeśli jest to PWA to możesz nawet nie zauważyć różnicy. Sprawdz mobile.twitter.com

    • Mariusz

      Po co Ci samochod skoro do pracy dojedziesz empekiem?

  • Zbigniew Fistaszek

    Zastanowiło mnie dlaczego aplikacja nie otrzymała zgody Biedronki czy Lidla na używanie oryginalnego logo. I chyba domyślam się dlaczego. Do cen produktów Biedronki dorzucają ponad 30 procent marży (sprawdziłem kilka produktów – być może akurat trafiłem w jedyne z taką marżą ale to prawdopodobne jak szóstka w totolotku). Pewnie Biedronka nie chce mieć z ukrywaniem faktu podwyższania cen nic wspólnego. A w artykule ani zdania o tym z czego tak naprawdę żyje Szopi.pl ;-)

    • regoat

      Pewnie można to znaleźć z regulaminie . Z czegoś zawsze muszą

    • Zbigniew Fistaszek

      Wiesz, w AmberGold też wszystko było w regulaminie zapisane a mimo to konsumenci czują się oszukani ;-)

    • gosc

      jest to jasno napisane w regulaminie :)