54

Xperia X Compact – oryginalny wygląd, świetna stabilizacja i kapitalny ekran. Testujemy średnią półkę od Sony

Sony zaprezentowało niedawno dwa nowe modele serii X. Tańszą, „plastikową” Xperię X Compact i droższego, flagowego XZ. Przyjrzyjmy się tańszemu modelowi. Jaka jest Xperia X Compact?

Telefon na naszych łamach pojawił się już kilka razy. Jakiś czas temu nagrałem dla Was wideo z pierwszymi wrażeniami.

Wykonanie i wygląd

Na pierwszy rzut oka Sony Xperia X Compact to plastikowy telefon. Na drugi i trzeci również, w przypadku niższej półki modelu X japońska firma zdecydowała się postawić na niecodzienny design. Podczas gdy wszyscy producenci starają się w każdym modelu napchać jak najwięcej aluminium (lub plastiku imitującego aluminium), Sony postawiło na prostotę i plastik. Ma to swój urok, choć znajdzie tyle samo zwolenników, jak i przeciwników.

Xperia X Compact dostępna jest w trzech kolorach – czarnym, jasnym niebieskim i białym. Zdecydowanie najlepiej z wypada czerń, jednak „palcuje” się wręcz niemiłosiernie. Podobno niebieski jest kolorem 2016 roku, więc miłośnicy trendów pewnie wybiorą ten odcień. Najpraktyczniejsza wydaje mi się jednak biel, telefon może nie jest w niej tak smukły jak w czerni, ale kolor ten podkreśla wykonanie urządzenia.

A do tego trudno się przyczepić. Nic nie skrzypi, nic nie odstaje, całość jest świetnie spasowana. Boczne ramki nie należą do najcieńszych i szkoda, że producent nie zdecydował się na delikatniejszy design również w zakresie ramki górnej i dolnej. Góra Compacta to przedni aparat, i głośnik oraz czujnik, dzięki któremu telefon dostosowuje wyświetlany obraz do warunków oświetleniowych. Na dole natomiast znajdziemy drugi głośnik. Telefon wydaje się dość masywny, głównie przez swoją grubość (9,5 mm), waży natomiast 135 g.

Prawy bok to przycisk służący do włączania aparatu (z czytnikiem linii papilarnych), przyciski głośności i fizyczny spust migawki. Na lewym zdecydowano się umieścić wyłącznie slot na kartę SIM i microSD (tacka). Dół smartfona to port USB-C, góra klasyczne wejście słuchawkowe.

Obudowa nie rysuje się, wydaje mi się natomiast, że wszelkie upadki zaowocuję otarciami i odpryskiwaniem górnej warstwy lakierowanego plastiku, warto więc na telefon uważać.

Telefon niestety nie jest wodoodporny, co zdecydowanie rozczarowuje – Sony od lat chroniło swój sprzęt przed wodą, kompletnie nie rozumiem dlaczego X Compact takiej ochrony nie posiada.

Wspomniałem o czytniku linii papilarnych. To jeden z najfajniejszych gadżetów w X Compact. Umieszczono go w świetnym miejscu, przez co odblokowywanie telefonu kciukiem jest wręcz intuicyjne, a sam czytnik działa bez zarzutu. Używam ostatnio tego rozwiązania we wszystkich posiadających go telefonach i ten zastosowany w X Compact jest jednym z najlepszych i najdokładniejszych. Radzi sobie nawet gdy jest przybrudzony lub odblokowuje go lekko wilgotny od wody palec.

Wyświetlacz i bateria

Wyświetlacz Xperii X Compact to tylko 4,6 cala, kolorowy IPS Triluminos (zagęszczeniem pikseli na poziomie 319 punktów/ca), który pokryto Gorilla Glass. Telefon wyświetli obraz w rozdzielczości 720×1280 pikseli. Na uwagę zasługują jednak dwie rzeczy – świetne, nasycone kolory i bardzo dobre kąty widzenia. Niezależnie od tego jak telefon został przeze mnie ustawiony, obraz był czytelny, a kolory odpowiednie. Bardzo dobrze sprawdza się również ulepszanie obrazu X-Reality, które można oczywiście wyłączyć lub przełączyć na tryb superżywych kolorów. Smartfon dzięki czujnikom dopasowuje również obraz do warunków oświetlenia, co w praktyce sprawdza się świetnie. Wyświetlacz jest minimalnie wysunięty, co nadaje całej konstrukcji uroku.

W Xperii X Compact zastosowano baterię o pojemności 2700 mAh, którą naładujecie przez złącze USB-C. Telefon wyposażono w wydłużający czas działania baterii tryb Stamina oraz Ultra Stamina, który ogranicza do minimum dostępność aplikacji i uratuje Wam życie gdy skończy się zasilanie. To jednak kończyć specjalnie się nie chciało i spokojnie dociągałem od wczesnego poranka do wczesnego poranka dnia następnego. A używam telefonu dość dużo, obciążając go WiFI, abonamentem w Play (roaming krajowy), słucham muzyki przez bezprzewodowe słuchawki i mam do telefonu podłączonego smartwatcha. Przy normalnym użytkowaniu bez zawalenia telefonu aplikacjami social media (FB, Twitter, Instagram, Snapchat) spokojnie wyciągnąłbym dwa dni. Dla mnie bateria w Compakcie to duży plus.

Telefon posiada ponadto specjalny tryb ochrony baterii, który wydłuża okres ładowania. Adaptacyjne ładowanie polega na tym, że telefon uczy się nawyków użytkownika i dostosowuje cały proces do sposobu w jaki ładujemy telefon – jeśli zostawicie go na przykład na noc, Xperia X Compact oszacuje kiedy na ogół odłączacie ładowarkę i mając te dane, będzie kontrolować prędkość ładowania by niepotrzebnie nie obciążać prądem akumulatora.

System i wydajność

Telefon pracuje pod kontrolą Androida 6.0.1, posiada standardową dla produktów marki Xperia nakładkę graficzną. Dodać należy, że jest ona świetnie wkomponowana w stylistykę szóstego Androida, nie ma również najmniejszych problemów z jej optymalizacją – nic nie zwalnia i nie laguje. W X Compact znajdziecie również standardowe aplikacje dla Xperii, w tym PlayStation czy Lifelog monitorujące aktywność fizyczną. Ponownie zdecydowano się również na domyślną instalację klawiatury SwiftKey.

Sercem Xperii X Compact jest procesor Qualcomm Snapdragon 650, za renderowanie grafiki odpowiada natomiast GPU Adreno 510, sprzęt wyposażono w 3 GB pamięci RAM. Wydajnościowo jest słabiej niż we flagowcach, lepiej natomiast niż w średniaka (AnTuTu wyświetlił gorszy wynik w moim wideo – wtedy telefon miał zainstalowany pakiet używanych przeze mnie aplikacji. Lepszy wynik osiągnąłem na sprzęcie chwilę wcześniej przywróconym do ustawień fabrycznych).

Zasadniczo jednak nie zauważyłem nawet najmniejszych przycięć i jeśli nie jesteście maniakami benchmarków, taka konfiguracja w zupełności Wam wystarczy – również jeśli chodzi o gry. O ten nowe, z wysokimi ustawieniami graficznymi również.

Testowany model posiadał 32 GB wbudowanej pamięci, w praktyce otrzymałem natomiast 21 GB na dane. Możemy oczywiście skorzystać z kart pamięci microSD (do 200 GB).

Aparat

Telefon wyposażono w 23-megapikselowy sensor 1/2.3 Exmor RS z przysłoną f/2.0, z ogniskowa o długości 4 mm. Brakuje optycznej stabilizacji obrazu, jest jednak pięcioosiowa cyfrowa stabilizacja, która sprawdza się świetnie. Nie żartuję, używając testowanego smartfona kompletnie nie widziałem sensu posiadania gimbala. Robienie zdjęć i kręcenie filmów wspiera hybrydowy autofocus i system predykcji ruchu, który w większości przypadków dawał radę. Zaznaczamy interesujący nas obiekt, telefon otacza go kwadratem lub prostokątem i gdy ten jest w zasięgu obiektywu, trzyma na nim ostrość. Sony pamiętało też o trybie manualnym, w którym większość parametrów będziecie mogli ustawić ręcznie – amatorom bardziej profesjonalnych fotografii polecam wejście od razu do niego. Jakość zdjęć wykonanych zarówno w dzień, jak i w nocy możecie zobaczyć sami.











Podsumowanie

Za Xperię X Compact trzeba zapłacić 2199 złotych – widać, że Sony zdecydowało się nie szturmować rynku kosmicznymi cenami, choć to wciąż mało konkurencyjna kwota jeśli spojrzycie na niektóre propozycje innych producentów. Jeśli jednak szukacie smartfona z małym, ale doskonałym ekranem, fajnym aparatem i kapitalną stabilizacją obrazu – Xperia X Compact może okazać się świetnym wyborem. Bardzo fajny, trochę niecodzienny na dzisiejsze czasy wygląd, dobra wydajność, niezły czas pracy na baterii. Ja po kilku tygodniach spędzonych z Compactem byłem zadowolony i gdybym miał przesiąść się na aparat z ekranem poniżej 5 cali, testowany telefon byłby najmocniejszym pretendentem do wylądowania w mojej kieszeni.

Ocena 9/10