• Wynik badania dotyczącego płatnego dostępu do Antyweb

    • Data: 16.12.2009 16:19
    • 11,813 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 75 »

    Szatański plan zrobienia ankiety odnośnie płatnych blogów powstał w głowie Michała Samojlika z agencji autentika.pl. Bardzo chętnie więc przyjąłem zaproszenie do zabawy (zaproszeni zostali również AK74, Mediafun, Tomasz Topa, Webfan, Dailytech), której efekty był w dniu wczorajszym komunikat o tym, że mój blog staje się płatny. Cennik obejmował dwie opcje 5 PLN + VAT za tydzień lub 9 PLN + VAT za miesiąc. Była oczywiście możliwość podziękowania za płatny dostęp. Każdy kto kliknął na jakąkolwiek z opcji natychmiast miał rozwiązanie zagadki i informacje o tym, że to tylko badanie. Co ciekawe wiele osób potraktowało sprawę poważnie. W komentarzach przeczytałem, że są już następcy którzy zacierają ręce, że nie zarobię i że to absurdalny pomysł.

    Badanie trwało jeden dzień i jego wyniki dobitnie pokazały (prezentacja powyżej) to co jest oczywiste czyli, że czytelnicy blogów nie są chętni płacić za dostęp do nich. Jest wprawdzie małą grupa (w przypadku mojego bloga 7% i 8% w zależności od opcji cenowej), która potwierdziła chęć płatności – jednak gdyby faktycznie wprowadzić opłaty za treść to jestem pewien, że wynik ten spadłby do 1%.


    Tłumaczenie twórcy całego zamieszania:

    W niechęci do płacenia za treści z blogów nie ma nic dziwnego. Mnie natomiast zaczęło zastanawiać jak bardzo musiałby zmienić się dany blog po wprowadzeniu opłat. Przede wszystkim już nie czytelnicy ale klienci, którzy mogliby wymagać (np. poprawnej ortografii :)). Nie ma w tym jeszcze nic strasznego ale z pewnością autor bloga musiał by brać pod uwagę ich wymagania i z czasem mogłoby dojść do sytuacji, w której blog zamienia się w miejsce z artykułami na zlecenie. Oczywiście istnieje tez scenariusz bardziej optymistyczny – płacący są nadal bardziej czytelnikami niż klientami, bloger rezygnuje z pracy i jeszcze bardziej angażuje się w pisanie w efekcie czego tworzy jeszcze więcej ciekawych treści itd. Myślicie, że to realny scenariusz?

    Kolejna sprawa – stawanie na głowie aby pozyskać nowych czytelników. Nikt nie będzie polecał naszego newsa przez flakera, twittera czy facebooka. Stracimy możliwość łatwego dotarcia do szerszego grona użytkowników, nasze opinie będą odbijały się często od ściany jaką będzie płatny dostęp itp.

    Na koniec zarobki – bardzo łatwo się mnoży procenty przez liczbę użytkowników i kwotę za jeden SMS. Gdyby tak wyglądała sprawa zarabiania w internecie to właściciel każdego 2 milionowego serwisu był by bogaczem (po przemnożeniu cen sieci reklamowych przez liczbę użytkowników i odsłon wychodzą naprawdę duże pieniądze). Do tego należy pamiętać, że zamknięty serwis bardzo ogranicza źródło dochodów jakim są reklamy.

    Wszystkie powyższe argument są z kategorii tych bardziej pragmatycznych. Robiąc z blogów biznes z płatnymi treściami z pewnością straciłby one swój charakter i bardzo trudno by było ich autorom utrzymywać odpowiedni poziom motywacji do dalszej pracy. Wszystko to przełożyłoby się natychmiast na jakość treści i w niedługim czasie doprowadziło do końca całej “zabawy”

    KOMENTARZE

    1. antyweb.pl: AntyWeb | » Wynik badania dotyczącego płatnego dostępu do Antyweb | flaker.pl

      [...] antyweb.pl 2 minuty temu AntyWeb | » Wynik badania dotyczącego płatnego dostępu do Antyweb antyweb.pl/…-dotyczacego-platnego-dos… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

    2. bartek

      Raz – serwis, do którego dostęp jest płatny, nie może mieć w ogóle reklam, tak więc wpływy nie zostaną ograniczone, ale całkowicie znikną.

      Dwa – Wy tu sobie dyskutujecie o modelach biznesowych, startupach (co za kretyńskie słowo!) i innych okołobiznesowych pierdach, robicie wielkie badania, ankiety itp., a w tym czasie (przykładowo) serwis algorytmy.pl żyje sobie całkiem nieźle z płatnego dostępu do treści, i to nie od wczoraj, ale od kilku lat. No, ale oni nie robią wokół siebie szumu, nie rozsyłają po “wpływowych blogach” informacji prasowych, oni po prostu pracują.

    3. humbug.pl

      myślę, ze odsetek osób, które by kliknęły w opcję płatną wzrósłby, gdyby opłata była mniejsza. 50 gr czy złotówka za przeczytanie notki to odpowiednia cena. 5 czy 9 zł +vat (sms) to już jest sporo. wrzuć sondę, ile userzy są w stanie zapłacić za 1 notkę, bo tak się czyta blogi, jeśli jesteś ich stałym czytelnikiem. za dostęp przez określony czas możesz zapłacić, gdy potrzebujesz dostępu do archiwum, itp. na blogu to mrzonka – co pokazało to badanie.
      reasumując, rozbiło się to wszystko o wysokość kwoty. niestety mikropłatności odpowiednich do tego nie ma.

    4. Sizar

      Pomysł na ankietę świetny, ale ja cały czas myślę, że wyniki badania byłyby z goła inne, gdybyś poszedł po bandzie i od tygodnia zapowiadał wprowadzenie opłat.
      Ludzie nagle widząc komunikat poczuli się trochę zrobieni w balona i dlatego klikali w “Nie płacę”. Oczywiście wyniki nie zmieniłyby się diametralnie, ale w jakiś sposób na pewno.

      Masz oczywiście rację, że w momencie wprowadzenia płatności, użytkownik staje się po części klientem.

      Z płatnościami za treści jest trochę tak jak ze sklepami internetowymi. Zawsze znajdą się sklepy, które będą miały absurdalnie niską marżę i choć upadną, to na ich miejsce pojawią się kolejne, do których tłumnie walić będą klienci.
      Jak Ty zrobisz blog płatny, to ktoś utworzy blog bezpłatny. Jak tamta osoba zacznie wprowadzać opłaty znajdzie się kolejny chętny na bezpłatne udostępnianie treści.
      Dlatego w przypadku wprowadzania opłat ważne jest by serwis miał bardzo unikalne i wartościowe treści, które ciężko w takiej postaci znaleźć gdzie indziej.

    5. Julia Krysztofiak-Szopa

      Czekałam na wyniki tego eksperymentu, bo przyznaję, że sama w pierwszym odruchu łyknęłam i jeszcze sobie pomyślałam: co za chciwus, ma reklamy AdTaily i jeszcze każe płacić czytelnikom za ich oglądanie!;-)

      Fajne liczby, wychodzi na to, że czytelnicy Twoi i Artura mają najwięcej kasy. Z wnioskami zgadzam się w 100%.

    6. antyweb.pl: AntyWeb | » Wynik badania dotyczącego płatnego dostępu do Antyweb | flaker.pl

      [...] antyweb.pl 2 minuty temu AntyWeb | » Wynik badania dotyczącego płatnego dostępu do Antyweb antyweb.pl/…cego-platnego-dostepu-do-… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

    7. medialny

      Ja już miałem zamykać kartę, jak to zobaczyłem :) I wtedy bym się nie dowiedział, że to badanie…

    8. przemekspider

      Właśnie miałem coś napisać, aż oko moje spoczęło na mini wpisie http://widgets.flaker.pl/f/3288578-najlepszy-komentarz-z-antyweb-dzisiajankieta-na-poczatku-to-nie-ankieta

      A właśnie nieco w tym stylu chciałem napisać. Moim zdaniem, Grzegorz, zabawa była nieco ryzykowna. Zastanów się ilu z Twoich 70K+ czytelników nie jest stałymi czytelnikami, którzy są tu codziennie po 4 razy. Ilu jest takich, którzy nie czytają Twoich innych źródeł (masz ich pełno) i interesują się tylko AW. Myślę, że wielu z nich do dzisiaj tkwi w przekonaniu, że przeszedłeś na płatnego bloga.

      A odnośnie Twojego wywodu nt. płatnych blogów itd., to myślę, że w Polsce doczekamy się innego fenomenu – że najlepsi (najpopularniejsi i najbardziej fachowi) blogerzy zostaną “zaproszeni” pod skrzydła wiodących mediów. Dostaną pełną niezależność odnośnie treści, ale ruch generowany będzie dla kogoś innego. Transakcja wymienna, bo “zaproszenie” raczej nie będzie darmowe.

      Taki fenomen z powodzeniem funkcjonuje na Zachodzie.

    9. Arek

      Po pierwsze to tego czegoś nie można nazwać “badaniem” bo nie było zachowanych żadnych koniecznych warunków do jego jakiejkolwiek wiarygodności.
      Choćby tego, że ktoś kto wlazł na jedną z “badanych” stron a potem na następną już wiedział o co chodzi i mógł sobie kliknąć odwrotnie itd.

      Po drugie – opłata zdecydowanie za wysoka. 9 zł za rok – być może?

      Po trzecie to jest ciągle szukanie kasy tam gdzie jej nie ma. A nie ma jej bo Internauci płacą kasę i to ciężką kasę… no komu?
      Tak – telekomom.
      I telekomy szanują.
      Zaś twórców mają za frajerów i nie szanują.
      I słusznie bo sami twórcy się nie szanują. Gdyby się szanowali to telekomy już od lat stałyby w kolejce by opłacić należne twórcą tantiemy.
      Ale to taka mentalność nikt nie poprosi sprzątaczki by mu za darmo kibel wyszorowała, ale twórce żeby mu zrobił projekcik – bez żadnej krępacji.
      No bo przecież w sieci jest za darmo!
      A to, że tą sieć nie ma za darmo to już nikt nie patrzy.
      Przez kogo – tak to ciągle Wasza, twórców, wina. Bo NIC , podkreślam NIC nie zrobiliście, nie robicie i pewnie nigdy nie zrobicie by to zmienić.

      A z reklam to może wyżyć co najwyżej parę wiodących kanałów i nikt więcej.

      pozdrawiam
      Arek

    10. ;)

      hmm

      1. pan na filmie mowil ze to flash, dziwne ale raz mi sie wyswietlaly przyciski raz nie, w ogole dziewna sprawa bo do jednego bloga dwa razy glosowalem choc ip nie zmienialem wtedy
      2. ile srednio dziennie wchodzi na dany blog i czy podczas tego badania nie weszlo czasem wiecej osob zeby “zobaczyc o co biega”
      3. co sie dzieje po “dziekuje nie wchodze” a co po zamknieciu taba czy calej przegladarki
      4. konwersja … nowe modne slowo po target ;P
      5. “utor bloga musiał by brać pod uwagę ich wymagania i z czasem mogłoby dojść do sytuacji, w której blog zamienia się w miejsce z artykułami na zlecenie.” skoro lud wczesniej widzial poziom tekstow i bledow ortograficznych oraz zgadza sie na placenie pomimo takiego a nie innego poziomu to nie wydaje mi sie ze musialbys nagle zostac bralczykiem
      6. “Myślicie, że to realny scenariusz?” mysle ze warto sprobowac, nawet jak blog upadnie to zawsze bedziesz pierwszy ktory sprobowal ;) wada moze byc taka ze nagle kazdy bedzie chcial za kase i z tych 9zl zrobi sie nagle 250pln miesiecznie dla uzytkownika
      7. zal mi troche ak74 chlopak jakos trzyma poziom a kasy widze nie mialby no ale akurat na niego robia murzyni w agencji wiec spoko
      8. “Robiąc z blogów biznes z płatnymi treściami z pewnością straciłby one swój charakter ” tu sie zgodze o tyle ze nie powinno sie platnego bloga nazywac juz blogiem, bylby to magazyn albo gazeta
      9. wspania reklama sieciowa dla Autentika, pewnie dzis torta jedza :) a gosc co to wymyslil dostanie koperte ;P

    11. ;)

      10. to jednak marne badanie bo tylko hipotetyczne, moze wiele osob kliknelo zeby zobaczyc co sie bedzie dzialo dalej, albo jak beda placic i czym, albo z gory wiekszosc wiedziala ze to joke

    12. Kamil

      W USA (czy innym bogatym kraju) pewnie byłaby spora grupa ludzi gotowa naprawdę płacić za dobrą unikatową treść, ale to jest Polska, gdzie Internet = darmowe. I tej mentalności prędko się u nas nie zmieni…

    13. dc1

      Niech blomedia zrobi sobie taki test:)

    14. Grzegorz Aksamit

      Byłbym w stanie “coś” zapłacić za dostęp do wartościowych treści. Tylko, że są dwa problemy:

      1) mam obecnie w czytniku około 150 różnych blogów – gdybym miał za każdy zapłacić nawet 2 PLN miesięcznie, to pewnie zrobiłbym selekcję co tak naprawdę jest tego warte

      2) Tak jak ktoś już wyżej napisał, większość treści nie jest aż tak unikatowa, żeby warto było za nią płacić. Jak Grzegorz nie napisze na Antywebie o nowysuperstartup.pl to zrobi to inny bloger za darmo.

      Moim zdaniem lepiej sprawdzałby się taki model – i sam jako czytelnik nie miałbym nic przeciwko (zakładając rozsądne ceny):
      - “codzienna” treść jest darmowa
      - wysokiej jakości unikalna treść jest płatna – powiedzmy.. bloger przeprowadził wywiad z Guyem Kawasaki albo Paulem Grahamem, albo ktoś opisuje z detalami swój przepis na sukces itd

      Btw. W badaniu kliknąłem “nie dziękuje, wychodzę”…

    15. gart

      Jakos ciezko mi wyobrazic sobie pozyskiwanie nowych uzytkownikow. Nawet zakladajac, ze poczatkowo czesc z dotychczasowych zechcialaby placic za tresci, to liczba ta by stale spadala -znalezienie innych zrodel, zmiana zainteresowan, itp.

      Czym natomiast mialbys zachecic nowych? Nikt nie chce kupowac kota w worku. Promocja w rodzaju 3-dniowy trial? Zaraz znalezli by sie Ci, ktorzy potrafia z niego korzystac w nieskonczonosc (zwlaszcza w tej branzy), dodatkowo nie watpie, ze jakis ‘zyczliwy’ skopiowane tresci puszczalby dalej w net.

      Na platne tresci jeszcze za wczesnie. I to nie tylko w “biednej” Polsce. W USA jakos tez nie widac wysypu platnych blogow, autorzy co prawda potrafia zarobic na wlasnej tworczosci, ale nie poprzez zamykanie sie w klatce oplat.

    16. gart

      z innej beczki. Box reklamowy z gadajacymi reklamami pod adtaily jest naprawde wkurzajacy. Teraz moge sobie co najwyzej ponarzekac i poprosic o przemyslenie tego, czy nie warto go usunac. Gdybym mial jednak zaplacil te 9zeta to moja prosba bylaby raczej zadaniem. Place – wymagam, wypad z tym g…
      ;)

    17. Grzegorz Marczak

      @gart


      wiem – właśnie staram się jakoś wyłączyć tą reklamę w novem ale na razie nie widzę takiej opcji – powinno się przecież dać wypisać z jednego programu..

    18. Marcin Sierant

      @;):

      2. ile srednio dziennie wchodzi na dany blog i czy podczas tego badania nie weszlo czasem wiecej osob zeby “zobaczyc o co biega”


      Oprócz tego jest jeszcze druga sprawa. Ja na przykład, po wejściu na AntyWeb stwierdziłem, że płacić nie zamierzam, ale mimo wszystko wszystko kliknąłem na opcję “9 zł + VAT” – po to, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. Informacje w tym splashu sugerowały jedynie formę płatności, ale nie mówiły jednoznacznie o co chodzi.

    19. adam

      Już się – wprawdzie off-topic przy innej notce – wypowiedziałem na temat tej pseudo-ankiety, ale ponieważ bardzo sobie cenię pisanie Grzegorza, pozwolę sobie jeszcze raz. Nie ma siły, z @Arkiem się zgadzam: “a co to za ankieta?”. To nie miało nic wspólnego z wiarygodnym badaniem statystycznym.

      Wyniki siłą rzeczy muszą być dość poważnie zakłamane, ze względu na przynajmniej trzy powody:
      1. czynnik kompletnego zaskoczenia, czyli wchodzę na stronę i co widzę? “o kur… pogięło go, czy jak?” – jestem w 100% przekonany, że wielu czytelników tak zareagowało
      2. jak właśnie @Arek wspomniał – zobaczyłem u Hazana, to potem u Topy już wiem o co biega, przy czym to działa w obie strony…
      3. ankieta, której wypełnienie jest przymusowe nigdy nie jest wiarygodna, o ile po jej wypełnieniu respondent nie jest w jakiś atrakcyjny sposób wynagradzany

      Generalnie rzecz biorąc wynik czegoś takiego ewidentnie będzie obarczony gigantycznym (nieakceptowalnym raczej w “poważnych badaniach”) marginesem błędu, trudno więc cokolwiek wnioskować. Żeby trochę uratować sytuację wystarczyłoby nawet zwykłe pole do wpisania swojej opinii, choć oczywiście sprawy nie załatwia.

      I żeby nie było – raz jeszcze powtarzam, że piszę to z całą sympatią i szacunkiem dla Autora, bo bloga czytuję nałogowo i z przyjemnością. Tylko takie wpadki psują efekt… Pozdrawiam,

    20. anoriell

      Zgadzam się ze zdaniem Pawła Opydo, który prosto napisał, że ta ankieta była absolutnie niemiarodajna.
      Ja na przykład nie byłabym gotowa zapłacić takich kwot za dostęp do bloga, który sprzedaje te same newsy co wszyscy inni (różnią się tylko osobistą opinią przecież), ale kliknęłam w opcję 5zł/tydz. żeby zobaczyć cóż to za nową podpuchę ktoś wymyślił. Moja intuicja mnie nie zawiodła, ale za to wynik ankiety jest ‘skrzywiony’ ;)

    21. ;)

      “Teraz moge sobie co najwyzej ponarzekac i poprosic o przemyslenie tego, czy nie warto go usunac. Gdybym mial jednak zaplacil te 9zeta to moja prosba bylaby raczej zadaniem. Place – wymagam, wypad z tym g…”

      co najwyzej ponarzekac?
      zamiast narzekac mozna uzyc dodatku do przegladarki … jesli to ciezkie to zalogowanie sie i przelew bedzie trudem nie do pokonania

      wypad z g?
      60% stron kazdego miesiecznika to reklamy a4, nie zlicze stron z mniejszymi reklamami, a wiekszosc artow to sponsorowane teksty …

    22. ciastek

      “czytelnicy blogów nie są chętni płacić za dostęp do nich” – błąd. Większość czytelników Twojego bloga nie chce płacić za dostęp do niego. Sam też zaliczam się do tej większości. Za to za dostęp do na przykład niebezpiecznik.pl płaciłbym z przyjemnością.

    23. bimas

      @humbug.pl :

      myślę, ze odsetek osób, które by kliknęły w opcję płatną wzrósłby, gdyby opłata była mniejsza. 50 gr

      Zgadzam się i popieram. Sądzę, że treści na tak znanym blogu zdecydowanie mogą być płatne jednak należy rozpocząć od najniższej stawki. 50 gr. za artykuł to, przynajmniej dla mnie, bardzo mało [czyt. odpowiednia stawka jak na początek].
      Model płacenia za artykuł, a nie za miesiąc dostępu do bloga jest w moim przekonaniu lepszy i wydajniejszy. RSS-y mogą nadal istnieć dając reklamę, przyciągając ludzi i przedstawiając zajawki wpisów, a jeśli ktoś jest zainteresowany, klika i wykupuje dostęp do danego artykułu.
      Proponuję spróbować powyższego sposobu tudzież badania przez najbliższe dni.

      P.S. Na AntyWebie kliknąłem w opcję miesięcznego abonamentu, natomiast na MediaFun [bo też czytuję, ale sporadycznie] odmówiłem jakiejkolwiek opłaty.

    24. qu35t

      a czy przez to badanie nie odczules spadku uzytkownikow?
      bo niektorzy mogli zobaczyc (Ci co od razu zamkneli przegladarke, czyli 50%) i pomyslec: “antyweb platny? no trudno, juz wiecej nie zajrze” i zyja w nieswiadomosci, ze to bylo tylko badanie.

    25. Nie ma ucieczki przed płaceniem za treści | AK74 - Artur Kurasiński blog (cc) 2007-2009

      [...] dotyczących “płacenia blogerom” u moich fellow bloggers: > DailyTech > WebFan > Antyweb Reklamy na tej stronie sprzedajemy przez widget z AdTaily.com napisane przez artur w [...]

    26. TECHNOZgredy – Talk-show IT » Odcinek 18: Czy warto płacić za dostęp do blogów?

      [...] warto płacić za dostęp do blogów? – AK74, Antyweb, Blog.Mediafun.pl, DailyTECH.pl, Tomasz Topa, [...]

    27. Jakub Połeć

      Pewnie te przychody mogłyby być większe, gdyby bariera wejścia była mniejsza, a miesięczny koszt niższy niż 2-3 Newsweeki. Większość z tych blogów to przedruki tego co dostępne jest w sieci, więc wartość unikalności nie jest zbyt duża. Poza tym część osób czyta blogi dla komentarzy innych, więc ograniczenie użytkowników wpłynęłoby dodatkowo negatywnie na liczbę użytkowników.

      My np. w http://www.peryskop.pl/ zastanawialiśmy się czy wprowadzić płatny dostęp do treści, ale na razie to nie było by uzasadnione. Pomimo unikalnego kontentu który mamy.

    28. paweł

      1. Co prawda zaznaczyłem opcję 2 czyli 9zł, ale jako osoba czytająca wiele blogów byłbym skory dać jedynie 2 zł miesiecznie na każdy blog, który miałby byc płatny. Pierwsza lekcja zatem: przy konstruowaniu cennika NIE JESTEŚ SAM! Jesteś tylko “one click away” od innych.

      2. “Mnie natomiast zaczęło zastanawiać jak bardzo musiałby zmienić się dany blog po wprowadzeniu opłat. Przede wszystkim już nie czytelnicy ale klienci, którzy mogliby wymagać (np. poprawnej ortografii).”

      No właśnie! Otóż to! Antyweb jest ok, ale ilość błędów ortograficznych i w ogóle literówek, czasem garamtycznych, dyskwalifikuje blog. Bardzo ciężko mi się czyta AW. Zmuszam się i zmuszam, ale z coraz większym oporem. Fajne rzeczy można tu znaleźć, tylko że jak nie nastąpi poprawa, to trzeba będzie powiedzieć “adieu”. W sumie na mojej liście blogów mam ich kilkaset, więc jakiś wybór jest!

    29. iks

      Nadużyciem jest porównywanie chęci płacenia z decyzją między nie-oglądaniem-przez-kliknięcie-nie-oglądam a nie-oglądanie-przez-kliknięcie-za-5.
      Uwierzę, jak Grzegorz zdecyduje się zarabiać te 32tys/mies.

    30. popularne-strony: AntyWeb | » Wynik badania dotyczącego płatnego dostępu do Antyweb | flaker.pl

      [...] antyweb.pl/wynik-badania-dotyczacego-platnego-dostepu-do-antyweb wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]

    31. Szymon

      No cóż, kilka spraw:

      1. To nie była zabawa, to oszustwo było, robienie ze mnie idioty, że wczoraj wszedłem na stronę, przedwczoraj itd, a dzisiaj nagle informacja, że od kilku dni jest płatne, a potem się okazuje, że to tylko taki chwyt marketingowy

      2. No i ta ortografia, wybacz, ale kaleczysz moje oczy swoim pisaniem (może zmień nazwę bloga na antyortografia.pl) przecież są słowniki itd. sam jak coś piszę, to często np. w Wordzie i sprawdzam pisownię, a potem przeklejam. Cóż, nie chce mi się czytać jak ktoś ma mnie głęboko i nie chce mu się porządnie pisać.

      Po tych kilku latach czytania, żegnam, szkoda czasu jak ktoś nie traktuje mnie poważnie.

    32. Sławomir Wilk

      Zgadzam się z tym co napisał Grzegorz Aksamit. Można płynnie wprowadzić elementy płatnej treści. Powiedzmy raz w miesiącu (tak na początek, dla testów) zrobić dostęp via sms (taki za 1 zł) do jednego większego (ważniejszego) wpisu (tak jak pisał mój przedmówca: wywiad, case study udanego projektu, czyli unikalna treść). Normalnie wpis wyświetlałby się jako zajawka, a w rozwinięciu byłaby prośba o wysłanie sms-a. Byłaby również informacja, że wpis zostanie opublikowany za darmo po dwóch tygodniach, czyli ci którzy nie chcą zapłacić i tak przeczytają za darmo, tyle że z opóźnieniem. Wysłać sms za złotówkę a za 9 zł to duża różnica i wielu da radę zrobić to co miesiąc w formie mikrodotacji dla blogera.

    33. iks

      @Szymon:

      2. No i ta ortografia, wybacz, ale kaleczysz moje oczy swoim pisaniem (może zmień nazwę bloga na antyortografia.pl) przecież są słowniki itd. sam jak coś piszę, to często np. w Wordzie i sprawdzam pisownię, a potem przeklejam.


      Teksty wydają się sprawdzane automatem.
      Czy w Wordzie znajdziesz “Każdy kto klikną” ?

    34. Sateda

      “Badanie trwało jeden dzień i jego wyniki dobitnie pokazały (prezentacja powyżej) to co jest oczywiste czyli, że czytelnicy blogów nie są chętni płacić za dostęp do nich.”

      Jak napisali już wyżej inni, nie czytelnicy blogów, a czytelnicy jednego konkretnego bloga. I to jest wskazówka, żeby zastanowić się nad tym, czego temu konkretnemu blogowi brakuje, bo za dostęp do, na przykład, np. serwisu VaGla.pl byłabym skłonna płacić nawet 10-20 PLN miesięcznie, bo to unikat w swej kategorii. Ale ja jestem z tych dziwnych, co klikają w buttona “Donate via PayPal” na ulubionych darmowych stronach.

      (płacić tak, ale nigdy sms-em. mam komórkę firmową, i nie będę sie tłumaczyć dlaczego na bilingach jest opłata za taki czy inny serwis)

    35. Grzegorz Marczak

      @Sławomir Wilk


      Naprawdę nie ma i nie będzie tutaj płatnych treści – to jest bardzo poważny ruch z konsekwencjami których nie jestem w stanie ponosić i szczerze mówiąc nie chcę

    36. Grzegorz Marczak

      @Szymon:

      Po tych kilku latach czytania, żegnam, szkoda czasu jak ktoś nie traktuje mnie poważnie.


      Będę tęsknił – wróć jak ci się humor poprawi i nabierzesz więcej dystansu do tego całego internetu..:)

    37. lortp

      Co to za konwersja o której mowa w filmiku?

    38. Sławomir Wilk

      @Grzegorz Marczak:

      Naprawdę nie ma i nie będzie tutaj płatnych treści – to jest bardzo poważny ruch z konsekwencjami których nie jestem w stanie ponosić i szczerze mówiąc nie chcę


      No, okej. To może zrobić to od strony mikrodotacji? Wszystko zostaje po staremu, bo serwis nadal jest bezpłatny, ale kto chce, może wspomóc autora i wynagrodzić go drobną kwotą. W Polsce “donate via paypal” o którym wspomniała Sateda nie jest popularne, ty mógłbyś to zrobić w oparciu o przelewy24.pl i w dodatku byłbyś pierwszy. :-) Płatne można zrobić dodatki do bloga, np. wspieram bloga, a w zamian dostaję specjalny link który usuwa reklamy lub dostaję vipowski layout, cokolwiek drobnego co ucieszy w zamian.

    39. jsmp

      Też, jak @sizar uważam, że ankieta z leksza miała watdliwy sposób przeprowadzenia. Metoda: Na chop siup weźmiemy w was komunikatem jest mocno sugerująca – i mnie jak by taką maczugą walnięto w łeb na dzieńdobry bym wcisnął NIE.

      Moim zdaniem wielu, nazwijmy to “stęsknionych fanów” było by skłonnych zapłacić te 5 czy 7 złotych per sms, by czytać takie jak na antywebie są publikacje.

      “zamknięty serwis bardzo ogranicza źródło dochodów jakim są reklamy”
      Serwis zamknięty w sensie, że płatny totalnie rezygnuje z reklam. Bo albo płace i wymagam, albo robie darmówke i upycham reklamy :)

    40. gszczepa

      @Grzegorz Aksamit, są firmy które produkują taką treść i na tym zarabiają, np elaborat.pl;

      poza tym, 5 zł tygodniowo to dużo, tyle kosztuję prenumerata sensownego tygodnika.

    41. Miguel

      Strasznie nietrafiony pomysl z ta ankieta.. Ciekaw jestem ile osob widzac to zrezygnowala z czytania antyweb na dobre..
      Sam bardzo lubie czytac antyweb – sporo cieakwych informacji. Ale nie oszukujmy sie – nie sa one warte oplaty – to samo mozna znalezc w internecie za free ;)

    42. Htsz

      owszem wiele mozna znaleźć w internecie, sporo to teksty tłumaczone, przepisane z własnym komentarzem itp. tylko nie każdy ma czas na wertowanie internetu i poszukiwanie wśród jego śmieci czegoś wartościowego, jeżeli dany blog dostarcza ci odpowiednich informacji w jednym miejscu to czasem warto się zastanowić czy dana kwota nie jest bardziej opłacalna niż tracenie czasu na surfowanie ;)

    43. Anonim

      @Grzegorz Aksamit

      Byłbym w stanie “coś” zapłacić za dostęp do wartościowych treści. Tylko, że są dwa problemy:1) mam obecnie w czytniku około 150 różnych blogów – gdybym miał za każdy zapłacić nawet 2 PLN miesięcznie, to pewnie zrobiłbym selekcję co tak naprawdę jest tego warte2) Tak jak ktoś już wyżej napisał, większość treści nie jest aż tak unikatowa, żeby warto było za nią płacić. Jak Grzegorz nie napisze na Antywebie o nowysuperstartup.pl to zrobi to inny bloger za darmo. Moim zdaniem lepiej sprawdzałby się taki model – i sam jako czytelnik nie miałbym nic przeciwko (zakładając rozsądne ceny):
      - “codzienna” treść jest darmowa
      - wysokiej jakości unikalna treść jest płatna – powiedzmy.. bloger przeprowadził wywiad z Guyem Kawasaki albo Paulem Grahamem, albo ktoś opisuje z detalami swój przepis na sukces itdBtw. W badaniu kliknąłem “nie dziękuje, wychodzę”…

      Ja tez uwazam, ze posrednie rozwiazanie jest najlepsze i kazdy znajdzie cos dla siebie ( Wilk syty i owca cala )
      Z drugiej strony, nie wiem dlaczego ludzie sie irytuja, ze przy platnym dostepie do tresci sa wyswietlane reklamy ( to takie polskie :-). Dobrze zrobiona reklama ciekawego produktu / uslugi takze ma swoja wartosc. Przeciez taki model funcjonuje od lat na rynku mediow drukowanych, wiec nie widze przeciwwskazan, aby takaki model zastosowac rowniez w necie. Konsekwencje beda takie, ze podniesie sie poziom generowanych tresci, poniewaz amatorzy przejda na zawodowstwo.
      Tylko wtedy reklamy powinny byc “madrzej” dobierane.

      W badaniu kliknalem opcje za 9 zl, poniewaz chcialem zobaczyc jaki zastosowano modul platnosci. Moze w przyszlosci bym sie skusil…

    44. Remigiusz

      @Grzegorz Aksamit

      Byłbym w stanie “coś” zapłacić za dostęp do wartościowych treści. Tylko, że są dwa problemy:1) mam obecnie w czytniku około 150 różnych blogów – gdybym miał za każdy zapłacić nawet 2 PLN miesięcznie, to pewnie zrobiłbym selekcję co tak naprawdę jest tego warte2) Tak jak ktoś już wyżej napisał, większość treści nie jest aż tak unikatowa, żeby warto było za nią płacić. Jak Grzegorz nie napisze na Antywebie o nowysuperstartup.pl to zrobi to inny bloger za darmo. Moim zdaniem lepiej sprawdzałby się taki model – i sam jako czytelnik nie miałbym nic przeciwko (zakładając rozsądne ceny):
      - “codzienna” treść jest darmowa
      - wysokiej jakości unikalna treść jest płatna – powiedzmy.. bloger przeprowadził wywiad z Guyem Kawasaki albo Paulem Grahamem, albo ktoś opisuje z detalami swój przepis na sukces itdBtw. W badaniu kliknąłem “nie dziękuje, wychodzę”…

      Ja tez uwazam, ze posrednie rozwiazanie jest najlepsze i kazdy znajdzie cos dla siebie ( Wilk syty i owca cala )
      Z drugiej strony, nie wiem dlaczego ludzie sie irytuja, ze przy platnym dostepie do tresci sa wyswietlane reklamy ( to takie polskie :-). Dobrze zrobiona reklama ciekawego produktu / uslugi takze ma swoja wartosc. Przeciez taki model funcjonuje od lat na rynku mediow drukowanych, wiec nie widze przeciwwskazan, aby takaki model zastosowac rowniez w necie. Konsekwencje beda takie, ze podniesie sie poziom generowanych tresci, poniewaz amatorzy przejda na zawodowstwo.
      Tylko wtedy reklamy powinny byc “madrzej” dobierane.

      W badaniu kliknalem opcje za 9 zl, poniewaz chcialem zobaczyc jaki zastosowano modul platnosci. Moze w przyszlosci bym sie skusil…

    45. Wiktor

      Wiecie za jakie treści mogę najchętniej płacić?
      Za takie: http://www.wielcy.pl 49zł/rocznie

    46. m_gol

      Ej, natknąłem się na głosową reklamę. To dla mnie (i pewnie wielu innych osób) jest to powód, dla którego się sięga do Adblocka. Jeśli autor bloga chce, żeby ludzie godzili się oglądać jego reklamy, to nie polecam tego typu akcji…

    47. Grzegorz Marczak

      @m_gol


      już raz w komentarzu o tym pisałem – to reklama z sieci novem i właśnie wysłałem do nich informację aby powiedzieli mi jak ją mam wywalić z całuj puli. jeśli jednak nie odpowiedzą to będzie mój koniec testów tej formy reklamy :)

    48. m_gol

      Ja bardzo przepraszam, ale w jakiż to tajemniczy sposób zostały uzyskane wyniki ze slajdów? Policzmy – lekko ponad 10 tys. ludzi, z tego 50% zamknęła stronę; z pozostałych mniej więcej 10% osób zdecydowało się płacić (średnio po ok. 3 zł za użytkownika miesięcznie, jak podano na slajdzie); zatem mamy średni *sumaryczny* przychów w wysokości około:
      10 000 * 0,05 * 3 = 1500 zł.
      Sumaryczny! Jak to się ma do tych wypisywanych gigantycznych sum?

      Czy ja czegoś nie zrozumiałem?

    49. m_gol

      @hazan
      A, sorry, przeoczyłem komentarz. No, tak pomyślałem, że to nie było do końca za Twoją zgodą – ten blog charakteryzuje się sensowną polityką reklamową i dlatego trafił na white-list do mojego Adblocka. Twoje słowa potwierdzają, że na tej white-liście sobie posiedzi. :)

      Ad. mój poprzedni post: a, rozumiem, że te dane zostały przeskalowane uwzględniając sumaryczną średnią liczbę real-users na miesiąc? Szkoda, że w slajdach nie podano wszystkich danych, na podstawie których to liczono. :)

    50. Grzegorz

      @hazan

      opcja 1:
      10-15 zł za rok jako abonament (najlepiej przez płatności.pl lub podobne – nie mam zupełnie ochoty zapłacić złodziejskiej stawki operatorowi płatności komórkowych), który da mi dostęp do wszystkich płatnych artykułów które się pojawią na twoim blogu w danym roku,

      opcja 2:
      2-3 zł każdorazowo za ciekawy, unikalny artykuł

      oprócz tego standardowa, darmowa treść jaką jak dotąd z powodzeniem serwujesz

      i jestem Twoim klientem. A reklamy mi nie przeszkadzają.

      pozdrawiam

    51. Markos

      hazan, z tego testy i komentarzy wynikać może wniosek, że Twoja praca nad blogiem dla większości ludzi jest bezwartościowa. Skoro prawie nikt nie deklaruje opłat, większość straszy i żegna się z blogiem. Pomyślałeś, czy nie zamknkąć tego w diabli, wszak to co robisz jest nie warte złamanego szelogą ;) ?

    52. Grzegorz Marczak

      @Markos – gdyby przejmować się komentarzami w internecie… :) Dla mojego pocieszenia zostają tylko te tysiące czytelników którzy codziennie przy kawie wpadają poczytać antyweba :)

    53. nelson

      o, i są wyniki ankiety, najs :)

      1. ankieta była źle przeprowadzona i za krótko, zeby dać miarodajne wyniki – to już wszyscy napisali
      2. żeby zablokować treść, musiałbyś mocno przebudować serwis, poprawić jakość postów (styl, ortografia), popracować też nad bazą unikalnych, bardziej rozbudowanych tekstów-analiz – ludzie płacą kiedy widzą, że materiał jest naprawdę profesjonalnie przygotowany, jeśli w abonamencie będą same krótkie notki, no to sorry…
      3. wydaje mi się, że idealnym modelem biznesowym będzie płatność za dostęp do archiwum bloga. wiele serwisów tak robi (gazeta.pl, gryonline) – świeże newsy są dostępne za darmo, starsze – za kasę. w tym wypadku musisz pomyśleć o dobrej wyszukiwarce, która wyrzuci w wynikach fragment poszukiwanego artykułu oraz zachętę do jego kupna.

      to tak w skrócie. może ktoś się odważy przeprowadzić taki eksperyment, byłoby to ciekawe :) jest sporo płatnych serwisów, ale bloga (w PL) jeszcze nie, czas to zmienić!

    54. Szymon

      To w końcu Polska – ciężko było się spodziewać innych wyników ;)

    55. TECHNOZgredy odc.18 | DailyTECH.pl - Codzienna dawka technologii

      [...] warto płacić za dostęp do blogów? – AK74, Antyweb, Blog.Mediafun.pl, DailyTECH.pl, Tomasz Topa, [...]

    56. Bartek

      Rozumiem że te 50% to był po prostu bounce rate czyli nie wybrałem żadnej opcji i zamknąłem stronę?

    57. Grzegorz

      @hazan, a czy zauważyłeś jedną rzecz – z tych wszystkich wypowiedzi na razie nie natknąłem się na żadną, której autorem jest ktoś, kto ma jakiekolwiek doświadczenie z płatnymi treściami w sieci?
      ;-)

    58. nelson

      Ja pracuję w serwisie, który ma płatną treść, jeśli o takie doświadczenie ci chodzi:)

    59. Cezary Lech

      Wprowadzanie płatnej treści jest faktycznie trudne, myślę jednak że za 2 lata także na Antywebie będziesz miał sekcje lub dział z płatną treścią.

      Jako MaxROY.com wprowadzamy płatne forum pod adresem http://Forum.MaxROY.com, zapraszam głównie do przyjrzenia się rozwiązaniom SEO, czyli jak mimo płatnej nieindeksowalnej treści ściągać ruch także z Google ?!

    60. Markos

      @hazan, to cieszy, że masz zdrowy rozsądek do komentarzy w internecie.
      Myślę, że jeden komenator w tym wątku ma doświadczenia z płatnymi treściami w internecie :)
      I jeszcze luźna uwaga. Płacenie za treść nie gwarantuje, że autor strony, bloga nie będzie serwował reklam. Skąd taki tok rozumowania się bierze? Kompletnie nie pojmuje tego. To, że za coś się płaci nie znaczy, że ma się wpływ na czyjeś działanie i proces tworzenia :)

    61. seleros

      :) Nie będzie płatnych treści, a już na pewno swoistego blogowego Eldorado. Jeśli nie ograniczy się wolności internetu, na miejsce jednego płatnego bloga, powstaną 2 darmowe, i tu sprawa się kończy i zaczyna. Inna sprawa to treści w których posiadaniu chcą być miliony użytkowników, tu można zapłacić ( blog Microsoftu, Google, Apple) ale nikt nie żąda opłat za prezentowane tam treści, bo te akurat blogi, to swoista tuba owych firm, służą do informowania , tworzenia kontrolowanych przecieków, jednym słowem sa źródłem marketingu ( za ten trzeba płacić, a owe blogi robią marketing za darmo). Jeśli nie posiądziemy wiedzy i pozycji pozwalającej żądać opłat za naszą paplaninę dajmy spokój z opłatami.

    62. Dlaczego nie płaciłbym abonamentu za blogi? | zarabianie-na-blogu.pl

      [...] Wynik badania dotyczącego płatnego dostępu do Antyweb, [...]

    63. marek

      Czy Autentika płaciła za udział w badaniach? Jeśli nie to fajnie wyszli na autopromocji :)

    64. Wicher

      Grzegorzu, muszę się przyznać, że kliknąłem wczoraj w opcję opłaty miesięcznej, ale tylko z ciekawości jak rozwiązane zostały płatności :) Więc wyniki na pewno są mocno optymistyczne.

      Cena zdecydowanie za wysoka i spowodowałaby, że przestałbym czytać AW. Co innego gdyby abonament miesięczny wynosił 1 zł. Wtedy mocno bym się zastanowił nad subskrypcją. Wszystko jest kwestią pozycjonowania cenowego.

      Pozdrawiam,
      Wicher

    65. X

      Dla mnie Panie Grzegorzu zrobił Pan to bardzo niedobrze. Kilka dni wcześniej ogłasza Pan czytelnikom, że robi nową wersję bloga. Zmiany niby minimalne ale jednak. Potem pojawia się ta ankieta. Wie Pan o czym pomyślałem jak ją zobaczyłem? Jedynie o tym, że “bada” Pan ludzi pod kątem wprowadzenia opłat w swojej następnej wersji bloga – i nie ważne czy tak będzie, czy nie / czy to były badania ogólne, czy też nie. W związku z powyższym mam (od kilku dni) o Panu opinię niewiarygodnego, komercyjnego krwiopijcy… i dziękuję bardzo – już tu mnie Pan nie zobaczy. Fajne badanie, nie?

    66. Piotrek

      No i na płatnym blogu robienie, jakich kol wiek ankiet i traktowanie czytelników jak królików doświadczalnych było by nietaktem.

    67. jsmp

      @X badanie de facto nie było trafione, zrobione pochopnie i zupełnie na chybił trafił niż na metodologię. ale są jakieś wyniki, a jeśli ktoś nie potrafił doczytać do końca komunikatu że “to tylko ANKIETA” to już jego trud i problem…

      @hazan jak by można spytać jak po tych kilku dniach od badania zmienił się ruch na AW? Bo może się okazało, że spadł znacznie – wtedy badanie rzeczywiście było by mało udane bo jeszcze oznaczało by strate :)

    68. Grzegorz Marczak

      @jsmp


      w tym dniu na AW był ruch ponad przeciętną :)

    69. nme

      smutne, że najbardziej poczytni blogerzy w polsce myślą o koncepcji wprowadzenia opłat za swoje blogi. widać tu ewidentnie, że rynek reklam w Internecie nie daje wystarczających pieniędzy.
      Uważam, że zatem, że jest na polskim rynku miejsce dla nowej firmy zajmującej się reklamami, która w przeciwieństwie do innych, nie maksymalizowałaby swoich zysków kosztem blogerów.
      Ale zaraz, autor APP Funds, bloga o inwestowaniu przedstawia co miesiąc swój portfel i pokazuje ile zarabia na AdSense. Fakt, utrzymać z tych 800 zł się nie da, ale to zawsze coś. Rozumiem, że chcielibyście Panowie żyć z blogów. Obawiam się, że musiałyby być to blogi bardziej przyziemne, o bzdurach w stylu Kominkowym, niestety nic specjalistycznego.

    70. Grzegorz Marczak

      @nme:

      smutne, że najbardziej poczytni blogerzy w polsce myślą o koncepcji wprowadzenia opłat za swoje blogi. widać tu ewidentnie, że rynek reklam w Internecie nie daje wystarczających pieniędzy.


      Powiedz mi po co komentujesz skoro nawet nie czytasz treści postu do którego się odnosisz?

    71. nme

      @Grzegorz Marczak:

      Powiedz mi po co komentujesz skoro nawet nie czytasz treści postu do którego się odnosisz?


      Czytam, choć przyznaje – filmu z YT osadzonego w artykule nie oglądałem (dopiero teraz go zobaczyłem). Nie wydaje mi się, żebym się bardzo mylił – to jak z żartami, w każdym jest ziarenko prawdy… Wiadomo przecież, że wokół blogowania chodzi prędzej lub później o kasę.
      Po raz kolejny widzę jednak, że do komentujących odnosisz się z dużą agresją, kończę zatem polemikę i już więcej nie zamierzam się w nią z Tobą wdawać ani w tym, ani innych postach. Sukcesów życzę.

    Odpowiedz

    Connect with Facebook