Kilka miesięcy temu, gdy Steve Chen – współzałożyciel YouTube, poinformował, że jego serwis zamierza wprowadzić w tym roku usługę transmisji wideo na żywo, wiadomość ta wstrząsnęła nieco rynkiem internetowego wideo. YouTube posiada bowiem dominującą pozycję na rynku serwisów hostujących wideo. Uzupełnienie jego oferty o możliwość transmisji obrazu i dźwięku z telefonu komórkowego bądź innego źródła AV była dla wielu graczy tej branży powodem do stresu.
Ostatnio jednak sytuacja YouTube zaczęła się komplikować w związku z problemami dotyczącymi zarobkowania serwisu oraz pozwem sądowym Viacom. Według Silicon Alley Insider Google dokonało oceny sytuacji i podjęło decyzję o zamrożeniu planów wprowadzenia streamingu do oferty YouTube.

Yahoo! Live
Transmisja obrazu i dźwięku jest z perspektywy YouTube również o tyle problematyczna, że zapewne dla wielu użytkowników służyć miałaby do publikacji nielegalnych treści. Kolejnym kłopotem jest model biznesowy takiej usługi. W lutym tego roku Yahoo uruchomiło serwis oferujący streaming wideo na żywo – Yahoo! Live lecz jak dotychczas nie spotkał się on z wielkim zainteresowaniem, prawdopodobnie ze względu na niezbyt stabilne działanie.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Świetnie!