Program 8.1 to już legenda, ikona przedsiębiorczości internetowej. Pominę więc już tym razem wpływ programu na rynek, na rozwój małych firm i młodych przedsiębiorców. Chciałbym natomiast pokazać ile „jest wart” spółka dofinansowana przez PARP i za ile ewentualnie można ją sprzedać, w ekstremalnych przypadkach nawet przed starem projektu. Wystarczy bowiem informacja o dofinansowaniu i potwierdzony wniosek o wypłatę zaliczki.

Z pomocą w poszukiwaniach przychodzi serwis szukam-inwestora.com w którym znajdziemy kilka ciekawych przykładów, nie tylko zresztą związanych z całkowita sprzedaż firmy ale również z poszukiwaniem inwestora na pokrycie kosztów. Przypomnę bowiem, że zaliczka to jedna ale później żeby dostać pieniądze z 8.1 trzeba pokazać dobrze rozliczone i już poniesione koszty. O tym chyba wielu „wnioskujących” zapomniało, lub też potraktowali sprawę w stylu „jakoś to będzie”.

Przejdźmy więc do przykładów:

 

Spółka wystawiona na sprzedaż za 220 tysięcy złotych. Stan aktualny: podpisana umowa; zaliczka na koncie. Projekt polega na stworzeniu serwisu internetowego skierowanego do firm z sektora MŚP. Uwaga! Jeszcze lepiej brzmią cele biznesowe : zakładanym celem jest realizacja projektu, a docelowo – debiut na New Connect.



 
Z kategorii „Na koncie spółki jest już zaliczka”. Spółka na sprzedaż z pozyskaną dotacją na realizację e-usługi – nowoczesnej technologii wyświetlania reklam w Internecie. Stan aktualny : Projekt nie został jeszcze rozpoczęty i nie zostały poniesione wydatki na jego realizację. Cele biznesowe niestety nie zostały opisane. Wiadomo natomiast, że firma jest już teraz warta 700 tysięcy!



 

Zawodowcy za 350 tysięcy złotych szukający pieniędzy na pokrycie kosztów dla 8.1. Co jest natomiast ciekawe : Spółka ma przyznaną kolejną dotację z Działania 6.1 (Paszport do eksportu) oraz inne wnioski w ocenie. Jak do tej pory 100% skuteczność w pozyskiwaniu funduszy UE. Także wiadomo, że warto inwestować!




 

Cena do negocjacji (byle sprzedać). Stan obecny : podpisana umowa dotacji 8.1 (70% dofinansowania przy projekcie 700k). Przyjęty wniosek o wypłatę zaliczki. Start projektu 1 stycznia 2012




 

I tak dalej. To tylko przykłady z jednego serwisu, a miejsc gdzie „chodzą 8.1″ jest dużo więcej. Można tu wymienić chociażby Goldenline, fora na money.pl itp. Zresztą nie muszę wam tłumaczyć jak znaleźć te rodzynki :)

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.strongmedia.pl Adam

    ło kuurcze.. można to sprzedawać? chyba w regulaminie jest na ten temat wzmianka..

    • Artur Zandecki

      Adam można sprzedawać w ramach kodeksu spółek – kupujesz udziały w firmie która ma 8.1. normalny biznes ;)

  • http://ideainteractive.pl Krystian Piątek

    Hahaha jak widać artystów Ci dostatek :P Takie przykłady idealnie pokazują jak sprawnie są przydzielanie pieniążki z UE :) Skubnąć trochę dla Ciebie a potem jakoś to będzie … szkoda że w ten sposób blokuje się szanse innym kreatywnym ludziom.

    • neurito

      Racja. kreatywni są do bani 8.1 jest dla cwaniaków :)
      A tak na poważnie to jest chore powinni tym spółkom odbierać dotacje za takie numery.

  • Waszer

    Nie dziwne jest jak ktoś chciałby sprzedać jakiś procent z udziałów w świeżej spółce, mając „zabezpieczenie” w dofinansowaniu. Ale sprzedaż 100% udziałów!? Logiczne, że nie mieli w planach niczego realizować tacy biorący dofinansowanie. W taką spółkę wejść to tak jakby scedować 3 letni wysoki abonament na iphona bez iphona.

  • ZdanoZdan

    W sumie to co w tym dziwnego – spółka jak każdy towar się sprzedaje, ciekawi mnie tylko sprawa tych weksli na prezesów – trudno się będzie z tego wyplątać chyba.

  • http://ibiz.net.pl ibiz

    Ah te weksle… będzie tego coraz więcej, nawet zakładam że spora część środków wydana przez PARP wróci i jeszcze raz będziemy mieć 8.1 – jak myślicie?

    • http://splaszfx.pl SPL

      Tylko żeby się z tego nie zrobiło jakieś 8.1 w wersji 2.0 – nowe pieniądze nowe możliwości… do kombinowania i wyłudzania.

  • Kamil

    jaki PARP takie spółki albo tzw. firmy erdol weź się Pan odpi erdol …

  • http://www.ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    Czekałem na taki wpis, kiedy ktoś zrobił porównanie, (nawet chyba mój imiennik) ile projektów jest w fazie: „zaraz coś tu będzie”, „już działamy” itd. Ciekawe jak się wytłumaczą ze sprzedaży udziałów.

  • wojtekm

    taka dalej idąca forma doradztwa w pozyskiwaniu dotacji. Są firmy, które kasują kilkanaście/dziesiąt tyś pln za sporządzenie wniosku, który i tak nie przejdzie-taka sytuacja była w pewnej zaprzyjaźnionej firmie, więc musiały się znaleźć firmy, które sprzedają już wygrane wnioski. Ma to sens-jak się nie umie złożyć dobrego wniosku, to można sobie kupić taką dotację i zgrać z już prowadzonym biznesem-byle opis na co pójdzie kasa był w miarę ogólny i byle mieć dobrą księgową.

    • zenek

      Chyba sobie zartujesz. Takie cos powinno byc traktowane jak wyludzenie i scigane prawem.

  • Pongo

    Gdybym był urzędasem oceniającym te wnioski i natrafił na wniosek, który opisuje projekt MOIM zdaniem wizjonerski (czytaj: wart miliony), to prawdopodobnie uwaliłbym ten wniosek, odszedł z pracy, a następnie samemu zrealizował ten pomysł :).

    Aczkolwiek już sam fakt, że jestem urzędasem oznaczałby, że raczej nie mam daru wyławiania genialnych pomysłów. Ludzie z takim darem pracują w VC.

  • Piotr

    Niektóre projekty są nic nie warte zresztą rynek to oceni.

  • Mefisto

    Widzę, że autor nie jest jednak do końca zorientowany w tematyce 8.1 niestety, a z wpisu widać, że nie obca mu jest też złośliwa ironia :).
    Wartość projektu 700 tys. nie oznacza oczywiście wartości spółki tylko kwotę we wniosku na której 70-85% otrzymuje się dofinansowanie (zależnie od tego kiedy był wniosek). Kwota wyceny w tego typu transakcji jest bardzo związana z uzyskaną zaliczką (oraz faktem czy jest ona już wypłacona) i wbrew powyższym opiniom takie spółki jest dużo łatwiej wycenić niż standardowe start-upy, które bazują tylko na bliżej nie określonej wizji biznesu. Oczywiście nie trzeba dodawać, że adresatami takich ofert nie są VC ani fundusze Seed, tylko zwykli przedsiębiorcy mający odpowiednią płynność i sprawność administracyjną w pisaniu korespondencji z PARPem :)

  • Radek

    No to może ja z perspektywy tego „co sprzedaje 8.1″. Nie wiem o co chodzi tym którzy wystawiają takie oferty ale nasza sytuacja wygląda tak, że dostaliśmy 8.1 i już rozpoczęliśmy pracę. W trakcie realizacji wyszło kilka niedociągnięć wniosku ale co ważniejsze zauważyliśmy nowe potrzeby naszych klientów. Uznaliśmy, że dobrze będzie rozwinąć nasz pomysł o nowe funkcje. Znaleźliśmy inwestora, który jest zainteresowany naszym pomysłem i zgodził się, że wart jest rozwoju wraz z nowymi funkcjami. Mamy ograniczyć swój rozwój bo dostaliśmy kasę z 8.1? Jesteśmy normalnymi osobami, które miały pomysł, rozwijały go na tyle na ile było nas stać, potem udało się z 8.1. Wierzymy w swój pomysł ale widzimy też, że można zrobić więcej i po to „więcej” potrzebny jest nam inwestor bo większość naszych oszczędności jest ulokowane w tym projekcie, a kredyty idą na zapewnienie płynności przy opóźniających się płatnościach z PARP. Więc jeszcze raz zapytam czy mamy zrezygnować z rozwoju?

    • Pan Kucyk

      @Radek, ja wiem, jak to od kuchni wygląda.

      We wniosku napisaliście (albo, najprawdopodobniej, firma, która się specjalizuje w „występowaniu o pieniądze”) różne debilizmy byle dostać wniosek no i przegięliście.

      Albo tego kasztana nikt nie będzie chciał używać („zauważyliśmy nowe potrzeby klientów”) albo czegoś nie oszacowaliście/pomysł nie jest poparty żadnym sensownym pomysłem biznesowym („niedociągnięcia we wniosku”).

      To zresztą nie wasza wina, jaki program, takie projekty. Szkoda, że tyle pieniędzy idzie w błoto na rzeczy zupełnie niepotrzebne.

      Widać, że rozdawnictwo pieniędzy nie jest sposobem na budowanie skutecznego biznesu.

    • Radek

      @Kucyk, to czy „pomysł nie jest poparty żadnym sensownym pomysłem biznesowym” będziemy mogli z całą pewnością powiedzieć za kilka miesięcy. Teraz mogę się opierać tylko na badaniach rynkowych, które dla mnie wypadły lepiej niż dobrze.
      Bardziej chodzi mi o cały wydźwięk artykułu bo nie rozumiem dlaczego firma z 8.1 nie może szukać dalszego finansowania. Ktoś mógłby powiedzieć, że bloger wpuszczający inwestora „sprzedaje się” i przestaje być niezależny. Ja osobiście uważam, że po to mam firmę żeby ją rozwijać i pomnażać jej majątek. Nie ukradłem tych pieniędzy więc chyba nie muszę siedzieć w kącie przepraszając świat za to że chce coś osiągnąć.

  • http://no Karol

    @Radek
    Dobra dobra. To ze sciemniac potrafisz to juz wiemy z pierwszego zdania.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Mefisto: Kwota wyceny w tego typu transakcji jest bardzo związana z uzyskaną zaliczką

    To jakaś nowa innowacyjna forma wyceny projektów jest. Kwota zaliczki od PARP jest reprezentantem wartości firmy? Jest w takim razie lepiej niż przypuszczałem w tym biznesie :)

    • Paweł

      A w czym gorsza jest taka wycena od jakiejkolwiek innej służącej do wyceny startupów?
      To są przynajmniej realne pieniądze w zasięgu ręki (dosłownie) tego projektu, w przeciwieństwie do wycen bazujących na marzeniach.

    • Pongo

      Paweł: A w czym gorsza jest taka wycena od jakiejkolwiek innej służącej do wyceny startupów?

      Jeśli spółka jest warta tyle ile pieniądze z dotacji, to znaczy, że jest gówno warta.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Paweł: A w czym gorsza jest taka wycena od jakiejkolwiek innej służącej do wyceny startupów?
    To są przynajmniej realne pieniądze w zasięgu ręki (dosłownie) tego projektu, w przeciwieństwie do wycen bazujących na marzeniach.

    Nie znam wyceny startupów która bazowała by tylko na tym ile spółka ma w banku pieniędzy unijnych. Przeważnie też jeśli spółka otrzymuje pieniądze na inwestycje to zwiększają one odpowiednio jej wartość.

    • Paweł

      Grzegorz Marczak:
      Nie znam wyceny startupów która bazowała by tylko na tym ile spółka ma w banku pieniędzy unijnych.

      Ale ja się pytam czym się różni w praktyce, a wręcz w czym jest gorsza. Różnica między nową spółką, która kasy nie ma, a spółką którą ma kasę z UE jest bardzo duża. Finansowa.

      Przeważnie też jeśli spółka otrzymuje pieniądze na inwestycje to zwiększają one odpowiednio jej wartość.

      Zwiększają wartość PO inwestycji. Tutaj mówimy o szukaniu inwestora i o wartości w momencie tego poszukiwania.

      Pongo:
      Jeśli spółka jest warta tyle ile pieniądze z dotacji, to znaczy, że jest gówno warta.

      Zupełnie nie odróżniasz spółki od pomysłu na biznes :)

  • MrHyde

    Scigani prawem powinni byc ci, ktorzy zdzieraja z uczciwie zarabiajacych ludzi podatki zeby potem je rozdac na jakies bzdurne projeky. Przeciez wiadomo, ze skoro kasa dana z urzedu, to w 98% bedzie wydana na bzdury. Ze swoja kasa 2 razy sie zastanowisz zanim zainwestujesz, a urzedasowi jest wszystko jedno.

    • Coward Anonim

      +100
      Powinni obnizyc podatki do minimum (CIT 5-10%, PIT liniowy 0-10%) i zniesc przymusy ubezpieczeniowe (ZUS, NFZ). Od razu powstana tysiace malych firm (tak jak to bylo w latach 93-97), nie tylko w branzy IT.
      A tak, przepalaja kase…

  • Pingback: Ciekawostki IT z dnia 25 października 2011 r. | Michał i Marcin Nowakowscy

  • Michal

    Ja jestem ciekaw z którego naboru pochodzą te wystawione na sprzedaż projekty. Mam wrażenie, że po uszczelnieniu systemu tegoroczne nabory były prowadzone już bardziej skrupulatnie i pieniędzy nie dostawali przypadkowi beneficjenci. Ergo: te spółki nie będą w najbliższym czasie wystawiane na sprzedaż.

    Natomiast wycena spółki na poziomie wartości dotacji świadczy tylko o braku odpowiedzialności firm, które starały się o pieniądze. Jeżeli celem ostatecznym takich firemek-krzaczków było uzyskanie pieniędzy, to moim zdaniem trochę szkoda czasu, ale może mam po prostu zbyt idealistyczne podejście… ;-)

  • Marcin

    Nie wiem w czym kreatywny handel spółkami jest gorszy od kreatywnego tworzenia nowych serwisów. Złamania prawa wg mnie tu nie ma, zostaje tylko kwestia moralności i celowości wydawania publicznych pieniędzy. Ale to temat na szerszą dyskusję (nie tylko w 8.1 pieniądze są marnowane).
    Jest to sprytne doradztwo inwestycyjne idące krok dalej.
    Wydaje mi się jednak, że większość sprzedawanych serwisów to potencjalne miny. Jeżeli projekt został dość lakonicznie opisany i nie ma zbyt jasnych kryteriów (min wskaźników) jego oceny powinna być duża szansa na pozytywną realizację.
    Jednak jak znam życie większość z tych perełek jest z góry skazana na porażkę i pachnie tu zwrotem środków z odsetkami.
    Kupując taki projekt trzeba sporo odwagi i rozwagi a tego polskim biznesmenom działającym zgodnie z zasadą „kupić i jakoś to będzie” raczej brakuje.
    Obstawiam niezłe promocje cenowe tych spółek:)

  • taaadek

    a może wypowie się ktoś, kto „kupił” taką spółkę? i co, udało się zrealizować projekt i utrzymać go przez kolejne lata? czy znowu poszedł pod młotek? Paranoja….

    Nie sądzę, żeby wskazane przykłady ofert spółek miały chętnych.
    No chyba że ktoś jest szalony, nie ma co robić z kasą, i nie ma pojęcia o rozliczaniu takiego projektu.

    A z punktu widzenia urzędnika… no cóż – jeśli jest dobrze przygotowany wniosek, z realną perspektywą rozwoju projektu, to dlaczego ma nie dostać finansowania?
    Ciężko chyba wyczytać z wniosku, że za chwilę wnioskodawca będzie chciał sprzedać projekt, i że od początku miał „nieczyste” intencje.

  • http://modus-operandi.pl Paul K. W. Bajka

    W tym kontekście pragnę polecić Wszystkim następujący tekst: http://loudpill.com/690/czy-firma-musi-przynosic-zyski/#more-690 dobrze podsumowujący motywy przyświecające co poniektórym przy zakładaniu i prowadzeniu firmy.

  • http://biznesplan-swot.blogspot.com/ WiWi

    Tylko czy ktoś zna chociaż jeden przykład, że do takiego zakupu doszło ?

  • http://danie-pietka@to-ja.eu daniel

    neurito: Racja. kreatywni są do bani 8.1 jest dla cwaniaków :)
    A tak na poważnie to jest chore powinni tym spółkom odbierać dotacje za takie numery.

    i najlepiej jak by dawali, i, za to kary w wysokości 3 x wysokość dofinansowania + odsetkił

  • spinlock_rw

    Eurokomunizm upadnie i nie ma szans z Doliną Krzemową w Kalifornii która jest przykładem prawdziwego czystego KAPITALIZMU i inwestycji prywatnych inwestorów.
    Nie może być tak że Eurokomuniści i Eurozłodzieje z Brukseli ściągają podatki od jakiejś biednej kasjerki z supermarketu i przekazują na prywatne *słomiane* inwestycje dla cwaniaczków i złodzieji w wysokości pół miliona !!!
    PRECZ Z EUROKOMUNIZMEM !!!