10

To jak mocny jest ten cały Xbox One X?

To, że Xbox One X będzie mocniejszy od zwykłego Xboksa One wiadomo od pierwszych ogłoszeń. Ale ile mocniejszy i czy faktycznie zobaczymy różnicę? Już to sprawdzono.

Digital Foundry znane jest z testowania nie tylko wydajności gier, ale również sprzętów. Tym razem DF pochyliło się nad materiałami przygotowanymi i udostępnionymi im przez Microsoft. Chodzi o wydajność dziewięciu przetestowanych na nowej konsoli tytułów – trochę zabawne jest, że MS nie ujawnił o jakie gry chodzi, a Digital Foundry musi strzelać. Znając ich profesjonalizm raczej celnie, ale chodzi o sam fakt. Więc jak mocny jest Xbox One X?

Wydajność gier na Xbox One X

Zacznijmy of Forza Motorsport 7. W przypadku Xboksa One gra wykorzystuje 77,8% mocy procesora graficznego, co pozwala wyświetlać grafikę w 1080p przy 77 fps-ach (gra natomiast blokuje do 60 fps). Ten sam kod działający w natywnym 4K wykorzystuje 65,9% mocy GPU w Xboksie One X pozwalając osiągnąć 91 fps-ów.

W przypadku Gears of War 4 jest to 84,1% mocy GPU dla 30 klatek w 1080p oraz 78,1% mocy GPU przy rozdzielczości 4K i zachowaniu kilku klatek ponad docelowe 30.

Warto jednak pamiętać, że są to gry znane z normalnego Xboksa One i nie były optymalizowane pod mocniejszą konsolę (przynajmniej MS o takiej optymalizacji nie wspomina). Jest spora szansa na to, że odpowiednie łatki ulepszą działanie konkretnych tytułów tak, jak to ma miejsce w przypadku PlayStation 4 Pro. O ile oczywiście ktokolwiek poza wewnętrznymi studiami MS zdecyduje się na taki krok.

Wyścig zbrojeń

Oglądamy dość ciekawą i dziwną zarazem sytuację, w której konsole biją się hasłami o 4K, teraflopach i większej mocy, podczas gdy na PC-tach granie w rozdzielczości 4K wciąż się nie przyjęło. Same gry zostały zepchnięte gdzieś na dalszy plan, podczas gdy rozdzielczość i fps-y wychodzą na pierwszy plan. Co ciekawe te hasła cały czas istnieją, a przypominam że mamy aktualnie konsolową generację, w której od początku nie udaje się dotrzymać haseł związanych z tymi dwiema kwestiami. Obawiam się więc, żę w przypadku supermocnego Xbox One X może być podobnie. Microsoft i jego wewnętrzne studia powspierają mocniejsze podzespoły, reszta developerów najpierw poczeka na wyniki sprzedaży, a potem w zależności od nich przygotuje łatki lub nie. Możliwe, że zobaczymy błędne koło, w którym ludzie nie będą kupować mocniejszego Xboksa, bo ten nie będzie pokazywał większej mocy w większości gier, większość gier nie pokaże większej mocy, bo nie będzie klientów na nową konsolę.

źródło

  • Niemirovsky

    Coś niezbyt dużo się rozpisaliście. DF podało informacje o kilku grach, a wy przytoczyliście tylko o FM7 i GoW4. Pff…

  • Pit Haller

    A może ten wyścig na hasła o 4K to początek „starego dobrego” czyli czasów kiedy konsole wyróżniały się „lepszą grafiką” niż PC? Oby tak dalej. Jedno co mnie martwi to cykl życia generacji konsoli. Te umowne 5 lat to było coś pięknego…

    • Cykl życia był dłuższy, dochodził do dychy. Niestety tamte czasy już nie powrócą – zobacz, kiedyś multiplatformy były wyjątkami (Quake, NFS, Diablo) – zdecydowana większość gier na konsole była tylko na konsolach, zdecydowana większość gier na PC była tylko na PC.

  • Napisze jako gracz, który nie płynie nurtem modnej w Polsce PS4 tylko dlatego, że sąsiad/kumpel taką ma.
    Nie tak dawno po 4 latach grania na Wii U i PC doszedlem do wniosku, ze Xbox One S oferuje w końcu na tyle dobrą rozrywkę w niskiej cenie, że warto zainwestować te niecałe 1KPLN by miec kolejny, przyzwoity HW z bogatą już biblioteką gier multiplatformowych, bluray 4K, HDR i dobrymi eksluzywami.
    Co ciekawe informacja o XBox One X, czyli mocniejszym bracie S-ki utwierdziła mnie w tym zakupie.
    Tak naprawdę XoX moze stac sie atrakcyjną opcją dla ludzi, którzy grają na swoich wyśrubowanych PC-tach w gry dostępne również na XOne w cenie niższej niż „PC 4K”.
    Co więcej, jeśli dopracowanych gier bedzie przybywać – a z pewnością będzie, bo w którym kierunku ma iść rozwój gier jak nie rozdzielczości i ilość detali i efektów na ekranie – to właśnie Xbox One X może być, pomimo chwilowego braku zainteresowania – platformą dla wymagających graczy.
    Obserwujemy zresztą dziwne przywiązanie do statystyk, z których ma wynikać przewaga jednej platformy nad inną a tymczasem zapomina się o tym, że każdy ma indywidualne potrzeby i możliwości związane z domową rozrywką. Dzisiejsze pomieszanie generacji (Wii U, Xbox One, PS4, PS4slim, XboxoneS, Switch i w koncu XBoxOneX) powoduje, ze cokolwiek nie wybierzemy i tak nie do końca wiadomo co sie stanie za rok, dwa jeśli chodzi o granie konsolowe.
    Wracając do samego Xbox one X – myślę, ze rynek jednak potrzebuje kolejnego ‚celu’ wydajnosciowego, choć nie zawsze samo 4K i HDR bedą szły w parze z grywalnością…. Oby Microsoft wypuścił wystarczająco dużo argumentów w postaci dopracowanych gier, które przekonają do nowego klocka pod telewizor.
    W przeciwenstwie do ‚peryferyjnego’ w obszarze rozrywki VR – 4K i HDR powoli będą wchodzić pod strzechy, a wtedy szukanie urządzeń, które je wykorzystają będzie rosło.

    • Sęk w tym, że „sąsiad taką ma” to najlepszy powód do wyboru konkretnej konsoli. Jeden kupuje jedną grę, drugi drugą, obaj gracie we dwie. Przy polskich cenach gier to dobry układ.
      Problemem MS (co było doskonale widać na tegorocznym E3) jest brak naprawdę mocnych gier na wyłączność, w tym aspekcie PS radzi sobie lepiej. W idealnym świecie gracz kupuje dwie konsole w tej samej generacji, trzecią przenośną lub dodatkową (Wii U np), tylko czy to ma jakiś głębszy sens? Idealnym rozwiązaniem w tej chwili jest PS4 (albo PS4 Pro)+mocny PC. Zagrasz i w exy dla PS, i w exy dla X1+PC. Do tego jeszcze Switch i nie ma czasu na nudę.
      Dalej jednak uważam, że rozdzielczość nie powinna być głównym aspektem rozwoju gier. To już wolę próby z VR, przynajmniej firmy próbują innowacji w temacie wchodzenia w growe światy. Rozdzielczość to tylko kolejne piksele, bardziej napędza rynek telewizorów 4K.

    • Pamiętam początki Xone i Ps4. Wydawało się, że obie konsole są identyczne. Z czasem tytuły na nie były bardziej dopracowane. Spodziewam się czegoś podobnego w przypadku XOneX.
      Zresztą podchodze do tego tak. Wyobraźmy sobie Top Gear (w czasach świtenosci) i…. opisywanie tam samochódów tylko jedengo producenta. Toż to by było nudne….
      Podobnie z platformami – fajnie ze było/jest Wii U – pokazało inną rozrywkę, fajnie ze jest XboxOne /S, PS4/Slim/Pro i fajnie ze pojawi się mocny X. Do tego domowo-wypadowy Switch …. Nie ma platformy idealnej, wybieramy coś dla siebie i czerpiemy radochę, przymykając oko na braki.
      W X fajny jest pad, Gold czy wbudowany BR4K, Kazda platforma posiada swoje plusy. Szkoda, ze czasu coraz mniej…

    • Xytras

      Wychodzi na to, ze konsole kupujesz z pozycji golodupca… naprawde wybierasz sprzet by sharowac gierki z sasiadami? ;/

    • Tomasz

      „nurtem modnej w Polsce PS4 tylko dlatego, że sąsiad/kumpel taką ma”

      Pięknie zaszufladkowane. Osobiście kupiłem PS4 na początku 2015 i kierowałem się biblioteką gier, a nie popularnością platformy. Na XO interesowała mnie tylko Forza Horizon 3, a na PS4 TLoU, Uncharted, itd.

      Nawet jeśli ktoś kierował się przytoczonym przez Ciebie argumentem, jest on zasadny. Po pierwsza wymiana gier, a po drugie multiplayer.

    • Czolem. Nie twierdze, ze nie ma innych plusów dodatnich w PS4. Chodzi mi o dość często podnoszony argument „znajomy ma, wiec ja tez”. Nie zaprzeczysz chyba, ze takie podejscie jest rowniez widoczne w opiniach na temat wyboru platformy do gier. Jego zasadność zależy od sposobu grania.
      W moim akurat przypadku agrument pożyczania gier nie ma racji bytu. Raz ze jak gra mnie interesuje to po prostu w nią inwestuje, dwa że mało czasu i tak wymusza rezygnację z niektórych tytułów nawet ‚dla testów’
      Poza tym – może to kwestia wieku i trybu życia (rodzina, dzieciaki a nie student, gimnazjalista czy uczeń) – ale naprwadę kwestia ‚multiplayera’ ze znajomymi przy napiętym trybie życia praktycznie nie ma racji bytu. Umawianie się na granie ze znajomymi którzy mają dzieci i rodziny bywa trudne do zsynchronizowania i ten argument u mnie sie nie sprawdza.
      Dlatego akurat czy zagram w BF1 z kims z USA/Francji/Niemiec wtedy gdy akurat mam czas jest dla mnie cenniejsze, niz trudne do ustalenia terminy pasujące wszystkim ‚z tej samej platformy’.

      Owszem, fajnie móc pogadac, raz na jakis czas zagrac z kims znajomym, ale tak jak pisalem wyzej, w penwych sytuacjach to sie nie udaje.
      Jest pare exclusiwow na PS4 ktore mnie fascynują (Hoizon zero down dla przykladu) ale to nie znaczy, ze zrezygnuje z tych tworzonych na XOne.

  • kaszub

    Głupoty. Jak ktoś będzie miał kupić nową konsolę za cenę starej to pomimo, że „nie będzie korzystał”? z mocy obliczeniowej to i tak wybierze nową. Moc konsoli nie jest pod gry tylko pod VR. Art o Xbox ale i tak gdzieś udało się upchnąć badziewskie odniesienie do PS4 Pro. Napiszcie ludzie obiektywny i konkretny art o danej konsoli i tyle.