0

Z Peterem Hortensiusem rozmawiałem o innowacjach – również tych nieudanych

W ostatnich dniach miałem okazję spotkać się i porozmawiać z Petere Hortensiusem z Lenovo. Peter jest obecnie na stanowisku CTO & Chief of Strategy, Data Center Group ale mimo iż to nie wynika z tych przydługich korporacyjnych opisów zajmuje się w firmie również innowacjami - a właśnie o innowacjach rozmawialiśmy.

Petera miałem okazję poznać kilka lat temu podczas konferencji w Chinach. Jest osobą, która potrafi otwarcie rozmawiać o technologiach bez zbytniego upiększania rzeczywistości. Oczywiście jako człowiek korporacji wie kiedy nie do końca odpowiedzieć na zadane pytanie lub zmienić temat. Mimo to rozmawiało nam się bardzo dobrze. Zapraszam do czytania:

Na początek pytanie o to czy znasz jakieś innowacyjne firmy czy też produkty pochodzące z Polski?

Zaskoczyłeś mnie tym pytaniem i będąc szczerym nie znam startupów i firm mających siedzibę w Polsce. Innowacje rodzą się dzisiaj w różnych zakątkach świata, natomiast firmy / ludzie za nimi stojący skupiają się dziś w miejscach takich jak Dolina Krzemowa, Berlin itp. Te tech huby przyciągają ludzi myślących podobnie.

To samo dzieje się z polskimi firmami. Produkty i pomysły, które powstały w Polsce tworzą swoje główne siedziby właśnie w takich miejscach.

Jak z twojego punktu widzenia wygląda Europa, USA czy Chiny, jeśli chodzi o innowacje. Czy widzisz duże różnice między Europą a resztą świata?

Myślę, że styl jest zupełnie inny. W Ameryce widzę wiele “free willing”, jest dużo bardziej dynamicznie. Firmy powstają i upadają, a ludzie je tworzący tworzą nowe i tak do skutku, ucząc się przy okazji na swoich porażkach.

Europa pod tym względem jest dużo bardziej ostrożna i pragmatyczna. Czasem za bardzo pesymistycznie podchodząca do nowych pomysłów. Z drugiej strony, kiedy w Europie powstaje dobry produkt czy Startup, jest on dużo bardziej realistyczny.

Kto jest w takim razie bardziej otwarty na innowacyjne produkty, jeśli chodzi o pochodzenie konsumentów?

Jeśli spojrzymy przez pryzmat BIG IT IDEA to nadal prym wiedzie konsument amerykański. Jeśli jednak spojrzymy na Chiny czy na przykład na Polskę (choć nie wiem czy tutaj jest podobnie) to powstaje dużo lokalnych innowacji, tworzonych pod specyficzne dla tego obszaru potrzeby. I to jest moim zdaniem bardzo ważny element, jeśli chodzi o innowacje.

Przechodząc do Lenovo – jaki jest twoim zdaniem najbardziej innowacyjny i zwariowany pomysł waszej firmy?

Moim zdaniem YogaBook to przykład czegoś, co chcemy zrobić kompletnie inaczej. Jesteś dziś w stanie zaproponować pisanie na wirtualnej klawiaturze, które dość dobrze się sprawdza. Nie jest jeszcze to takie samo doświadczenie jak pisanie na klawiaturze fizycznej, ale jesteśmy blisko. Kiedy spojrzymy na dzisiejszą młodzież widać, że oni są już przyzwyczajeni do pisania na wirtualnych klawiaturach, na szkle itp.

Inny przykład to telefon, do których można doczepiać dodatkowe modułu. Mam przy sobie taki z dodatkowym modułem baterii.

No dobrze, ale czy uważasz, że to jest dobre rozwiązanie? Nadal jest to trochę skomplikowane oraz dla niektórych może to być informacja, że kamera w twoim telefonie nadal potrzebuje dodatków aby robić dobre zdjęcia (na przykład)

Ja patrzę na to trochę inaczej. Nie wierzę w to, że ludzie kilka razy w ciągu dnia będą zmieniali i doczepiali różne moduły do swojego telefonu. Kiedy jednak będziemy wyjeżdżać, na przykład na wakacje, to zabierzemy ze sobą moduł z kamerą aby zrobić jeszcze lepsze zdjęcia. Ludzie będą podchodzić do rozwiązań modułowych bardziej pragmatycznie. Kiedy będą potrzebowali większej baterii wtedy użyją modułu baterii itp.

Czy ciągle wierzysz w tablety?

Tablety to duży rynek, wierzę że tablety przetrwają, choć są podgryzane przez takie urządzenia jak 2v1 czy smartphone z dużym ekranem.

Ok, ale czy warto dalej inwestować w tablety?

My ciągle trochę inwestujemy, ale jesteśmy z tym bardzo ostrożni. Yogabook to jeden z przykładów takich inwestycji, pomysł pochodzi od grupy zajmującej się tabletami. Przy tym projekcie współpracowali jednak z grupą zajmującą się PC.

Czyli tablet może być elementem sukcesu zupełnie innego produktu?

Tak, to jest dokładnie to, co teraz widzimy czyli np: komputer 2 w 1.

Kolejne pytanie jest trochę podchwytliwe. Czy firmy technologiczne naprawdę muszą być innowacyjne? W dzisiejszych czasach każda firma ma duże ciśnienie na bycie innowacyjnym. W efekcie osobiście widzę coraz mniej pożytecznych produktów pochodzących z tych innowacyjnych aspiracji.

W mojej opinii innowacje tylko po to aby być innowacyjnym tak naprawdę są niewiele warte. Wszystko, co w ten sposób osiągniemy to złożone i trudne produkty i rozwiązania, które nie dają dodatkowej wartości klientom.

My skupiamy się w Lenovo na innowacjach, które robią prawdziwą różnicę. Abyśmy mogli zrobić coś czego wcześniej zrobić nie można było. Może to być dobrze przyjęte i może się spodobać klientom, ale może też się nie spodobać. Staramy się jednak dać coś, co wcześniej nie było dostępne a czego oczekują klienci. Na przykład zaawansowany aparat fotograficzny w telefonie, wcześniej nie był dostępny. Teraz dzięki modułowym rozwiązanim jest. Ludzie chcieli mieć funkcjonalność tabletu, ale połączoną z wygodą pracy na klawiaturze, więc powstały takie produkty. Czy wszyscy korzystają z takich produktów? Oczywiście, że nie, ale właśnie dlatego mamy szerokie portfolio produktów.

Pracując nad produktem zadajemy sobie pytanie czy ma być “inny” tylko dlatego aby się odróżniać czy ma być po prostu lepszy. Jeśli znajdziemy sposób na to jak zrobić nowy lepszy produkt, wtedy rozwijamy go dalej.

W tym się zgadzamy. Przykładem dla mnie, technologii, która nie jest zrozumiała dla klienta, ale powstała, bo można było stworzyć produkt jest smartwatch.

Jak zauważyłeś nie noszę zegarka, jest to spowodowane tym, że testowałam tak dużo smartwatchy i ciągle miałem z nimi problem, że przestałem je nosić i przestałem też nosić normalny zegarek. Godzinę sprawdzam w telefonie.

Dla mnie jest to przykład technologii, która nie została do końca dobrze przemyślana. Jaka jest główna funkcja, wartość jaką daje ten produkt? Mam taką zasadę, którą powtarzam swoim ludziom. Jeśli chcecie stworzyć nowy produkt to musi być on 10 razy lepszy od poprzedników w czymś co nowego oferuje.

I to jest problem smartwatchy. Używając ich jestem ciągle “odsyłany” do mojego telefonu. Po co mi więc smartwatch, skoro ciągle patrzę się w telefon?

Technologicznie te produkty są bardzo imponujące, funkcjonalnie niestety jest bardzo słabo.

Co jest dzisiaj czynnikiem, który może popchnąć rozwój technologii znacząco do przodu? Co dziś blokuje rozwój produktów aby były 10 razy lepsze od poprzedników?

Jeśli miałbym odpowiedź i rozwiązanie tego problemu, to pewnie bym się z tobą tym nie podzielił, ponieważ pracowalibyśmy właśnie nad tym.

Mamy jednak “rzeczy” w naszych laboratoriach, które mają zachęcić ludzi do myślenia o produktach bez ograniczeń jakie dzisiaj mamy. Zobaczymy czy na przykład produkt jakim jest YogaBook będzie lepszy od tego, co jest na rynku i naprawdę “załapie”. Rzecz jednak w tym, że wierzymy, iż warto próbować. Jeśli chce się myśleć o innowacjach trzeba się nastawić na to, że mogą być one nietrafione.

Które firmy twoim zdanie są dziś na rynku motorem napędowym, jeśli chodzi o innowacje?

Jeśli spojrzysz na cały rynek to zobaczysz wiele ludzi i wiele firm, które uważają, że są innowacyjne, ale tak naprawdę nie dostarczają tych innowacji. Moim zdaniem jeśli coś jest logicznym następstwem rzeczy, które są to nie nazywajmy tego innowacją tylko poprawą / zmianą na lepsze. W robieniu lepszych rzeczy i produktów nie ma oczywiście niczego złego to jest ok. Innowacje to robienie czegoś nowego, innego, ale nadal pożytecznego. Lenovo stara się to robić, robi to wiele startupów. Jednak niewiele naprawdę dużych firm to robi. Dla dużych firm innowacje to ryzyko – które może przełożyć się na koszty. Poza tym szefowie i zarządzających w dużych firma nie lubią się mylić. Ważna jest więc kultura, w której akceptuje się ryzyko i porażki i nie piętnuje się niepowodzeń, ale wyciąga z nich wnioski. Takie podejście jest bardzo trudne do wdrożenia w dużych firmach.

Ostatnie pytanie – jaki jest twój ulubiony produkt Lenovo?

Od lat pracuje na ThinkPad i bardzo lubię ten sprzęt, ale jeśli pytasz mnie o mój ulubiony produkt to jest to moja Motorola. Uważam, że jest to świetny telefon.


Dziękuję za rozmowę.