Ostatnio dawno nie poruszaliśmy tematów związanych z Yahoo! Ceny akcji koncernu cały czas spadają. W dniu dzisiejszym osiągnęły najniższy od 5 lat poziom wynosząc 17.75$ za akcje. W perspektywie 34$ jakie płacono za nie rok temu, gdy pojawiła się możliwość przejęcia firmy przez Microsoft, sprawa wydaje się bardzo poważna.

Tym czasem, nastrój Jerry Yanga – CEO Yahoo! jakby zupełnie nie pasuje do obecnej sytuacji. Szef koncernu najwyraźniej ponad giełdową wartość firmy większą wagę przykłada do udziałowców, wśród których nie chce widzieć Microsoftu.
Obecna sytuacja doprowadzi jednak prędzej czy później zdaniem Michaela Arringtona do zmiany na stanowisku szefa Yahoo!, który już w tej chwili uważany jest za szkodliwego dla interesów firmy. Wśród następców Yanga wymieniany jest Dan Rosensweig – były COO Yahoo!

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

moze to dla niektorych szczegol ale rok temu to kosztowaly kolo 25$ – a ms chcial ich kupic jakies pol roku temu:)
Czyli Michael Arrington wprowadza nas w blad:)
Natomiast co do MS to pol roku temu mialy miejsce negocjacje, ale pierwsze pogloski na temat przejecia pojawily sie rok temu.
pogloski o kupnie ‘kogos przez kogos’ sa zawsze a oficjalne popozycje dal w lutym:) http://www.microsoft.com/presspass/press/2008/feb08/02-01CorpNewsPR.mspx
Przecież ceny akcji na amerykańskich giełdach są przecenione – i to nie tylko Yahoo. Zresztą na całym świecie akcje są przecenione. Wystarczy, że analiza fundamentalna firmy wskazuje, że wartość sztuki to ponad 37 USD i nikt nie sprzedaje, bo liczą na większy zarobek po zakończeniu bessy i powrocie hossy.
Na podstawie cen akcji można by teraz napisać artykuły o wszystkich większych firmach na świecie bo ceny są okazyjne :)