32

Sony Xperia X – jaki jest nowy flagowy smartfon Japończyków?

Sony porządkuje ofertę, odświeża lekko stylistykę i przypuszcza kolejną ofensywę na rynek smartfonów. Czy tym razem się uda? Jaka jest Xperia X?

Sony pożegnało linię Xperia Z. Jej miejsce wydaje się zajmować teraz Xperia X Performance. My natomiast otrzymaliśmy do testów nieco mniej wypasiony model X. Nie jest to oczywiście jedynie zmiana nazewnictwa, bo idą za nią też nowe funkcje, możliwości, a także delikatny lifting konstrukcji. Zestaw testowy, który do nas przyjechał zawierał słuchawki i ładowarkę z funkcją Quick Charger – były one jednak dostarczone w osobnych pudełkach, a więc użytkownik musi je dokupić osobno. Zawartość samego pudełka z telefonem to natomiast standardowa ładowarka oraz zestaw słuchawkowy MH410.

Wygląd i wykonanie

Sony zawsze potrafiło robić fantastycznie prezentujące się i solidne smartfony. Xperia X nie odstaje od dotychczasowych schematów. Producent w dalszym ciągu stawia na prostokątny kształt, spłaszczony tył i minimalnie uwypuklone krawędzie. W rezultacie otrzymujemy konstrukcję mierzącą zaledwie 8 mm grubości o wadze 153 g. Efekt jest bardzo zadowalający. Telefon dobrze leży w dłoni, nie wyślizguje się i jest przy tym zgrabny oraz elegancki. Nie jest jednak wodoodporny, co stanowiło jedną z największych zalet droższych Xperii. Szkoda.

Konstrukcja nie odbiega od ogólnie przyjętych standardów. Z przodu mamy dwa multimedialne głośniczki działające w systemie stereo – nad i pod ekranem. Przy tym pierwszym umieszczono czujniki światła i zbliżeniowy, diodę powiadomień oraz obiektyw kamerki. Same głośniki grają czysto i względnie głośno – nie jest to może poziom rewelacyjnego na tym gruncie HTC, ale podczas oglądania filmów na YouTube czy Netfliksie powinny się sprawdzić.

Na prawej krawędzi producent umieścił przycisk zasilania ze zintegrowanym czytnikiem linii papilarnych. Ten działa bardzo sprawnie – jest szybki i precyzyjny. Nie miałem większych problemów z rozpoznawaniem mojego palca. Nietypowo, bo bardzo nisko, ulokowany został dwustopniowy przycisk regulacji głośności. Okazuje się jednak, że w tym miejscu łatwo sięgnąć palcem, a więc zmiana na plus. Poniżej mamy jeszcze fizyczny spust migawki aparatu, z czego Xperie zawsze były znane.






Na lewej krawędzi znajdziemy wyłącznie szufladkę na kartę nano SIM oraz MicroSD. Dół to port MicroUSB, a na górze znalazło się miejsce na złącze minijack. Bez niespodzianek.

Tył jest bardzo minimalistyczny i w odróżnieniu od poprzednich smartfonów Sony z górnej półki – metalowy a nie szklany. W lewym górnym rogu umieszczono obiektyw aparatu, a pod nim diodę doświetlającą LED. W centrum widoczny jest jeszcze wygrawerowany logotyp marki Xperia. Ma to swój urok.

Wyświetlacz i bateria

Zastosowany w Xperii X wyświetlacz IPS ma przekątną 5 cali i rozdzielczość Full HD. Daje to przyzwoite zagęszczenie pikseli na poziomie 441 PPI. Obraz jest ostry i czytelny, fonty nieposzarpane, a całość przyjemna w odbiorze. Jak przystało na panel IPS, kąty widzenia są bardzo szerokie. Może on też się pochwalić przyzwoitą jasnością, świetnym odwzorowaniem kolorów i wysokim współczynnikiem kontrastu. Odpowiadają za to takie technologie, jak Triluminos czy X-Reality. Szczególnie dzięki temu drugiemu kolory są zdecydowanie bardziej nasycone niż zazwyczaj w przypadku ekranów IPS. Warto też dodać, że oprogramowanie Xperii pozwala nam na dostosowanie tego aspektu.

W Xperii X zastosowano akumulator o pojemności 2620 mAh. Wydaje się, że to stosunkowo niewiele. W praktyce jednak smartfon uzyskiwał satysfakcjonujące wyniki. Przy średnio intensywnym użytkowaniu były to 1-2 dni pracy (SOT – ok. 4 godzin). Warto tutaj dodać, że w urządzeniu zastosowano baterię Qnovo, która ma cechować się wyższą żywotnością (więcej cykli ładowania) niż standardowe ogniwa litowo-polimerowe. Niestety nie jestem w stanie tego zweryfikować w tak krótkim czasie.

System, aplikacje i wydajność

Choć Xperia X pracuje pod kontrolą Androida 6.0.1, najmocniej we znaki daje się tutaj zastosowana przez producenta nakładka graficzna. Trzeba przyznać, że jest ona dobrze wkomponowana w stylistykę platformy Google’a. Jednocześnie Sony zadbało o należytą optymalizację, więc nie ma mowy o lagowaniu, zwalnianiu czy przycinających animacjach.

Tradycyjnie do dyspozycji użytkownika oddano całą masę dodatkowych funkcji i aplikacji. Wśród nich znajdują się m.in. TrackID (rozpoznawanie muzyki), Lifelog (monitorowanie naszej aktywności fizycznej i „smartfonowej”), PlayStation (wiadomo), Movie Creator (edytor wideo) i szkic (edytor graficzny). To dość typowy dla Sony zestaw – dopełniają go jeszcze inne autorskie aplikacje, jak galeria czy odtwarzacz muzyki. Do wprowadzania tekstu służy nam natomiast dobrze znana klawiaturka SwiftKey.

Osobny akapit warto poświęcić funkcjom, które poprawiają jakość dźwięku w Xperii X. Sony zaimplementowało tutaj bowiem całą masę technologii, od dekompresora DSEE HX, przez mechanizm ClearAudio+, a na systemowym equalizerze skończywszy. Do testowego egzemplarza otrzymaliśmy słuchawki Hi-Res Audio, które nie są częścią zestawu (trzeba je dokupić osobno) z wbudowanym systemem redukcji szumów i dźwięków otoczenia. Efekty były naprawdę dobre, choć tego typu gadżet to wydatek rzędu 200 zł.

Na pokładzie Xperii X znajdziemy Snapdragona 650 z dwoma wydajnymi rdzeniami Cortex-A72 1,8 GHz oraz czterema Cortex-A53 1,4 GHz. Dopełnieniem tego jest wydajny układ Adreno 510 oraz 3 GB pamięci RAM LPDDR3. Na dane użytkownika przeznaczono 32 GB pamięci wewnętrznej (w praktyce ok 20 GB), które możemy rozszerzyć za pomocą slotu na kartę MicroSD. Jakie to daje efekty?

Sam system i aplikacje działają bardzo płynnie. Nie jest to może poziom Snapdragonów serii 8XX, ale nie ma większych powodów do narzekań. Jestem przekonany, że większość użytkowników będzie usatysfakcjonowana. Na smartfonie płynnie działa zdecydowana większość gier ze sklepu Google Play. Doskonale radzi sobie on też z multimediami. Dowodem niech będą wyniki benchmarków.

Aparat

Xperia X posiada aparat z matrycą EXmor RS o rozdzielczości 23 Mpix. Przysłona f/2.0 pozwala na robienie przyzwoitych zdjęć nawet w gorszych warunkach oświetleniowych. Smartfon łapie ostrość poprzez detekcję fazy oraz kontrastu (hybrid autofocus), a także potrafi śledzić ruchome obiekty, co jest sporą nowością. Przykładowe zdjęcia możecie ocenić sami. Zamieszczam je poniżej.





Aplikacja do obsługi aparatu została w nowej Xperii X mocno odświeżona. Znajdziemy tutaj pełny tryb manualny, HDR, samowyzwalacz, a także całą masę dodatków: naklejek, efektów VR, filtrów czy stylizacji. Jeżeli ktoś lubi tego typu dodatki, będzie usatysfakcjonowany.

Podsumowanie

Xperia X wydaje się być naprawdę udanym urządzeniem. Sony lekko odświeżyło design, co wyszło smartfonowi na dobre – prezentuje się dzięki temu niezwykle elegancko i przyciąga wzrok. Solidne wykonanie połączone ze świetnym ekranem i niezłym czasem pracy na baterii to główne atuty tego urządzenia. Wszystko to dopełnia najnowszy Android z lekką nakładką graficzną.

Tekst jest recenzją komercyjną i powstał we współpracy z Sony

  • Gizmo

    Recenzja komercyjna, hehe i wszystko jasne, że Sony zapłaciło.

    • Jak do tego doszedłeś? ;) Dlatego też materiał jest wyraźnie oznaczony jako sponsorowany

    • asvasdvasdvfsDV

      jak on jest wyraznie oznaczony to ja jestem thor i spiderman w jednym

    • rav

      Wygląda na to, że nie wystarczająco wyraźnie, bo na telefonie nic nie pokazuje.

    • utfdc

      Jeżeli dobrze oznaczony to mala notka na samym dole artykułu to ja pierdole i idę na spidersweba

  • DanSlenders

    Zanim zaczną się ewentualne płacze: Sony Xperia X jest flagowcem.

    Ale: ,,Tekst jest recenzją komercyjną i powstał we współpracy z Sony”.
    Ręcę opadają.

    • Wolałbyś, żeby nie było podpisane? Znam kilka takich miejsc w sieci

    • DanSlenders

      Generalnie wartość tego tekstu jest powiedzmy dyskusyjna, brać go na poważnie trudno.
      Więc oprócz dodatkowej kaski dla autora i redakcji ten test nie wnosi niestety absolutnie nic :)

    • abradab

      generalnie muszą z czegoś żyć !!!!

    • abradab

      po co takie teksty? też mamy je zacząć blokować jak wasze reklamy i analityki na stronie?

    • Arek UK

      Recenzja komercyjna to klasyczny oksymoron. Jeżeli jakikolwiek znany zachodni portal technologiczny zrobiłby coś takiego, natychmiast utraciłby wiarygodność.

    • abradab

      nie jest.

  • kofeina

    Czyli telefon posiada funkcję szybkiego ładowania, ale nie dają do tego odpowiedniej ładowarki – świetny ruch Sony :)

    • kaliente

      Apple tez tak robi ;)
      Brawo oni.

  • Ianoan

    Flagowa cena

  • masi0

    Ten sam beznadziejny aparat co w Z5

  • Mateusz

    Ten tekst utwierdził mnie w dwóch rzeczach: ciągle nie ma sensu wymieniać mojej Xperi Z3 na coś nowszego od sony, oraz to że bardzo dobrze zrobiłem rezygnując z kolekcjonerki ME Catalyst(ta figurka wygląda bardzo smutno na wielu płaszczyznach).

  • FireFrost

    Czy to przypadkiem nie jest ten telefon z wadliwym modułem aparatu, który tak się nagrzewa, że aplikacja do nagrywania filmów się wyłącza? I czy to nie ten flagowiec z procesorem przeznaczonym dla telefonów ze średniej półki i wolnym typem pamięci ram ddr3?

    Widać Sony zdaje sobie sprawę z „jakości” swoich produktów, to postanowiło kupić „recenzję”. Na szczęście już długo nie pociągną tego cyrku, ostatnio wypadli z top12 producentów smartfonów wypchnięci z listy przez Meizu i Micromaxa

  • dreq02

    Tekst jest recenzją komercyjną i powstał we współpracy z Sony – nie mogliście tego dać na początku a nie kryć się z tym jak jeż do szczotki? Nawet gdy recenzja jest sponsorowana itp ale mówione to jest wprost to potem nie ma hejtu bo użytkownik wie co czyta. A tak zachowujecie się jak akwizytorzy wciskający telefony z mnóstwem haczyków. Gdyby ktoś powiedział jasno i prawdę, jest tak i tak to nie było by tyle negatywnych głosów. Z komórkomanią idziecie łeb w łeb. Który serwis jest gorszy.

    Są artykuły sponsorowane, ale od razu napisane w innych serwisach i tam użytkownicy was nie hejtują, nei wyzywają itp. Sami robicie sobie problem.

  • Gundzi

    Jak zwykle popis żenady w przypadku wolnej przestrzeni dyskowej urządzeń z systemem Android.

    Dla przykładu: kupujesz telefon pięknie opisany jako „32 GB” (producent traktuje to jako 32 000 000 000 bajtów czyli w rzeczywistości 29,8 GB), w rzeczywistości dostajesz około 20 GB na dane (bo system Android na Xperia zajmuje 11,75 GB !).

    Śmiech na sali i jednocześnie skandal.

  • Michał

    W odpowiedzi na pytanie z tytułu: chu*owy. Dziękuję za uwagę.

  • Marian Koniuszko

    Wiecej mozna sie dowiedziec na temat tego telefonu na stronie producenta… Zrobiliscie krecia robote dla Sony, bo nie dosc ze wam zaplacili, to jeszcze wyszedl z tego potworek, bo „recenzujacy” bal sie napisac cokolwiek, co by wykraczalo poza to, co jest w oficjalnych materialach marketingowych. Samsung pewnie zaciera rece ;)

  • Przez chwilę się zastanawiałem czy to fajny telefon – aż zobaczyłem zdjęcia nocne. Dramat, wyglądają jak zdjęcia z telefonów sprzed 4-5 lat.

    • shounen

      co nie? xD tyle lat ludzie im mówili ‚aparat to gówno, samsung wykorzystuje go lepiej’ itd. a oni NIC sprawy nie było… mam nadzieję, że czytają komentarze tutaj

    • shounen

      drogie sony…. wy nie robicie NIC by się opłacało kupić wasze smartfony… wydajecie hajs W BŁOTO i niech to do was w końcu kur…a dotrze!!!!

  • shounen

    aparat dalej daje dupy XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD NIE WIERZĘ…

  • Roman Lepszy

    Jako (jeszcze) szczęśliwy właściciel Xperii Z3 Compact, patrząc na to, co ostatnio odwala Sony, zastanawiam się, czy w ogóle następny smartfon będzie od nich… 6 lat już z nimi jestem, ale co model jest coraz gorzej. X i X Performance poza designem nie odbiegają NICZYM od poprzednich. Bateria nawet trzyma krócej. STAMINA na Marshmallow to już nie to samo, co wcześniej. SOT na poziomie 4h? Błagam, tyle miałem w Xperii T, która miała baterię o pojemności 1850mAh. Popatrzmy na wykresy flagowców innych firm, gdzie tam widnieją wartości SOT na poziomie 8-9h! Sony, obudź się, bo niedługo zapadniesz się pod własnym ciężarem!

    • TomekZ

      które słuchawki mają SOT 8-9h ????

  • Sq72

    To nie jest zły smartfon. Jest on za drogi i źle go wypozycjonowano wśród flagowców.

  • Franek

    Choć Xperia X pracuje pod kontrolą Androida 6.0.1, najmocniej we znaki daje się tutaj zastosowana przez producenta nakładka graficzna. Trzeba przyznać, że jest ona dobrze wkomponowana w stylistykę platformy Google’a. Jednocześnie Sony zadbało o należytą optymalizację, więc nie ma mowy o lagowaniu, zwalnianiu czy przycinających animacjach.

    we znaki a piszesz o tym że oh super Oo

  • Mikołaj Grabski-Pawłowski

    O Snapdragonie 650 napisano, że „nie jest to może poziom 8XX”.

    A to nie jest właśnie tak, że 650 jest lepszy zarówno od 808 jak i ograniczanego ze względu na temperaturę 810?

  • valor

    Nie rozumiem hejtów – pobawiłęm się chwilę i bardzo dobry telefon. Osobiście uważam, że Xperia XA jest jednak bardziej udana i taką sobie kupiłem w matrixmedia ostatnio, bo jest tańsza i funkcjonalna, a przy okazji wygląda nieco lepiej, ale ogólnie X to też bardzo udany model.