Końcówka 2011 to znaczna aktywność w udostępnianiu nowych wersji klonów tej przeglądarki. Ciężko jednoznacznie stwierdzić czy to spadające statystyki FF powodują takie ruchy, nie wiem, by pokazać może użytkownikom, że to cały czas dobry produkt z drobnymi poprawkami czy rzeczywiście ona jest naprawdę w całości zła i developerzy uznali, iż lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć oraz udostępniać ulepszone jej wersje.

Zacznijmy od QupZilli. Spośród pozostałych, o których tu wspomnę, wyróżnia się dostępnością zarówno na Windowsa jak i na Linuksa, na różne jego dystrybucje. Wyposażona jest domyślnie w czytnik RSS, AdBlocka. Co można o niej powiedzieć? Jest naprawdę szybka, istna rakieta wśród przeglądarek. Strony ładują się błyskawicznie, praktycznie po wprowadzeniu adresu, można przeglądać najcięższe strony.

Edit: Jeden z Czytelników – psmicz, zwrócił uwagę, iż to nie jest przeróbka Firefoxa, jednak nadal pozostaje tu jako ciekawa propozycja i alternatywa w stosunku do pozostałych przeglądarek, właśnie ze względu na jej szybkość.

Następna z przeróbek wyszła przede wszystkim na przeciw użytkownikom 64-bitowej wersji Windowsa i tak się „reklamuje” – WaterFox

Sprawdzałem na Windows 7 64-Bit tę wersję oraz tradycyjną Firefoxa, nie odczułem różnicy w wydajności tej przeglądarki, ale myślę, że to kwestia uruchomienia ich „na czysto”, przy dłuższym używaniu i instalacji dodatków, użytkownicy 64-bitowych systemów powinni odczuć ją wyraźniej, na korzyść WaterFoxa.

Pale Moon to lekka przeróbka FF z dodatkowymi opcjami ustawień Pale Moon status bar.

Uruchamia się ze stroną startową z linkami do popularnych stron. Ciekawą opcją jest wyświetlanie wszystkich uruchomionych zakładek w górnej części ekranu. Działa to na podobnej zasadzie co Alt+TAB w systemie. Przydatne, przy dużej ilości zakładek.

Ostatnia z pozycji jest najlepiej „wyposażona” – CometBird.

Z „firmowanych” dodatków mamy tutaj Bookmark CometMarks czyli synchronizacja zakładek oraz CometMarks Notes do szybkich notatek. Import zakładek z Google nie działa już od dłuższego czasu, tu jednak jest ta opcja dołączona. Jest to też najstarsza z prezentowanych przeróbek. Ostatnia aktualizacja jest z początku października.

Pozostałe wersje są często aktualizowane, jednak w ogólnej ocenie tych przeróbek, ciężko mi się doszukać zasadności ich udostępniania. Nie różnią się one bowiem zbytnio od pierwowzoru. Wspomniane dodatkowe opcje można uzyskać instalując samemu dostępne dodatki. Być może jest to też bazowanie na jeszcze jako takiej reputacji tej przeglądarki i rzeszy wiernych fanów, których łatwo przekonać do instalowania „ulepszonych” wersji ich ulubionej przeglądarki.

Z podstawowych zarzutów względem FF czyli szybkości działania i braku dostępności wersji 64-Bit, wywiązują się odpowiednio QupZilla oraz WaterFox. Uruchomiałem je wszystkie z podobną ilością zakładek, QupZilla zajmowała zawsze o połowę mniej pamięci od pozostałych. O zaletach wersji zoptymalizowanej dla 64-bitowych systemów nie muszę Was przekonywać.

Pozostałe wersje do ten sam FF z domyślnie instalowanymi różnymi dodatkami. Dla lubiących potestować coś innego niż oryginalne wydanie, polecam wypróbowanie. Być może, niektórym z Was, przypadnie do gustu któraś z prezentowanych przeróbek.

Co ciekawe dla Chroma znalazłem tylko dwie przeróbki – Comodo Dragon oraz ChromePlus, reklamujące się przede wszystkim jako wersje ze zwiększoną ochroną prywatności.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • sdcfsdcf

    „tą wersję” – tę

    • Grzegorz Ułan

      Dzięki:). Poprawione.

  • psmicz

    Co w tym zestawieniu robi QupZilla?! Pan redaktor chyba się za bardzo nazwą zasugerował. Nie jest to żadna przeróbka Firefoxa. Przeglądarka jest oparta na Webkicie i bibliotekach Qt, które z Firefoxem nie mają nic wspólnego. Porównywanie zużycia pamięci z innymi nie ma najmniejszego sensu, bo jest to przeglądarka okrojona z wielu funkcjonalności znanych z Firefoxa, Chroma, czy Opery.

    • Grzegorz Ułan

      Rzeczywiście nazwa mnie zmyliła:). Edytowałem fragment o QupZilli. Dziękuję.

  • http://sh4dow.pl Tomasz Sh4dow Budzyński

    Może i się czepiam, ale czy autor może mi wytłumaczyć te zalety 64bitowej wersji przeglądarki ? Albo chociaż przykłady tych zalet ? Zaletę o obsłudze powyżej 2 GB ramu już na wstępie pomińmy bo jest mało znacząca jak na razie.

    • Grzegorz Ułan

      W tym przypadku jest to wersja FF zoptymalizowana do działania w systemach 64bitowych przy użyciu odpowiednich flag. Dzięki temu przeglądarka jaką jest FF, duża i zasobożerna, działa szybciej i stabilniej w tej wersji. Co to za wywoływanie do tablicy?:)

    • http://sh4dow.pl Tomasz Sh4dow Budzyński

      @grzegorz. Pytam, bo osobiście poza, zwiększoną zachłannością na ram, co w wersjach 64bitowcyh jest nie do przeskoczenia, podstawową zaletą 64bitoweo oprogramowania jest obsługa większej ilości pamięci. Inne optymalizacje same z siebie raczej nie występują, a jeśli się znajdą to niezauważalne przez użytkownika. Chyba że autorzy zmienionej wersji firefoxa grzebiąc w bebechach firefoxa nie ograniczyli się jedynie do poprawnej kompilacji pod 64bit, ale także przepisali jakieś kawałki kodu które będą wydajniejsze i skorzystają z rozszerzonych rozkazów procesora. W co niestety powątpiewam.
      Jeśli chodzi o wywołanie do tablicy, to przez tajemniczość magicznego zdania z zaletami, które moim zdaniem są znikome, jeśli jakieś się znajdą.

  • Paweł

    Tomasz Sh4dow Budzyński: Zaletę o obsłudze powyżej 2 GB ramu już na wstępie pomińmy bo jest mało znacząca jak na razie.

    Chyba powyżej 4GB ;)

    • http://sh4dow.pl Tomasz Sh4dow Budzyński

      nie 4GB a 2GB. 32 bitowy system bedzie mógł obsłużyć troche ponad 3GB (mowa tu o windowsie) ale pojedynczy proces, w tym przypadku niewątpliwie firefox jest pojedynczym procesem, może maksymalnie korzystać z 2GB. Takie tam ograniczenia systemu :)

  • jortsmer

    Coś słabo z tym szukaniem chromowych przeglądarek…

    http://www.rockmelt.com/
    http://www.srware.net/en/software_srware_iron.php

  • http://skarpetka24 tomasz

    Chyba wam się coś pomyliło.. Przecież jest Firefox Nightly 11[64 bit] na Windows.

    Nightly działa stabilniej, niż to dziadostwo, co zostało tu wymienione.

    Ale i tak Chrome rlz.

  • GiX

    Grzegorz Ułan: W tym przypadku jest to wersja FF zoptymalizowana do działania w systemach 64bitowych przy użyciu odpowiednich flag.

    Taaa… „flag”, ok nie będę się pastwił nad autorem i pytał jakież to flagi są odpowiednie :)
    Ale kolega Tomash Sh4dow ma rację. W większości przypadków aplikacje 64 bitowe NIE mają zalet w stosunku do 32 bitowych. Za to zajmują więcej miejsca zarówno na dysku jak i w pamięci.

    • Królik

      Nie ma racji, bo jest jeszcze kilka zalet np. możliwość użycia flagi NX bit, która nie jest dostępna w trybie 32 bitowym bez PAE, a ma duży wpływ na bezpieczeństwo.

    • Piotrek

      Wydaje mi się że jeżeli masz system 64 bitowy Windows to programy 32 bitowe są odpalane w coś jakby na kształt procesu mapującego przestrzenie adresowe i linkowania bibliotek – nie wiem jak to dokładnie wygląda z FF. Możliwe zyski wydajności pochodzi mogą z braku takiego procesu dla natywnych aplikacji 64 bitowych.

      http://msdn.microsoft.com/en-us/library/aa384274%28v=vs.85%29.aspx

  • j.

    SRWare Iron – przeróbek chrome’a jest trochę więcej.

  • Andrew wersja limitowana

    Tomasz Sh4dow Budzyński: nie 4GB a 2GB. 32 bitowy system bedzie mógł obsłużyć troche ponad 3GB (mowa tu o windowsie) ale pojedynczy proces, w tym przypadku niewątpliwie firefox jest pojedynczym procesem, może maksymalnie korzystać z 2GB. Takie tam ograniczenia systemu :)

    Nieprawda, może obsłużyć i 128 gb, ale m$ blokuje to w kodzie windowsa, i tak piszę o wersji 32 bit, ale niestety nawet odblokowując 128 gb na systemie x86 proces będzie miał limit użycia ramu maks. 3gb, czego nie uświadczysz na systemie x64, tylko mi fx nawet 1gb nie zużywa.

    • sieciobywatel

      Ciekawe. Możesz mi zdradzić jak zaadresujesz na 32 bitach 128GB pamięci? To nawet teoretycznie wg mnie nie wychodzi więcej niż 16GB przy 4 bajtowym słowie, oczywiście zakładając jakiś egzotyczny paging i rozkazy w oddzielnych słowach (co zamorodwałoby pewnie wydajność).
      A w Windowsie jak słusznie zauważył Sh4dow limitem dla procesu są 2GB. I nie jest to żadna blokada, wynika to wprost ze sposobu obsługi pamięci.

    • Andrew wersja limitowana

      Między systemem, a ramem jest coś jeszcze, tym czymś jest linearna tablica adresów(tak jakby), sęk w tym, że ona może mapować więcej niż 4gb, to, że system jest 32 bit nie oznacza iż nie można się dostać do ramu powyżej 4gb, bo można.

      Limit w windowsie klienckim to 192 gb (z 128 się pomyliłem), ten linearny dostęp po prostu mapuje we fragmentach cały fizyczny dostęp do ram o ile sprzęt tyle obsługuje. Linearna tablica po prostu jest większa niż 32 bit i dzieli się na wiele bardzo małych stron, po których można „przechodzić” i uzyskać w ten sposób dostęp do całego ramu powyżej 4gb także w systemie 32 bit.

      Jednak m$ to blokuje, jak inaczej wytłumaczysz istnienie 32 bitowych systemów windows 2003 oraz 2008 data center które obsługują 64 gb ramu?

      Tak to prawa, ilość ramu w windowsie 32 bit jest licencjonowana, nawet w wersjach x64 jeden obsłuży 16 gb, drugi 192 gb (http://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/desktop/aa366778%28v=vs.85%29.aspx#physical_memory_limits_windows_7)

      Natomiast bariera 3gb na proces jest nie do przeskoczenia dla aplikacji 32 bit nawet na windowsie x64, tu jedyna opcja jest użycie windowsa x64 oraz aplikacji 64 bit.

  • Królik

    Tomasz Sh4dow Budzyński: Pytam, bo osobiście poza, zwiększoną zachłannością na ram, co w wersjach 64bitowcyh jest nie do przeskoczenia

    W C++ pewnie nie do przeskoczenia ale np. Java sobie bardzo ładnie z tym problemem radzi używając 32-bitowych wskaźników, o ile ustawisz odpowiednie flagi (ograniczając się do 64 GB przestrzeni adresowej).

    • http://sh4dow.pl Tomasz Sh4dow Budzyński

      No to tak, całe szczęście że FF nie jest napisany w jave’ie :P

    • Królik

      Mam spore wątpliwości co do tego, czy po przepisaniu na Javę zużywałby więcej RAMu i przymulałby bardziej niż obecnie. Opera Mini napisana w Javie jakoś chodziła zwinnie nawet na małych, powolnych telefonach, to co dopiero mówić o PC. Używam znacznie większych i bardziej złożonych aplikacji w Javie, chodzą płynniej niż Firefox i żrą mniej RAMu (Firefox żre więcej RAMu niż całe IDE Javowe…) :D

    • Królik

      BTW: W chwili obecnej, 4 proste zakładki otwarte, w tym Antyweb, bez multimediów, z niewielką ilością grafiki i… 370 MB zjedzone. Nie mogę porównać z żadną Javową / .NETową przeglądarką, bo chyba nie ma takowych, ale mogę porównać znajwiększą i najcieższą aplikacją Javową jaką znam tj. IntelliJ IDEA, które przy 250 MB chodzi płynnie.

      Więc to chyba nie kwestia Javy czy nie Javy, a raczej umiejętności programowania…

    • https://plus.google.com/u/0/112266986726771316857 sieciobywatel

      1) to ciekawe, bo ja obecnie przy 6 zakładkach (w tym G+, GReader i Gmail, które trochę żrą) mam ciut ponad 250MB
      2) OperaMini to nie jest przeglądarka www, tylko przeglądarka specjalnie spreparowanych na serwerach Opery dokumentów, które odwzorowują strony www; nie ma sensu porównywać jej z przeglądarkami.
      3) mógłbyś podać przykłady tych aplikacji w javie, które są bardziej skomplikowane niż współczesna przeglądarka www?

    • Królik

      1) To świadczy tylko o tym, że Firefox ma wycieki albo słabo zarządza pamięcią. Świeżo otwarty Firefox zjada mi na dzień dobry tylko 150 MB. Jak popracuję pół dnia, to już mam zwykle kilka razy więcej, nawet jeśli na końcu zostawię jedną zakładkę. Po zamknięciu zakładek pamięć nie wraca do systemu prawdopodobnie z powodu fragmentacji. Ale to jest znane od dawna – aplikacje, które nie potrafią robić defragmentacji sterty, tj. nie posiadają GC (czyli wszystkie pisane w C++) cierpią na tego typu problemy.

      2) Ok, zgoda.

      3) Jakiekolwiek Javowe IDE lub system baz danych jest znacznie bardziej skomplikowany niż przeglądarka. Wystarczy porównać sobie wielkość spakowanego kodu wynikowego (do tego kod wynikowy aplikacji w C++ jest zwykle znacznie większy niż równoważny kod w Javie – z powodu ubogiej biblioteki standardowej C++ oraz szablonów).

      Problem polega na tym, że ludzie porównują wydajność i zasobożerność różnych technologii wykonania aplikacji dla bardzo małych problemów, np. 50 linijkowych benchmarków, opisują później na blogach, że Java/.NET są ciężkie i powolne, a C++ takie zwinne i lekkie. W praktyce jednak im większa i bardziej złożona aplikacja, tym znacznie trudniej napisać ją w C lub C++ tak aby była wydajna i stabilna (np. Firefox, OpenOffice/LibreOffice, KDE) niż w Javie lub C#.

  • erick

    PaleMoon lekką przeróbką?
    http://www.palemoon.org/technical.shtml
    Z nieoficjalnych wersji FF polecam Waterfoxa – nie tylko w benchmarkach widać różnicę, ale i w codziennym użytkowaniu.

  • http://niute.ch niu tech

    Hehe, Qupzilla „rakietą wśród przeglądarek” Firefoxopodobnych. Nie dziwie się, w końcu to Webkit a nie Gecko.

  • webski

    PaleMoon też przecież ma edycję x64. I miał ją o wiele wcześniej niż pojawił się Waterfox.