Co najbardziej lubimy w iOS? Oferowane przez system funkcje, wygląd interfejsu użytkownika, a może integrację ze sprzętem? Powodów może być wiele – tak samo jak wielu jest użytkowników urządzeń z nadgryzionym jabłkiem. Deweloperzy mają jeden, dla którego uwielbiają iOS. Pieniądze.

Z tego samego też powodu wielu użytkowników nad iOS przedkłada Androida. Liczba darmowych aplikacji w Android Markecie jest znacznie większa, niż w App Store. W połączeniu z stosunkowo niską ceną telefonów i tabletów z Androidem sprawia to, że mobilny system Google’a jest coraz bardziej popularny. Z punktu widzenia deweloperów liczą się jednak przede wszystkim przychody uzyskane ze sprzedaży aplikacji.

Jak pokazują najnowsze statystyki, deweloperzy uwielbiają iPhone’a i iPada. Pokazuje to stały wzrost płatnych aplikacji na iOS. Na programach i grach dostępnych tylko dla iPhone’a programiści zarabiają – uwaga – 4 razy tyle, co cały Android Market. Z kolei na aplikacjach dla iPada – 2 razy tyle. Nic więc dziwnego, że coraz więcej w App Store pojawia się płatnych materiałów.

Z raportu Distmo wynikają ciekawe wnioski. Coraz wyraźniej widać różnice między modelem Apple’a i Google’a. Wystarczy rzucić okiem na przyrost darmowych aplikacji w obu sklepach. W ostatnim roku Android Market w tym względzie poszybował w górę, szybko wyprzedzając App Store. Już taki podział odbija się na dochodach obu firm.

Przyrost darmowych aplikacji

Natomiast tych, którzy nie lubią App Store właśnie za płatne aplikacje, powinna ucieszyć wiadomość, że wzrasta też liczba programów i gier udostępnianych na zasadzie freemium. Nie ma ich tak wiele, co w Android Markecie, ale deweloperzy coraz częściej doceniają taki model udostępniania swoich programów. W listopadzie uzyskany dzięki nim przychód w amerykańskim App Store wyniósł ponad 40%.

Przyrost aplikacji typu freemium

Nie trzeba być żadnym specjalistą, żeby stwierdzić, że różnice między sklepami Google’a i Apple’a będą się pogłębiać. Firma z Mountain View zarabia przede wszystkim na reklamach, dlatego też może pozwolić sobie na udostępnianie większej liczby darmowych aplikacji. Apple natomiast postawił głównie na sprzedaż aplikacji.

Dzisiaj jest to kura znosząca złote jajka. Pytanie, czy za parę lat, kiedy iOS straci na popularności, model Apple’a nadal będzie zdawać egzamin?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • domi_niku

    „kiedy iOS straci na popularności” – to jakiś żart, prawda?

    To nie Apple czy Google stawia na darmowe/płatne aplikacje a ich producenci. Nie ma to nic wspólnego z polityką sklepów a raczej odzwierciedla podejście użytkowników.

  • flower

    „Liczba darmowych aplikacji w Android Markecie jest znacznie większa, niż w App Store” a no wlaśnie, dla wielu osób ma to znaczenie, bo nie jesteśmy wszyscy roceffelerami. Dlatego uważam, że: http://www.youtube.com/watch?v=S011K3l6spg&feature=related

    • cyberangel1975

      Ilość darmowych aplikacji nie ma już żadnego znaczenia. Dlaczego? Bo jest ich tak dużo, że i tak nikt tego nie ogarnie. Poza tym większość darmowych aplikacji to zwykłe g… (niezależnie od platformy). O jakości „mobilnych marketów” świadczą teraz płatne aplikacje i teoretycznie darmowe zarabiające na mikropłatnościach.

      Twoja „kampania” iTunes jest żałosna. Czy to wina Apple’a, że Polska to kraj nędzy? Ciesz się, że nie mieszkasz w Kongo, tam ludzi nie stać nawet na odtwarzacz mp3.

    • krist

      cyberangel1975: Czy to wina Apple’a, że Polska to kraj nędzy? Ciesz się, że nie mieszkasz w Kongo, tam ludzi nie stać nawet na odtwarzacz mp3.

      Chyba nie wiesz kolego w jakim kraju żyjesz… Jeśli uważasz że Polska to kraj nędzy to spójrz za granicę. To że w Zachodniej Europie (odjął bym Portugalię), Skandynawii i Kanadzie (może USA, ale już z pewnością nie dla wszystkich) jest lepiej, nie oznacza że żyjesz w kraju nędzy… (Celowo nie wymieniłem Japonii i Korei bo tak ciężko pracować byś nie podołał). Byłeś na wschodzie europy? Ukraina, Rosja? Nie wspomnę o Rumunii, Bułgarii i innych krajach z tego regionu… Proponuje się douczyć troszkę…

  • Łukasz

    Serio 4 zł za empetrójkę to dużo?
    Flower, a ile to jest mało?
    0 zł w sklepie torrent?

    • krist

      A twoim zdaniem to mało? :D Standardowa płyta ma ok. 13-14 piosenek po 3,50 to ok. 45zł. Fakt, albumy wychodzą trochę taniej, ale patrząc na koszt pojedynczej MP3 jest on wysoki i nie ma argumentów, żeby się z tym kłócić.

    • Czytelnik

      krist ma rację. Słucham płyty która ma 15 piosenek (a to i tak mało jak na płytę) i chcę kupić z niej kilka utworów, bez nabywania fizycznego nośnika więc powinno być taniej. Gdyby każda piosenka z tych piętnastu kosztowała 4zł to za płytę dał bym 60zł i to dostając do tego fizyczny nośnik. Kupując przez sieć liczę na lepszą cenę.

    • Adam Gołąbiewski

      4 zł za pojedynczą piosenkę to dużo, dlatego czekam na wejście do Polski jakiegoś serwisu stremingującego jak Spotify. Mam nadzieję, że Deezer rzeczywiście na dniach uruchomi swoją usługę w Polsce.

    • MarcinP

      4zł? To bardzo dużo. Za tyle po przeliczeniu razy ilość utworów można dostać fizyczną płytę z której sam sobie zrobisz mp3 więc wybór chyba jasny. Umówmy się w PL musiałoby to być poniżej 1zl za utwór. Mniej więcej analogicznie jak na zachodzie (1$/1Euro=1PLN biorąc pod uwagę siłę nabywczą kupujących). Oczywiście upraszczam potężnie ale myślę że in general tak to wygląda.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Łukasz: 0 zł w sklepie torrent?

    „0 zł w sklepie torrent?” boskie i takie oczywiste, to jest jeden z największych sklepów który zna młodzież

    • MarcinP

      No właśnie. Wygra ten który zrozumie że kijem Wisły nie cofniesz. Młodzież w większości nie chce płacić za muzykę/filmy/etc jako takie. Są skłonni zapłacić za całą otoczkę jak pójście do kina/dyskoteki ale nie sam materiał. Już powoli widać że penalizacja piractwa przynosi więcej szkody niż pożytku a prawdziwym ‘rakiem’ jest komercjalizacja twórczości. Idę o zakład że kierunek bodaj Szwecji zostanie z czasem obrany przez inne kraje.

      W sumie patrząc na to co proponują koncerny to 0zł to może właściwa wycena ich produktu? :))

  • sdvcasdf

    sluchajcie a jak to jest z ta antena jak zrobie zwarcie to zasieg spada? i czy mozna juz mmsy wysylac ?

    • moi

      mmsy to iphone dostał szybciej niz android, licząc od momentu wypuszczenia do momentu obsługi mms. I dwa androidowe dowcipy:
      1. Ile aplikacji do wiadomości na androidzie obsługuje w 100% mms
      2. Ile mms wysłąłeś/aś w tym roku?

    • Adam Gołąbiewski

      Nie ma co komentować. To zwykły troll. Mały, smutny człowieczek.

  • sdvcasdf

    Adam Gołąbiewski: niz android, licząc od momentu wypuszczenia do momentu obsługi mms. I dwa androidowe dowcipy:
    1. Ile aplikacji do wiadomości na androidzie obsługuje w 100% mms
    2. Ile mms wysłąłeś/aś w tym roku?

    odrazu troll ;)
    zarcik maly :) po co sie stresujesz, odrazu szafowac obrazliwymi slowami … ech polacy smutni obrazliwi zbieraja w nudnej pracy na ifona i godni sa go bronic mieczem

    a co do androida to jeszcze gorzej :( oni tam zaspali i teraz ciagna bledy w systemie z wersji na wersje

    a mmsy sle no z 5 na miesiac ;)

    • Adam Gołąbiewski

      Akurat na iPhone’a nie musze zbierac, bo juz go mialem, a aktualnie uzywam HTC Desire HD z Androidem i wiem, ze takie wytykanie problemow z telefonem jest bez sensu, bo kazdy telefon ma jakies wady. Jak myslisz, ze iPhone jest jedynym telefonem, ktory traci zasieg jak sie go jakos specyficznie chwyci to sie grubo mylisz. Moj Desire ma to samo, tak jak Galaxy S2 kolegi i jego wczesniejsza Nokia E52. Po prostu, w przypadku Apple, wszystko rozdmuchiwane jest do niebotycznych rozmiarow. Jakos o problemach z wielodotykiem w Galaxy Nexus jest cicho, bo to jeden z setek telefonow z Androidem.

    • MarcinP

      A właściwie dlaczego? Ja wysyłam wyłącznie mms – cena ta sama a dostępna długość wiadomości jak potrzeba o wiele większa. No i czasem jakas fotkę się załączy czy cos ;-)

  • http://www.ekademia.pl Piotr Majewski

    przesiadka na systemy apple nauczyla mnie ze to, co na ms jest czesto za free, na osx kosztuje kilka/ kilkanascie dolcow, ale wyglada tak rewelacyjnie, ze placenie za apki stalo sie dla mnie naturalne. oczywiscie kumam, ze wielu nie moze sobie na to pozwolic, ale takie osoby zwykle nie kupuja sprzetu apple. mi praca na tym sprzecie, i na apkach typu forklift spraiwa tyle frajdy, ile nigdy nie doswiadczylem na ms. i tu tkwi sekret. freeware to czesto rewelacyjnie uzyteczne aplikacje ale rzadko piekne, bo na design programistow freewaru nie stac. a jak ja 97% czasu w pracy spedzam gapiac sie na te aplikacje, to chce aby sprawialo mi to przyjemnosc.

    po prostu ios i android maja inne grupy docelowe (bez wartosciowania) i dlatego fani jednej i drugiej platformy zawsze juz beda sie klocic.

    • Tomek Sułkowski

      Otóż to!

    • James LeBron

      zgadzam się! Niestety na Androida nie ma tylu pięknych i porywających aplikacji jak na iOS. Za to ma kilka genialnych „upgrade’ów” na telefon. IPada bym nigdy nie zamienił na np. Iconię (miałem do testów), a HTC na iPhone’a (noooooo trochę tu kłamię ;)

    • andypl

      Macbooka a przedewszyskim osx nie zmienie juz na windows/pc, win juz nie na moje nerwy:D Ale w wypadku smartphona mialem doczynienia z iphonami od 3g do 4s i mowie dzekuje, tu mam odwrotnie ios mowie stanowcze nie i wole androida ale to moje subiektywne zdanie na te temat

  • endru098

    A czy ktoś ma info (jakieś aktualne) ile obecnie apek jest na ios a ile na android. Ewentualnie jak to się ma do apek na tablety?

  • herakles

    Skreśliłem. I porysowałem sobie ekran. Wisicie mi nowego notebooka.

  • Wojtek

    Pytanko (tylko nie strzelajcie – przyznam, że nie szperałem, więc być może strzelam ślepakami): czy nie jest przypadkiem tak, że developerzy z części państw (w tym Ci z Polski) nie mogą sprzedawać płatnych („sprzedawać płatnych”, hmmm?) aplikacji w android market? Jeżeli nie kłamię, dobrze pamiętam i jest tak jak mówię, to taki stan rzeczy może mieć pewien wpływ na ilość płatnych aplikacji w android market.
    Takie spostrzeżenie…

    • Kuba

      Ano nie mogą… i od długiego już czasu cisza w temacie wprowadzenia możliwości sprzedaży płatnych aplikacji z Polski.
      Jedno mnie tylko zastanawia – na jakiej zasadzie działa np. Woblink? W app store normalnie – inAppPurchase ale już na Androidzie przekierowanie na ich bramkę płatniczą – po prostu sprytnie ominęli google checkout i google może się przyczepić (albo jeszcze się nie przyczepiło)?

  • dendryt

    czuję może odrobinę sympatii, że dzięki jabłuszce cały rynek poszybował w górę, pokazali klasę do której wszyscy dążą i dobrze. mimo, że używam telefonu na andro to wiem, że gdyby nie było applea to moze nie było by tak rozwiniętego andka i vice-versa. dlatego ciesze się z przyzwoitego internetu w telefonie, kodów cr, płacenia za parking z mPay i mobik oraz pykania w głupie green hornet.

  • bart

    Cały czas mnie dziwi, że część osób chce zawrócić kijem wisłę :). MP3 i całość zasobów w internecie od zarania dziejów byłą darmowa i dzięki temu właśnie internet jest globalną siecią „otwartą” dla wszystkich i atrakcyjną dla wszystkich. To, że zarabianie wymaga więcej finezji i sztuki tj. chodzi mi o tworzenie nowych modeli biznesowych to jest inna sprawa – ale to jest włąśnie pole dla start-upów …to jest właśnie to, że pryszczaty 20-latek we flanelowej koszuli z kolegami jest w stanie stworzyć coś co dla kilkudziesięciu ludzi „w garniturach” jest nie do ogarnięcia …niestety bogaci i korpo- stracili monopol na zarabianie pieniędzy. Dziś więcej szans mają ci co mają pomysł i informacje oraz zapał a nie stado zgorzkniałych krawaciarzy …co mają 5 kredytów i jeżdżą BMW/Porsche i wszystko chcą skwantyfikować liczbami i mieć wyjaśniony świat w raportach. …i mieć wszystko podane na tacy

  • sdvcasdf

    MarcinP:

    A właściwie dlaczego? Ja wysyłam wyłącznie mms – cena ta sama a dostępna długość wiadomości jak potrzeba o wiele większa. No i czasem jakas fotkę się załączy czy cos ;-)

    dlaczego wysylam tylko 5 :) a bo mam wlasnie dzis androida i wyglada to tak

    odpalenie aparatu
    zrobienie zdjecia
    wylaczenie apki odpowiedzialnej za blowkowanie netu
    mms
    wlaczenie apki od blokowania netu

    dluuuugo i nie chce mi sie :)

    • MarcinP

      Ale dlaczego tak?
      Nie mozesz wyslac wiadomosci jako mms bez kombinowania? Mam Andka i tak nie kombinuje – owszem wymuszam wysylanie wiadomosci tekstowej jako mms poprzez dodanie pustego tematu ale to ‘dwa klikniecia’ (mozna przestawic na stale zeby wysylal tylko mms ale to juz wolna wola). Co do apki blokujacej to dlaczego musisz odblokowywac? To nie jest osobno? W sensie mms/internet? Ja mam rozdzielone blokowanie mms/internetu i zablokowanie netu nie blokuje mms (?).

  • Shenson

    Kuba: Ano nie mogą… i od długiego już czasu cisza w temacie wprowadzenia możliwości sprzedaży płatnych aplikacji z Polski.
    Jedno mnie tylko zastanawia – na jakiej zasadzie działa np. Woblink? W app store normalnie – inAppPurchase ale już na Androidzie przekierowanie na ich bramkę płatniczą – po prostu sprytnie ominęli google checkout i google może się przyczepić (albo jeszcze się nie przyczepiło)?

    Co za bzdury wygadujesz. Już od ponad roku można bez problemu sprzedawać aplikacje na Andoirda w Polsce. Dla przykładu Jelly Defense jest polskiej produkcji i była nawet w mikołajkowej promocji.

    • Kuba

      radził bym przed napisaniem komentarza zapoznać się ze sprawą…
      Od roku (może trochę dłużej) to można KUPOWAĆ w Polsce płatne aplikacje – a sprzedawać, przynajmniej polski developer nie może nadal bez kombinowania…
      A co do JellyDefence na androida – widocznie firma jest zarejestrowana jako developer za granicą (chodzi o samo zgłoszenie do google checkout).