145

Dostaniesz mandat – zapłacisz wyższe OC. Kolejny bat na kierowców

Wysokość opłat za ubezpieczenie - "Odpowiedzialność Cywilną" to temat rzeka. Skończył się okres El Dorado pod tym względem - kierowcy narzekają na skandalicznie wysokie stawki, a także na kolejne pomysły mające na celu podwyższenie składek. Okazuje się jednak, że to nie koniec drenowania portfeli kierowców. W tym przypadku obawiać się powinni przede wszystkim piraci drogowi.

Według informacji pozyskanych przez Informacyjną Agencję Radiową, Ministerstwo Cyfryzacji pracuje już nad możliwością udostępnienia ubezpieczycielom danych o mandatach kierowców. To zaś pozwoli na skonstruowanie nowego modelu obliczania wysokości składek OC. Pomysł Ministerstwa zbiega się z działaniami odnośnie systemu CEPiK 2.0, który gotowy ma być już 4 czerwca przyszłego roku.

Od końca marca 2018 roku ubezpieczyciele będą mogli wzbogacić własne zasoby danych również o mandaty. Rzecz jasna, osoby, na które za nieprawidłową / niebezpieczną jazdę nakładane są kary będą musiały liczyć się z ich dodatkową dolegliwością w postaci wyższej ceny ubezpieczenia OC. Według ekspertów, tego typu działanie pozwoliłoby nie tylko na precyzyjniejsze obliczanie wysokości składki w oparciu o szersze dane, ale również mogłoby skłonić kierowców do bezpieczniejszego zachowania się na drodze. Pomysł oczywiście jest popierany przez ubezpieczycieli, którzy w zeszłym roku zwrócili się do premier Beaty Szydło m. in. w sprawie dostępu do CEPiK-u.

OC

Jeżeli za tym ma iść większe bezpieczeństwo na drodze – jestem za. Mam natomiast dwie wątpliwości

Ogólne bezpieczeństwo na drogach to nie tylko wysokie kary, ale również inne czynniki. Dodatkowa dolegliwość mandatów w postaci wyższych składek OC pewnie skłoni niektórych do bezpieczniejszej jazdy, ale nie musi to dotyczyć każdego. Według niektórych, sposobem na walkę z piratami drogowymi nie jest zaostrzanie przepisów, ale stosowanie różnego rodzaju „nagród” za to, że kierowca respektuje przyjęte zasady. Trudno mówić tutaj o jakiejkolwiek nagrodzie, skoro mamy do czynienia ze zwiększeniem dolegliwości kary. Rzeczywisty skutek wprowadzenia tego rozwiązania będzie można ocenić dopiero wtedy, kiedy zostanie ono wprowadzone.

Skoro w systemie CEPiK są przechowywane dane o mandatach (punkty się przedawniają, ale informacji o otrzymanych mandatach się stamtąd nie wymazuje), może się okazać, że wraz z oddaniem ubezpieczycielom dostępu do systemu automatycznie wzrosną ceny za OC wśród sporej liczby kierowców. Załóżmy, że kilka lat temu mieliśmy „mandatową serię”, ale od tego czasu jeździmy rozważniej (albo mamy więcej szczęścia). Oddanie dostępu ubezpieczycielom do systemu może spowodować, że „prawo zadziała wstecz”, a dodatkowa dolegliwość nie zadziała tylko na piratów popełniających wykroczenia po zmianie, ale także będzie dotyczyć kierowców, którzy w przeszłości coś przeskrobali.

oc

Nagrody już funkcjonują – spójrzcie na Yanosika

Yanosik oraz Ergo Hestia na polski rynek wprowadzają YU! – rozwiązanie mające na celu nagrodzenie kierowców, którzy stosują się do przepisów ruchu drogowego. Na podstawie zebranych przez aplikację danych, ubezpieczyciel mógłby dostosować do nas stawkę ubezpieczenia OC, które oczywiście byłoby niższe, jeżeli wykazywalibyśmy się jako bezpieczni kierujący. Jak słusznie zauważył Konrad, nawet tego typu rozwiązanie mogłoby prowadzić do wypaczeń. Załóżmy, że jeździmy bezpiecznie, mamy głowę na karku, ale zdarza nam się przekroczyć dopuszczalną prędkość (a zdarza się to zdecydowanej większości). Co wtedy? System automatycznie ocenia nas gorzej tylko z tego powodu? Rozumiem, pruć w terenie zabudowanym 120 kilometrów na godzinę to skrajna głupota. Ale bezpieczna jazda to również inne, subtelne nawyki ze strony kierowcy. Zwalnianie przed skrzyżowaniami, przejściami dla pieszych, szkołami, a ponadto dostosowywanie prędkości i stylu jazdy do aktualnie panujących warunków (oraz umiejętności). Trudno jest to przeanalizować tylko za pomocą aplikacji.

Jestem ciekaw, co ubezpieczyciele zrobią z autonomicznymi samochodami

W świetle prawa, ubezpieczenie OC ma na celu zabezpieczenie szkód wyrządzonych przez kierującego, nie przez samochód. Jeżeli dojdzie do sytuacji, w której z pojazdów znikną kierownice, a auta zaczną prowadzić się same, zmieni się zapewne rynek ubezpieczeń komunikacyjnych. Pytanie tylko, czy odpowiedzialność za ewentualny wypadek takiego auta będzie zawarta w ramach gwarancji (a co, jeżeli się skończy?)? A może to producent będzie odpowiedzialny za wykupienie takiej polisy? Wbrew pozorom, nie mamy dużo czasu na usystematyzowanie takich kwestii.

  • Generalnie uważam że piraciarzy drogowych i cwaniaków na drogach powinni obciążać większymi opłatami a nie zbiorowa odpowiedzialność i co rok większe oc

    • x

      ty to jesteś jakaś mameja życiowa

    • kozdromen

      Hehe dobre. To jest społeczny troll.

    • abradab

      to jest nieudacznik życiowy, którego pasją była kiedyś |Nokia 6,2 cala, ale obecnie tylko szajsung. Został wielki żal i smutek, poucza gimbazy jakby ktoś go kiedykolwiek słuchał.
      Mieszka w wawie i jezdzi przepisowa? większego obłudnika nie słyszałem:)

    • :)

      daj sobie spokój z durnymi komciami. Nie wiesz co piszesz…

    • gom1

      Mieszka w wawie i jezdzi przepisowa?

      No popatrz, a ja mieszkam i jeżdżę.

    • Zdarzyło Ci się wjechać na drogę z ograniczeniem 10km/h i pojechać 40? No i taki jest problem z tymi aplikacjami. Według aplikacji jesteś świrem, ale ty jechałeś ładną, pustą drogą.

    • Zawsze jadę przepisowo i jak znaki nakazują i nie interesuje mnie że jeden z drugim mnie wyprzedza łamiąc przepisy i takim bym lepił mandaty kary i odbierał prawo jazdy

    • Pat

      Sam siebie oszukujesz

    • Feniks06

      No co Ty. Nazir jest znany z tego że przestrzega wszelkie zasady. A przede wszystkim te dotyczące współżycia społecznego.

    • abradab

      tylko gumek nie używa.

    • Fajnie, ja też. Problem w tym, że niektóre znaki to jakaś kpina. Musiałbym pałować samochód na jedynce i do tego by mnie piesi wyprzedzali.

    • :)

      prawda !

    • Jakub Malinowski

      zgadzam się dlaczego wszyscy maja miec drozsze OC – przez paru debili, ktorym sie pomylilo ze biora udzial w produkcji ‚szybkich i wscieklych’ jestem za duzymi karami finansowymi ,ale nie z ciagle wzrsatajcym OC – bo dla mnie to bzdura- dobrze ze Yanosiku wymyslil ‚nagrody’ dla dobrze funkcjonujacych kierowcow bo chociaz oni maja leb na karku

  • jan

    Moze i mialoby to sens gdyby oc bylo przypisywane do kierowcy a nie samochodu. Co z pojazdami zarejestrowanymi na firme lub leasingodawce?

    • dob3k

      Mysle ze to czesc planu. Podpatrzyli rozwiazanie z Anglii

    • Marcin Czajka

      Co niby podpatrzyli? Oni podpatrują tylko te rozwiązania, które w pewnej perspektywie czasu gwarantują wyższy napływ gotówki do kasy państwa. Dla bezpieczeństwa niewiele się w tym kraju robi. Czynnego a nie tego z pseudo policyjnych statystyk.

    • dob3k

      Podpatrzyli rozwiazenie z Anglii. Cos niejasno napisalem?
      W Anglii masz ubezpieczenie podpiete do kierowcy oraz auta a nie tylko do auta (co jest zreszta logiczne, bo to nie auto popelnia wykroczenia i wypadki), a dodatkowo kazde punkty na prawku (a mozna ich miec tylko 12) skutkuja automatycznym podwyzszeniem ubezpieczenia az sie te punkty przedawnia. Nikt sie nie boi stracic prawko za ilosc punktow, bo tak boli po kieszeni, ze nieduzo osob ma 3 punkty a jeszcze mniej 6. Bat dziala nadzwyczaj skutecznie.

    • Miszel

      Czyli kierowca, który ma wiele samochodów płaci 1 ubezpieczenie?

    • dob3k

      I tak i nie. Zwykłe ubezpieczenie to Ty w polaczeniu z konkretnym autem, ale jesli jestes np sprzedawcą albo masz firme przewozowa i caly czas musisz uzywac roznych aut to jest mozliwosc kupienia drozszego ubezpieczenia tzw ubezpieczenia sprzedawcy. Tylko to dosc droga sprawa i zwykli ludzie tego nie wykupuja.
      Jesli jako osoba prywatna masz na przyklad dwa-trzy auta i nimi wszystkimi jezdzisz caly czas to kupujesz dwa-trzy ubezpieczenia przy czym na kazde dostajesz coraz wyzsza znizke za ilosc ubezpieczonych aut.

    • Miszel

      Czyli w sumie trochę lepiej, ale ubezpieczenie per kierowca, a nie per auto opłaca się w momencie kiedy masz większą flotę aut co dla większości Smith’ów raczej nie jest dostępne lub opłacalne. A ten drugi kierowca musi być jakoś umieszczony w ramach OC? Bo tutaj to raczej martwy przepis, auto moge pożyczyć komu tylko chcę.

    • dob3k

      Na ten temat napisalem w drugim komentarzu.
      Dodatkowo o czym zapomnialem napisac jest fakt ze tu mozesz posiadac 20 aut ale w danym momencie mozesz byc ubezpieczonym tylko na jedno jak chcesz. Sam fakt posiadania nie wiaze sie z koniecznoscia ubezpieczenia jesli ich nie uzywasz. Mozesz tez kupowac ubezpieczenie na 24h badz kilka dni jesli tak chccesz ale nieoplacalne jest to na dluzsza mete, bo za powiedzmy 2 dni musisz zaplacic jakies £70-100, a ja z zona za caly rok place £430. Ale w niektorych przypadkach sie takie na pare dni przydaje.

    • MGG

      Fakt posiadania samochodu wiaze sie z koniecznoscia posiadania ubezpiecznia. W UK jest obowiazek ubezpieczeniowy. Nawet jak samochod jest nie uzywany i zamkniety gdzies na prywatnej posesji musi posiadac ubezpieczenie gdyz mozna dostac kare z DVLA. Jak sie samochodu nie uzywa i nie chce sie placic ubezpieczenia nalezy powiadomic DVLA i zrobic tak zwany’ Statutory Off Road Notification’ ( SORN ).

    • dob3k

      Nie. Mozesz miec 20 aut a nie byc ubezpieczonym na zadnym z nich jeslo nie uzywasz. Posiadanie nie jest rowne uzywaniu. Moga stac w garazu albo byc uzywane na torze. Jesli tylko nie uzywaja drogi publicznej to nie trzeba ich ubezpieczac.
      SORN zglasza sie kiedy nie chcesz opalacac podatku drogowego (road tax) za uzywanie drog publicznych. I ponownie: jesli auto nie uzywa drog publicznych bo stoi na podjezdzie albo jest uzywane do jazdy po torze a na tor jedzie na lawecie to nie trzeba oplacac road tax.
      Road tax nie ma nic wspolnego poza tym z ubezpieczeniem.

    • MGG

      Road tax oczywiscie nie ma nic wspolnego z ubezpieczeniem, tu sie zgadzam. Co do obowiazku ubezpieczeniowego od 2011 obowiazuje tak zwany Continuous Insurance Enforcement (CIE) regulation ktory mowi jasno: It requires every vehicle to either be insured or registered with the DVLA as off the road – technically known as SORN (Statutory Off Road Notification).
      Sa oczywiscie specjalne polisy dla samochodow przeznaczonych na tor. Ale to calkiem inny rodzaj ubezpieczen.

    • dob3k

      Czyli nie zmienia to nic z tego co napisalem – Nie trzeba ubezpieczac jesli sie nie uzywa. Jesli auto jest nie uzywane poza droga publiczna to nie trzeba placic ubezpieczenia. Jedyna roznica jest to ze trzeba zglosic SORN. Ty pisales ze (cytuje) „Nawet jak samochod jest nie uzywany i zamkniety gdzies na prywatnej posesji musi posiadac ubezpieczenie”, a tym co napisales przed chwila (requires every vehicle to either be insured or registered with the DVLA as off the road) przeczysz sam sobie.

    • Sebastia

      Owszem zmienia ponieważ musisz zgłosić do DVLA „SORN” bez zgłoszonego SORN -(Statutory Off Road Notification) auto nawet zamknięte w garażu musi być ubezpieczone nawet jak go nie używasz. Za trzymanie nieubezpieczonego samochodu bez deklaracji SORN dostaniesz ostrzeżenie z (MIB) Motor Insurers’ Bureau a później Fixed Penalty Notice jeżeli nie dostosujesz się do instrukcji. Więc kończąc temat nieużywane auta MUSZĄ być ubezpieczone chyba że zostały zdeklarowane jako „SORN”.

    • dob3k

      No przeciez napisalem „Jedyna roznica jest to ze trzeba zglosic SORN”.

    • Sebastia

      Bzdura… Za każdy dodatkowy samochód zazwyczaj płaci się więcej. W Anglii na każdy samochód zarabia się zniżki osobno. Więc jeżeli masz jeden samochód 5 lat kupujesz drugi i na drugim aucie zniżek masz 0… Niektóre firmy ubezpieczeniowe wezmą pod uwagę to, że masz 5 lat zniżek na pierwszym samochodzie. Ubezpieczenie „multi car” owszem daje Ci zniżkę jak masz ubezpieczone więcej niż jedno auto z jedna firmą ubezpieczeniową co nie oznacza że ubezpieczenie drugiego auta będzie tańsze niż pierwsze.

    • dob3k

      Zle mnie zrozumiales, albo moze ja niejasno napisaem.
      Jesli masz jedno auto i chcesz ubezpieczyc kolejne to zaplacisz mniej, ale nie w sumie mniej tylko dodatkowa znizke za wiele aut dostaniesz.
      Ubezpieczenie auta A kosztuje powiedzmy £200 a ubezpieczenie auta B (jako jedynego) tez kosztuje £200 wiec teoretycznie powinienes zaplacic £400 a poprzez znizki za wiele aut zaplacisz powiedzmy £300.

    • dob3k

      Mozna tez troche inaczej. Np sytuacja z zycia wzieta: z zona mamy dwa auta. Na jedno ja jestem glownym kierowcą (main driver) a ona jest dopisana jako dodatkowy kierowca (named driver), a na drugi odwrotnie. Podobnie troche jak w Polsce jak sie kogos dopisuje do ubezpieczenia. Mniejs sie placi za ta druga osobe ale nie naliczaja jej sie znizki za bezszkodowa jazde tylko glownemu kierowcy.

    • Sebastia

      Mniej się płaci bo to Twoja żona. Jeżeli była by to osoba z Tobą niepowiązana – Unrelated mógłbyś płacić więcej :)

    • mall

      Państwa? Wytłumacz to, bowiem ubezpieczyciele OC, a to oni uzyskają wgląd w informacje, to podmioty uczestniczące w normalnym obrocie gospodarczym a nie Skarb Państwa.

    • Ziutek

      za tym wszystkim stoi PIS – może za YU stoi Kaczyński ? xd

  • Jak dostanę mandat za szluga w miejscu publicznym (przecież nie będę palił w samochodzie) to też mi doliczą?
    Z drugiej strony palenie w trakcie jazdy będzie ok?

    • gom1

      Samochód nie jest miejscem publicznym.

      Mam nadzieję, że za jazdę rowerem mi nie doliczą 😂

    • Samochód może i nie, ale jak z niego wyjdziesz to jesteś w miejscu publicznym. Jak zaczniesz dyskutować, to jeszcze sprawdzą ci samochód na wszelkie możliwe sposoby (narkotyków też będą szukać) i przestaniesz dyskutować.

    • Marcin Czajka

      To po kiego dyskutować? Jak masz pretensjonalne podejście do kontroli to zawsze będziesz wrzucany na bęben.

    • Ja akurat nie, ale niestety znam wiele takich przypadków.

    • Nose4s

      Jak jedziesz po pijaku na rowerze to zabierają ci prawko, więc…

    • gom1

      Jak jedziesz po pijaku na rowerze to zabierają ci prawko

      Jazda rowerem po alkoholu nie jest przestępstwem, więc: nie.

    • Nose4s

      To było trzy lata temu, kiedy kumplowi zabrali, teraz sprawdziłem i przepisy zmieniły się w 2016. Mój błąd.

    • U mnie w aucie nikt nie pali i nie wpuszczam śmierdziuchów niech idą piechotą lub na spacer

    • No i tu jest problem. Jak ktoś wyjdzie z samochodu żeby zapalić, to może być to jego najdroższy papieros w życiu. Palenie w samochodzie jest ok, mimo że rozprasza w trakcie jazdy. A jak ci pet spadnie na dywanik, to aż się prosi o dzwona.
      To że niektórzy robią chlew z samochodu to inna sprawa.

    • Marcin Czajka

      Jak kolorowe obrazki na paczce fajek niektórych nie zniechęcają do palenia, to widocznie mandat się należy, żeby zastanowić się czy ten nałóg ma sens. Nie nadawaj paleniu takiej barwy jakbyś to porównywał z oddychaniem czy piciem wody w lecie. Palisz? To Twój problem.

    • Zwracam uwagę na problem. Palenie w trakcie jazdy jest niebezpieczne, ale legalne. Palenie na parkingu jest bezpieczne, ale nielegalne.

    • W CEPiK rejestruje się tylko wykroczenia drogowe.

    • dob3k

      Co do punktow i ich przedawniania to wlasnie na tym to bedzie polegalo (jesli podpatrzyli rozwiazanie z Anglii a na to wyglada). Placisz tylko wyzsze ubezpieczenie do czasu az sie punkty nie przedawnia, a dodatkowo kazdego roku to podwyzszenie jest nizsze.

    • Sebastia

      W UK punkty przedawniają się szybciej niż samo wykroczenie. Więc nawet gdy nie masz żadnych punktów karnych dalej masz wykroczenie na swoim koncie.

    • dob3k

      No nie do konca.
      „Penalty points are effective for 3 years from the date of conviction (which is the date of the offence for Fixed Penalty Notices) but remain on your licence for 4 years”

      Wiekszosc popularnych wykroczen (np. za szybka jazde czy wyprzedzanie na podwojnej ciaglej) rowniez 4 lata „These codes must stay on a driving record for 4 years from the date of the offence.”
      Jest oczywiscie czesc wykroczen ktora zostaje na prawku dluzej. Np jazda pod wplywem.

    • Sebastia

      Najpierw twierdzisz że punkty zostają na 5 lat a teraz jak już poczytałeś że tak nie jest to udajesz eksperta. Po co wypowiadasz się w temacie jak nie jesteś do końca w tym obeznany ? Ja się mogę wypowiedzieć bo robię to na co dzień z zawodu. Jak chcesz prowadzić dyskusję się jednej wersji.

    • dob3k

      Ty dobrze sie czujesz chlopie? Zadnego eksperta z siebie nie robie. Staram sie pokazac jak to wyglada w Anglii na tyle co znam, a Ty zamiast odpowiadac pytajacym to buldupisz o kazda niescislosc i kazde slowko w prawie kazdym moim komentarzu. To jakis sprawdzian jest czy co?
      Zamiast pomoc i odpowiadac zainteresowanym to starasz sie usilnie znalezc i wytknac moje potkniecia czy bledy.
      Troche polaczkowosc wychodzi co?

    • Sebastia

      Sam starasz się wytykać innym błędy i komu ty masz zamiar polaczku pomóc jak sam nie wiesz o czym gadasz ? Później ludzie słuchają takich bzdur i źle się ubezpieczają. Nie znasz się i się jeszcze kłócisz. Polecam praktykę czytania ze zrozumieniem bo ja nigdzie nie napisałem że punkty za każde wykroczenie kasują się po 3 latach a ty za to napisałeś że zawsze zostają na 5 lat po czym zmieniłeś zdanie mając nadzieję że nikt nie zauważy ? Ja specjalistą od polskich ubezpieczeń nie jestem więc nie będę się wypowiadać na ten temat. Od angielskich ubezpieczeń jestem więc będę swoją opinię podzielać. Jak ktoś nie ma dokładnej wiedzy na dany temat w ogóle nie powinien się wypowiadać bo wszystko co działaj napisałeś mija się z prawdą.

    • dob3k

      Podwyzszenie OC za punkty, a nie za mandaty wszelkie.

    • Marcin Czajka

      Za mandaty w ruchu drogowym a nie za punkty. Punkty się kasują, mandaty zostają na stałe. Tak swoją drogą, to wypowiedzi odnośnie szlugów w miejscu publicznych pokazują, że część ludzi nie czyta tego co komentuje a inni mają wyjarane szare komórki od tych fajek.

    • dob3k

      O to chodzi wlasnie. Wyzsze ubezpieczenie tak dlugo jak masz punkty karne na koncie. Jak sie skasuja to wraca do poprzedniego stanu.

    • Marcin Czajka

      Nikt Ci tego nie przekalkuluje aż do czasu zakupu nowej polisy. Nie zapominaj, że to Polska. To że Ty się dopatrujesz jakichś podobieństw nie oznacza, że u nas się to kopiuje 1:1. A co do powiązania OC do pojazdu i kierowcy to u nas też to występuje. I to właśnie głównie do kierowcy w ostatnim czasie a nie do samochodu. Myślisz, że jak masz np Golfa 1.8 o nr WA 12345, to badana jest wyłącznie historia szkód z jego udziałem? Głównie szkody na Twoim koncie a nie to jakie szkody masz na tym pojeździe. Załóż sobie konto na UFG i zobacz co tam o Tobie gromadzą. To przedsmak cepiku.
      Jak włączycie te szare komórki, to wejdźcie sobie na dowolny kalkulator OC. Tam nie ma pytań o to ile macie szkód z udziałem pojazdu. Tam są pytania ile macie szkód na swoim koncie. Samochód dawno przestał grać pierwsze skrzypce.

    • dob3k

      Polise wykupuje sie co rok, punkty siedza na koncie 5 lat (w Anglii). Zapewniam Cie ze moga poczekac do czasu skonczenia obecnego ubezpieczenia by Ci dostrac od nowego roku takie ze sie posmarkasz. Tu nie patrza na szkody wykonane TYM autem, tylko Twoj wiek, miejsce zamieszkania, stan cywilny, pojemnosc silnika, ilosc koni, punkty na koncie a nawet rodzaj paliwa, etc… Mase zmiennych wrzucane w komputer ktory okresla ryzyko wypadku i wysokosc ubezpieczenia.

    • Marcin Czajka

      A tu patrzą na Twój wiek, wiek pojazdu, jego pojemność, ilość koni, miejsce zamieszkania, stan cywilny, czasami wykonywaną pracę i oczywiście jaką historię szkodową miałeś nawet do 7 lat wstecz w zależności od TU. Jak już pisałem – to że się kaczogród zapatrzył na rozwiązania w jakimś państwie nie oznacza, że je skopiuje 1:1. Tym bardziej, że UK przestaje być europejskim wzorcem.

    • dob3k

      Wytlumacz mi zatem jak to, ze w Polsce patrza na te same rzeczy ma sie do wysokosci ubezpieczenia skoro ja moge w Polsce jezdzic zarowno fordem ka jak i 700 konnym potworem na dwoch roznych ubezpieczeniach, bo jest podpiete pod auto, a nie kierowce? Mimo ze 700 konny potwor jest ubezpieczony na emeryta placacego niskie ubezpieczenie a na codzien prowadzone przez 19 latka co dopiero co dostal prawko.
      W Anglii nie moge jezdzic innymi autami, bo ubezpieczenia mam obliczone na siebie oraz jedno auto. Mozna tez kupic tak zwane ubezpieczenie sprzedawcy uprawniajace do jazdy wieloma roznymi pojazdami, ale jest ono bardzo drogie.

    • Marcin Czajka

      Na tym samym nie możesz. OC jest na jeden samochód a de facto to Ciebie oceniają w głównej mierze. Auto jest brane tylko jako czynnik teoretycznej szkodliwości. I to tylko teoretycznej, bo za auto o mocy 90 i 150 KM płaciłem tyle samo. Czasy gdy wyznacznikiem ceny OC była pojemność pojazdu i zniżki w systemie bonus-malus minęły bezpowrotnie.

    • dob3k

      Edytowalem po dodaniu. Zle przelalem to co mialem na mysli. Teraz porawione.

    • Marcin Czajka

      Nie widzę różnicy (nie odświeżałem), ale domyślam się o co chodzi.
      Co do tej różnicy w mocy, to podam Ci lepszy przykład. Jak to jest, że ja jadąc 1,3 tonowym kompaktem 80 km/h w terenie zabudowanym dostaję taki sam mandat jak gość w tzw patelni wiozącej kruszywo jadąc tą samą prędkością w tym samym miejscu? I najlepsze są jego tłumaczenia jak zatrzymają go po przejeździe na czerwonym świetle – „a jak ja miałem to zatrzymać?” Po jakim czasie on się zatrzyma od momentu wciśnięcia hamulca? Ile samochodów staranuje/zmiażdży przed sobą, gdy się zagapi? Sensu w przepisach można byłoby się doszukiwać wtedy gdyby tworzyli je światli ludzie z odpowiednią wiedzą, wykształceni i doświadczeni. A tak mamy tylko lepsze lub gorsze pomysły idiotów pchających się po kasę do koryta.

    • dob3k

      Zalezy jakim autem. To ze duzy nie znaczy mniej bezpieczny juz obecnie.

      https://youtu.be/ridS396W2BY

    • Marcin Czajka

      To mały procent taboru jeżdżącego po naszych drogach. Większość, to wysłużone maszyny z dużym przebiegiem i przestarzałą elektroniką. Dochodzi to tego czynnik zmęczenia, oglądanie tv na desce rozdzielczej, itp. Jeżdżę codziennie kilkaset kilometrów po drogach i widzę jak wygląda to od kuchni.

    • dob3k

      Za ogladanie filmow z miejsca bym zabieral prawko dozywotnio, a za uzywanie telefonu podczas jazdy zabieral prawko na rok z miejsca. To samo za oszukiwanie tacho i prace powyzej limitu godzin kierowcow zawodowych.

    • Marcin Czajka

      No właśnie… Sęk w tym, że jak już pisałem na polskich drogach nie widzi się policji. Wręcz powiedziałbym, że widzi się jej coraz mniej a kierowcy są coraz większymi bandytami drogowymi nie patrzącymi na nikogo.

    • dob3k

      Ponizej ostatni glosny wypadek. Zreszta niechlubny, bo to nasz rodak. Zabil kobiete, dwoch jej synow i corke. Dostal 10 lat.

      https://youtu.be/CE5A8cWj8u0

    • Marcin Czajka

      Wiem, widziałem. Dałbym mu 10 lat za każdą osobę. Skończony idiota i debil.

    • dob3k

      Pewnie wyjdzie po pieciu niestety.

    • Marcin Czajka

      No właśnie. W takich sytuacjach wyroki powinny być na tyle wysokie, żeby wpływały na wyobraźnię innych. 10 lat to za uderzenie policjanta można dostać. I jak tu się ma uderzenie do śmierci czterech niewinnych osób?

    • jamirq!

      powinno być dozywocie

    • Sebastia

      Każde wykroczenie w Anglii ma inne zasady przyznawania punktów karnych. Za przekroczenie prędkości punkty kasują się po 3 latach a wykroczenie po 4 latach. Nie wiem skąd masz informacje, że jest to zawsze 5 lat.

    • dob3k

      Zle sie wyrazilem. W piatym roku masz czyste prawko dopiero.

    • Miszel

      Nie można spożywać alkoholu przy ulicach, parkach i placach, a nie palić.

    • I tu się mylisz, nie trzeba go nawet spożywać. Wystarczy nieść otwartą puszkę, nawet pustą do kosza.
      Jest zakaz palenia w miejscach publicznych, można pod to podpiąć prawie wszystko.

    • Viggo

      CEPiK – Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców – a mandat za palenie w miejscu publicznym to grzywna i nie jest rejestrowana w CEPiK.

  • doogopis

    Etam! Kolejny powód by wyłudzić kase. Mandat ani ustawa nie spowoduje że ludzie bedą kierować jak powinni. Może w jakimś tam marginalnym procencie.

    • dob3k

      Zapewniam Cie, ze ten bat jest bardzo skuteczny.

    • Marcin Czajka

      W 80%. W pozostałych gdy mowa o dobrze sytuowanych, kary finansowe nie przynoszą żadnego efektu. Bardziej boją się punktów i utraty uprawnień niż mandatów i podwyżki OC. Jakby społeczeństwo było bogatsze, to temat podwyżek OC przeszedłby bez echa. To kwestia zarobków względem wydatków a nie podwyżki samej w sobie.

    • dob3k

      To nie tak dziala.
      Bogaty nie jezdzi „czinkueczento” dwudziestoletnim gdzie go podwyzka ubezpieczenia malo obejdzie, bo bedzie groszowa.
      Bogaty jezdzi autami klasy premium, a za ich ubezpieczenie placi sie jak za zboze i bez podwyzek za punkty. Na przykladzie Anglii pierwszy (najdrozszy) rok po dostaniu punktow i ubezpieczenie skacze Ci do gory o prawie 100%. Nastepny rok juz tylko jakies 70% podwyzki a nastepne coraz mniej. I tak przez piec lat.
      Zapewniam Cie ze boli po kieszeni caly przekroj spoleczenstwa i kazdy stara sie nie dostac punktow.

    • Marcin Czajka

      Poczytaj sobie historie z życia wzięte jak gość po 50-tce posiadający auto o wartości 1500 zł dostał ofertę polisy o tej samej wartości lub wyższej. Jak uważasz, że to dla biednej warstwy społeczeństwa pikuś, to kup sobie w markecie budowlanym gumowy młotek i uderz się w głowę. AC w Polsce za nowy samochód o wartości ok 150k to jakieś 3-4k. Nijak się to ma do zarobków i wartości auta gdy zestawi się to z przykładem, który podałem Ci wyżej. Widać, że nie znasz realiów, tylko sypiesz odrealnionymi do polskich warunków przykładami z UK a nie z Anglii gwoli ścisłości. Anglia to kraj a nie państwo.

    • dob3k

      No i to jest standard jesli chodzi o ubezpieczenie tu. Chlopak ponizej 25 lat (czyli najbardziej podatny na wypadki) nie dostanie oferty ubezpieczeniowej nizszej niz £1500-2000 za gownowozidlo typu Ford Ka o wartosci rynkowej £300. W kolejnych latach bezwypadkowej i bezpunktowej jazdy w miare szybko ta wysokosc spada.
      Pikuś to to jak was przeswietlaja (chociaz wysokosc ubezpieczenia tez macie bardzo niska). Napisalem na ile i jakie tu rzeczy patrza przy okreslaniu wysokosci ubezpiecznia.
      A odnosnie kraju/panstwa
      http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Kraj-a-panstwo;17283.html

    • Marcin Czajka

      Co mi tu wyjeżdżasz z chłopakiem do 25 lat. Taki to chyba w każdym państwie ma przejebane jeśli chodzi o wartość składki. Często niesłusznie, bo wielu baranów w wieku 26-40 robi gorsze rzeczy na drodze. Ja piszę o przypadkach gdy ktoś ma full zniżki a dostaje ofertę z dupy wziętą. A tu masz wyjaśnienie co to jest Anglia. Mecz Poland-England to nie mecz Poland-UK.

    • dob3k

      Mieszkam w Anglii. Szkocja, Walia oraz Irlandia maja rozne prawa i przepisy. Nie wypowiadam sie na temat ubezpieczen w Szkocji tylko w Anglii. Rozumiesz?
      To ze starsi robia czasem gorzesz przewinienia nie ma zadnego znaczenia. Rachunek prawdopodobienstwa sie klania.

    • Marcin Czajka

      rachunek prawdopodobieństwa ma tu już niewiele do rzeczy. Realia się zmieniają, kierowcy również. W ostatnim czasie coraz więcej jest wypadków z udziałem starych pryków. Ale nic się z tym nie robi. Gdyby weszły w życie postulowane badania okresowe od 50 lat, to nagle rachunek prawdopodobieństwa pizdnąłby o glebę, gdyby ktoś sprawdził jak to jest z tymi „bezpiecznymi” dla TU kierowcami. Nie wspominając o tym jakby zaryło wszystko gdyby badania były dla wszystkich kierowców a nie tylko tych, którzy pracują jako kierowca. Bo przecież nie można nazwać wiarygodnymi badaniami te pseudo sprawdzenia przed kursem na prawko. Lekarz stwierdza tylko brak ślepoty i daltonizmu. W wieku 18 lat na całe życie.

    • dob3k

      Mlody kierowca jest: niedoswiadczony, kieruje sie emocjami, checia popisania sie, brakiem wyobrazni dlatego satnowi grupe najwyzszego ryzyka. Dorosly/dojrzaly facet z rodzina „ma dla kogo zyc”, nie uwaza ze jest niesmiertelny (jak to mysla nastolatki), i tym podobne.

    • Marcin Czajka

      Zgadzam się z powyższym, ale w przypadku kierowcy 50+ dochodzi zmniejszanie się zdolności oceny sytuacji, zmniejszanie się zdolności ruchowych, refleksu, wzroku. I coraz więcej takich kierowców wjeżdża innym w dupę i na koniec twierdzą, że nie wiedzą jak to się stało, bo nie widzieli tego samochodu a jak zobaczyli, to przecież hamowali. Coś z stylu „pojawił się znikąd” i „z twarzy podobny był zupełnie do nikogo” ;)

    • dob3k

      Zgodze sie (wprawdzie napisal bym 60+ ale mniejsza o szczegoly), tylko tacy jezdza zazwyczaj wolniej niz ustawa przewiduje a nie pruja przez miasto 140 prawda? Dziadek sie zagapi i wjedzie w dupe przy predkosci 30km/h sam rozumiesz ze zniszczenia sa nieporownywalne

    • Marcin Czajka

      Teraz to pojechałeś. 30/h to jeżdżą ci co już mało widzą, refleksu zero i ledwo głową skręcają ;)
      Niemniej abstrahując od żartów rozumiem zagrożenie ale w myśl sprawiedliwej oceny, młody kierowca powinien startować np od 600-700 zł i dopiero jego pierwsze dwa lata jazdy powinny wpływać na drastyczne podwyżki składki w przypadku kolizji lub mandatów a nie na dzień dobry. Równie dobrze możesz mieć uprawnienia 20 lat i nigdy nie jeździć. Będziesz tak samo niedoświadczony jak on a z odpowiedzialnym myśleniem to też niekoniecznie jest wprost proporcjonalne do wieku.

    • ciekawy

      Dlaczego prywatna firma ma dostęp do państwowej bazy danych? Czy w zamian jako kierowca będę miał dostęp do dokumentacji finansowej ubezpieczyciela, karotek kryminalnych zarządu i pracowników aby mieć pewność, że ubezpieczyciel jest wiarygodny?

    • dob3k

      Nie ma dostepu. TY jestes zobowiazany powiadonic ubezpieczalnie o popelnionych wykroczeniach za ktore dostales punkty. Zatajenie tego bedzie skutkowac niewyplaceniem odszkodowania w razie wypadku.

    • ciekawy

      W jaki sposób w trakcie wypadku zweryfikują, czy miałem mandaty tym bardziej, że będzie to informacje zupełnie z nim niezwiązana?

    • dob3k

      Ilosc punktow i przewinien mozna sprawdzic w bazie. Trzeba tylko posiadac 8 ostatnich cyfr numeru prawka.
      https://www.gov.uk/check-driving-information

      Nie ma sensu by ubezpieczyciel sprawdzal to kazdemu klientowi co chwile (dlatego masz zglosic sam), ale w razie wypadku sprawdzaja tego wlasnie klienta w bazie czy mu sie nie zapomnialo czegos powiedziec.

    • ciekawy

      Na stronie jest napisane, że muszą otrzymać ode mnie kod dostępu. Jak mnie zmuszą do podania go?

      Oczywiście wiem jak. Podniosą wszystkim opłaty a tym, którzy nie podadzą dobrowolnie kodu jeszcze je podwoją. Jako, że ludzie nie interesują się swoimi pieniędzmi i lubią być okradani to zgodzą się płacić więcej bo przecież mogliby jeszcze więcej gdyby nie podali kodu dostępu do swojej prywatności.

  • M

    Wkoro w swietle prawa OC ma zabezpieczyc przed szkodami wyrzadzonymi orzez kierowce,to czemu oc nie jest na kierowce tylko na samochod??

    • Żeby wykluczyć takie sytuacje, w których istnieje obowiązek wykupienia OC przez każdego posiadającego uprawnienia do kierowania pojazdami. Jak będę przy komputerze, poszukam informacji na temat opinii prawników, którzy negatywnie podchodzili do takiego pomysłu.

    • M

      Ale w takim wypadku posiadajac 2 samochody place dwukrotnie,mimo ze nie moge prowadzic dwoch au naraz.Bezsens.Chcesz prowadzic?Wykup OC.

    • Nie ma dobrych i jednocześnie uniwersalnych rozwiązań prawnych. :)

    • Kozak

      W zdecydowanej większości jest paru kandydatów do prowadzenia jednego auta. Stać Cię na dwie fury to płać (ja płacę i nie marudzę, stać mnie).

    • Marx

      pytanie czy oc to ubezpiecznie od działań człowieka czy maszyny. Póki co auto samo nie jeździ. Z drugiej strony ubezpieczenie pilota czy samolotu?
      Wydaje mi sie jednak że w przypadku aut to działania kierowcy powinny być ubezpieczane. Jak ci niepełnoletni sąsiad zakosi auto i spowoduje wypadek, to niby czemu ty masz mieć wyższe OC? Podobnie jak rozbijesz firmowe auto – czemu firma ma cierpieć jak to twoja wina?

    • M

      Tez mnie stac,ale i tak nie lubie wywalac pieniedzy…W ogole co to za argument?Stac mnie bo umiem liczyc.A jak umiem liczyc to mnie denerwuje placenie OC za auta,ktore stoja.

    • Michaś

      To po cholerę ci one? Skoro stoją.

  • Artur Łukasz

    dostajesz mandat za pasy – dostajesz podwyżkę, mimo że brak pasów szkodzi tylko tobie.

    • Twardy Pończo

      Osoba siedząca na tylnym siedzeniu bez pasów, podczas wypadku robi kuku tej na przednim siedzeniu.
      Druga sprawa, że jeśli podczas wypadku wypadniesz z samochodu i wpadniesz na kogoś łamiąc mu np. rękę też mu robisz krzywdę.

    • Marcin Czajka

      Jestem zwolennikiem zapinania pasów na każdym fotelu ale fakty są takie, że dwa razy brak pasów uchronił mnie od śmierci lub kalectwa w wypadku. I nie były nie zapięte z premedytacją, tylko przez przypadek, więc uważam, że co ma być to będzie. Generalnie lepiej je mieć niż nie mieć, ale nie wyolbrzymiałbym tego jak jakaś plaga na polskich drogach.

    • Twardy Pończo

      Mi zapinanie pasów tak weszło w krew,że bez nich nie jadę.

    • Marcin Czajka

      Ja też wolę jechać w pasach, bo lepiej się czuję za kółkiem w pasach, ale jak pisałem różnie to z nimi bywa w kwestii ratowania życia.

    • Twardy Pończo

      To,że brak pasów Cię uchronił to tylko domniemanie, bo nie masz pewności co by było.

    • Marcin Czajka

      Wiem. Pamiętam jak się przemieściłem właśnie z powodu braku pasów i jakie były uszkodzenia w miejscu gdzie siedziałem.

    • Artur Łukasz

      ewentualnie ratujesz sobie życie unikając przebicia słupkiem A :)

      i można wymieniać tak skrajne przypadki bez końca.

  • Marcin Czajka

    Mandaty najczęściej świadczą tylko o czyimś pechu lub nieumiejętności korzystania z Yanosika lub CB. Codziennie widzę wielu bandytów drogowych, bo pirat to zbyt lekkie określenie. A co robi policja? Najczęściej stoi po krzakach jak kobiety lekkich obyczajów lub przejeżdża obok odwracając głowę. Problem na polskich drogach jest jeden – policji nie widać i nie czuć zagrożenia.

  • Marx

    „CEPiK 2.0, który gotowy ma być już 4 czerwca przyszłego roku.”
    trochę razi mnie to słowo „już”…

    • Marcin Czajka

      Co racja to racja. Miał być „już” gotowy w tym roku. A może i w poprzednim. Uwierzę jak zobaczę. Do czerwca przyszłego roku to się może rząd wytłuc w limuzynach a nowy znowu zmieni termin.

    • Mocno zaowolowana ironia. ;)

  • Michał Zieliński

    Czy kierowców boru takie przepisy również mają dotyczyć?

    • Jeśli jadą jako pojazd uprzywilejowany to nie.
      Ciężko by było, kiedyś bor teleportował Tuska z Warszawy do Sopotu w 3 godziny.

    • Twardy Pończo

      I jeszcze nie raz będzie go teleportować.

    • Wątpię. Jak go PIS dorwie, to go będzie teleportować służba więzienna.
      BORowcy nadal jeżdżą średnio 2x szybciej niż przepisy pozwalają, ale o żadnych wartych uwagi wyczynach nie słyszałem.

    • Twardy Pończo

      PiS może w sprawie Tuska tyle co w sprawie Tupolewa.

    • Łatwiej będzie Tuska sprowadzić do Polski, niż Tupolewa.

    • Twardy Pończo

      Tusk sam za kilka lat przyjedzie.

  • Marcin Czajka

    „…kierowcy narzekają na skandalicznie wysokie stawki…” – serio? W przypadku dwóch samochodów zapłaciłem za OC mniej niż przed rokiem o kilkadziesiąt złotych a w przypadku trzeciego za pakiet OC/AC dwie stówki mniej niż przed rokiem. Kwestia tylko i wyłącznie porównania ofert oraz twardych negocjacji z TU. W przypadku pakietu OC/AC zaproponowali mi na dzień dobry podwyżkę o 300 zł względem roku poprzedniego, ostatecznie skończyło się na obniżeniu składki o 500 zł po 3 rozmowach telefonicznych co dało właśnie oszczędność 200 zł w porównaniu z zeszłoroczną składką. Podwyżki dotknęły głównie tych najbardziej leniwych i tych, którzy w zeszłym roku nie mieli czystej historii. Jest masa ludzi, która trzyma się np PZU jak rzep psiego ogona, bo to pewna firma. W przypadku samego OC nie ma absolutnie żadnego znaczenia gdzie mamy samochód ubezpieczony a gwoli ścisłości PZU jest znane na rynku likwidacji szkód jako najgorsza możliwa opcja, bo skroją poszkodowanego na każdym kroku.

    • Artur Łukasz

      a widzisz ja dostałem podwyżkę 100%, z 650 zł do 1300 zł za 2 litrowy silnik.
      mój brat z 1600 zł (20 lat, 1.9tdi) po stłuczce dostał podwyżkę z 1600 zł do 6000 zł przy najniższej możliwej ofercie. przepisali samochód na ojca i ojciec płaci za niego 2300 zł, za drugie auto płaci 450 zł (podwyżka o 60% względem poprzedniego roku).

      sprawdzone chyba wszystkie możliwe firmy, załatwiane przez agentów i osobiście.
      w 3 przypadkach dało się tylko ugrać mniejsze podwyżki np. u mnie z 1600 do 1300 zł.

      to że ty nie dostałeś podwyżki to po prostu „szczęście”.

  • Artek

    a jak mają się ceny w YU? Ktoś coś nt?

  • Diabell

    Bogaci zapłacą i nie będzie to dotkliwa dla nich „kara”, a zwykli obywatele będą paranoicznie wytrzeszczać oczy skanując otoczenie w poszukiwaniu misiaczków z radarem, albo przesiądą się na autobusy.

  • Matus

    Za nierentowne kopalnie płacimy w gazie i prądzie. Nie ma co się dziwić, że mamy smog w miastach.
    Teraz rząd upchał AGENCJĘ NARODOWĄ o budżecie nawet 0.5mld. Kto za nią płaci? PZU, PKP, PKO itd.
    Pieniądze przez zagraniczne inwestycje trafią na konta kolesi a my za to wszystko ładnie zapłacimy.
    http://www.radiopik.pl/3,45616,szydlo-promocja-polski-za-granica-zajmie-sie-pol&s=1&si=1&sp=1

  • AntyPSL

    Podwyżki polis wymusił na firmach ubezpieczeniowych za rządów PO i PSL w 2015 roku UOKIK , kto nie wierzy ten niech zapyta wójka Google. Pozdrawiam.

  • Pitagoras

    Hmm, to raczej bardzo dobra wiadomość dla wszystkich uczciwych i normalnych kierowców. Pomysł generalnie zupełnie racjonalny. Jeżeli ktoś non stop łamie przepisy (i stanowi zagrożenie dla ludzi) to płaci większe OC. Logiczne.

    • Ray

      miałbyś rację gdyby nie to że nie trzeba było dostać mandatu żeby dostać podwyżkę

  • brd

    Yanosik i tak idzie w dużo lepszym kierunku niż większość ubezpieczycieli. Dopiero zaczeli z tym oc, nie wiemy co będzie dalej. Nawet jesli jest to jest niedokonale, to na pewno to ulepszą

  • z

    Ja myślę, że to jest taka taktyka, że jak zniechęcą kierowców do jeżdżenia po drogach to kierowcy BORu będą mieli łatwiej. Fakt że drzewa nadal zostaną na poboczach, ale to pewnie tylko kwestia czasu.

  • mak

    no ładnie macie w głowie, że otrzymanie mandatu = bycie piratem drogowym

  • Anty

    Jest jedno ALE. Mandat dostaje kierowca (nie auto), a ubezpieczenie ma auto (nie kierowca). Mam pisać dalej? Pełna patologia będzie w autach firmowych, leasingowanych, etc. tam gdzie właścicielem jest jakiś podmiot o osobowości prawnej. I chociażby z tego powodu wprowadzenie takich regulacji byłoby niekonstytucyjne, bo różnicowałoby obywateli względem prawa – gorzej miałyby osoby będące kierowcami własnych aut a lepiej Ci, co korzystają z aut nie będących ich własnością. Nie muszę chyba wspominać, że tradycyjni uderzałoby to w biedniejszych, bo bogaty zamiast kupować auto stosowałby najem długoterminowy a wtedy właścicielem auta i ubezpieczającym jest instytucja finansująca (najczęściej bank). Konieczne byłoby wywrócenie przepisów „do góry nogami” i przypisanie ubezpieczenia do osoby a nie pojazdu – ale nikt się na to nie zgodzi, bo wielu kierowców jeździ okazjonalnie. Chyba, że jakiś system on-line i naliczanie kilometrowe – wsiadasz, klikasz UBEZPIECZ i jedziesz. Ale to utopia i nigdy nie zostanie zrealizowana.

  • MasakratorLewactwa

    Lewactwo każdego chce okraść bandyci! Ale jak głosujecie owieczki tak macie.

    • qwerty

      To i tak lepsze od ciapatych.

    • Ray

      jakie lewactwo? przecież to prawicowy PiS rządzi

    • MasakratorLewactwa

      Prawicowy socjalizm? serio?

    • Anty

      PiS to jest partia narodowo-socjalistyczna. Nationalsozialistische Arbeiterpartei – NS(D)APiS.

  • Sabat

    Czyli jeszcze wyższe OC. od ponad 20 lat dostałem jeden mandat, szkoda że to nie działa w drugą stronę…

  • Jacek

    yanosik sranosik. ktoś w ogole widział od nich ofertę?

  • pepe

    A ja chciałbym zapytać, gdzie jest zasada każdego Państwa demokratycznego „ne bis in idem” w tych zagrywkach?!
    Takie podejście jest jawnym podwójnym ukaraniem za ten sam czyn zabroniony!

    • Anty

      Po pierwsze, polska nie jest krajem demokratycznym. Po drugie, uzależnienie wysokości składki od stopnia ryzyka nie jest karą.

  • Piotr Potulski

    Cóż – z niechęcią przyznaję, że wobec mnie to mogłoby być skuteczne. Stracić prawa jazdy za punkty raczej nie mam szansy, te -500, które mogą nałożyć przeżyję bez wielkiego bólu, ale stracić zniżki na ubezpieczenia to już bardzo konkretny ból.

  • Kk

    W świetle prawa, ubezpieczenie OC ma na celu zabezpieczenie szkód wyrządzonych przez kierującego, nie przez samochód.

    Jeśli taka byłaby intencja to ubezpieczeniem OC objęty byłby kierowca, a tymczasem każą mi kupić osobne OC na każde moje auto. Podaje się w nim dane auta i właściciela a nie kierującego. Zatem nie widzę problemów czemu nie miałoby to działać tak samo z autem autonomicznym, które też ma właściciela.

    PS. Wkurza mnie gdy pożyczam w wypożyczalni auto i muszę płacić dodatkowe ubezpieczenie albo jakieś weivery, a kierowcy z np. USA nie, bo oni właśnie mają ubezpieczenie OC kierującego jedno swoje niezależnie jakim autem kierują.