50

Flagowy mocarz za tysiąc złotych? Oto Xiaomi Mi 5

Kolejny dzień targów MWC upływa nam pod znakiem kolejnej bardzo ważnej na rynku mobile premiery - chiński Xiaomi zaprezentował światu swoją najnowszą propozycję z najwyższej półki - Xiaomi Mi 5. Specyfikacja urządzenia nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem - najważniejszą zaletą sprzętu jest natomiast cena, która w stosunku do najmocniejszych telefonów komórkowych Samsunga, czy LG zaprezentowanych w Barcelonie jest o prawie połowę niższa.

Mówiłem o tym, że specyfikacja urządzenia nas nie zaskoczyła. Istotnie, w środku za wydajność odpowiada najpotężniejszy w ofercie procesor Qualcomma – Snapdragon 820 wspierany przez do 4 GB pamięci UFS w droższej wersji. Fani mobilnej fotografii zapewne będą zadowoleni z aparatu od Sony (model IMX298) o matrycy 16 megapikseli, a zdjęcia zapiszą na całkiem sporej ilości pamięci – 128 GB. Tak bezkompromisowa specyfikacja techniczna Xiaomi Mi 5 spotyka się z odświeżonym, lubianym designem i sporą lekkością samej słuchawki. Ta waży jedynie 129 gramów i jest jednym z lżejszych smartfonów na rynku.

Ekran Xiaomi Mi 5 charakteryzuje się przekątną równą 5,15 cala w rozdzielczości 1920 x 1080. To akurat bardzo rozsądne parametry – niezbyt przesadzone, a przy okazji wystarczające do bardzo komfortowego konsumowania treści na tym sprzęcie. Warto wskazać, iż producent tak odchudził smartfona, że po bokach niemal nie uświadczymy żadnych ranek – dla fanów takiego rozwiązania Xiaomi Mi 5 będzie niezłą gratką, w dodatku w bardzo przystępnej cenie. Pod ekranem znajduje się przycisk „home” będący również czytnikiem linii papilarnych – obok nieco znajdują się dotykowe przyciski – „wstecz” i „menu”.

Tańsza wersja sprzętu posiada 3 GB pamięci RAM, ten sam procesor taktowany jednak niższą częstotliwością zegara. Posiada również odpowiednio mniej pamięci wewnętrznej – 32 GB, jednak na upartego to i tak jest całkiem sporo i powinno spokojnie wystarczyć do robienia zdjęć. Przód i tył urządzenia został pokryty szkłem, obiektyw tylnego aparatu chroniony jest cyrkonową powłoką ochronną. Boki urządzenia zostały opakowane w metal – Xiaomi Mi 5 naprawdę nie ma czego się wstydzić mając za konkurentów Samsunga, czy LG – szczególnie, że ich ceny są naprawdę spore. W przypadku Mi 5 otrzymujemy absolutnie topową specyfikację w naprawdę ciekawej cenie.

Przy zachowaniu niskiej masy Xiaomi Mi 5 udało się zmieścić niemałą baterię o pojemności 3000 mAh. Osoby, które nie przepadają za częstym i długim ładowaniem z pewnością docenią obsługę trybu Quick Charge 3.0. Chiński producent pokusił się również o porównanie aparatu swojego flagowca z iPhone’em – z korzyścią oczywiście dla Xiaomi Mi 5. Na jednoznaczne oceny jednostek fotograficznych trzeba jednak poczekać, aż egzemplarze testowe trafią do rąk dziennikarzy. Xiaomi zadbało jednakże o odpowiednią, 3-osiową stabilizację obrazu w aparacie, co ma pozwolić na robienie jeszcze lepszych zdjęć w ruchu, bądź w ciężkich warunkach oświetleniowych.

Pojawienie się nowego flagowca od Xiaomi to bardzo ważne wydarzenie na rynku technologii mobilnych – od wydania poprzednika minęło już całkiem sporo czasu – 18 miesięcy. Widać jednak, że producent tego czasu nie marnował – użytkownicy w bardzo niskiej, jak na taką specyfikację cenie otrzymują naprawdę wiele – atrakcyjny design, obudowę klasy premium, świetną jednostką fotograficzną. Nad całością zawiaduje Android 6.0 z nakładką MIUI 7.

Śmieszne pieniądze – to pomyślałem po raz pierwszy zapoznając się z cenami Xiaomi Mi 5

Xiaomi Mi 5 będzie dostępny w Chinach od 1 marca – cena za słabszą wersję z 32 GB pamięci wewnętrznej i 3 GB RAM wynosi 260 dolarów, natomiast najbardziej „wymaksowany” wariant kosztuje 350 dolarów – to i tak cały czas mniej, niż w przypadku pokazanych przed MWC flagowców Samsunga, czy LG. Podstawowa specyfikacja techniczna jest właściwie tożsama w przypadku wszystkich modeli – pytanie tylko, czy warto przepłacać?

Cena Xiaomi Mi 5 (128 GB, 4 GB pamięci RAM): 350 dolarów
Cena Xiaomi Mi 5 (32 GB, 3 GB pamięci RAM): 260 dolarów

Grafika: 1, 2, 3, 4