59

Z OS Boxes wybranie najlepszej dla siebie dystrybucji Linuxa jest… bajecznie proste!

Jak wybrać odpowiednią dla siebie dystrybucję Linuxa? Jak pobrać gotowy już, działający system operacyjny celem wykorzystania go do przetestowania własnej aplikacji? Najlepszym rozwiązaniem wydaje się być maszyna wirtualna, jednak pobieranie odpowiednich dystrybucji, instalowanie ich i konfigurowanie może okazać się zbyt czasochłonne. Na prosty, aczkolwiek całkiem ciekawy pomysł wpadli twórcy OS Boxes, którzy oferują dostęp do […]

Jak wybrać odpowiednią dla siebie dystrybucję Linuxa? Jak pobrać gotowy już, działający system operacyjny celem wykorzystania go do przetestowania własnej aplikacji? Najlepszym rozwiązaniem wydaje się być maszyna wirtualna, jednak pobieranie odpowiednich dystrybucji, instalowanie ich i konfigurowanie może okazać się zbyt czasochłonne. Na prosty, aczkolwiek całkiem ciekawy pomysł wpadli twórcy OS Boxes, którzy oferują dostęp do najbardziej popularnych obrazów maszyn wirtualnych Linuxów/Unixów.

osb1

Przeglądając zasoby OS Boxes można znaleźć najróżniejsze, nawet te mniej popularne dystrybucje Linuxa. Ktoś zaraz zapyta – jaka jest różnica między ściągnięciem ich stamtąd, a pobraniem wersji od autora dystrybucji? Różnica polega na tym, że maszynę wirtualną postawić jest prościej korzystając z gotowego już obrazu. Pomijamy czasochłonną nierzadko (w przypadku słabszych jednostek) instalację oprogramowania na maszynie. Stąd też możemy nawet na upartego pobrać kilka dystrybucji na raz i testować po kolei oszczędzając przy tym mnóstwo czasu – szukając tej odpowiedniej dla siebie.

Co Linux to inna bajka

Kiedy raczkowałem w świecie Linuxa, a było to dosyć dawno – uświadomiono mi, że wybór dystrybucji nie jest wcale prosty i należy szukać – metodą prób i błędów, przy okazji sugerując się także radami bardziej doświadczonych użytkowników, korzystając z grup dyskusyjnych, czy rad znajomych. Pierwszy Linux jaki zainstalowałem u siebie, w akompaniamencie jeszcze ze stareńkim Duronem 700 był Mandrake, dopiero potem przeszedłem na Mandrivę. Następnie był to już Ubuntu, dostarczany drogą pocztową w paczkach po kilka płyt, które przy okazji rozdawałem – jedną zawsze zostawiałem dla siebie. Przy okazji nie rezygnowałem z Windows, przesiadając się potem na dużo potężniejszą maszynę zdolną do uciągnięcia wtedy już wymagających tytułów, miałem jeszcze potrzebę ogrywania co bardziej popularnych pozycji.

windows-linux45765-800x600

Linux wtedy pozwolił mi stwierdzić, że alternatywa dla Windows istnieje i kiedyś „mityczny” rok tego systemu nadejdzie. Nadejść – nadszedł szybko, nieco niespodziewanie i nie z tej strony, z której bym się w sumie spodziewał. Kto jeszcze w to nie wierzył – niech zacznie. A Android? Tak, wiem – nie można o nim w pełni powiedzieć, że jest to typowa dystrybucja Linuxa. Android tylko korzysta z jego jądra, a Linux to także powłoka GNU, serwer graficzny i inne.

Pod lupę wziąłem pierwszą lepszą dystrybucję Linuxa, którą postawiłem na maszynie wirtualnej działającej na sprzęcie, który pozbawiony jest technologii wirtualizacji VT-x, czy AMD-V. Dzięki VirtualBoxowi udało się uruchomić między innymi antiX-a, nie udało mi się z Androidem.

vb1

Obeznani w środowisku Linuxa będą dobrze wiedzieć, o jakiej dystrybucji mówię. Ktoś może mi zarzucić, że wcale nie wybrałem najlepszej możliwej opcji do takich zastosowań, ale nie narzekałem na niego w przypadku stareńkiego Thinkpada od IBM. Wielką wartością tej dystrybucji jest możliwość uruchomienia jej na naprawdę starych jednostkach, gdzie liczy się każdy wolny megabajt pamięci RAM oraz megaherc procesora. Nikt jednak nie wyklucza działania tego distro na komputerach nowszych.

osb2

OS Boxes ułatwia nieco późniejszą konfigurację – w okienkach obok danych pobierania plików obrazów są zapisane informacje na temat kont oraz możliwych usterek, na które podawane są z reguły gotowe rozwiązania.

Oczywiście, korzystając z VirtualBox od Oracle należy przed ustawieniem maszyny wirtualnej wybrać odpowiednie parametry. Jeżeli uruchamiamy dystrybucję Linuxa – należy to uwzględnić w polach wyboru maszyny wirtualnej. Istnieje kilka opcji prekonfiguracyjnych. Dla mniej popularnych rozwiązań, jeżeli danej dystrybucji nie ma na liście, należy wybrać „Other” (inny).

Z reguły udaje się poprawnie uruchomić każdą taką dystrybucję – niektórzy jednak mogą mieć problemy. Jak wskazywałem wyżej – warto czytać opisy, które widnieją na stronie OS Boxes.

ant3

ant2

ant1

Efekt tego jest taki – mimo niedopasowanej do monitora rozdzielczości ekranu w antiX – jest on w pełni używalny i pozwala sobie wyrobić zdanie na temat danej dystrybucji jeszcze przed właściwą instalacją. To może być świetny sposób na zapoznanie się z tym systemem jeszcze przed tym, jak mniej zaawansowany użytkownik w ogóle się za niego zabierze. Serdecznie polecam.

Grafika: 1