21

Xbox One X nie jest dla wszytskich, mówi Phil Spencer, a ja się zgodzę

Dzisiaj natknąłem się na nagłówek: Microsoft On Xbox One X -- "It's Not For Everybody" i od razu poczułem się na tyle zaciekawiony, że w niego kliknąłem. Wyciągam z tego taki wniosek, że czasem warto stwierdzić nawet jakąś oczywistość, bo przecież Phil Spencer właśnie to zrobił.

Phil Spencer o Xbox One S i Xbox One X

Phil Spencer w swojej wypowiedzi dla GameSpot tłumaczył:

Xbox One S będzie dla nas rynkowym liderem. To konsola bardziej przystępna cenowo. Można na niej grać w te same gry i to będzie konsola, która się będzie sprzedawać.

Z tego co widziałem, wychodzi teraz całe mnóstwo zestawów (z angielskiego określanych jako „bundle”) z konsolą Xbox One S, więc to by się zgadzało, faktycznie rozkręca się ich sprzedaż. Dzisiaj oglądałem jakiegoś video newsa z informacją o 4 nowych zestawach wersji S. Aż tak w tym nie siedzę, ale to chyba sporo?

Jeśli natomiast chodzi o Xbox One X, jest to po prostu celowanie w potrzeby określonej grupy klientów. Jeżeli ktoś chętnie dopłaci w zamian za lepszy sprzęt, to trzeba dać mu taką możliwość. Niezależnie od tego czy jesteśmy posiadaczami telewizorów 4K czy też nie, Xbox One X niesie ze sobą lepszą wydajność – gry po prostu mają działać lepiej i mieć chociażby krótsze czasy ładowania. Ja nie kupuję co chwilę nowej konsoli, więc jeśli po sprzedaniu swojego PS4 mogę chwilę zaczekać i dostać bardziej przyszłościowy produkt… to chętnie skorzystam.

Jak to mówi Phil Spencer, chodzi tu o danie ludziom wyboru. To nie ma być konsola dla każdego, a wiele osób tego chyba nie rozumie, więc w sumie dobrze, że się o tym mówi. Jesteś człowiekiem, który woli zbudować mocny komputer stacjonarny (pieniądze nie grają roli), bo przecież tylko wtedy otrzymasz najlepszy z najlepszych sprzętów? Ok, w takim razie konsola nie jest dla ciebie. To chyba oczywiste?

Jesteś człowiekiem, który swoją uwagę skupia przede wszystkim na garści tytułów na wyłączność i jeśli druga konsola ma ich mniej, to stwierdzasz, że nie ma na nią gier (ignorując przy tym fakt, że tak naprawdę gry są i to dosłownie setki)? Ok, pewnie Xbox One X byłby dla ciebie nieuzasadnionym wydatkiem, bo oferta od Sony lepiej zaspokaja twoje potrzeby (czyli ma kilka gier, których brakuje w ofercie konsoli od Microsoftu).

Xbox One X nie jest dla każdego

Sam złożyłem zamówienie na Xbox One X (Project Scorpio Edition) i nie mogę się doczekać aż położę na niej ręce. Miałem już dość konsol od Sony i byłem zwyczajnie ciekaw jak sprawują się te od Microsoftu (miałem PS3 i PS4, ale nigdy nie miałem Xboxa). Wiedziałem, że jeśli trochę poczekam, dostanę lepszy sprzęt, na którym gry mają działać trochę lepiej. Stwierdzenie „na tę konsolę nie ma żadnych gier” w ogóle do mnie nie trafia i nie wiem o co chodzi, bo gier jest całe mnóstwo, a ja nie grałem w większość z nich. Już od jakiegoś czasu przyzwyczaiłem się do tego, że od grania są konsole i jest mi z tym bardzo wygodnie, więc nie zamierzam wydawać fortuny na super wypasionego peceta.

Mogłem  o czymś zapomnieć, ale to są mniej więcej rzeczy, które wyjaśniają dlaczego Xbox One X jest na przykład dla mnie. Być może nie jest dla ciebie, ale przecież nie ma w tym niczego dziwnego… Dziwne może być co najwyżej narzucanie swojego zdania na zasadzie: mnie się to nie podoba, więc nikomu się nie może podobać. Ale takie podejście do różnych spraw zawsze istniało i będzie istnieć.

Ktoś jeszcze czeka na swój egzemplarz Xbox One X?

Źródło