<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Żakowski ma jednak trochę racji &#8211; nie wszystko powinno się usprawiedliwiać i tolerować.</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Sun, 27 May 2012 20:55:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: kruszyzna</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-65416</link>
		<dc:creator>kruszyzna</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 05:49:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-65416</guid>
		<description>No, niestety. Jacek Żakowski, który jest piewcą dobrego smaku i tak oburza się na internetowe chamstwo, sam patrzy przez palce na wypowiedzi zapraszanych przez siebie do radia TOK FM gości. Nieraz zdarzyło się coś chlapnąć Tomaszowi Lisowi (coś o tipsach kiedyś było u kandytatki na wiceprezydenta w wyborach w USA, pamiętacie?), co było po prostu obraźliwe. Lis zasłaniał się potem argumentami jak ogonem, że przecież źle został zrozumiany, że  wolność słowa i te rzeczy, ale smród wypowiedzi pozostał. Jacek Żakowski nie tylko nie sprzeciwiał się tego typu wypowiedziom, ale można było odnieść wrażenie, że podziela reprezentowany pogląd. Wygląda więc na to, że tutaj mamy do czynienia ze starą zasadą przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No, niestety. Jacek Żakowski, który jest piewcą dobrego smaku i tak oburza się na internetowe chamstwo, sam patrzy przez palce na wypowiedzi zapraszanych przez siebie do radia TOK FM gości. Nieraz zdarzyło się coś chlapnąć Tomaszowi Lisowi (coś o tipsach kiedyś było u kandytatki na wiceprezydenta w wyborach w USA, pamiętacie?), co było po prostu obraźliwe. Lis zasłaniał się potem argumentami jak ogonem, że przecież źle został zrozumiany, że  wolność słowa i te rzeczy, ale smród wypowiedzi pozostał. Jacek Żakowski nie tylko nie sprzeciwiał się tego typu wypowiedziom, ale można było odnieść wrażenie, że podziela reprezentowany pogląd. Wygląda więc na to, że tutaj mamy do czynienia ze starą zasadą przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64982</link>
		<dc:creator>Paweł</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Aug 2009 06:41:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-64982</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Rozmowa toczy się bowiem nie o wpływaniu na kogoś poglądy&lt;/blockquote&gt;

&lt;!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --&gt;
Według mnie wkradł się tu chyba mały błąd. Nie &quot;kogoś poglądy&quot; tylko &quot;czyjeś poglądy&quot;.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Rozmowa toczy się bowiem nie o wpływaniu na kogoś poglądy</p></blockquote>
<p><!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --><br />
Według mnie wkradł się tu chyba mały błąd. Nie &#8222;kogoś poglądy&#8221; tylko &#8222;czyjeś poglądy&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mat</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64930</link>
		<dc:creator>Mat</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 10:14:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-64930</guid>
		<description>W gruncie rzeczy zgadzam się z autorem bloga, tuż nade mną sensownie wypowiedział się Andrzej. Poniżej przeklejam mój komentarz do gazetowych tekstów.

Wiele razy miałem okazję uczestniczyć w dyskusjach internetowych, najczęściej na blogach znanych postaci. Wokół ich tekstów zbierało się często grono ciekawych dyskutantów o bardzo różnych poglądach, a yskusja bywała zalążkiem kolejnych ciekawych tekstów, nowych pomysłów, idei, wymiany wiedzy. I kiedy takie miejsce zaczyna doskonale funkcjonować - do Internetu wchodzi CHAM . Bywa, że zaczyna się jeszcze niewinnie - ma ostre poglądy i uważa za głupków ych, którzy mają inne. Potem jest już tylko obrażanie, wyszukiwanie ludzi po naszej-klasie, używanie cudzego nicka w innych dyskusjach jako przykładu swych chorych teorii... Taki typ od razu znajduje opleczników i po paru notkach okazuje się, że 50-60% głosów w dyskusji to głosy chamów. Gorszy komentarz wypiera lepszy - to jest fundamentalne prawo internetu. Kiedy muszę szukać wśród inwektyw gó...arstwa wypowiedzi swoich dotychczasowych dyskutantów, to po prostu odpuszczam. Wchodzę na bloga tylko dla tekstu konkretnego autora, w dyskusji nie mam ochoty uczestniczyć. W ten sposób dyskusja zamiera, bo nie tylko ja zostają przegoniony przez CHAMA. I to jest prawdziwa cenzura , kiedy prymityw przychodzi ze swoją intelektualną maczugą i niszczy takie wspaniałe miejsca. A przecież gdyby ktoś zareagował w odpowiednim momencie, dyskutowalibyśmy do dzisiaj... To jest los, który spotkał stronę Tomasza Lisa, blog Darka Wołowskiego, czy blogi dziennikarzy TVN. 

Jestem czytelnikiem, który akurat z Panem Żakowskim często fundamentalnie się nie zgadza, ale tym razem to jemu przyznaję rację, a nie jego polemistom. Przyjrzyjmy się, co wymodzili Panowie Olszewski i Wujec. 

1. Na początku autorzy stwierdzają, że internet to niewyobrażalnie dużo treści, które są dokładnym odbiciem korzystających z sieci ludzi. To jest prawda, jeśli nie banał, ale po co w ogóle włączać te nformacje do swojej argumentacji? Żakowski proponuje moderację komentarzy w serwisach poważnych gazet, dużych portali, miejscach, które mają być opiniotwórcze. Jeśli wchodzę na gazeta.pl, to chciałbym mieć jako czytelnik gwarancję, że będę spotykał treści mieszczące się w granicach kultury a nie niekończące się spory chamów-napinaczy. Jestem skłonny nawet za to płacić niewielkie sumy. 

2. Panowie twierdzą, że nasze standardy nie obiegają od zagranicznych. Radzę wejść na stronę tygodnika The Economist , by zobaczyć jak wygląda prawdziwa debata w internecie. 

3. To już totalna parodia. Nie podejmę się opisu ogólnopolskiego forum gazety.pl, ale na stronach lokalnych można sobie klikać w Panów kosz na śmieci z miliona komputerów i tak nikt tego nie skasuje. A wpisy tam zamieszczane są skandaliczne i łamią wszystkie reguły dotyczące poszanowania praw osobistych. 

To, co piszą Panowie dalej to jest dopiero kuriozum. Sugerują Panowie, by użytkownik nie wchodził na niektóre fora, jeśli nie chce mieć styczności z chamstwem, jeśli nie chce &quot;oberwać&quot;. To jest ta wolność, której domniemanymi obrońcami się mianowaliście? To wygląda tak jakbym sobie siedział na ławce w parku, wokół zieleń, drzewka, śpiewają ptaszki, a tu nagle wyskakuje banda oprychów łamie ławkę, wyrywa kwiaty, straszy ptaszki. Moje miejsce na ziemi zostaje zdewastowane a ja mam iść i poszukać sobie innej ławki? To Panowie roponują? NIE! Chama trzeba tępić, czy to na ulicy, czy też w internecie. To jest dokładnie taka sama sytuacja. 

4. Argument czwarty to obrona interesu portalu, któremu na tym etapie nie opłaca się zatrudnienie ludzi skutecznie dbających o porządek. Używa się intelektualnego wytrycha - cenzury, by postraszyć użytkowników. Technicznie jest możliwe tworzenie kopii zapasowych komentarzy i każdy mógłby się odwołać do jakiegoś nowopowstałego organu na forum, jeśli by czuł, że został ocenzurowany za pogląd a nie chamstwo. Ponadto nie jest prawdą, że Pan Żakowski chce cenzurować wszystko, tylko tak jak napisałem w punkcie 1., chodzi o treści opiniotwórczych portali. 

5. Tu się zgadzam - nie ma szans na tego rodzaju porozumienie koncernów. Potrzeba raczej ustawy, która nałoży na nich obowiązek utrzymywania skutecznej moderacji, a jednocześnie będzie chronić użytkowników przed cenzorskimi zapędami. 

6. W ostatnich zdaniach Panowie de facto bezradnie rozkładają ręce. Syf jest i będzie, to tylko niewielka pozycja w rachunku za internet itd. A ja się nie zgadzam na takie zbywanie tego problemu! Internet jest masowy, co nie znaczy, że każdy jego element, każda witryna, ma być podporządkowana wymaganiom prymitywów. Oczywiście pozyskiwanie miernego użytkownika Wam się opłaca, bo po pierwsze jest ich dużo więcej a po drugie nie stawiają dużych wymagań - chodzi im tylko o wygodne obrażanie innych uczestników debaty. Takiej Gazety.pl chcecie? Taki serwis tworzycie? 

Trzeba skończyć z myśleniem, że internet jest i na zawsze pozostanie nieokiełznanym żywiołem . Ograniczenia i dbałość o poziom powinny być wyznacznikami dobrych serwisów internetowych. Nikt nie postuluje, by zakazać &quot;chamom&quot; zakładania własnych stron, tworzenia swoich prywatnych &quot;ciemnych uliczek&quot;. Można natomiast i trzeba działać w taki sposób, by na moim serwerze ciemne uliczki internetu nie miały szansy powstać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W gruncie rzeczy zgadzam się z autorem bloga, tuż nade mną sensownie wypowiedział się Andrzej. Poniżej przeklejam mój komentarz do gazetowych tekstów.</p>
<p>Wiele razy miałem okazję uczestniczyć w dyskusjach internetowych, najczęściej na blogach znanych postaci. Wokół ich tekstów zbierało się często grono ciekawych dyskutantów o bardzo różnych poglądach, a yskusja bywała zalążkiem kolejnych ciekawych tekstów, nowych pomysłów, idei, wymiany wiedzy. I kiedy takie miejsce zaczyna doskonale funkcjonować &#8211; do Internetu wchodzi CHAM . Bywa, że zaczyna się jeszcze niewinnie &#8211; ma ostre poglądy i uważa za głupków ych, którzy mają inne. Potem jest już tylko obrażanie, wyszukiwanie ludzi po naszej-klasie, używanie cudzego nicka w innych dyskusjach jako przykładu swych chorych teorii&#8230; Taki typ od razu znajduje opleczników i po paru notkach okazuje się, że 50-60% głosów w dyskusji to głosy chamów. Gorszy komentarz wypiera lepszy &#8211; to jest fundamentalne prawo internetu. Kiedy muszę szukać wśród inwektyw gó&#8230;arstwa wypowiedzi swoich dotychczasowych dyskutantów, to po prostu odpuszczam. Wchodzę na bloga tylko dla tekstu konkretnego autora, w dyskusji nie mam ochoty uczestniczyć. W ten sposób dyskusja zamiera, bo nie tylko ja zostają przegoniony przez CHAMA. I to jest prawdziwa cenzura , kiedy prymityw przychodzi ze swoją intelektualną maczugą i niszczy takie wspaniałe miejsca. A przecież gdyby ktoś zareagował w odpowiednim momencie, dyskutowalibyśmy do dzisiaj&#8230; To jest los, który spotkał stronę Tomasza Lisa, blog Darka Wołowskiego, czy blogi dziennikarzy TVN. </p>
<p>Jestem czytelnikiem, który akurat z Panem Żakowskim często fundamentalnie się nie zgadza, ale tym razem to jemu przyznaję rację, a nie jego polemistom. Przyjrzyjmy się, co wymodzili Panowie Olszewski i Wujec. </p>
<p>1. Na początku autorzy stwierdzają, że internet to niewyobrażalnie dużo treści, które są dokładnym odbiciem korzystających z sieci ludzi. To jest prawda, jeśli nie banał, ale po co w ogóle włączać te nformacje do swojej argumentacji? Żakowski proponuje moderację komentarzy w serwisach poważnych gazet, dużych portali, miejscach, które mają być opiniotwórcze. Jeśli wchodzę na gazeta.pl, to chciałbym mieć jako czytelnik gwarancję, że będę spotykał treści mieszczące się w granicach kultury a nie niekończące się spory chamów-napinaczy. Jestem skłonny nawet za to płacić niewielkie sumy. </p>
<p>2. Panowie twierdzą, że nasze standardy nie obiegają od zagranicznych. Radzę wejść na stronę tygodnika The Economist , by zobaczyć jak wygląda prawdziwa debata w internecie. </p>
<p>3. To już totalna parodia. Nie podejmę się opisu ogólnopolskiego forum gazety.pl, ale na stronach lokalnych można sobie klikać w Panów kosz na śmieci z miliona komputerów i tak nikt tego nie skasuje. A wpisy tam zamieszczane są skandaliczne i łamią wszystkie reguły dotyczące poszanowania praw osobistych. </p>
<p>To, co piszą Panowie dalej to jest dopiero kuriozum. Sugerują Panowie, by użytkownik nie wchodził na niektóre fora, jeśli nie chce mieć styczności z chamstwem, jeśli nie chce &#8222;oberwać&#8221;. To jest ta wolność, której domniemanymi obrońcami się mianowaliście? To wygląda tak jakbym sobie siedział na ławce w parku, wokół zieleń, drzewka, śpiewają ptaszki, a tu nagle wyskakuje banda oprychów łamie ławkę, wyrywa kwiaty, straszy ptaszki. Moje miejsce na ziemi zostaje zdewastowane a ja mam iść i poszukać sobie innej ławki? To Panowie roponują? NIE! Chama trzeba tępić, czy to na ulicy, czy też w internecie. To jest dokładnie taka sama sytuacja. </p>
<p>4. Argument czwarty to obrona interesu portalu, któremu na tym etapie nie opłaca się zatrudnienie ludzi skutecznie dbających o porządek. Używa się intelektualnego wytrycha &#8211; cenzury, by postraszyć użytkowników. Technicznie jest możliwe tworzenie kopii zapasowych komentarzy i każdy mógłby się odwołać do jakiegoś nowopowstałego organu na forum, jeśli by czuł, że został ocenzurowany za pogląd a nie chamstwo. Ponadto nie jest prawdą, że Pan Żakowski chce cenzurować wszystko, tylko tak jak napisałem w punkcie 1., chodzi o treści opiniotwórczych portali. </p>
<p>5. Tu się zgadzam &#8211; nie ma szans na tego rodzaju porozumienie koncernów. Potrzeba raczej ustawy, która nałoży na nich obowiązek utrzymywania skutecznej moderacji, a jednocześnie będzie chronić użytkowników przed cenzorskimi zapędami. </p>
<p>6. W ostatnich zdaniach Panowie de facto bezradnie rozkładają ręce. Syf jest i będzie, to tylko niewielka pozycja w rachunku za internet itd. A ja się nie zgadzam na takie zbywanie tego problemu! Internet jest masowy, co nie znaczy, że każdy jego element, każda witryna, ma być podporządkowana wymaganiom prymitywów. Oczywiście pozyskiwanie miernego użytkownika Wam się opłaca, bo po pierwsze jest ich dużo więcej a po drugie nie stawiają dużych wymagań &#8211; chodzi im tylko o wygodne obrażanie innych uczestników debaty. Takiej Gazety.pl chcecie? Taki serwis tworzycie? </p>
<p>Trzeba skończyć z myśleniem, że internet jest i na zawsze pozostanie nieokiełznanym żywiołem . Ograniczenia i dbałość o poziom powinny być wyznacznikami dobrych serwisów internetowych. Nikt nie postuluje, by zakazać &#8222;chamom&#8221; zakładania własnych stron, tworzenia swoich prywatnych &#8222;ciemnych uliczek&#8221;. Można natomiast i trzeba działać w taki sposób, by na moim serwerze ciemne uliczki internetu nie miały szansy powstać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Andrzej</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64925</link>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 08:30:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-64925</guid>
		<description>Zastanawiam się czy wszyscy powinni rozpowszechniać swoje opinie? Wiadomo przecież co powie większość. Wystarczy porozmawiać z sąsiadem i usłyszy się 80% opinii obiegowych, mało klarownych, głupawych, płytkich. No ale to jest po prostu small talk nasz codzienny. Jednak to co napisane, powinno się rządzić innymi standardami. Nie czułbym się dobrze gdybym dostał list pisany stylem potocznym, podobnym do języka mówionego, chyba że treść byłaby niezwykle ważna. Jakie ważne informacje zawierają wpisy na temat Doroty Świeniewicz wspomniane w tekście Jacka Żakowskiego? Hyde Park? Niekoniecznie. Ciekawe czy w Hyde Parku rzeczywiście można ze skrzynki krzyczeć ludziom w twarz obelgi? Nie wiem, nie widziałem. Podejrzewam, że nie. 
Mój wpis pewnie też jest przykładem tego, że nie każdy powinien pisać, bo i tak nic poza banałami i powtórzeniami nie jestem w stanie wykrzesać. 
Pozdrawiam, temat zainteresował mnie jak niewiele innych w ostatnim czasie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiam się czy wszyscy powinni rozpowszechniać swoje opinie? Wiadomo przecież co powie większość. Wystarczy porozmawiać z sąsiadem i usłyszy się 80% opinii obiegowych, mało klarownych, głupawych, płytkich. No ale to jest po prostu small talk nasz codzienny. Jednak to co napisane, powinno się rządzić innymi standardami. Nie czułbym się dobrze gdybym dostał list pisany stylem potocznym, podobnym do języka mówionego, chyba że treść byłaby niezwykle ważna. Jakie ważne informacje zawierają wpisy na temat Doroty Świeniewicz wspomniane w tekście Jacka Żakowskiego? Hyde Park? Niekoniecznie. Ciekawe czy w Hyde Parku rzeczywiście można ze skrzynki krzyczeć ludziom w twarz obelgi? Nie wiem, nie widziałem. Podejrzewam, że nie.<br />
Mój wpis pewnie też jest przykładem tego, że nie każdy powinien pisać, bo i tak nic poza banałami i powtórzeniami nie jestem w stanie wykrzesać.<br />
Pozdrawiam, temat zainteresował mnie jak niewiele innych w ostatnim czasie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: TomekL</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64871</link>
		<dc:creator>TomekL</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 19:55:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-64871</guid>
		<description>Patrząc subiektywnie na sprawę, wydaję się rozsądne całkowite usunięcie komentarzy z portali lub ograniczenie ich anonimowości. Tak jak piszecie istnieje wyraźna różnica jakościowa między blogami a publicznymi portalami na których niestety jakość rozmowy przypomina publiczną toaletę. 
Być może wynika to z naszej lekko &quot;zwichrowanej&quot; tożsamości narodowej o czym mówi prof. Mikołejko w wywiadzie dla NW: http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/dziedzictwo-polski-zwierzecej,41271,1 
Oczywiście tekst Żakowskiego jest bardzo emocjonalny, a pewne &quot;wpadki&quot; wynikają pewnie z doświadczenia ( jakby nie patrząc nie jest to człowiek &quot;zawodowo&quot; zajmujący się internetem).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Patrząc subiektywnie na sprawę, wydaję się rozsądne całkowite usunięcie komentarzy z portali lub ograniczenie ich anonimowości. Tak jak piszecie istnieje wyraźna różnica jakościowa między blogami a publicznymi portalami na których niestety jakość rozmowy przypomina publiczną toaletę.<br />
Być może wynika to z naszej lekko &#8222;zwichrowanej&#8221; tożsamości narodowej o czym mówi prof. Mikołejko w wywiadzie dla NW: <a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/dziedzictwo-polski-zwierzecej,41271,1" rel="nofollow">http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/dziedzictwo-polski-zwierzecej,41271,1</a><br />
Oczywiście tekst Żakowskiego jest bardzo emocjonalny, a pewne &#8222;wpadki&#8221; wynikają pewnie z doświadczenia ( jakby nie patrząc nie jest to człowiek &#8222;zawodowo&#8221; zajmujący się internetem).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kmh</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64865</link>
		<dc:creator>kmh</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 18:53:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-64865</guid>
		<description>Ba, tego rodzaju upraszczanie wyklucza jakąkolwiek dyskusję na ten temat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ba, tego rodzaju upraszczanie wyklucza jakąkolwiek dyskusję na ten temat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Grzegorz Marczak</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64861</link>
		<dc:creator>Grzegorz Marczak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 18:29:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-64861</guid>
		<description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64854&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@Wicked Internet Anonymous&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;Złe internety, paskudne internety! Nie można nikomu dać w nich w pysk! Skandal, panie, skandal.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;
&lt;!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --&gt;
przyszedłeś potrolować swoją opinią? Tego typu upraszczanie robi wrażenie na 15 letnich dziewczynkach więc możesz już skończyć popis.
&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64854" rel="nofollow">@Wicked Internet Anonymous</a>:</p>
<blockquote><p>Złe internety, paskudne internety! Nie można nikomu dać w nich w pysk! Skandal, panie, skandal.</p>
</blockquote>
<p>
<!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --><br />
przyszedłeś potrolować swoją opinią? Tego typu upraszczanie robi wrażenie na 15 letnich dziewczynkach więc możesz już skończyć popis.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wicked Internet Anonymous</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64854</link>
		<dc:creator>Wicked Internet Anonymous</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 17:51:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-64854</guid>
		<description>&quot;I nie ma co w tym przypadku porównywać chamstwa w internecie do dyskusji w tramwaju. Gdyby ktoś nieznany na ulicy podszedł do nas i zaczął nam ubliżać to dostał by w pysk i z pewnością drugi raz już by nie próbował nikogo obcego obrażać.&quot;

Złe internety, paskudne internety! Nie można nikomu dać w nich w pysk! Skandal, panie, skandal.

Całe szczęście dzikie pomysły cenzurowania dyskusji internetowych (czy nawet nawoływania do ujawnienia własnych danych osobowych, w tym zapewne także numeru PESEL, rozmiaru buta i ulubionego smaku lodów) to przypadłość polskojęzycznej części Internetu - zawsze pozostają serwisy anglojęzyczne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;I nie ma co w tym przypadku porównywać chamstwa w internecie do dyskusji w tramwaju. Gdyby ktoś nieznany na ulicy podszedł do nas i zaczął nam ubliżać to dostał by w pysk i z pewnością drugi raz już by nie próbował nikogo obcego obrażać.&#8221;</p>
<p>Złe internety, paskudne internety! Nie można nikomu dać w nich w pysk! Skandal, panie, skandal.</p>
<p>Całe szczęście dzikie pomysły cenzurowania dyskusji internetowych (czy nawet nawoływania do ujawnienia własnych danych osobowych, w tym zapewne także numeru PESEL, rozmiaru buta i ulubionego smaku lodów) to przypadłość polskojęzycznej części Internetu &#8211; zawsze pozostają serwisy anglojęzyczne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: AntyWeb &#124; &#187; Żakowski zakończył debatę o chamstwie w internecie</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64849</link>
		<dc:creator>AntyWeb &#124; &#187; Żakowski zakończył debatę o chamstwie w internecie</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 17:14:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-64849</guid>
		<description>[...] postanowił wypromować swoje &#8220;JA&#8221; oparte na banałach i populizmie. Szkoda bo naprawdę zapowiadało się ciekawie, rozmowa w TOK FM, trochę podpuszczania przeciwnika &#8211; trochę argumentów. Niestety chęć [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] postanowił wypromować swoje &#8220;JA&#8221; oparte na banałach i populizmie. Szkoda bo naprawdę zapowiadało się ciekawie, rozmowa w TOK FM, trochę podpuszczania przeciwnika &#8211; trochę argumentów. Niestety chęć [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: vonLeeb</title>
		<link>http://antyweb.pl/zakowski-ma-jednak-troche-racji-nie-wszystko-powinno-sie-usprawiedliwiac-i-tolerowac/#comment-64846</link>
		<dc:creator>vonLeeb</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 14:09:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14303#comment-64846</guid>
		<description>Zgadzam się i z Grześkiem i z Jackiem Żakowskim. Merytoryczna i na poziomie dyskusja z uwzględnieniem wszystkich poglądów jest możliwa. Polecam sprawdzić blogi p. Janiny Paradowskiej czy Daniela Passenta. Tam dyskusja jest moderowana, ale to nie oznacza, że ktoś komu nie odpowiadają poglądy blogera jest niedopuszczany do dyskusji, wręcz odwrotnie. I zawiązuje się tam dialog pomiędzy blogerem i komentującymi, czyli postulat demokratyzacji przekazu w sposób kulturalny jest możliwy. Prawdą jest natomiast, że komentarze np. na onecie przestały mieć już jakąkolwiek wartość, bo nie da się tego po prostu czytać. Hordy partyjniackich trolli i zwykłych oszołomów zdominowały ten portal w stopniu, który uniemożliwia jakąkolwiek komunikację i nie niesie już w sobie żadnego przekazu ani medialnego ani społecznego. Czy medialnemu koncernowi ITI nie zależy na przekazie i komunikacji? Nie zgadzam się z redaktorami gazety, że wprowadzenie standardów powszechnie obowiązujących nas wszystkich w życiu codziennym miałoby doprowadzić do ocenzurowania internetu na model chiński. To są stwierdzenia wielce nieuprawnione. Prawo powszechne musi również obowiązywać w internecie. I jak ktoś przeklina, pluje czy za przeproszeniem szcza na ulicy to się go zamyka do aresztu i sądzi. Cóż takiego jest w internecie, że nagle prawo powszechne ma nie obowiązywać tutaj. Internet jest jak wielka ulica i tak samo jak na ulicy muszą tu obowiązywać prawa powszechne. I tak rozumiem apel Żakowskiego. Na chamstwo nie ma miejsca w domu, w rodzinie, ani na ulicy. Nie powinno go być też w internecie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się i z Grześkiem i z Jackiem Żakowskim. Merytoryczna i na poziomie dyskusja z uwzględnieniem wszystkich poglądów jest możliwa. Polecam sprawdzić blogi p. Janiny Paradowskiej czy Daniela Passenta. Tam dyskusja jest moderowana, ale to nie oznacza, że ktoś komu nie odpowiadają poglądy blogera jest niedopuszczany do dyskusji, wręcz odwrotnie. I zawiązuje się tam dialog pomiędzy blogerem i komentującymi, czyli postulat demokratyzacji przekazu w sposób kulturalny jest możliwy. Prawdą jest natomiast, że komentarze np. na onecie przestały mieć już jakąkolwiek wartość, bo nie da się tego po prostu czytać. Hordy partyjniackich trolli i zwykłych oszołomów zdominowały ten portal w stopniu, który uniemożliwia jakąkolwiek komunikację i nie niesie już w sobie żadnego przekazu ani medialnego ani społecznego. Czy medialnemu koncernowi ITI nie zależy na przekazie i komunikacji? Nie zgadzam się z redaktorami gazety, że wprowadzenie standardów powszechnie obowiązujących nas wszystkich w życiu codziennym miałoby doprowadzić do ocenzurowania internetu na model chiński. To są stwierdzenia wielce nieuprawnione. Prawo powszechne musi również obowiązywać w internecie. I jak ktoś przeklina, pluje czy za przeproszeniem szcza na ulicy to się go zamyka do aresztu i sądzi. Cóż takiego jest w internecie, że nagle prawo powszechne ma nie obowiązywać tutaj. Internet jest jak wielka ulica i tak samo jak na ulicy muszą tu obowiązywać prawa powszechne. I tak rozumiem apel Żakowskiego. Na chamstwo nie ma miejsca w domu, w rodzinie, ani na ulicy. Nie powinno go być też w internecie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Served from: antyweb.pl @ 2012-05-28 04:53:14 by W3 Total Cache -->
