maska anonymous
190

Wywiad z profesjonalnym trollem: Kogo obchodzi konsument? Produkt mu się do gardła wciska jak pokarm gęsiom na hodowli

Zaintrygowany niektórymi komentarzami na Antyweb postanowiłem podpytać paru znajomych z agencji social/media/marketing/pr czy nie są one podejrzane (były to dziwne ataki krytyki przy testach bardzo neutralnych i wyważonych, komentarze niezwiązane z daną treścią, powodowane jedynie chęcią ataku na autora). Zamiast tego dostałem namiary na „firmę”, która zawodowo zajmuje się „opiniami w internecie”. Znajomy powiedział, że są dobrzy - nie chodzi tutaj szeptankę, ale o zupełnie inny poziom manipulowania w sieci.

W tekście tym nie padnie żadne nazwisko ani nazwa żadnej firmy – to był warunek wywiadu. Wywiad był przeprowadzony w formie audio, a potem przepisany w taki sposób, aby nawet styl wypowiedzi nie był dla nikogo podpowiedzią o jaką firmę/marki chodzi.

GM: Jesteś zawodowym trollem.
ON: Nie nazwałbym tak działalności jaką prowadzę.
GM: A jak byś ją nazwał?
ON : Agencją social media. [śmiech]
GM: Czym się w takim razie zajmuje twoja agencja?
ON : Moją pracę nazywam „budowaniem przewagi komunikacyjnej w sieci” – sam to zdanie wymyśliłem, prawda, że dobre?
GM: Jak budujesz tę przewagę?
ON : To zależy.
GM: Od czego?
ON: Od potrzeb agencji/klienta. Zlecenia dostaję głównie od agencji, które prowadzą działania na rzecz klienta.
GM: Czyli robisz tak zwaną szeptankę? Pozytywne opinie o marce?
ON, A skąd, to jest amatorka, którą widać na kilometr. Zabawa dla pracowników na darmowym stażu.
GM: To co robisz?
ON : Potrafię zmienić odbiór i wydźwięk artykułów, jakie pojawiają się w sieci o danej marce.
GM: Czy najlepszą obroną (budowaniem przewagi) jest atak na konkurenta?
ON : Też.
GM : Czy to są twoje metody, czy bezpośrednie zlecenia od Agencji?
ON : Agencja nie narzuca mi stylu pracy, oni mają konkretny problem np: „konkurencyjna marka puściła akcję kontentową i błyszczy w sieci – klient jest zaniepokojony, że nasze działania nie są tak efektywne”
GM: Co wtedy robisz?
ON : Niweluję wpływ tych artykułów na internautów.

GM : Czy możesz wreszcie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę robisz?
ON : Opiszę to na wymyślonym przykładzie. Weźmy więc dla przykładu firmę technologiczną, aby było to bliższe tematyce Antyweb. Załóżmy, że marka X promuje swój nowy telefon w sieci – kasa płynie również na content marketing. Sponsoraki lecą na lewo i prawo. Wtedy do akcji wkraczamy my. Zasada jest taka, aby zasiać jak najwięcej wątpliwości wśród czytelników – wątpliwości odnośnie rzetelności tekstów, samego sprzętu, firmy itp.

GM: Jak „siejesz wątpliwości”?
ON: To jest bardzo proste – nie potrzeba do tego psychologa. Wystarczy znaleźć, co było nie tak w produktach tej firmy i zasugerować, że może być podobnie, a autor tekstu nawet się o tym nie zająknął. Podważam też rzetelność tekstów wrzucając linki do materiałów krytykujących produkt czy poprzednie produkty (zawsze się coś w sieci znajdzie).

Oczywiście działania nie mogę być powtarzalne – w innym medium pojawia się więc były użytkownik danego produktu (lub poprzedniego od tej firmy), opowiadający historię z życia wziętą. Produkt był uszkodzony, firma nie pomogła, a na forach czytał, że taką mają praktykę.

Jeśli w sieci leci akcja contentowa to każdemu medium, które nie ma informacji o reklamie można zarzucić, że robią sponsoraki. Nawet jak nie robią – bo przecież nie każde medium jest w mediaplanie każdej marki – to i tak znajdzie się banda dzieciaków, która temat pociągnie dalej. Można więc atakować zarówno sam produkt jak również medium. Niektóre mają tak złą renomę, że bez wysiłku udaje się z rozmowy o produkcie zbudować rozmowę o jakości treści czy amatorszczyźnie autora.

Ważne jest w tym wszystkim, aby nasze wpisy były pierwsze – pierwszych 5 nieprzychylnych komentarzy buduje nastawianie innych do tekstu i bardzo rzadko dalej toczy się rzeczowa dyskusja.

GM: To nie brzmi jak specjalnie wyrafinowana akcja
ON: Poczekaj poczekaj, to dopiero początek.
GM : Co jest więc dalej?
ON : W pracy pomaga nam szeptanka od konkurencji. Z każdą akcją contentową pewnie leci jakiś drobny budżet na komentarze, lajki, suby itp. My więc tę szeptankę konkurencji ujawniamy. A to na Facebooka coś wrzucimy, a to przygotujemy przepiękny opis na Wykop, a to znajdziemy gości, którzy są wkurzeni, że nie dostali budżetu z tej akcji i dopuścimy ich do otwartej krytyki tej akcji (bloger, czasem youtuber).

Generalnie ludzie łykają takie „aferki” jak pelikany. Wystarczy, że zaczynasz krytykować duże firmy i podważać „wiarygodność”, a zawsze zlecą się „janusze” i inni, którzy wierzą we wszystko, co jest napisane w internecie.

Ludzi, którzy rozumieją zasady funkcjonowania reklamy w internecie jest bardzo mało, a jeszcze mniej jest tych, którzy rozumieją, co to jest szeptanka i potrafią odróżnić prawdziwy komentarz od lewizny.

GM : O tych wszystkich działaniach wie klient?
ON : A skąd, czasem nawet agencja nie jest świadoma do końca co i jak robimy.
GM : Jaki ma być efekt twoich działań?
ON : W przykładzie, który ci podałem? Co najmniej „średni” odbiór w sieci materiałów konkurencyjnej firmy. Agencja wtedy od razu leci do klienta pokazać, że wprawdzie konkurencja zrobiła dużą akcję, ale odbiór jej jest przeciętny i jest dużo głosów krytycznych.

GM : Agencja po przeciwnej stronie nie reaguje? Chyba znają się na takich metodach?
ON : Czasem reaguje, a czasem po prostu nie orientuje się o co chodzi. Całą sztuką jest tak przeprowadzić działania, aby nie były one do siebie podobne i nie powielały tych samych krytykujących argumentów. W każdym medium robimy więc inne rzeczy.

GM : Wszyscy oszukują konsumentów w tej branży?

ON : A kogo obchodzi konsument? Produkt trzeba im do gardła wciskać jak pokarm gęsiom na sztucznej hodowli. Czy ktoś normalny dziś wierzy w reklamy? W cudowne proszki, w dobre piwo od koncernów? Nie, kupują je natomiast setki tysięcy, jak nie miliony, ludzi. Dlaczego kupują? Ogranicza im się wybór poprzez reklamy, wciska się im to czego nie potrzebują, tworzy sztuczne potrzeby i pakuje się potem w te zaschnięte gardło cokolwiek, co klient rozpozna – a to z reklamy, a to z akcji w sieci. Łykają wszystko jak leci.

GM : Brzmi jak strategia z Biedronki, a nie dobry marketing?
ON : Żartujesz?
GM : Nie.
ON : Widać, że jesteś amatorem teoretykiem, który naczytał się książek o dobrych praktykach marketingu. Podpowiem tylko – to tak w Polsce nie działa. Liczy się efekt, a metoda jest mało ważna. Dlatego z jednej strony dostaniesz piękne reklamy o zaufaniu do marki, a z drugiej strony telefon od call center, gdzie wciska się ludziom wszystko, od darmowych badań lekarskich po superatrakcyjne ubezpieczenia. Oczywiście nikt nie kłamie, po prostu nie do końca mówi się o wszystkim, co jest związane z ofertą. I na koniec dnia, podsumowując efekty wszystkich działań, liczy się liczba sprzedanych produktów, wciśniętych umów czy sprzedanych kursów. Z nagród za dobrą kampanię marketingową cieszy się tylko agencja. Klient ma to w d…

GM : Brzmi to tak, jakbyś pracował kiedyś po stronie klienta.
ON : Bo pracowałem.
GM : I takie miałeś podejście do marketingu?
ON : Nadal nie rozumiesz, marketing czy reklama to tylko narzędzie do osiągnięcia celu, jakim jest generowanie zysku. Na prezentacjach marketingowych można sobie bajdurzyć o wizerunku marki czy jej wartościach. Potem jednak przechodzi się do tabel z liczbami sprzedaży. Jak jest sukces, to nikogo nie interesuje jak był osiągnięty (o ile zgodnie z prawem i bez przegięć)

GM : Wracając do twojej „agencji”, nie boisz się, że kiedyś przesadzisz?
ON : I co się stanie? Widziałem już przypadki, w których agencja przepraszała za swoje działania lub działania podmiotu z nimi związanego. Na końcu zawsze znajdzie się jakiś stażysta, na którego zrzuca się winę i tyle. Ile razy przy ujawnieniu szeptanek dana firma komentowała sytuację? Ktoś się przyznaje do winy? Komuś zależy na tym, aby takie sprawy do końca wyjaśniać? Przecież to internet.

GM : W swojej pracy współpracujesz z jakimiś mediami?
ON : Nie, nie ma takiej potrzeby – działam w miarę niezależnie od wszystkich.
GM : Dlaczego?
ON : Głupie pytanie, jak opisałem powyżej moja praca raczej powinna być poza pierwszym, a nawet drugim planem. Im mniej się o niej wie, tym lepiej.
GM : Wspomniałeś o Wykopie?
ON : To tylko narzędzie – bardzo dobre i duże – dzieciakami manipuluje się łatwo. Natomiast tam już rozgrywane są gry na innym poziomie – polityka.
GM: Podasz jakiś przykład?
ON : Nie będę tutaj nic konkretnego wskazywał – nie moja branża, nie moje zabawki. Każdy, kto zna ten serwis widzi jakich materiałów i poglądów jest tam najwięcej. Przypadek?
GM : Unikasz konkretów i przykładów – dlaczego zgodziłeś się na rozmowę ze mną?
ON : Taki kaprys miałem, nudzi mi się powoli ta zabawa. Zarabiam również w inny sposób i możliwe, że zamknę część „agencji” zajmującej się dbałością o wizerunek – lol.
GM : To co będziesz robił?
ON : Coś innego – nie interesuj się. [śmiech]
GM: Czy miałeś jakieś akcje, które się nie udały?
ON : Oczywiście – na stronach i w serwisach z dobrą moderacją, czasem tak bywało. Jest to jednak rzadkość, bo w 90% olewa się komentarze i cieszy się, że jest ich tak dużo.
GM: Da się na tym, co robisz, dobrze zarobić?
ON : Średnio. Agencje mają coraz mniej pieniędzy – coraz mniej chcą wydawać na takie działania, bo same się boją wpadek. Wolą kupić jakąś pozytywną szeptankę w agencjach studenckich, gdzie za komentarz płaci się grosze i idzie na ilość. Mój kunszt jest doceniany przez nielicznych. [śmiech]
GM : To dobrze.
ON : Co dobrze?
GM : No, że będzie coraz mniej takich agencji jak twoja.
ON : Nadal nic nie rozumiesz, takie działania nie znikną, będą tylko bardziej prostackie. W necie mamy coraz więcej baranów, nie trzeba już stosować wyrafinowanych zagrywek. Zobacz, co się dzieje, gdy ktoś wrzuca na FB fake’ową akcję z rozdawaniem telefonów – to przykład zbiorowej inteligencji. Trudno już nawet mówić o manipulacji, skoro zanika w ludziach funkcja samodzielnego myślenia.
GM : Smutne.
ON : Prawdziwe.

  • Ten troll to na bank wszystkim znany troll z antyweba ! :) Trollu czy to ty? :)

    • No nie to nie on :) Na szczęście ten powyżej raczej nigdy na AW nie zawitał.

    • A już myślałem, że uda nam się wreszcie dowiedzieć kim jest tajemniczy właściciel pełnego pakietu TV i Samsunga esósemki ;)

    • Biorąc pod uwagę fakt, że jakiś czas temu przeprowadzone zostało ostateczne rozwiązanie kwestii tegoż jegomościa – może nie być Ci dane… ;)

    • Karol

      Jakie ostateczne rozwiązanie? Ban? Szkoda :(

    • łukasz Jedryszczyk

      To znaczy😀

    • @raisslin:disqus nie mów, ze dostał banana? @hazan1:disqus czy to prawda?!

    • Cytując klasyka, „My lips are sealed”. :)

    • No weź nie bądź taka :( koledze z Internetów nie powiesz ?;p

    • Herr Reyaal

      Znalazłem go kiedyś na LinkedIn, ale już zapomniałem jak się nazywa… :(

      Edit: Znalazłem! szukaj DjJanuszM ;)

      https://uploads.disquscdn.com/images/f873b687e08ec23141dffa380dc3c0842d552779ea3091bfc62717fdb566aa38.jpg

    • Adi

      DJ Janusz Miśkiewicz

    • łukasz Jedryszczyk

      No to jest siła internetu zobaczyłem zdjęcie kolesia i wyobrażałem go sobie inaczej jestem rozczarowany😀

    • Ty! Nazir jest Januszem z internetu?! I to w dodatku takim ?:D (spodziewałem się że wygląda jakby inaczej) Ale YAYA! Made My DAY! XD

    • Herr Reyaal

      Już nie chciałem tak z imienia i nazwiska, mimo że to brzydki troll, należy mu się jakaś tam, minimalna prywatność (:

    • johny

      Nazir jest śmieszny. Śmieszny i niegroźny.
      Uważam, że są znacznie gorsze trole. Najgorsze są te, które jak ten za artykułu, doskonale podszywają się pod zwykłych użytkowników.

    • Artur Gusiński

      Nie , to ten co szepcze o SW….

  • zakius

    reklamy, komentarze i to wszystko, o czym jest w tekście i tak nic nie znaczy
    jak na rynku nie ma dobrego produktu to niezależnie od tego, czy ktoś włoży w reklamę miliardy, czy tylko przekona sklepy, by zapewniały dostępność i tak w końcu kupisz ten kiepski
    bo będziesz musiał czymś zastąpić poprzedni

    inna kwestią jest wychwalanie metalowych i szklanych phabletów jako co najmniej leku na raka, do tego jeszcze szkło „2.5D”, które jest jeszcze bardziej podatne na uszkodzenia
    „ale przecież taki śliczne i premium”
    jak komuś śliczne to mu śliczne, ale właściwości praktyczne ma znacznie gorsze od tworzyw stosowanych te 15 lat temu

    • Wybacz przeczytałem dwa razy ale nie rozumiem twojego komentarza. Chcesz powiedzieć, że reklamy nie mają wpływu na ludzi ?

    • zakius

      mają (chociaż część na pewno jeszcze je traktuje wyłącznie jako źródło informacji o tym, że produkt w ogóle istnieje, a później stara się dowiedzieć jak najwięcej na własną rękę, co oczywiście nie jest proste tak z powodu nierzetelnych recenzji jak i ciekawych komentarzy pod nimi)
      ale jeśli na rynku nie ma nic godnego uwagi to i bez reklam w końcu kupisz syf, w najlepszym wypadku najmniej zły, ale na pewno nie dobry

    • Wybacz, nadal nic…

    • Herr Reyaal

      Zakiusowi sie wydaje, że wszyscy myślą tak, jak on i potrzebują tego co on, czyli smartfona 3.5″. Nie zrozumiesz, ale ja i tak darzę go sympatią ;)

    • Mariusz

      to ja się nie bedę odzywał.. ja mam smarfona 6.6 ;P

    • „Smartfona”?

    • zakius

      na rynku masz tylko syf
      twój produkt się psuje bądź zużywa
      reklama jest czy jej nie ma, i tak kupisz syf

    • Mariusz

      to wyprodukuj „nie syf” -napewno będę pierwszy w kolejce;). Krytykować każden jeden potrafi.. ale robić nie ma komu :)

    • zakius

      jak sfinansujesz wszystko to pokieruję odpowiednim zespołem

    • Mariusz

      w ciemno? chyba żartujesz, a mówiąc poważnie tak jak ktoś wyżej napisał, Tobie się wydaje że wszyscy potrzebują dokładnie tego samego co Ty, otóż nie:) .

    • HoЯRorysta

      A ja akurat nadążam za zakiusem, choć nie do końca się z nim zgadzam. Nie od dziś wiadomo, że reklama jest dźwignią handlu. Kiedyś jakiś spec od reklamy powiedział „nie istotne, co o mnie piszecie, piszcie poprawnie moje nazwisko”. Celem reklamy jest zwrócenie uwagi konsumenta na produkt, nawet jeśli będzie to miało charakter antyreklamy, to spowoduje jakieś zainteresowanie tym produktem. W końcu trafi a grupka ludzi, którzy pomimo złych słów od innych (czy to z reklamy, czy z komentarzy w sieci, czy od znajomych, nie ma to znaczenia) taki produkt kupią, a most nawet pomimo początkowej wpadki wizerunkowej pozwoli to producentowi zwrócić na siebie uwagę i w przyszłości sprzedawać kolejne produkty, nawet nie koniecznie dobre. Świetny przykład, kilka lat temu kupowałem piloty multimedialne do PC. Sprawdziłem kupę modeli, stwierdziłem, że największym badziewiem z całego Allegro w tym temacie jest firma Medion, której urządzenia niemalże sypały się w rękach i nie spełniały swojej funkcji. Napisałem o tym tu i ówdzie, ludzie przeważnie potwierdzali te opinie (podejrzewam, że trolli i hejterów było więcej, niż rzeczywistych użytkowników, ale już mniejsza o to, grunt, że wieść się w necie jakoś rozniosła i nikt mi za to nie płacił). Co się stało z firmą Medion po tylu pomyjach wylanych na nich przez multum ludzi na różnych forach?

      NIC! robi dalej tak samo nędznej jakości sprzęt, ostatnio nawet „grający”, choć nawet małymi literami i w cudzysłowie to za dużo powiedziane. Tak więc bądźmy szczerzy, nie ma czegoś takiego, jako zła prasa: nawet jeżeli ktoś będzie to odbierał źle, trafi się ktoś, komu to będzie odpowiadało i mimo, że dla wielu brzmi to absurdalnie, to ktoś jednak kupował używane note’y 7 i ich używał.

    • łukasz Jedryszczyk

      Ale reklama dział wchodząc do sklepu i mając dwa produkty w tym jeden reklamowany w podobnej cenie to w w większości wypadków wybierzesz ten z reklamy bo już go kojarzysz

    • zakius

      jak to coś taniego to wezmę na próbę, jak większy wydatek to wyjmę telefon i poczytam

    • łukasz Jedryszczyk

      No właśnie ale nie wiesz co czytasz może to kupione komentarze lub artykuł sponsorowany. Niestety czasem wybieramy produkty z reklamy podświadomie bo już mamy bo nasz mózg już je kojarzy

  • Mateusz

    Doczekałem się wywiadu z Nazirem?!

    • Już niżej powiedziano, że nie :P ALE cała zabawa polega na tym, że prawdy się nam też nie powie :P

    • Mateusz

      To pozostanie wieczna tajemnicą ;)

    • daroo

      Nie no, bez jaj. Nazir to przecież gimbus. Na kolonii teraz pewnie jest i dlatego ostatnio nie udziela się na AW:)

    • Szczepan

      Gdzie tam, to stary zgred, plujący na lewo i prawo.

    • Camis ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Nazir ma ponad 40 lat ma na imię Janusz i jest „DJ”, miałem nawet jego profil na FB ale jak wstawiłem tutaj to od razu skasował….

    • Adi

      Nazir to DJ Janusz Miśkiewicz, wiadomo to od co najmniej roku: https://disqus.com/home/discussion/antywebpl/znamy_cene_samsunga_galaxy_note_7/#comment-2840670569

    • Grubas

      Jesteś pewien że to nie fałszywy profil? Zaawansowany trolling mógłby prowadzić na fałszywy trop.

    • Ymnytor

      Ale przecież Nazir to amator. On wszystkich denerwuje. Jego reklama Samsunga to taka antyreklama.

  • pawbuk6

    Najłatwiej chyba się wrabia takich, co na końcu swojego długiego wywodu pełnego teorii spiskowych piszą coś typu „Pozdrawiam myślących” itp :D

    • Takie zagrywki to nic nowego – kiedyś w podobnym tonie pisano do opiniotwórczych tytułów prasowych (np. Wasiutyński i jego „Felieton tylko dla inteligentnych” z 1936 r.). :)

  • SceptycznyStefan

    tl;dr: ok. 80-85% populacji to motloch, ktorym da sie latwo manipulowac i internet pozwolil na latwe i tanie do nich dotarcie. Sprytny gosc zalozyl malej skali biznes, ktory zyje z tego, ze anonimowo troluje. Pysznie.

  • Dariusz Domagała

    Dzięki za wpis. Coż, ostatnie akapity – nie są ( niestety :-( ) dla mnie zaskoczeniem.
    I nie chodzi tylko o Konsumentów – także o np. naszą młodzież, poziom nauczania, poziom wiedzy po skończeniu szkoły / studiów.
    Efekty – widać doskonale w sejmie i na ulicy.
    Dramat..

    • tayfun

      Tu nie chodzi o poziom wiedzy ale o pazerność i zachłanność na bzdury. Sędzia kradnący jakieś badziewie za grosze to nie efekt złego wyedukowania tylko złego wychowania do złodziejstwa i dziadostwa. A z tym sejmem i ulicą to właśnie widać jak się wściekają ci co nie potrafią zmienić swoich zachowań i nie godzą się na uczciwe życie jak cała reszta ciężko pracujących polaków, którzy nie mają czasu na protesty w obronie przywilejów i koryta.

    • pawbuk6

      A mi się wydaje, że protestują właśnie cięzko pracujący, którzy nie chcą, żeby 30 lat ich cięzkiej pracy przy odbudowie Polski po okresie komunizmu się zmarnowało.

      Tobą w takim razie też łatwo manipulować, skoro uważasz, że protesty przed SN, sejmem i na ulicach są jedynie w obronie przywilejów i koryta…

    • tayfun

      O jakiej odbudowie po komunizmie mówisz. Z kraju producenta staliśmy się krajem firm usługowych, spedycyjnych i paru montowni. Tak 30 lat złodziejstwa i prywaty. Po nagraniach u Sowy każdy kto broni tego układu albo jest głupi albo jest w tym układzie. Czynni sędziowie złodzieje mówią sami za siebie a kto tego broni jest taki sam. A tą ciężką pracą naprawdę mnie rozbawiłeś. Ciężka praca – a to dobre.

    • Szczepan

      Z podręcznika manipulanta tayfuna: weź pojedyncze zdarzenie i przypisz je całej grupie kilkunastu tysięcy osób.
      Postaraj się trochę bardziej.

    • Artur Gusiński

      Tyle że tych pojedyńczych zdarzeń w kazdej miejscowości jest kilka -kilkanaście rocznie. Nie tak mało…

    • tayfun

      Widzisz a jakoś cała grupa nie widziała problemu i dalej złodziejowi pozwalali być sędzią. Jakby to ode mnie zależało to powiedziałbym że to moja wina ale zależy to niestety tylko i wyłącznie od zamkniętej kasty sędziowskiej. Od tych kilku tysięcy nadludzi z immunitetem i pensjami jak prezydent RP. Oni mieli władzę i instrumenty aby usunąć tych ludzi ze swoich szeregów ale tego nie zrobili. I nie nazywaj kogoś manipulantem gdy stwierdza fakty bo to infantylne.

    • pawbuk6

      Oczywiście, podałeś jakieś ogólniki i tyle – który kraj nie posiada elit w jakiś sposób ze sobą powiązanych? Wszędzie na świecie tworzą się klany elit, bo osoby obyte, wykształcone, na wysokich stanowiskach ciągną do siebie. U nas to wszystko jest jeszcze podlane sosem naszej narodowej komunistycznej mentalności, może stąd taka mieszanka nepotyzmu, złodziejstwa i kumoterstwa. Natomiast to nie jest jedynie cecha elit, cały kraj tak wygląda.

      Jaka odbudowa po komunizmie?! Na zdjęciach sobie zobacz jak ten kraj wyglądał wtedy, a jak wygląda teraz. Ile wtedy osób miało samochód, ile teraz ma? Ile wtedy osób było stać na wakacje w Grecji, Turcji czy Egipcie? Ile wynosił wtedy polski PKB per capita w porównaniu do Europy Zachodniej, a ile teraz wynosi? Przez 30 lat, dzięki ciezkiej pracy głównie klasy średniej, Polska wykonała kolosalny skok w rozwoju. Teraz próbuje się wmówić ludziom, że Polska jest w ruinie, ale to totalne bzdury – ludzie sami widzą, że na dużo więcej ich stać i ta dziura między nami, a Niemcami gwałtownie stopniała.

      Przez te 30 lat Polska wypiękniała, ludzie się znacząco dorobili, teraz w prawie każdej rodzinie jest samochód, prawie każdy ma smartfona, ludzie dbają o swoją okolicę, ogródki. Oczywiście, że nadal całe lata nas dzielą od Szwajcarii, Danii czy Norwegii, ale mimo to jest nadzieja, że kiedyś się uda dogonić Zachód.

    • tayfun

      Nie muszę oglądać zdjęć mam to w pamięci. „Teraz próbuje się wmówić ludziom, że Polska jest w ruinie…” Kto próbuje wmówić? Chyba ci co protestują. Cała ta propaganda o spadających ratingach, o reżimie, o zagrożonej demokracji itd. Widać że nawet nie wiesz co to dobrobyt i rozwój. Owszem każdy ma samochód, tylko jaki, rupiecia z drugiej reki najczęściej z niemieckiego szrotu o średniej wartości 5tys. Dom na kredyt we frankach, nadciśnienie i stres. Tak ludzie dbają o swoją okolicę że palą w piecach śmieciami i wylewają szambo gdzie popadnie. To tak z dobrobytu bo przecież nie z żalu o te 2 stówki na szambiarkę. A z tym smartfonem to nie bądź śmieszny bo równie dobrze możesz napisać że osiągnięciem ostatnich lat jest że polaków stać na elektryczne szczoteczki do zębów. Na Białorusi czy Ukrainie ba nawet w Afganistanie też prawie każdy ma smartfona. A te wycieczki to przeważnie last minute albo za pół roku ciułania a potem radocha i chwalenie się na FB jakby się pana boga za nogi złapało. A to że pół Warszawy wyprzedana na lewe akty własności, że służba zdrowia w ruinie, że armia w rozkładzie, przemysłu zero, sędziowie przestępcy sadzą przestępców, że emerytury niepewne bo całe 30 lat się o to troszczyły te elity od demokracji. To nic bo najważniejsze że stać cię na parę rupieci na które i tak musisz się natyrać od rana do nocy. No to rzeczywiście rozwój śmiechu wart.

    • Grubas

      Proszę nie gadaj takich rzeczy, jeśli ci za to nie płacą. Znam osobiście ludzi, którzy „powstają z kolan” i twierdzą, że właśnie od dwóch lat „kończy się komunizm”. W ich życiu niewiele się zmienia – nadal mieszkają w rodzinnym domu, nie wiem czy z wygody czy z przyzwyczajenia. Ja z kolei zap…lam bez niczyjej pomocy i cieszę się z tego, co mam, i z tego że mogę sobie zrobić tripa pp Europie.

      Do tego mieszasz głupotę i krótkowzroczność paleniem w piecach czym popadnie. To jest argument? To jest głupotą tych ludzi, tych co palą. Nie broń ich, tylko piętnuj. Coś ci się chyba pomieszało.

      I skończ z tą generalizacją. Nie lubię sądów (kto lubi?) i pukam się w czoło, gdy wsadzają do ciupy za „batonik”, ale 1) obywatele w tych przypadkach nie skorzystali z instrumentów prawnych, 2) dura lex, sed lex. Tak, łatwiej jest zamknąć sprawę batonika niż Amber Gold. I tak – bezkarność dużych wkurza. Ale to nie powód, żeby demontować demokrację (konkretnie zacierać trójpodział). Ludzie nie protestują przeciw lepszemu doborowi składu SN, ale przeciw potencjalnemu zagrożeniu partyjnym uzależnieniem sądów, w tym (skrajnie) przeciw unieważnieniu przyszłych wyborów.

      Ludzi na tych protestach jest za mało, a wy sobie, nam i naszym wszystkim dzieciom możecie bardzo zaszkodzić swoją postawą, interpretacja rzeczywistości i działaniem bądź zaniechaniem działania.

      Ulepszajmy to, co teraz kuleje, piętnujmy patologię i nadużycia. Niezależnie od opcji politycznej (sk…nstwo nie ma barw), ale nie popadajmy w skrajności.

      Centralizacja nie jest dobra, a to dziś do tego zmierza. Powinniśmy być bardziej samorządni i wziąć się do roboty, a nie czekać na to, co „PIS.DA” (rząd da). A my 30 lat głosujemy na „pięknych Maryjanów” – co to ma być? Odwrót do centralizacji to utopia. Coś się polepszy, to fakt, ale wiele się pogorszy.

      Kalkulacja zysków i strat ponad przekonania i emocje. Islamowi w Europie stop, cierpiącym z powodu wojny pomoc. Reformom – tak, zaoraniu – nie. Silniej pozycji państwa – tak, wyjsciu z UE – nie.

      Pobudka, panowie i panie. Bo jak nie, to jutro znów nie będzie Teleranka.

    • johny

      „Nie lubię sądów (kto lubi?) i pukam się w czoło, gdy wsadzają do ciupy za „batonik””

      Pokazałbym ci kilka wyroków to nie broniłbyś już żadnego sędziego.
      Przeciętny sędzie jest głupszy (albo tylko takiego udaje) od pierwszego lepszego młodego prawnika po studiach.

      W praktyce wygląda to tak, że masz profesjonalny pozew, równie profesjonalną odpowiedź na pozew i idiotyczny wyrok, którego ani jedna ani druga strona nie rozumie „czym kierował się sąd?”.

      Powiesz, że sądy są niezawisłe. Niezawisłość powinna być od wpływów ludzi a nie od prawa materialnego i procesowego. Tym czasem jest dokładnie odwrotnie – masz znajomości w sądzie, to ci wyrok przekręcą, a że trochę na bakier z prawem, to już trudno.

      Apelacja ? Chłopie, sądy odwoławcze hurtem oddalają apelacje. Do tego stopnia, że wyrok w jednej sprawie utrzymują i przeciwny wyrok w takiej samej sprawnie (jako zasadny) również.

      Nieoficjalnie słyszałem, że uwzględnienie każdej zasadnej apelacji kompletnie sparaliżowałoby ten system.

    • pawbuk6

      W każdej grupie zawodowej znajdą się czarne owce, ale nie znaczy to, że cała grupa zawodowa jest beznadziejna. Jak byś wziąl profesorów w Polsce, to też jakiś procent z nich to totalne głąby. Niestety, znam albo osobiście, albo z opowiadań bliskich mi osób środowiska prawnicze i naukowe w Krakowie i wiem jak to wygląda…

      Często jest tak, że te środowiska same by się wyczyściły z tych czarnych owiec, ale nie pozwalają na to polityczne naciski. Zazwyczaj taka czarna owca ma jakiegoś wysoko postawionego znajomego…

    • johny

      „W każdej grupie zawodowej znajdą się czarne owce, ale nie znaczy to, że cała grupa zawodowa jest beznadziejna.”

      Bzdury opowiadasz i widać, że kompletnie nie wiesz o czym mówisz.
      Słyszałeś o tuszowaniu błędów lekarskich, że jeden biegły lekarz drugiemu błędów nie wytknie ? Każdy słyszał. Dlaczego tak się dzieje ? Bo są czarne owce ? Czy bo jest patologiczna solidarność zawodowa ?

      Gdyby w sądach były pojedyncze czarne owce, to problemu by nie było. Jeden sędzia żadnego procesu nie wyra ani żadnej sprawy nie załatwi, gdyby ręka rękę nie myła.
      Wiesz ilu sędziów rozpatruje apelację ? Trzech. To sobie możesz dodać dwa do dwóch czy możliwe by było załatwianie wyroków – jak np dość niedawno we Wrocławiu, gdzie sędzia potrącił pieszego, spieprzył z miejsca wypadku i nic mu nie zrobili, gdyby to były pojedyncze czarne owce.

      To tak samo działa jak np znajomy Policjant który przekraczając prędkość o kilkadziesiąt km, pokazał drugiemu Policjantowi legitymację i pojechał dalej bez konsekwencji. Mimo, że obaj panowie kompletnie się nie znali.
      Sam byłem tego światkiem. Tobie wlepili by mandat jak cholera i dodatkowo za pasy, a jemu nic.

      To jest solidarność zawodowa właśnie. Kruk krukowi oka nie wykole. Tyle, że w Policji to jest na 100x mniejszą skalę niż w sądach, bo i władzę i możliwości mają znacznie mniejsze.
      Powiedzmy, że w Policji ta patola jest w zasadzie jeśli tylko idzie o drobiazgi. W sądach jadą równo, bo wiedzą, że są niezawiśli tfu… bezkarni.

    • pawbuk6

      Jak rozumiem kontrola polityków nad grupami zawodowymi (sędziowie, lekarze) ma coś poprawić? Czyli najmniej popularna i godna zaufania grupa zawodowa ma kontrolować te bardziej godne zaufania?

      Nie twierdzę, że wiele rzeczy w wymiarze sprawiedliwości nie powinno być poprawione. Pamiętaj jednak, że sędziowie działają według napisanego przez właśnie polityków prawa. I wiele problemów wymiaru sprawiedliwości (przewklekłość procesów np) jest skutkiem źle napisanego prawa.

      Jak dla mnie polityce powinni mieć jak najmniejszy wpływ na funkcjonowanie państwa, a już szczególnie wymiaru sprawiedliwości.

    • Artur Gusiński

      Tyle , że środowisko prawnicze ” czyści się” samo od 28 lat … i nic. Trzeba wstrząsnąć tym bagienkiem, może coś dobrego z tego wyjdzie.
      Fajnie byłoby wprowadzić sędziów pokoju.

    • tayfun

      Nie bronię ludzi którzy palą czym popadnie i wylewają własne odchody koło domu zatruwając sąsiadów. I nie podałem też tego jako przykład oszczędności tylko głupoty i mentalności homosovieticus. Ci ludzie których miałem namyśli wożą się drogimi furami i spędzają wczasy za granicą, mają swoje firmy a mimo to mają gdzieś uczciwie postępujących i szanujących dobro wspólne. Liczy się dla nich tylko to że mogą cudzym kosztem się wzbogacić i że nie ma na nich prawa, bo przecież kumpel urzędnik go nie pociągnie do odpowiedzialności. Ale są też tacy którzy robią z oszczędności bo chcą wyjechać na wczasy :) Wiesz 2 stówki w tym kraju mlekiem i miodem płynącym dzięki PO, drogą nie chodzi. Generalizuje co do sądów dlatego że jest to środowisko zamknięte i żaden z kolegów po fachu nie dążył do ukarania partacza dopóki sprawa nie trafiła do mediów. To nie jest zawód do którego można sobie wejść z ulicy. Do tego ta kasta nadludzi jest jedynym sędzią nad sobą.
      Ludzi na tych protestach jest dokładnie tyle ile może być bo ich obecność jest podyktowana tylko i wyłącznie powiązaniami partyjno, przyjacielsko, urzędniczymi. Koniunkturalizmem. Można powiedzieć że to koalicja strachu przed wykluczeniem z kasty ludzi ponad prawem. No i trzeba dodać tych co demokracja jest dla nich jak opium, jak polityczna poprawność. Co do PiSu mam ich tak samo gdzieś jak PO i całą resztę ale respektuje wybór Polaków i przyglądam się zmianom bo nie wszystko co robią jest złe. Ale też nie mam zamiaru brać udziału w „majdanach” i być pożytecznym idiotą w rekach niepogodzonych z przegraną. „Kalkulacja zysków i strat ponad przekonania i emocje.” Na tych wiecach jest tylko kalkulacja cynicznych polityków według ich przekonań a te tłumy gnane tam emocjami nie zyskają nic a na pewno stracą. Wiesz ja za długo już żyję aby wierzyć kłamcom i żeby ktoś mi mydlił oczy frazesami o demokracji, wolności itp. I daj już spokój z tym Telerankiem, tym którym odbito nerki albo wybito wszystkie zęby zamiast internować jak co niektórych obrońców demokracji i ubeków Mazgułów, ten dzień nie kojarzy się z brakiem Teleranka.
      A wierz mi dzięki takim panom Schetynom zamiast braku Teleranka możesz mieć trupy na ulicach i obce wojska na granicach ratujące demokrację.

    • Grubas

      Nawiązanie do Teleranka było wyłącznie nawiązaniem do pewnego kabaretu, swego czasu dosyć popularnego, którego nagrania zdobywalo się z pewną ostrożnością. Zabrnales z porównaniami z pałowaniem. Nie zrozumieliśmy się. Nie tęsknię za czasami, kiedy trzeba było uważać, co mówi się o „wujku Leninie”.

      Dostrzegam plusy pewnych zmian, dostrzegam farse słabej opozycji. Ale jednocześnie boję się, do jasnej cholery, o Polskę. Pozostaje mi WIERZYĆ w dobre intencje rządu, choć me wątpliwości biorą się z cynicznego i bezkompromisowo sprawowania władzy przez bieżącą ekipę.

      Środowisko prawnicze być może jest hermetyczne, jednak daleko mi do wrzucania wszystkich do jednego wora ze zgnilizna. Tak samo nie zgodzę się że stwierdzeniem, że protestuje „kasta” i ci, którzy są z nimi powiązani. Sam jestem za utrzymaniem status quo oraz za ewolucją aniżeli rewolucją, szczególnie o znaczeniu ustrojowym. Być może sposób Ziobry jest jedyny, żeby ten proces rozpocząć, ale tego nie sposób mi ocenić pozytywnie. Nie można gwałtu usprawiedliwiać gwałtem, a to ma miejsce w kontekście ustawy zasadniczej oraz innych zagrywek rządu. Mam prawo czuć się zagrożonym i właściwie tak się czuję, gdyż to dzieje się zbyt szybko i z pominięciem zdania narodu. Sama legitymacja do rządzenia nie wystarcza, aby robić takie zmiany w taki sposób. Chcę, aby opowiadała się za takimi ruchami realna większość, szczególnie gdy zmiany mają charakter ustrojowy (o czym mówił sam minister sprawiedliwości).

      Proponuję, abyśmy przestali weszyc spiski i przestali postrzegać świat binarnie. Patologiom oraz skrajnościom – nie.

    • Artur Gusiński

      jest nadzieja . Wg. Eurostau w 2014 roku mieliśmy dogonić średnią płace w EU około 2044. Dwa lata rządów PiS i parę dni temu zmienili prognozę na 2035. NIe podoba się tym , co płacili 1200 na rękę i mieli kolejkę bezrobotnych.

    • artur-dudopis

      lol. sadórska z pisu już zarabia 90 tyś miesięcznie bez doświadczenia w ubezpieczeniach. misieiwcz to same. już przegoniliśmy EU :))) tylko pisie trole dostają grosze za pisanie głupot i zdradę Polski

    • johny

      Na całym świecie są takie przydupy. Donald Trump tez ma swoje przydupice.

      Co oczywiście nie znaczy, że to popieram.

    • Artur Gusiński

      jak ładnie kłamiesz : http://www.bankier.pl/wiadomosc/PZU-Malgorzata-Sadurska-nie-zarabia-90-tys-zl-miesiecznie-3718332.html
      Ale troll musi kłamać za swoje srebrniki.

    • Alot

      Nie kłamie.
      Sadurska ‚na chwilę’ zrezygnowała z 90 tys. miesięcznie. Na chwilę, bo czeka na nowe wyliczenie uposażenia, w którym to wyliczeniu znacząca jego część będzie premią, co pozwoli ominąć ustawę kominową.
      Rzecznik powiedział więc część prawdy, bo faktem jest, że jeszcze nie dostała pierwszej wypłaty, ale nie powiedział też, ile będzie zarabiała po przeliczeniu.

      Rzecznik przypadkiem nie wspomniał także, że pani Sadurska będzie zasiadała w dwóch zarządach.
      I z tytułu zasiadania w obu, będzie dostawała stosowne wynagrodzenie.

      Ale tego dowiedziałbyś się, gdybyś nie poprzestał na jednym źródle.

    • Artur Gusiński

      Fakty: nie bierze 90 tyś., nie wiadomo ile będzie brać, ale widomo że pan Grad brał w PGE 120 tys msc., wczesniej 100 tys msc w Atomie.
      Domniemanie: pani Sadurska bedzie zarabiała mniej, wg ustawy kominowej.
      Fakt : GUS podaje że w 2016 zarobki prezesów spółek skarbu Państwa zmalały o 11 % .
      Domniemanie: PiS wydaje mniej pieniędzy niz PO.
      CBDU.

    • Alot

      Nie będzie mniej. Eksperci szacują, że będzie ok. 145 tys. łącznie za dwa zarządy.
      Z tym, że część podległa ustawie będzie z tą ustawą zgodna, a reszta będzie premią za ‚wierność i mierność’.

      Jak udowodniły organizacje monitorujące, już w pierwszym roku kadencji ‚zatrudnienie po znajomości’ przekroczyło wszelkie wielkości znane wcześniej.
      PiS może wydaje mniej ‚na głowę’, ale suma jest znacznie wyższa.

      Czy wiedziałeś, że wstrzymano wszystkie procedowane wnioski o dofinansowania, pożyczki, dotacje w ramach programu aktywizacji bezrobotnych, a środki przesunięto do programu 500+.

      A przecież skoro wydają mniej, to chyba powinno być więcej w kasie…

    • Alot

      To Twoje prawdziwe imię i nazwisko?
      Bo nie chce mi się wierzyć, że ktoś może robić z siebie publicznie idiotę.

      A może piszesz za kogoś, żeby go do cna ośmieszyć?

    • Artur Gusiński

      Nie , po prostu tak mam. Nie chowam się po rowach czy za kiecką mamusi, nie płaczę po kątach, mam swoje poglądy i są one MOJE , a nie jakiegoś NIELOTA … przepraszam , alota .

    • pawbuk6

      A wziąłeś pod uwagę może uwarunkowania makroekonomiczne o charakterze międzynarodowym? Nie jestem fanem PO, nigdy na nich nie glosowalem, ale jak w 2007 roku przejęli władzę, to właśnie zaczynał się największy od 90 lat kryzys finansowy. Polska jako chyba jedyny kraj w Europie przeszła go w miarę bezboleśnie.
      Teraz natomiast mamy fazę rozkwitu, sam szczyt w cyklu koniunkturalnym, więc sytuacja gospodarcza jest znakomita, nie tylko w Polsce. W takich warunkach nie jest wielką sztuką rządzenie. Sztuką jest zbilansowanie budżetu oraz utrzymanie rynku pracy w dobrej formie w warunkach kryzysu…

    • Artur Gusiński

      Jasne . Zawsze jak rzadzi PiS jest koniunktura , jak Po to kryzys światowy/europejski/kosmiczny.
      No nic , dalej będę głosował na „fazę rozkwitu”.

    • pawbuk6

      A to sobie głosuj…

    • Mariusz Bieganski

      A ta klasa średnia to czyimi rękami tak ciężko pracowała?

    • pawbuk6

      Swoimi? Większość osób, które znam należy do klasy średniej i widzę jak cięzko pracują od wielu lat, żeby poprawić standard życia swojego i dzieci, a takze zbudować oszczędności na emeryturę. To jest naprawdę tytaniczna praca.

    • Nie istnieje w naszym kraju coś takiego jak „klasa średnia”.

    • Alot

      Nigdy nie produkowaliśmy, jako kraj, czegokolwiek co miałoby dla zachodu, czy nawet wschodu, jakąś wartość.

      Za komuny wymiana towarowa była ustalana w prezydium i nie miała związku z jakością produktu, trzeba było oddać traktory za buraki i przyjąć stal płacąc jabłkami.

      Wolny rynek ZWERYFIKOWAŁ wartość ówczesnych produktów oraz fabryk.
      Surowo i bez taryfy ulgowej.

    • johny

      „Wolny rynek ZWERYFIKOWAŁ wartość ówczesnych produktów oraz fabryk.”

      Ale wiesz, że sporo tych fabryk przejęto (najczęściej za pół/darmo) na własny rachunek i po zrobieniu porządku (m.in. redukcji przerostu zatrudnienia) zaczęły one przynosić krociowe zyski ?
      Sam znam dwie takie firmy. Jedną z nich „przejął” w 50% mój ojciec, a kiedyś to była firma państwowa, oczywiście niedochodowa. Tyle, że jak to było państwowe to zatrudniało 150 ludzi, a teraz tylko 50.

      Komunizm miał idiotyczne zarządzanie – np celem zakładów było dostarczanie towarów i zatrudnianie ludzi, a nie generowanie zysku.
      Ale to jest nieprawda, że wszystko z tamtego okresu było do dupy. Wiele z tamtych zakładów można było przystosować do nowej rzeczywistości i w części przypadków, co bardziej ogarnięci ludzi tak zrobili. Jak myślisz na czym się dorobili polscy oligarchowie ?
      Część jednak zakładów bezmyślnie zniszczono i nikt nic z tego nie ma.

    • Alot

      W zaciszu swojego biurka zastanów się nad rozszerzeniem tego pieknego zwrotu „po zrobieniu porządku”.
      I jak już będziesz rozumiał, że to jest cały szereg różnorakich, zwykle kosztownych działań po stronie właściciela zakładu, to będziemy mogli wrócić do dyskusji.

    • tayfun

      Ale miało wartość dla Polski. Ale to szczegół. Ciekawe co jest lepsze? Oddać jabłka za stal czy kupić ją za kredyt w obcym banku. Dla ciebie pewnie to drugie. Wolny rynek nic nie zweryfikował, bo za czym zdążył to zrobić Balcerowicz a potem każdy inny po nim doprowadzali do upadku tych zakładów zamiast je modernizować. W Polsce nigdy nie było wolnego rynku. Balcerowicz go zadusił na samym początku. Mamy dalej gospodarkę centralnie planowaną tylko z tą różnicą że dawniej zyski trafiały do Moskwy a teraz do prywatnych kieszeni tzw. elit.

    • Alot

      Nie miało.
      Milardy na płace, umarzanie kolejnych niezapłaconych długów wobec US i ZUS, to były kule u nogi.
      Państwo utrzymywało FIKCJĘ, żeby uchodzić przed obywatelami za nowoczesne i sprawne.

    • tayfun

      No zobacz to zupełnie jak przez ostatnie 30 lat. I przypomnij mi ile razy przekroczyliśmy jako państwo dług gierkowski 2, 3 razy czy może więcej więcej? Jak mogłeś zauważyć wyżej odniosłem się do tych słów „A mi się wydaje, że protestują właśnie cięzko pracujący, którzy nie
      chcą, żeby 30 lat ich cięzkiej pracy przy odbudowie Polski po okresie
      komunizmu się zmarnowało.” Tylko że wśród tych protestujących są ludzie którzy na nasiadówach u Sowy sami nazywali państwo czysto teoretycznym i fikcją a teraz protestują aby ta fikcja mogła dalej trwać.

    • Alot

      Protestują wszyscy mający odrobinę oleju w głowie.
      Niezależnie od tego czy się dorobili i na czym.
      Niezależnie od tego czy państwo jest teoretyczne czy trochę praktyczne.

    • tayfun

      Powiedz wprost że protestują ci co nie potrafią żyć inaczej.

    • Alot

      Zawsze stałem na stanowisku, że wybór polityczny, to wybór najgorszy z możliwych.
      Ale też rozumiałem, że odpowiednie przesunięcie kadencji różnych instytucji, których członkowie są wybierani w parlamencie, daje szansę na równowagę, bo nie będzie można całego trybunału czy sądu „zapełnić swoimi”.
      I do tej pory to działało.
      PiS jest pierwszym w historii, który chce zaorać działające instytucje, by je obsadzić wg partyjnego klucza.

      I to jeszcze nie byłoby złe do cna, gdyby miał zaplecze intelektualne uznanych autorytetów prawa.
      A kogo ma?
      Panią magister bez dorobku naukowego, żonę tajnego współpracownika.
      Pana sędziego, który zapomniał, że powinien być na rozprawie doktorskiej swojego podopiecznego.

    • Artur Gusiński

      Ekh… W 1990 roku Bank Światowy ze względu na dług Polski zrobił szybką analizę stanu gospodarki polskiej . Wg danych bylismy wtedy na 9 miejscu w świecie pod względem potencjału gospodarczego.
      Dziś mówi się o 13-14 miejscu… po 25 latach planu Balcerowicza.

    • Artur Gusiński

      Ty tak poważnie? Widziałeś te protesty? 90% w weiku 60+, ponad połowa nie wie po co przyszła , a na pewno nie wie o co chodzi z tymi sadami, jeżeli na „manifestacji ” jest 5000 osób to samych sędziów , ich rodzin , urzędników ratusza z rodzinami oraz pozbawionych emerytur byłych ubeków w Warszawie jest ponad 10 tys. Czyli połowa zainteresowanych nawet nie raczy przyjść.

    • s

      byłem na protestach. dużo inteligentnych ludzi tylko pisiego sÓwerena nie było. przynajmniej nie awanturował się spity denaturatem

    • johny

      „dużo inteligentnych ludzi”

      Inteligentni ? I bronią siedliska kolesiów rodzinek i znajomych jakim jest sądownictwo ?
      No nie bardzo inteligentni.

      Równie dobrze mogliby bronić taksówkarzy (przed uberem), albo PZPNu przed „czystkami”.

    • johny

      „a na pewno nie wie o co chodzi z tymi sadami”

      Trzeba mieć naprawdę pusto w głowie żeby bezinteresownie przyjść i bronić mafii sądowniczej.

      W sądach to dopiero jest PRL i ręka rękę myje.

      Osobiście wywaliłbym większość sędziów i zastąpił kimkolwiek, choćby młodymi prawnikami po studiach.
      Są merytorycznie o klasę lepsi od tego starego dziadostwa, które sądzi jeszcze prawem kaduka.

    • Szczepan

      Oho, jakaś agencja pokazuje w praktyce jak wygląda manipulowanie opinią internautów? Czasem ciężko stwierdzić: pożyteczny idiota czy płatny troll?

    • tayfun

      Nie ma to jak paranoja. Nie?

    • Szczepan

      Nie wiem, nie mam, nie podzielimy się doświadczeniami.

    • tayfun

      Każdy czubek twierdzi że jest zdrowy.

    • Artur Gusiński

      jakieś fakty czy tylko obrażanie?
      Może jakiś rating? Dane GUS? Bezrobocie? Wzrost gospodarczy? Deficyt budżetowy? Ilośc oddanych mieszkań?

    • aa

      knurski z tvp zarabia więcej niż jego poprzednicy. w wielu państwowych spółkach utworzono dużo sutopłatnych stanowisk dla pisich pociotków. to są twarde dane. pisi nierząd totalny sprawił że wszystko rośnie. Polakom podatki a pisim siepaczom pensje

    • artur-dudopis

      pisiury teraz przy korycie. zarabiają wiecej niż poprzednicy. oderwiemy was pisury od koryt

    • Juras

      Błąd w myśleniu. To koryta trzeba zlikwidować. Jeśli koryta będą istnieć, zmieniać się będą jedynie z każdymi wyborami świnie przy nich. To istnienie koryt jest problemem.

    • Alot

      Nie zgadzam się. Wszystko rozbija się o kilka paradoksów, które należałoby rozwiązać.

      1. Paradoks rozdwojenia jaźni – premier wybrany wcześniej do parlamentu, jest jednocześnie władzą ustawodawczą i wykonawczą.
      Podobnie ministrowie, sekretarze stanu etc.

      2. Paradoks ‚matematyczny’ – „w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów w Sejmie”.
      A czemu nie 4/5 albo 5/6? Dlaczego prawo miałoby być stanowione skoro połowa ludzi któzy o tym decydują, zdecydowała się nie nie przyjść do pracy?

      3. Paradoks wyborczy – dlaczego osoba, która mieszka na stałe w Warszawie, może startować w wyborach z Pcimia czy Pacanowa? Dlaczego mieszkaniec Zabrza, może startować w wyborach na prezydenta Warszawy?
      Po co funkcjonuje instytucja meldunku, skoro w wyborach, czyli najważniejszym święcie demokracji, nie ma znaczenia i może sobie skakać po Polsce byle tylko dostać mandat?

      4. Paradoks wyborczy 2 – dlaczego głosy przelicza się w stosunku do liczby oddanych kart, ignorując fakt, że brak głosu to też oddany głos?
      Gdyby liczyć w stosunku do liczby uprawnionych, partie nie otrzymywałyby większości za realną mniejszość.

      To są wszystko drobne rzeczy, wymagające korekty, tyle, że nikt nie skoryguje prawa na swoją niekorzyść.

  • doogopis

    A ja 100x powtarzałem że jesteście owcami które łykają wszystko jak małpa kit.
    „Generalnie ludzie łykają takie “aferki” jak pelikany. Wystarczy, że zaczynasz krytykować duże firmy i podważać “wiarygodność”, a zawsze zlecą się “janusze” i inni, którzy wierzą we wszystko co jest napisane w internecie.”

    • Szczepan

      Napisał obrońca idei płaskiej ziemi i szkodliwości szczepień. Weź koło i jebnij się w czoło.

    • Ymnytor

      doogopis to także najprawdopodobniej troll, tylko działający dla własnych potrzeb wyśmiania tych, którzy z nim dyskutują

    • tayfun

      Nie napisali wam tam w sekcie trochę więcej odzywek? Już wam się zrysowała płyta nudziarze. Bo już o tekstach z dupy nie wspomnę.

    • luk_morphos

      Może trochę za wulgarnie, ale w punkt.

  • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

    A ja myślałem, że za prawdziwego trolla uważacie nazira czy innego długopisa…

  • mall

    Ależ to się pięknie pokrywa ze skalą manipulacji politycznej opisanej w publikacji ‚Computational Propaganda in Poland: False Amplifiers and the Digital Public Sphere” https://www.oii.ox.ac.uk/blog/computational-propaganda-in-poland-false-amplifiers-and-the-digital-public-sphere/

    To jest ten syf, o którym pro-troll wspomniał :D

  • łukasz Jedryszczyk

    Proste firmy zauważyły że ludzie już nie wieżą w reklamy i walą poczytać komentarze o danym produkcie więc musieli tam uderzyć 😀

    • Adi

      „Nie wieżą”? Do podstawówki!

    • łukasz Jedryszczyk

      Autokorekta wyluzuj Miodek

  • stefan

    Już wiemy gdzie pracuje zakius.

    • Ymnytor

      Zakiusa nikt nie bierze na poważnie, on krytykuje wszystko, bez wyjątku. Wystarczy poczytać kilka jego komentarzy, aby jego potrzebami się nie przejmować.

  • m4rcel

    Strasznie arogancki ten Pan.

  • Nie wiem na jakich budżetach operuje rozmówca – pewnie dużych – ale jak robiłem m.in. właśnie tutaj, w komentarzach na Antyweb, marketing szeptany (mam jaja aby przyznać to wprost), to kosztowało to zdecydowanie więcej niż „grosze”. I to mimo że sam, osobiście napisałem większość szablonów tekstów, które potem pojawiały się w komentarzach.

    Szkoda że autor wywiadu zapomniał zapytać o tak kluczowy szczegół, jak właśnie orientacyjne kwoty, jakimi operuje ta „agencja” i jej klienci.

    A może ktoś inny się przyzna i pochwali, jakie są jego doświadczenia w tym temacie?

    • Alot

      Nikt normalny się nie przyzna.
      Bo przyznać się to jak puścić głośnego, śmierdzącego, mokrego bąka w towarzystwie.
      Można co prawda, ale do końca życie się człowiek nie wyliże.

      Stawiam więc dolary przeciw orzechom, że to jakiś pionek sobie robi pijar.

    • aa

      podaj swoje budżety potem pytaj innych. ja podam jedynie że pis daje grube sumy swoim pociotkom za trolowanie w komentarzach. kasa z podatków Polaków idzie aby wciskać im kit, że ‚balbina” kłamczyński to patriota który dla dobra Polaków wyprowadzi ich z unii a Wałesa to zdrajca. to działa bo motłoch w to wierzy. wczoraj kłamczyński pokazał swe prawdziwe oblicze, swą mordeczkę, od dzisiaj poszły duże kwoty aby trole to wyprostowały

    • johny

      Wciąż nie wyjaśniłeś dwóch rzeczy.

      1. Po co Kaczyńskiemu ta władza jak już ją osiągnie ? Wiecznie żył nie będzie i do grobu jej nie zabierze, a kasy to już pewnie od dawna ma dość.

      2. Jeśli ludźmi tak łatwo manipulować, to działa to w dwie strony. A przez 8 lat to PO miała władzę. Ma też za sobą wpływowe lewicowe media.

      3. Gdyby manipulacja działała bez ograniczeń, to dalej byśmy żyli w PRLu, w 10 potędze gospodarczej świata, wierząc, że władza robi wszystko by „było jeszcze lepiej”.

    • johny

      Przepraszam 3 rzeczy, 3-ci punkt dopisałem z marszu.

    • Grubas

      Jeśli to kogokolwiek interesuje, to IMO on chce dla siebie tylko prywatnej zemsty (pal sześć, czy zasadnej czy nie). Ale ci na górze chcą jednego – władzy. Wódz to umożliwia, to o wodza się dba. Co będzie później? Nowy wódz, albo to się rozleci i przyjdą inni.

      Tacy są ludzie, tacy jesteśmy.

      Facetowi puściły nerwy. I tak późno, i tak dużo wytrzymał (gruba skóra). Wyznawców to wzmocni i nie trzeba do tego płatnego trollingu.

      Trzymam kciuki za Polskę, za nas – zwykłych ludzi. Nie dajmy się zwieść ani jednym, ani drugim.

    • Alot

      Nie. Nie puściły mu nerwy.
      Po prostu pierwszy raz od kilkunastu miesięcy był sobą. Zapiekłym z nienawiści starcem żądnym zemsty za własne winy do których nie umie się przyznać przed samym sobą.
      A innych jest znacznie łatwiej bezpodstawnie oskarżać.

    • Grubas

      Chciałbym tak dosyć jednoznacznie to odbierać.

      Natomiast najgorsze chyba jest to, że facet robi co chce – „bez trybu”, poza regulaminem, oskarżenia i wyzwiska… I żadnych konsekwencji…

      Pewien pan ułaskawia niewinnego nie mając (wtedy jeszcze) prawa. Jego gest ma moc prawną. I żadnych konsekwencji…

      Jedni i drudzy zamieszali z TK, i pewien pan też – żadnych konsekwencji…

      Inni panowie lub panie nie pamiętają niczego. I żadnych konsekwencji…

      Co w tym kraju się dzieje…

    • johny

      „Natomiast najgorsze chyba jest to, że facet robi co chce – „bez trybu”,
      poza regulaminem, oskarżenia i wyzwiska… I żadnych konsekwencji…”

      Ci wspaniali i „praworządni” sędziowie robią to codziennie. Ale rozumiem, że nigdy żadnego wyroku nie czytałeś, więc nawet o tym nie wiesz.

      Ale dam ci wskazówkę – Krystian Broll – 18 lat w psychiatryku leczony przymusowo. Normalny zdrowy człowiek, inżynier. Tylko naraził się nieodpowiednim ludziom.

      Pomylili się:
      1. Lekarze
      2. Prokuratura
      3. Sąd I Instancji
      4. Sąd II Instancji

      To tylko wierzchołek góry lodowej, ale obrazuje jak działa ten system. Oni tylko ładnie uśmiechają się w kamerach, a poza kamerami to zwykły człowiek dla sędziego czy prokuratora jest na równi z psem.

    • Alot

      Nie.
      To tylko jeden przykład patologii, z którego ty chcesz zrobić normę, żeby potem uzasadniać potrzebę zmiany.

    • Alot

      1. Nie ma pomysłu na Polskę i nie ma w swoim otoczeniu ludzi, którzy mogliby swoim dobrym pomysłem ‚zarazić’ Polaków.
      Zyskał więc władzę dla samej władzy.
      Władzy wyrażonej tym, że można wszystkim rozkazywać, jak podskoczą odwołać, złamać karierę, unicestwić dorobek zawodowy.

      2. W szerszym ujęciu przekonania bohatera wywiadu są po prostu błędne.

    • johny

      „Nie ma pomysłu na Polskę”

      PO też go nie miało. Czego dowodem jest choćby 3 miliony emigrantów (wg GUS) do nawet 5-7 milionów (nieoficjalne szacunki i rozmowy z afer taśmowych).

      Poza tym ty chcesz budować nowoczesną Polskę w państwie, gdzie sądownictwo, prokuratura, komornicy, spółdzielnie, PZPN i pierdylion innych instytucji tkwi w mentalności z głębokiego PRLu.
      I pewnie uważasz się za oświeconego.

    • Alot

      A peło buło murzynów?

      Tyle, że mnie nie interesuje co złego robili inni. Mnie interesuje co ma do zaproponowania ten, kto rządzi teraz.
      I jedyne co przychodzi mi na myśl, gdy słyszę o tych pomysłach to EMIGRACJA.

    • Szczepan

      Tych emigrantów, których dwa miliony wyjechało jeszcze w latach 2005-2007?

    • Proszę bardzo. Wydałem na marketing szeptany na Antywebie, konkurencyjnym Spiderswebie i ok. 80 różnych mniej popularnych stronach, łącznie grube kilka tysięcy złotych.

      Mało? Pewnie tak. Ale to moja, prywatna, samodzielnie zarobiona w pracy etatowej kasa, z której sfinansowałem od zera i rozwinąłem własny biznes. A nie żadne pieniądze klienta-giganta, którego stać na reklamę w telewizji, ale „uzupełniająco” robi też szeptankę.

      Ciekawi mnie, jak to wygląda u innych.

  • hans

    z takimi asami mozna by sobie poradzic wprowadzajac system oceny/reputacji autorow kometarzy. konto nowe startuje z dna czyli od zera. Ocena + z innego konta startowego nic nie podbija.
    To by znaczaco utridnilo o ile nie uniemozliwilo robote takim pro/amatoro-trollom, a i nam dyskutowaloby sie latwiej.

    • Szczepan

      Też mi problem, zaraz miałbyś hordę nawzajem plusujących się kont. Coś jak w bagnie Wypoku.

    • hans

      Przy dobrym systemie autoryzacji (antyskryptowo/botowym) to juz mozolna robota.

    • Szczepan

      Jeśli są na to pieniądze, to wszystko da się zautomatyzować, łącznie z 2FA. Można nawet zapłacić Chińczykom za przepisywanie captchy.

    • hans

      z takim podejsciem to po co nam zamki w drzwiach, skoro kazdy da sie otworzyc.
      Chodzi o to, zeby proces maksymalnie utrudnic – zwiekszyc koszt, a tym samym zredukowac wystepowanie (na pewno nie do 0)

    • Szczepan

      Różnica jest taka, że wirtualnych zamków otworzysz setki w czasie potrzebnym na rozpracowanie jednego fizycznego. Utrudnienia o których piszesz to żadne utrudnienia. Takimi mogłyby być konieczność weryfikacji tożsamości w jakimś zaufanym punkcie offline, wtedy z kolei kwitnąłby handel kontami zakładanymi na słupa.
      Jedyne rozwiązanie jakie tu widzę to dobre algorytmy identyfikacji takich wzorców. Ale to nie jest prosty temat i do tego ściśle powiązany z danym językiem i kulturą.

    • hans

      chyba nie konca lapiesz idee. Nie da sie w ciagu minuty napisac 100 sensownych komentarzy i zostac za nie splusowanym przez innych uzytkownikow. Ktos kto sprobuje to zrobic robotem generujac jakies bezsensowne tresci trafia na hurtowe bany. Syzyfowa praca. Byc moze nieoplacalna.

    • Szczepan

      Jeśli ktoś to robi w minutę, to się sam wystawia na strzała. Konta będą się wzajemnie wspierać w sposób losowy, symulujący żywych ludzi. Jeśli ktoś buduje taki system, to zadba o jego jakość.

    • hans

      I ten proces bedzie nieporownywalnie bardziej zlozony i kosztowny niz zwykle dzisiejsze trolowanie. 90% dzisiejszych pro-trolli sobie z tym nie poradzi, a pozostali beda obarczeni ryzykiem kasacji tak pieknie wychodowaych kont. Wieksze ryzyko i koszty – mniej chetnych do zabawy.

    • gghghghghgh

      To tylko wydłuża proces farmienia kont. A potem jest z górki, masz masę „super-użytkowników” których recenzje miażdżą produkty, i dostają za nie jeszcze więcej punktów reputacji.

    • hans

      I ten proces farmienia moze sprawic, ze przestanie sie oplacac.

    • Szczepan

      Nie przestanie. Raz zbudowana gromadka kont może obsługiwać kolejnych klientów i zarabiać na siebie.

    • hans

      gromadka moze byc skutecznie minusowana/banowana przez uzytkownikow/admina.

    • Alot

      Nie trzeba.
      Z badań wynika, że bodaj 43% respondentów ceni sobie rekomendację osób, które ZNAJĄ.

      Jeśli więc Zygmunt chce coś kupić, to pyta przy piwku Stefana albo Józka.

      Celebryci także są daleko w rankingach wiarygodności, Kowalski wie, że za reklamę wzięli kasę a prywatnie używają czegoś innego.

    • hans

      niestety, ale sila masowych opinii w internecie nie tylko pozwala odpowiednio oformowac sympatie/antypatie do danych marek czy modeli, ale i wygrac w ten sposob wybory.

    • Alot

      Nieprawda. Powtarzasz bzdury.
      Odsetek ludzi podatnych na tego typu zabiegi jest znikomy, a już na pewno niewystarczający, by zmieniać wyniki wyborów.

    • hans

      Nawet podane przez Ciebie statystyki mowia cos zupelnie odwrotnego ;]

    • Alot

      Podana statystyka mówi, że musisz być znajomym by kogoś przekonać.
      A to znacząco utrudnia opisywane w wywiadzie wpływanie na ludzi w komentarzach.

    • hans

      Tylko ten poglad dotyczy mniejszosci. Wroc jeszcze raz do swojej statystyki.

    • Alot

      43% to nie jest mniejszość.

    • hans

      to bardzo ciekawa teoria.. :)

  • booz

    Ze 20 lat temu Kazik opisał zasady tego świata w piosence Ja wiem to!…

    – najlepsze jest to co każdy to widzi w środku miasta statua z gówna wyrasta…

  • gghghghghgh

    „GM : Wspomniałeś o wykopie?
    ON : To tylko narzędzie – bardzo dobre i duże – dzieciakami manipuluje się łatwo. Natomiast tam już rozgrywane są gry na innym poziomie – polityka.
    GM: Podasz jakiś przykład?
    ON : Nie będę tutaj nic konkretnego wskazywał – nie moja branża, nie moje zabawki. Każdy, kto zna ten serwis widzi jakich materiałów i poglądów jest tam najwięcej. Przypadek?”

    Nic dodać, nic ująć.

    • a

      pis dużo płaci za aktywność na wykopie. teraz najeżdzają na cookiesa aby przejąc sÓwerena. to działa bo motłoch tylko na pis głosuje

    • shounen

      nom, ludzie którzy mają pojęcie o polskiej polityce nie zagłosują w życiu na pis czy po ani na szeroko pojętą prawicę, o lewicy nie wspomnę, jesteśmy w dupie chyba że się wymieni ludzi w platformie [4-5mln głosów]

  • Maciej

    Ogólny wydźwięk wypowiedzi rozmówcy wygląda mi na bardzo cwaniaczkowaty

    • Ymnytor

      Czego innego się spodziewasz od osób, które zarabiają na oszustwie? Wydaje im się, że są królami świata

    • Maciej

      Generalnie bardzo to smutne

  • Adi

    Ten ON to dobry spryciarz, który świetnie radzi sobie w tym g… jakim jest marketing: „Ogranicza im się wybór poprzez reklamy, wciska się im to czego nie potrzebują, tworzy sztuczne potrzeby i pakuje się potem w te zaschnięte gardło cokolwiek, co klient rozpozna”. „W necie mamy coraz więcej baranów” – bardzo trafna diagnoza. Dlatego istnieją takie cfaniaki jak ON i inne agencje „social media”. Niestety również AW bierze udział w ogłupianiu ludzi – choćby przez ciągłe pisanie o Apple/Google/Facebooku (utrwalanie świadomości marki) i akcje marketingowe (reklama).

    • yagoodtp

      To tak jakby czytać o Jobsie i jego tworzeniu sztucznych potrzeb :)

    • Idąc tym tokiem rozumowania – pisanie o czymkolwiek to ogłupianie ludzi. :)

    • Adam

      Nie zgadzam się. Jest tyle ciekawych tematów, choćby startupy, nowe wynalazki, ciekawe urządzenia „zrób to sam”, nowe projekty open source. Zobacz choćby na blog Dobrych Programów – https://www.dobreprogramy.pl/Blog.html – widać tam pasję, a nie tylko marketingową papkę wielkich koncernów.

    • Nie wszystkie artykuły, które dotykają kwestii „wielkich koncernów” są ich marketingową papką – nie płacą za każdą wzmiankę. :) Otworzyłam linka, którego podesłałeś i co widzę? Podobne treści jak u nas. Sony Xperia XZ Premium, Windows 10, BMW…

    • Adam

      A ja tam widzę:
      Narodziny i upadek OS/2

      Dlaczego lubię The Bat’a?

      DS416j vs VPS od Aruby za 4zł przez pryzmat kosztów

      Legalna Kultura, głupcze

      Tematy bardzo ciekawe i spoza wielkiej czwórki Google/Facebook/Microsoft/Apple. Dlaczego nie może być podobnie tutaj?

    • Alot

      Z tyym zastrzeżeniem, że działania opisane w wywiadzie NIE SĄ marketingiem.

      Marketing jest jak regularne wojsko – są reguły, obostrzenia, konwencje międzynarodowe.
      To co gość opisuje jest jak jugosłowiańska partyzantka – wydajesz wyrok na sąsiedzie, bo kiedyś Ci wszedł na pole, i go wykonujesz od razu, strzelasz do kogo popadnie, jak trzeba strzelasz ludziom w plecy czy tył głowy.

  • Szkoda, że Nazira nie ma, był dosyć barwną postacią xD

    • gom1

      Ja nie tęsknię. Równie barwne postacie widzę z okna pod monopolowym. Jedyne co wnoszą do życia to darcie ryja.. Chociaż od wczoraj bardziej na czasie jest „morda”.

    • johny

      Pan spod monopolowego: „A bo wszędzie tylko cygaństwo, draństwo, oszukaństwo…”

  • Samuraj

    Teksty Nazira są za tępe jak na takiego trolla więc to nie on.
    Ale, że na tym zarabiają to tylko podejrzewałem. Szkoda, że to istnieje.

  • SmackThat

    LOL dobre :-)

  • raptor72

    Bujda na resorach; wycelowana w Wykop. pl

    • Mariusz

      bo? prawda boli?

  • Seth

    Napisze to najprościej jak się da: Chuj mu w dupę! ;)

  • kofeina

    Skoro to profesjonalny troll, to skąd wiadomo, że tutaj nie trolluje?

  • johny

    Czyli to co zawsze powtarzam: Człowiek to tylko bardziej inteligentne zwierzę, które (jak każde zwierzę) kieruje się instynktami i poddaje się tresurze.

    Wszechobecne reklamy to nic innego jak forma tresury, co mamy myśleć, czego pragnąć, co mamy uważać za modne.

    • shounen

      nie zawsze, często po prostu się okazuje że dany produkt naprawdę jest dobry, dlatego ważna jest świadomość konsumencka i dogłębna analiza faktów i recenzji

  • Grubas

    Właśnie zdecydowaliśmy się na ustalanie składu SN przez jednego człowieka, na którego ma wpływ inny jeden człowiek. Nadzieja w innym jednym człowieku, że się nas to nie zgodzi po jutrzejszym czytaniu.

    I tak oto nasz los zaczyna zależeć od „świętej trójcy”, gdzieś na górze.

    Ciekawe o czym będzie pisał Antyweb za parę lat… „Zgnilizna na Zachodzie – smerają ekrany, by wzmocnić podnietę. Dzięki naszym towarzyszom polski lud jest wolny od zagrożenia”.

    • johny

      „Właśnie zdecydowaliśmy się na ustalanie składu SN przez jednego człowieka, na którego ma wpływ inny jeden człowiek”

      Za 20 lat nie będzie to miało żadnego znaczenia, bo SN szybko ponownie stanie się niezależny.

      Skład SN USA też jest ustalany przez polityków.

      Skład polskiego TK – to samo.

      To były zawsze polityczne instytucje, bo przecież aniołowie sędziów nie przynoszą.

    • Grubas

      Gdybym chciał być złośliwy, to przypomnialbym słowa innego pana o tym, od kogo USA ma uczyć się demokracji…

      Ja nie jestem takim optymistą i mam spore obawy. Wzajemna kontrola, zwiększanie skuteczności i redukcja błędów – tak. Ale nie zawlaszczanie i sterowanie. To prowadzi do innego rodzaju nacisków.

    • johny

      Do sądów zaufanie mam tak niskie (a wiedzę mam z życia nie z mediów), że już teraz mam cykora będąc na ich łasce w dowolnej sprawie, w dowolnym sporze cywilnym.
      PiS nie ma tu czego zepsuć. Gorzej niż teraz sądzić już nie będą, bo się po prostu gorzej nie da.
      Połowa wyroków i tak jest z uzasadnieniem z dupy i wbrew prawu.

      A jak nie daj borze narazisz się komuś kto ma w sądzie brata, kuzyna, wujka, ciotkę (choćby w zupełnie innym wydziale), to nie licz nawet na pozory sprawiedliwości. Radzę od razu odpuścić.

    • Grubas

      Nie mam takich doświadczeń, a też trochę jakichś tam miałem. Ja miałem szczęście, ty nie. Ja nie generalizuje, ty tak. I to jest niebezpieczne. Co do zmian (usprawnień) jestem oczywiście za. Przeciw czemu jestem już pisałem i nie warto się powtarzać, szczególnie że to offtopic.

      Liczę na to, że się mylę a ty nie. Ale jeśli będzie na odwrót, to biada nam i naszym dzieciom.

  • Ola Chudziak

    ej, co to za product placement?

  • Krystyna

    Ale zarozumiały dupek z mentalnością nastolatka :DDDDDD

  • Marian Koniuszko

    „GM : Brzmi jak strategia z Biedronki, a nie dobry marketing?” – dosc zabawnie to brzmi w swietle zalewu recenzji fantastycznych sprzetow Hykera na antywebie :D

  • Vir

    Tego typu kolesi powinno się za jaja na drzewach wieszać po prostu.

  • Adam Durzyński

    Zwykłe przestępstwo i naruszenie kilku paragrafów k.k. oraz ustawy o nieuczciwej konkurencji, prokurator, sąd i kilka lat odsiadki.

  • Nemesis

    Ten „ON” to rótkowzroczny debli, który rozpier… Internet…

  • Tomasz Dziobiak

    To bardzo smutny artykuł i niestety to co w firmie obserwujemy analizując zachowania konsumentów. Jakiś czas temu z okazji dnia Matki – robiliśmy w DBMS sp zoo raport – „Mamy w Liczbach” – http://bit.ly/2rofrZ6 okazało się, że poziom akceptacji twz „Fake news” jest ogromny – np. w tym przypadku Matki posiadające bardzo malo czasu pomiedzy 25-33 rokiem życia chłoną praktycznie każdą informację z rynku. W tym zalewie treści – praktycznie konsument jest bezradny… nie ma prostych narzędzi filtrujących prawdę od fałszu – Czy się mylę??

  • regoat

    No ludzie łykają jak pelikaty .

  • shounen

    bez kitu, to powinno być zakazane… przecież to działa na szkodę klienta

  • Robert K. Wojtylak

    Co zrobić, żeby dla Pana pracować? Jestem doświadczonym trollem :D

  • Ale po co???

    „Zobacz, co się dzieje, gdy ktoś wrzuca na FB fake’ową akcję z rozdawaniem telefonów” – z tego wynika, ze facet dziala na rynkach opanowanych przez najglupszych posrod glupich. Obstawiam, ze jego klientami sa typowe produkty dla jednokomorkowcow. Tym jest np. wlasnie FB, gdzie poziom IQ w/g oficjalnych danych oscyluje pomiedzy 90-100, a 100 to poziom nie tyle sredni ile taki, ktory pozwala na samodzielne funkcjonowanie. Mowiac prost: takie agencje koncentruja sie na funkcjonalnych debilach (w sensie troche przenosnym, a troche faktycznym). Nie potrafie tylko pojac, czemu sie z tym tak męcza stosujac jakies wyrafinowane metody. Wszak debil z definicji uwierzy we wszystko, wiec po co tracic tyle energii na jakies specjalne strategie? Gdziez tu sens? Oni nie tworza marketingu pod lekarzy czy prawnikow, oni tworza pijar pod skretynialego, przecietnego do bolu Kowalskiego, jego zone i rownie glupie, tepe dzieci.

    • Ale po co???

      „klientami sa typowe produkty dla jednokomorkowcow” – oczywiscie mialo byc, ze klientami sa dostawcy/producenci produktow dla jednokomorkowcow. Trudno, aby produkt byl klientem. :)