Jedna z popularniejszych cosplayerek w naszym kraju — Małgorzata "Margaret" Janikowska odpowiedziała na serię moich pytań. Z wywiadu dowiecie się wielu ciekawych rzeczy związanych z jej hobby i po części z pracą. Bohaterka tego wpisu zdobyła nagrodę GRAND PRIX na imprezie Warsaw Comic Con, a to nie jedyna statuetka w jej kolekcji. Poruszamy tematy pieniędzy, początków w cosplayu, esportu i wiele więcej. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że to dobry materiał dla Was i mamy nadzieje, że wykonana praca się opłaci. Nie przedłużając więcej, zapraszam do wywiadu.

Cześć Margaret, bardzo Ci dziękuję za czas na ten wywiad. Zdaję sobie sprawę, że masz napięty grafik i tworzysz kolejne stroje. Zacznijmy więc od małej prezentacji. Powiedz naszym czytelnikom kilka słów o sobie.

Witajcie! Zajmuję się cosplayem już od 10 lat. Od około 4 lat współpracuję z różnymi firmami związanymi z grami, dlatego często można mnie spotkać na eventach gamingowych. Na koncie mam dużo wygranych konkursów oraz wyróżnień w Polsce. Często jestem jurorem podczas konkursów cosplayowych. Stworzyłam samodzielnie ponad 30 strojów związanych głównie z grami. Prywatnie jestem architektem i kończę magistra na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

Od czego zaczęła się twoja przygoda z cosplayem i jaki był twój pierwszy strój?

W tym roku “wybija” 10-lecie mojej pasji. Stawiałam pierwsze kroki jako cosplayer na konwencie mangi i anime w 2007 roku. Byłam wtedy wielkim fanem Naruto, więc postanowiłam zrobić cosplay postaci z tej popularnej mangi. Mój strój pomimo, że był “szyciową” katastrofą, został bardzo pozytywnie odebrany przez inne osoby. W tamtych czasach konkursy cosplayowe odbywały się tylko na takich konwentach. Dopiero gdy pojawił się esport, cosplay “przewędrował” głównie na takie imprezy. Jednak zawsze byłam wielką fanką gier, więc kolejne stroje, które tworzyłam były już z gier wideo.

Wywiad z Margaret - antyweb.pl

Margeret – Valkyrie from Marvec comics – fot Studio Zahora

Co jest dla Ciebie najtrudniejsze w Cosplayu? Chodzi mi zarówno o całą scenę, jak i wszystko związane z tworzeniem kreacji.

Występy nie stanowią dla mnie problemu – są jedynie lekkim stresem związanym z zapamiętaniem choreografii. Taką “czarną magią” w cosplayu było dla mnie zawsze stylizowanie peruk. Dzielenie włosków na części i przyklejanie ich do innych włosów, żeby wyglądało to profesjonalnie i żeby nie było widać kleju, jest dla mnie czymś nie do ogarnięcia. Staram się wybierać stroje, które są bardzo skomplikowane twórczo i stanowią duże wyzwanie, jednak jeśli chodzi o fryzurę staram się, żeby była jak najprostsza.

W Polsce mamy kilka ciekawych i dużych wydarzeń związanych z grami, a które są dla Ciebie najlepsze lub wywołują najwięcej emocji?

Każda duża impreza jest dla mnie czymś wyjątkowym. Są to imprezy nie tylko związane z grami, ale także z fantastyką i komiksem, ponieważ lubię chodzić na takie eventy i lubię poznawać kreatywnych ludzi :) Jednak dla mnie taką wyjątkową imprezą jest jednak Warsaw Games Week, ponieważ, jest to event stricte związany z grami, gdzie jest mnóstwo atrakcji oraz premier wyczekiwanych gier. Jest to dla mnie event dość sentymentalny, ponieważ wygrałam wtedy pierwszy ważny konkurs na stoisku Cenegi, który pomógł mi się rozwinąć.

Czy wydarzenia typowo esportowe są lepsze, inne, a może gorsze od tych poświęconych grom i sprzętom? Chodzi mi o twój punkt widzenia jako cosplayerki. Klimat, opłacalność, warunki i tak dalej.

Dla jednego ważniejszy jest esport i związane z nim emocje, a drugi woli pograć i przetestować sprzęt. Dla mnie to nie ma znaczenia, ponieważ lubię obydwa typy imprez. Jeśli jest praca na evencie, dodatkowo dobrze płatna i na dobrych warunkach, to nie ma co narzekać. To już nie zależy od imprezy tylko od dogadania się wcześniej z daną firmą.

Wywiad z Margaret Cosplay (Horizon Zero Dawn) - antyweb.pl

Margaret – Aloy from Horizon Zero Dawn – fot Studio Zahora

 

Stworzyłaś już stroje ze słynnej gry League of Legends, która odniosła wielki sukces zarówno komercyjny, jak i esportowy. Planowałaś może przywdziać szaty z DOTA 2, SMITE a może i nawet CS:GO?

Oczywiście, że tak, z wyjątkiem CS:GO. Bardzo często oglądam concepty wyglądu postaci i śledzę na bieżąco informacje o nowych bohaterach. Niestety w tych tytułach nie znalazłam postaci dla siebie. Możliwe, że w przyszłości coś powstanie, jednak najpopularniejszy jest teraz Overwatch, który przykuł również i moją uwagę.

Czy jest postać z LoL’a, którą chciałbyś pokazać światu w swoim stylu, ale z jakichś powodów tego nie zrobiłaś?

Są nawet 2 takie postaci. Pierwsza to Shyvana w podstawowym skinie, którą chciałam zrobić bardzo realistycznie, a drugi to Project Fiora z szerokim asortymentem podświetleń i programowania.

Jakie błędy widzisz najczęściej u osób, które dopiero zaczynają w tym fachu?

Wybierają trudne zbroje, które są skomplikowane jeśli chodzi o elementy oraz ich stworzenie. Zwykle początkujące osoby nie mają pojęcia jak robić wykroje, żeby po złożeniu powstał element 3d. Następnie pojawia się problem maskowania błędów i szczelin, więc często zostawiają element “tak jak jest”. Cosplay nie jest tanią zabawą, a doświadczenie zdobywa się latami. Trzeba mieć szeroki asortyment sprzętu i materiałów, aby tworzyć dobre stroje: mikroguma, materiały termoplastyczne, farby, laminaty, multiszlifierka, opalarka, kleje, noże itp itd.

Wywiad z Margaret Cosplay (Skyrim) - antyweb.pl

Margaret – Nordic Armor from Skyrim – MLC Foto

 

Jakie rady mogłabyś udzielić dla początkujących?

Przede wszystkim podejdźcie do cosplayu z uśmiechem. Nie poddawajcie się, gdy coś nie wyjdzie i na spokojnie zróbcie od nowa. Wybierając strój zacznijcie od najtrudniejszego elementu, a jeśli pracujecie z nowym materiałem (np. jakimś termoplastykiem) od najprostszego. Musicie się także nastawić na koszta materiałów i sprzętu, więc przemyślcie uważnie strój z czego go zrobić i w jaki sposób.

Cosplay to ciężka rzecz. Czy dla Ciebie to już praca, z której się utrzymujesz, hobby, a może coś między tymi dwoma?

Jest to kombinacja pasji i pracy, co jest cudownym połączeniem. Jednak praca cosplayowa zdarza się przed i podczas eventów,. Problem polega na tym, że eventy nie są co miesiąc, więc nie ma stałego źródła dochodu. Bywają przerwy po 3-4 miesiące pomiędzy imprezami, więc nie da się z tego utrzymać. Jednak jest to dobry “zastrzyk” gotówki.

Rozmawialiśmy kiedyś o szacunku do cosplayerów. Pamiętam, że te kilka lat temu zdarzały się przypadki, gdzie ludzie traktowali was jako element imprezy, którego nie trzeba pytać o zdanie i można robić zdjęcia w każdej chwili. Czy w tej sprawie coś się zmieniło?

Takie przypadki dalej się zdarzają. Staramy się wraz z innymi cosplayerami edukować uczestników targów co należy, a czego nie należy robić, a także cosplayerów, żeby zdawali sobie sprawę, na jakie zachowanie reagować. W moim odczuciu jest lepiej niż kiedyś i wszystko idzie ku dobremu :)

Jak obecnie jest postrzegany cosplay w naszym kraju? Wiem, że mamy tysiące fanów w Polsce, ale czy spotykasz się z negatywni stronami tego zjawiska?

Spotkałam się z pytaniami po co to robię, ponieważ jest to bez sensu. Otóż nie. Jest to moja pasja, dzięki której spełniam się jako kreatywna osoba. Poznałam ludzi, którzy są najlepsi na świecie, z którymi się śmiejemy i płaczemy na dobre i na złe. Cosplay jest znany i popularny tylko na imprezach, na których występuje, więc jest to znaczna mniejszość. Zjawisko cosplayu jest przez wielu ludzi niedoceniane, bo uważają, że to “głupie przebieranki”, a tak naprawdę nie wiedzą o tym, że nasze stroje nie są kupione, a robione samodzielnie. Występując w konkursie trzeba samodzielnie stworzyć strój, wymyślić występ, złożyć podkład, stworzyć scenografię, a na końcu dobrze wystąpić.

Wywiad z Margaret Cosplay (League of Legends) - antyweb.pl

Margeret – Redeemed Riven from League of Legends – fot Pugoffka

 

Czy żałujesz czegoś, co zrobiłaś odkąd rozpoczęła się twoja kariera z cosplayem?

Nie. Raczej żałuję tego, że nie zdążę zrobić tylu fajnych rzeczy ile zamierzam, ponieważ rok ma tylko 356 dni, a doba tylko 24h.

Cosplayer powinien dobrze znać postać, w którą się wciela? Tyczy się to także samej gry, z której pochodzi.

Jest to bardzo duży atut, gdy cosplayer potrafi wcielić się w postać, szczególnie podczas rundy jury (gdzie strój jest szczegółowo oceniany przez jurorów) oraz podczas występów, ponieważ jest to punktowane na “plus”.

Na jakiej imprezie chciałabyś wystąpić, na której jeszcze nigdy nie byłaś i dlaczego?

Jeszcze nigdy nie miałam okazji pojechać na Gamescom lub E3. Bardzo chciałabym zwiedzić, zobaczyć lub pracować na takiej imprezie. Każdy wyjazd za granicę to poznanie nowych osób, nawiązanie nowych przyjaźni, zdobycie doświadczenia w pracy oraz poznanie nowego eventu.

Jaki masz stosunek do strojów, które są kupowane, a nie robione przez cosplayera? Zła praktyka, czy dobrowolny wybór danej osoby?

Jeśli ktoś kupuje strój, aby wcielić się w postać na evencie lub zrobić artystyczne zdjęcia, to nie ma z tym absolutnie problemu. Osoba z kupionym strojem nie może brać udziału w konkursie cosplayowym, który jasno mówi o tym, że wszystko (lub 90% stroju) ma być samodzielnie zrobione przez cosplayera.

Wywiad z Margaret Cosplay (League of Legends) - antyweb.pl

Margeret – Caitlyn from League of Legends – fot Focus Felis

 

Wykonanie cosplayu pochłania konkretną ilość pieniędzy. W zaokrągleniu wydałas najmniej i najwięcej na dany projekt?

Najtańszy był strojem dla klienta i kosztował 500zł, za wykonanie wraz z materiałami. Był to prosty, nieskomplikowany strój szyciowy. Najdroższym strojem jest Aloy z Horizon Zero Dawn. Obecnie wydałam na niego prawie 4tys na same materiały. Cosplay jest bardzo skomplikowany materiałowo i wykonawczo. Do stworzenia tego stroju wykorzystałam prawdziwą skórę, około 50 metrów rzemienia, zrobiłam prawdziwe strzały i łuk z drewna, odwzorowałam każdy detal stroju używając różnorodnych technik.

Gdzie można Cię znaleźć w sieci i na jakich imprezach w tym roku będą mogli zobaczyć twoje stroje?

Można mnie znaleźć na :

Facebooku: www.facebook.com/MargaretCosplayArt
Instagramie: www.instagram.com/margaretcosplay/
DeviantArt: margaretcosplayart.deviantart.com

Imprezy, na których zamierzam się pojawić w tym roku to: Gry Offline, Fotocon, ComiCon Central Europe, Poznan Game Arena, Warsaw Games Week. Widzimy się! :)

Serdecznie Ci dziękuję z udzielenie tych wszystkich odpowiedzi. Mam nadzieje, że jeszcze będzie wiele okazji, aby porozmawiać o cosplayu, grach czy esporcie. Życzę Ci wielu sukcesów i dużo radości.

Dziękuję bardzo, pozdrawiam serdecznie.

  • Krzysiek

    Rozjechane zdjęcia…

  • uKi

    Tania może nie ale czym innym niż zabawa tego nie nazwe. Myślałem nawet żeby porównać to do drag queen …ale jednak nie. To zabawa dla dorosłych nastolatków.

    • Tak, kiedyś tak mówiono o blogowaniu, o youtuberach itp. Nie wspominając o e-sporcie -w gry grają i tyle :)

    • uKi

      No…i dalej nie mogę się z tym pogodzić. Blog – ok ale taki jak Antyweb, SW itp. Na pewno nie healthy plan by Ann czy inne takie gdzie ktoś mnie będzie uczyć jak mam żyć, co jeść itd.
      Youtuberzy – widzę ich nieraz patrząc na to co oglądają dzieci mojej siostry…nie wiem co napisac bo mi poprostu brak słów.
      E-sport: jak byłem mały pamietam, że nieraz oglądałem filmy o przyszłości gdzie sport został zastąpiony właśnie przez ludzi siedzących przy komputerach…sport przyszłości. Kto by pomyślał 20 lat temu, że będzie siedzieć kilkadziesiąt tysięcy ludzi na stadionie i patrzeć jak inni grają w gry :) a jednak! Co będzie za kolejne 20 lat? :) Dla mnie to nie sport ale szanuje zdanie tych co myślą inaczej.

    • XXX

      Mnie np bardziej jara oglądanie gry :) niż oglądanie piłki nożnej która mnie po prostu mega nudzi :) . A ja mam 28 lat i też oglądam yotuberów i to wielu :) . Za dzieciaka właśnie marzeniem moim największym był komputer i internet

    • Tom

      Jestem sporo starszy i… lubię oglądać streamy (Twitch), patrzeć jak ktoś gra. Dodatkowo podczas streamu mamy fajną interakcję między grającym, a oglądającymi (chat). Zdecydowanie wolę coś takiego wieczorami niż oglądanie kolejnego durnego serialu.

    • Alot

      Sorry za szczerość, ale ten wywiad właśnie tak wygląda – jakaś dziewczynka się bawi w wydawanie pieniędzy na stroje i pozowanie.
      Szkoda, że pytający nie dostrzegł w tym profesji dającej zarobić na życie i spłycił wywiad.

      Mógł chociaż zapytać ile imprez trzeba obskoczyć, żeby się strój za 4k zwrócił.