Kilka dni temu w jednym z serwisów internetowych wpadłem na opis nowej myszki Microsoftu. Jest to sprzęt z wyższej półki pod tym względem, że mysz ta jest ładniejsza i wygodniejsza, a dalej – droższa niż zwykłe. Tego typu urządzenia nie budzą już u mnie wielkiego podziwu, przyzwyczaiłem się wręcz do tego, że sprzęt elektroniczny, aplikacja czy serwis internetowy musi być wygodny i ładny. Rezygnuję z używania produktów, nawet gdy ich funkcjonalność powala na kolana, jeśli tylko są brzydkie. Nie jestem w tym podejściu sam, o czym świadczy chociażby popularność sprzętu firmy Apple.

Będąc jeszcze dzieckiem pamiętam, że fascynowałem się każdym megahercem czy megabajtem więcej. Porównywaliśmy z kolegami swoje komputery – kto miał szybszą kartę graficzną, kto miał więcej pamięci RAM. Te czasy odchodzą już w zapomnienie. Nie tylko komputery zyskały popularność wśród osób nietechnicznych, które często nie mają nawet pojęcia, z jakich komponentów owe urządzenie się składa, ale również osoby obeznane w temacie przestały interesować się, co jest w środku. Sam jestem tego przykładem.

Serii procesorów, kart graficznych i innych podzespołów jest tak dużo, że nie sposób znać się na tym, zajmując się zawodowo czymś innym. Jednocześnie żyjemy w czasach, gdy nawet tani komputer nie ma problemu z wykonywaniem podstawowych czynności typu obsługa internetu czy pakietu biurowego. Sprzęt komputerowy mógł zatem stać się kolejną warstwą abstrakcji dla użytkownika i to mnie niesamowicie cieszy.

Cały ten trend napędza rozwój usług opartych o chmurę. Wszelkie obliczenia przerzucane są na serwery firm tworzących dane oprogramowanie, podczas gdy komputer użytkownika zachowuje się jedynie jako terminal. Sam zauważam, że większość wykonywanych przeze mnie czynności ma miejsce w oknie przeglądarki, która stała się wręcz integralną częścią systemu – jest włączona cały czas.

Doszliśmy do etapu, w którym parametry sprzętowe komputera nie mają aż takiego znaczenia. Podczas zakupu nowego laptopa nie musimy porównywać zegarów procesora, bo ten i tak poradzi sobie z najnowszym systemem operacyjnym, najwyżej będzie działał wolniej. Użytkownik podczas wyboru komputera może zachowywać się tak jak przy kupowaniu innej elektroniki, czyli kierować się zasadą, że im droższy, tym lepszy, nie zaprzątając sobie głowy technikaliami. Zresztą i tak w dzisiejszych czasach do normalnej pracy wystarczy laptop za półtora czy dwa tysiące.

Kiedy już sam sprzęt stał się warstwą abstrakcji, użytkownicy zaczęli zwracać większą uwagę na samą wygodę używania sprzętu. Pod strzechy poszedł też design, ogólna estetyka. Sam zauważam u siebie ten trend. Potrafię kupić droższą myszkę dlatego, że jest po prostu ładna. Producenci zdają sobie sprawę z tego, że takimi kryteriami kierują się użytkownicy, dlatego na design kładzie się coraz większy nacisk. Powstają na przykład komputery z obudową w kwiatki specjalnie dla kobiet.

Popularność sprzętu Apple też nie bierze się znikąd. Dawniej wielu ludzi uważało, że stosunek ceny do parametrów oferowanych przez komputery tej firmy przekreśla zakup. Teraz coraz więcej ludzi zaczyna kierować się estetyką sprzętu elektronicznego i dopłacają za to, że ich komputer jest ładniejszy. Pewnego razu zabrałem swoją dziewczynę do iSpota i była zachwycona. Stwierdziła nawet, że mogłaby kupić iPada niekoniecznie dlatego, że byłby jej jakoś specjalnie potrzebny, a po prostu dla tego, że jest ładny i fajnie taki sprzęt mieć.

Jak to wygląda w Waszym przypadku?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Anonim

    Myslę że to przychodzi z wiekiem. Mam tak samo…

  • ID+

    Na odwrót, przekładam jakość, funkcjonalność i niezawodność nad wyglądem. Dla mnie telefon, komputer, ploter czy skaner ma wykonać określone zadanie dobrze, a nie ładnie wyglądać. Chociaż jak dane urządzenie wygląda ładnie dobrze, ale sam wygląd nie jest cechą nadrzędna nad innymi (dla mnie).

  • Ghoran

    „Stwierdziła nawet, że mogłaby kupić iPada niekoniecznie dlatego, że byłby jej jakoś specjalnie potrzebny, a po prostu dla tego, że jest ładny i fajnie taki sprzęt mieć.”

    Jestem totalnym zaprzeczeniem cytowanego podejścia. Sprzęt musi mi być potrzebny, zaspokajać moje potrzeby i oczywiście mieć dobry wskaźnik potrzeba/cena.
    Jako, że dużo czytam i najczęściej jest to kilka pozycji na raz (nie znaczy, że w jednym czasie ;-)) to kupiłem sobie Kindle, w jednym, małym urządzeniu mam wiele książek – potrzeba spełniona.
    Mobilność 100% zapewnia mi telefon, owszem, nie jest to najwygodniejsza forma przeglądania zasobów sieci, ale w razie potrzeby mogę to robić, korzystać z poczty czy z komunikatora. Mógłbym to pewnie wygodniej robić na tablecie, ale to już dla mnie bez sensu bo tablet to spory koszt a zyski płynące z wygody są za małe, żeby inwestować w taki sprzęt. Jakąś tam mobilność zapewnia mi netbook, mogę go wrzucić do plecaka i korzystać na ławce w parku, w kawiarni czy w bibliotece. Tablet w kieszeni i tak mi się nie zmieści a niewątpliwa zaleta wygodniejszego korzystania z niego niż z netbooka w tramwaju – to za mało, żeby kupić.

    Sam wygląd sprzętu jest dla mnie sprawą drugorzędną. Oczywiście, że wolę estetyczne produkty, ale nie kupię tego przykładowego iPada tylko dlatego, że ładny.

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      No to w sumie tak jak ja.

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    U mnie musi byc design+moc, pamietam jak 3 lata temu szukalem sprzetu, ktory bybly piekny wizualnie i szybki. W koncu znalazlem swoja Toshibe A200-23J z eleganckimi glosnikami Harman Cadron za 2,3k PLN. Na tamte czasy byl to dobry zakup (moge sobie nawet zagrac w GTA IV w jakosci HD).

    Wrcajac do tematu chmury jest to naprawde swietna sprawa, sam wczoraj pisalem NEWSa na ten temat w My mobile. Najlepszym przykladem w telekomunikacji jest Opera Mini, ktora otworzyla pelny internet na feathure phone. Az strach sobie pomyslec jak dzisiaj przegladaloby sie internet w jakosci wap typu onet lat, wp mobi itd. Nie kazdy chce przeciez smartfona…

    • Piotr

      Ja używam internetu na mojej Nokii 6070 (da się!)i jest ok. Ładuje się wszystko w tempie żółwia z reumatyzmem, ale brak wodotrysków, powoduje, że skupiam się tylko na wyświetlanym tekście. Gmail – brak, gps i mapy – brak, informacje na bieżąco ze świata oraz tłumacz tekstu – jest. Dla mnie bomba.

  • Mateusz

    Potrafię kupić droższą myszkę dlatego, że jest po prostu ładna.

    Ghoran: Sam wygląd sprzętu jest dla mnie sprawą drugorzędną. Oczywiście, że wolę estetyczne produkty, ale nie kupię tego przykładowego iPada tylko dlatego, że ładny.

    Szymon Barczak: No to w sumie tak jak ja.

    To mamy jakąś niezgodność chyba. Szymon, kupisz tą myszkę w końcu czy nie?

  • http://komunikacjajestdlaludzi.blogspot.com/ Zonk

    Ja pamiętam czasy, jak ludzie po całej Polsce szukali srebrnego amplitunera do wieży, bo w ich mieścinie były tylko czarne. I nieważne było, że czarny działał identycznie!
    Wtedy nie było jeszcze internetu.

  • http://shitz.pl Pawel

    “Stwierdziła nawet, że mogłaby kupić iPada niekoniecznie dlatego, że byłby jej jakoś specjalnie potrzebny, a po prostu dla tego, że jest ładny i fajnie taki sprzęt mieć.”

    Wybacz, że to piszę ale Twoja laska jest blacharą!

    http://cache.ohinternet.com/images/b/be/Ackbar.jpg

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Z pewnością ;)

  • KZS

    Przy zakupie laptopa najpierw patrzyłem na design, a później szukałem jakiegoś z danej „rodziny” z sensownymi parametrami i ceną (parę dodatkowych złotych byłem przy tym gotów dopłacić za właśnie wygląd). Nie było to szczególnie trudne, bo rynek jest zapełniony bardzo podobnymi do siebie modelami różnych producentów i jest w czym wybierać. Co nie znaczy, że nie da się kupić ładnie wyglądającego bubla…

    Zasada ta totalnie nie dotyczy w moim przypadku desktopa, który jest tylko od działania – ale nie da się ukryć, że jest też silne lobby osób lubiących dobrze wyglądające desktopy. Zazwyczaj jednak nie są to osoby wspomniane w artykule (którym parametry są raczej obojętne, a liczy się wygląd).

  • Moczan

    Funkcjonalność przede wszystkim, na szczęście ‘brzydkie’, supermocne komputery są tańsze niż ładne sprzęty z byle jakim hardwarem z niższej półki, więc moje preferencje pozwalają mi sporo zaoszczędzić nadal ciesząc się najlepszym dostępnym na rynku sprzętem.

  • anemus

    Jakość, funkcjonalność, wydajność cena i na końcu dopiero wygląd – to moje priorytety. Do Apple zraził mnie parę lat temu MacBook i się rozstałem…

  • Kane

    Ja sprzęt/elektronikę kupuję dla funkcji nie formy, więc mój komputer jest brzydki, niedrogi i wydajny :-)

    Ładną to ja mogę mieć tapetę/pulpit :P

  • AS
  • Tomek

    Estetyka – mega ważna sprawa jak dla mnie. A zauważyliście jak jest z pendrive’ami? Jakiś czas temu chciałem kupić i pomimo wycieczki po Media Markcie i Mega Avansie nie mogłem nic wybrać, bo wszystkie były takie brzydkie (chociaż oczywiście w pełni funkcjonalne). Królują tandetne plastikowe obudowy, żeby kupić coś ładnego trzeba się naszukać.