Jakiś czas temu pisałem, że YouTube ma problemy z wypracowaniem efektywnego modelu biznesowego. Sytuacja ta wynikała z różnorodnych uwarunkowań formalnych takich jak umowy zawierane z dostawcami kontentu oraz prawnych takich jak prawa autorskie filmów zamieszczanych w serwisie przez użytkowników.
Wielu blogerów opisywało później teoretyczne modele jakie YouTube mógłby zastosować, aby zwiększyć swoje wyniki bez łamania prawa bądź zrywania umów. Sądząc po zapowiadanych zmianach, zarząd YouTube wziął pod uwagę niektóre propozycje.

Według Silicon Alley Insider w najbliższym czasie na stronie głównej serwisu pojawi się duża jednostka reklamowa (pełna szerokość serwisu) w rejonie headera. Jej wysokość ma być taka sama jak obecnego odtwarzacza trailerów umieszczonego po prawej stronie serwisu. Jednostka podzielona będzie na zakładki aktywowane po najechaniu na nie kursorem.
YouTube zamierza oferować jednostkę reklamodawcom z branży medialno-rozrywkowej. Początkowa cena emisji wnieść ma 200 tyś dolarów za dzień emisji.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

“200 tyś dolarów za dzień emisji” – niezłe stawki… jak dla mnie – niewyobrażalne :)
200tyś. wydać na reklamę to nie tak dużo, jeśli pod uwagę weźmie się jakieś większe koncerny, dobry sposób na wypromowanie nowych produktów, tylko czy taka reklama będzie bardziej efektywna niż w tv? ja sądzę, że tak :)
ciekawe jakie były by koszty gdyby nie różnego rodzaju ad-blockery :)
Pewnie szło by w miliony ;)