• Wywiad z właścicielem Basic Thinking specjalnie dla Antyweb

    • Data: 09.01.2009 16:55
    • 3,033 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 20 »


    Jakub Górnicki po przeczytaniu informacji (post niżej) o tym, że autor Basic Thinking postanowił sprzedać swój blog napisał do mnie, że może uda mu się porozmawiać z nim i wypytać o szczegóły – no i się udało. Specjalnie dla Antyweb Robert Basic udzielił krótkiego wywiadu. Uwaga wywiad jest po angielsku:

    Why are you sellling?
    I want to build something new. I am not the kind of guy who manages something successful, I am more like the guy who builds it. So Basicthinking.de has now reached a point to make a good exit and give me the freedom to start something else.

    When is a good time to sell?
    The perfect point is the moment you can not grow that much more anymore. Your brand just gets older, but not very much bigger. Techblogs are still a niche, even though a big one. At some point you have got your niche und so you are very near to the maximum of profits and traffic you can make. That is the moment to think about it.

    What are you going to do after this?
    I am going to concentrate on a b2b blog, mainly in English. This is a completely different field, lots to learn and do, and there is more potential.

    Was ebay the best platform choice for an exit?
    Well, it depends. There were quite a few good offers for a lot of money that reached me via Email and phone. But I think it will work with ebay, too.

    What do you tell the critics that say “Basicthinking.de/blog is about you, and if you go it will be dead”?
    Most of my readers don’t even understand that the blog is a word game with my surname. In the (still small) blogger scene in Germany I might be well known, but most of my readers only know the blog name and are not really interested in my person. So most readers will be very interested, curious and give the new owner a good chance. I think this is a good deal for everyone.

    Thanks for giving me some of your time.
    No, it’s always a pleasure. I am open for all questions, especially from neighbouring countries.

    KOMENTARZE

    1. Asen

      Zauważyłem, że po angielsku… :/

    2. Grzegorz Marczak

      @Asen – napisałem to dla tych których to zniechęca (nie klikną na czytaj dalej) – jak bym nie napisał to by było źle, jak napisałem to też :)

    3. Jacek Gadzinowski

      @Greg – gratuluje szybkosci działania.

      Przyznam, że to ciekawa forma sprzedazy bloga i cena nie jest wygorowana.
      Moim zdaniem, potencjalny nabywca, na pewno musi uwzględniać to że, w dużej mierze: brand=osoba prowadząca bloga.

    4. Grzegorz Marczak

      @Jacek – to nie mi tylko Kubie – bo to on rozmawiał. A co do ceny to zobaczymy bo już wzrosła o 2 tys euro. Ale sam case jest interesujący i ciekawy jestem jak się skończy.

    5. Jacek Gadzinowski

      @Greg – Sorry, oddaje cześć i chwałe Kubie – good job!

      Uwzględniając znaczne ryzyko ryzyko (brand=bloger), powiedzmy ze 0,9-1,1 krotność rocznych przychodów, jako wycena bloga, nie byłaby przegieciem. Oczywiście, tylko w przypadku takim blog jest dochodowy. Mniemam, że tak jest. :)

    6. Jacek Gadzinowski

      @Greg – własnie ze względu na ryzyko. Musi byc premia :)
      Nigdy nie wiesz, jak zareaguja czytelnicy i jak bardzo czytali blog dla danego blogera.

      IMHO: Duze blogoidy, vortale tematyczne: 1,8-2 krotność byłaby do przyjęcia zakładajac zdrową strukturę kosztów.

    7. K.!

      Dla marud ;)

      Dlaczego sprzedajesz?
      Chcę zbudować coś nowego. nie jestem typem faceta, który zarządza czymś z sukcesem, jestem raczej facetem, który to buduje. BasicThinking.de osiągnął właśnie punkt w którym można opuścić projekt mieć wolność do zbudowania czegoś nowego.

      Kiedy jest dobry czas na sprzedaż?
      Najlepszy moment jest wtedy, gdy nie możesz już mocno dalej rosnąć. Twoja marka staje się coraz starsza, ale nie coraz większa. techblogi sa nadal niszowe, nawet te duże. W pewnym momencie osiągnąłeś już wszystko w swojej niszy i jesteś bardzo bliski maksymalnych profitów i ruchu jaki możesz zdobyć. To jest moment, aby o tym pomyśleć.

      Co zamierzasz robić po tym?
      Zamierzam się skoncentrować na blogu b2b, głównie po angielsku. To jest całkowicie inne pole działania, wiele do nauki i zrobienia, jest tam większy potencjał.

      Czy ebay był najlepszą platformą sprzedaży?
      To zależy. Było kilka ciekawych ofert za duże sumy pieniędzy, które dostawałem poprzez email i telefon. Myślę jednak, że to zadziała również z ebay’em.

      Co powiesz krytykom, którzy twierdzą “BasicThinking.de/blog jest o Tobie, jeśli odejdziesz blog umrze”?
      Większość z moich czytelników nawet nie rozumie, że nazwa bloga jest grą słów z moim nazwiskiem. Na (wcią małej) blogosferze w niemczech mogę być dobrze znany, ale większość z czytelników zna jedynie nazwę bloga i nie są tak naprawdę zainteresowani moją osobą. Większość więc będzie bardzo zainteresowana, ciekawa i da nowemu właścicielowi szansę. Myślę, że to dobry układ dla każdego.

      Dzięki za poświęcenie mi Twojego czasu.
      Nie ma za co, to zawsze przyjemnosć. Jestem otwarty na wszelkie pytania, zwłaszcza z sąsiednich krajów.

    8. K.!

      Ajj, kilka interpunkcyjnych błędów i pominiętych dużych liter, ale jakoś przeżyjecie :P

    9. Jakub Anderwald

      Fajna jest odpowiedź na pytanie “kiedy jest dobry moment, żeby sprzedać bloga” – raczej nie zachęca do kupna, skoro autor sam twierdzi, że potencjał wzrostu się wyczerpał :)

    10. Kuba

      Uważam, że jeśli BasicThinking ma być dalej BLOGIEM, dotychczasowy właściciel nie może z niego odejść. Jeśli chodzi o blogi i ich ewentualną sprzedaż, najlepszym rozwiązaniem wydaje mi się sposób, w jaki zrobiła to polygamia.pl. Z ich przejściem pod banderę Agory było sporo wątpliwości wśród czytelników, ale wydaje się, że naprawdę wyszło im to tylko na dobre. Mają większy dostęp do sprzętu, producentów, deweloperów, większą promocje, poważniejsze pieniądze, a nadal mają w pełni wolną rękę. Był to jeden z najważniejszych warunków umowy – albo wolna ręka, albo nici z interesu. Polygamiści wiedzieli co będzie, jeśli ktoś zacznie ingerować w treść – pożegnają się z czytelnikami, którzy przyzwyczaili się już do pewnego stylu prowadzenia bloga. Blog (polygamia od początku była blogiem grupowym :) bez dawnego składu nie byłby już tym samym blogiem, tak samo wydaje mi się, że BasicThinking nie będzie już blogiem, a jedynie serwisem wykorzystującym popularność marki. Jak powiedział autor – większa część czytelników nie przywiązywała wagi do osoby autora, więc możliwe że cała akcja ma sens i kupiec wyjdzie na tym ze sporym zyskiem, ale nie będzie to już prawdopodobnie blog, a serwis…

      pozdrawiam

    11. bimas

      Wstyd Grzegorzu, że na polskim blogu wolisz pisać po angielsku !

    12. Mimic

      A miałby po niemiecku? Bo osoba, z którą pisze Polakiem nie jest. Jak dla mnie wywiad super ;)

    13. bimas

      @Mimic:
      A po polsku nie można? Jestem Polakiem i chciałbym czytać polskie blogi. Jak zechcę poczytać coś w innym języku to z pewnością poczytam inne, zagraniczne blogi, tymczasem jestem w Polsce, czytam polski blok i wypadałoby [już chociażby z szacunku do własnego języka] napisać go po Polsku.

      P.S. Owszem – wywiad jest dobry, ale sam wywiad, a nie forma w jakiej został przedstawiony.

    14. Grzegorz Marczak

      @blimas – sorry ale masz przetłumaczony przez kogoś wyżej więc po co się czepiasz? Znasz angielski to zrozumiesz – nie znasz, przykro mi.

    15. Jacek Gadzinowski

      @w kwesti “polskie blogi – pisza po polsku” : dla mnie osobiscie nie jest istotnym czy materiał ukaze sie w ang oryginale czy po polsku. Wazna jest jego wartosc/merytoryka/szybkosc/istotnosc i to trzeba doceniac.

    16. bimas

      @Grzegorz:
      “bimas” – dla ścisłości.

      Zauważyłem, że ostatnio w komentarzach krytycznych [jakie by to nie były] uważasz jakby ludzie na Ciebie naskakiwali i odpowiadasz trochę agresywnie, bez zrozumienia, dyskusji – całkowite zbycie – czyżby woda sodowa uderzyła do głowy ?

      > nie znasz, przykro mi

      Najwyraźniej nie zrozumiałeś co napisałem. Mówiłem o szacunku do ojczystego języka [nie mówię tutaj o literówkach i dys* coś tam choć wypadałoby to też poprawić], a nie dlatego, że piszesz po angielsku.
      Piszesz w Polsce, do polskiej publiki to pisz po Polsku – no chyba, że liczysz na zagranicznych subskrybentów – bo niby po co utrudniać ludziom zrozumienie tego co czytają? Większości to nie robi różnicy, ale niektórym [np. mnie] robi ogromną.
      Jeśli nie liczysz się z jednostkami – OK, tylko szkoda, bo o ile dobrze pamiętam nie jestem pierwszym, który zauważył Twoją zmianę na gorsze [ja się czepiam języka, a kto inny tematów].

      P.S. Dodam, że zacząłem subskrybować RSS-y ze względu na to co pisałeś, a pisałeś o startupach – i to mnie interesuje. Ostatnio coś cienko Ci wychodzi temat startupów. Dla mnie robisz ze swojego bloga kolejny blok z nowinkami internetowymi.

    17. Grzegorz Marczak

      @bimas – nie piszę o startupach bo jakoś w Polsce ostatnio nie bardzo jest o czym pisać, resztę przemilczę bo nie chce mi się dyskutować.

    18. bimas

      Jak przychodzi do Barcampu tudzież innych tego typu spotkań okazuje się, że odnajdujesz na nich ciekawe startupy, których jeszcze nie opisałeś na blogu – ciekawe, nieprawdaż ?

      Startupów jest mnóstwo – także tych, o których warto pisać nie tylko ze względu na pieniądze!

      Dodam, że Twój blog ma swoje hasło: “AntyWeb czyli moje (inne) spojrzenie na internet” [swoją drogą Internet piszemy z dużej ;) ale tu akurat przyznaję, że się czepiam], natomiast ostatnio na Twoim blogu nie widzę tego “moje (inne) spojrzenie”. Nie dość, że nie piszesz go sam [ale w to nie wnikam] to jeszcze zamieniasz go w Informator technologiczny.

      Życzę Ci Grzegorzu, żebyś szybko wrócił do “starej formy”.

    19. Grzegorz Marczak

      @bimas – ostatnio nie pojawiło się nic ciekawego a śledzę sytuacje codziennie – nie opisuję też tych w których moim zdaniem nie ma co opisywać.

    Odpowiedz

    Connect with Facebook