Dawno nie zaglądałem do serwisu feedburner (dzięki temu serwisowi możemy między innymi analizować oglądalność naszych kanałów RSS). Ostatnio jednak przyjrzałem się temu co feedburner pokazuje w sekcji “item popularity”. Jest to z tego co rozumiem lista oglądalnych przez RSS newsów z mojego bloga w raz z informacjami o oglądalności poszczególnych wpisów.
Według tych statystyk w ostatnich 30 dniach przez RSS-y było wyświetlonych 651 wpisów z mojego bloga (nie wiem jak i czy jest to w ogóle możliwe) które wygenerowały ponad 300 tysięcy odsłon. Niestety nie wiem które z tych odsłon są były faktycznie wygenerowane przez czytających internautó a które przez automat sprawdzający aktualność kanału RSS. Nie wiem też jak interpretować te wyniki w porównaniu do tego co pokazuje na przykład Google Analytics tip.

Abstrahując już od samych liczb zastanawiam się czy doczekamy się czasów kiedy to Google zintegruje statystyki RSS-ów z FeedBurnera z tym co oglądamy w Google Analytics?
Jeśli ktoś z was zna zasady liczenia odsłon i kliknięć przez RSS-y (a jeszcze lepiej wie jak je zsumować z tradycyjnymi wynikami oglądalności ) to bardzo proszę o podzielenie się wiedzą, z pewności wiele osób będzie zainteresowanych tego typu poradami.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się ilu userów przychodzi na AW z RSSa, dodaj znaczniki Kampanii (utm’y) do linków w RSSie.
Wówczas bez problemu będziesz mógł wyodrębnić ruch na stronie z RSSa w Google Analytics
Niezbyt to przydatne statystyki. Jest to liczba odsłon – wygenerowana przez ludzi – ale nie samej strony a zawartości feeda z tym wpisem. Dlatego liczby w FB i GA nijak się nie pokryją, bo mierzą co innego.
Nie są to tylko odsłony generowane przez subskrybentów. Jeśli klikniesz “uncommon uses” zobaczysz pewnie tysiące “odsłon” które wygenerowały blogi kradnące ci feeda, albo widżety z twoim blogiem, czy też rozmaite agregatory które cię cytują.
U mnie np. spory udział ma http://planeta.7thguard.net
Tomek Topa pisał kiedyś o śledzeniu wejść z rssów – http://tomasz.topa.pl/sledzenie-wejsc-z-rss-w-google-analytics.html
Kolumna “Views” jest raczej bezużyteczna, bo podaje dane na podstawie estymacji FeedBurnera – jest równie niedokładna jak licznik subskrybentów, który masz w bocznej szpalcie.
Nie wiem, jak dokładnie tam się mierzone “Clicks”, ale to jest coś co da się w wiarygodny sposób zliczyć (link w feedzie nie prowadzi prosto do bloga, tylko poprzez przekierowanie, gdzie zapewne stoi licznik).
Chociaż np. ja np. czytam sobie AntyWeb w czytniku i klikam WYŁĄCZNIE w linki prowadzące prosto do listy komentarzy – w ten sposób omija mnie przekierowanie FeedBurnera i moje kliki nie są zliczane (a z RSS pochodzą).
@Ols – ty zawsze coś musisz robić inaczej :)
warto czasem zbaczać z utartej ścieżki, widać ciekawe rzeczy (w tym wypadku, że FeedBurner się nie postarał)